epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Lara! W tym jest właśnie problem- p.Ewa Gontarek,właścicielka przytuliska w Łomiankach ma takie właśnie podejście do adopcji! Można ją zrozumieć,ale trochę przesadza:-( Na takie ekstra domki i super ludzi,na dodatek blisko mieszkających- tak trudno trafić! Ta pani ma takie zasady i już- nie wydaje psa "byle gdzie i byle komu"! Ja mam inne zdanie,ale to ona zajmuje się psami i ma prawo działać,według swego uznania. Quote
__Lara Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 epe napisał(a):Lara! W tym jest właśnie problem- p.Ewa Gontarek,właścicielka przytuliska w Łomiankach ma takie właśnie podejście do adopcji! Można ją zrozumieć,ale trochę przesadza:-( Na takie ekstra domki i super ludzi,na dodatek blisko mieszkających- tak trudno trafić! Ta pani ma takie zasady i już- nie wydaje psa "byle gdzie i byle komu"! Ja mam inne zdanie,ale to ona zajmuje się psami i ma prawo działać,według swego uznania. Jeśli jest tak jak piszesz to masakra :( Quote
epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Ja go nawet ogłaszałam na różnych wątkach,nawet za granicę na wątku Dusje,ale Anetek nic nie wie,czy były zapytania o niego- bo do p.Ewy to w ogóle cud się dodzwonić:-( Wiem,że zajęta przy psach- ale wiadomo,dzwoniący zbyt długo nie będzie się fatygował- znajdzie sobie innego pieska! Gdyby w Warszawie znalazł się jakiś super domek- to pewnie byłoby łatwiej! Quote
Marcik Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Znalezienie mu domku w Warszawie graniczy z cudem. Poza tym jeszcze ktoś musi odbierać telefony a z tego, co zauważyłam, dodzwonienie się również graniczy z cudem. W takiej sytuacji jakiekolwiek ogłoszenia to kule w płot... Quote
Onaa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Czy to jest prywatne przytulisko czyli tej pani Ewy? I czy tam panują dobre warunki dla psów? Czy tam chodzą jacyś wolontariusze ? Jeśli tak trudno z adopcją, a szkoda, bo wiadomo że dom to dom , to może trzeba robić tak jak na innych wątkach, psa do hoteliku i wtedy szukać mu domu ? A czy są gdzieś jego zdjęcia oprócz 1-ej strony ? Aha - jeśli się wtrącam za bardzo to przepraszam. Quote
epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Na początku Anetek założyła maluchowi wątek,gdy był stróżem:angryy: na budowie w Warszawie! Przesiedział tam prawie całą zimę! Potem wyczytałam,że pies jest pod opieką Fundacji "Sfora"- i wtedy zaczęłam się głośno upominać,dlaczego jeszcze siedzi na tej budowie w okropnych warunkach-skoro jest pod opieką Fundacji:crazyeye: Niedługo potem Tosia wzięła go do przytuliska swojej mamy,czyli p.Gontarek,bo budowa się skończyła i pies został sam:placz: Następnie Tosia zaczęła usilnie prosić o szybkie znalezienie mu domu,bo się nie zgadzał ze szczeniakiem amstafa i mogło dojść do tragedii. A potem nastąpiła cisza - i trwa tak do teraz! Może należałoby rozmawiać z kimś ze "Sfory"? Quote
Onaa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 No to ja zupełnie nic nie rozumiem. To jak tu pomóc psu, jak w ogole słuch po nim zaginął i nikt nic nie wie o nim obecnie. Może psa trzeba ratować. Quote
epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Dogo! Nie trzeba ratować;) U p.Gontarek ma napewno dobrze,zwłaszcza po życiu jakie spędził na budowie o głodzie i chłodzie:-( Szkoda tylko,że pies,tak śliczny i mały,jak on nie może już grzać tyłeczka na swojej własnej kanapie:-( Przecież takie małe,puchate pieski szybko domki znajdują- może jednak coś się już kroi dla niego? Może Anetek zapyta co u małego słychać? Quote
Onaa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Epe napisałaś: "Następnie Tosia zaczęła usilnie prosić o szybkie znalezienie mu domu,bo się nie zgadzał ze szczeniakiem amstafa i mogło dojść do tragedii. A potem nastąpiła cisza - i trwa tak do teraz!" Więc wnioskuję, że nie wiadomo co się obecnie dzieje z pieskiem. A może być róźnie. A powinien piesek mieć już dawno własny dom bo jest śliczny ! Przyszłam na wątek bo zobaczyłam na początku wątku uroczą psią mordkę i przeczytałam jego smutną historię więc myślałam, że tu się jakaś pomoc dla psiaka organizuje, a tymczasem los tego pieska jest niewiadomy. Quote
anetek100 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 dobra juz jestem wiec co nie co napisze,w miare moich mozliwosci...co do telefonui odbierania go to Pabi Ewa raczej odbiera do trzeciego sygnalu,Tosia rzadziej.Co do pieska nie mam wiecej info jak tyle,ze peisek nadal jest w domku,przestal bac sie ludzi,juz podchodzi do tulenia i glaskania,jest wesoly.Co do wolontariuszy itp to Pani Ewa jej Mama i Tosia wszystkie zajmuja sie pieskami - Tosia pomaga mieszka na tej samej ulicy,co do ogolnych adopcji byl zastoj,najiwecej bylo w pazdzierniku tamtego roku.Teraz coraz wiecej pieskow znajduje domki i coraz dalej ale wlasnie te coraz dalej jest mocniej sprawdzane...ogloszenia trzeba robic bo Tosa rzadko jest na necie,wiec w sumie tylko ja teraz robie:(:(a ostatnio wlasnie z moich ogloszen psozla do adopcji sunia w typie labka - podobna,na 99procent pojdzie amstaff,poszedl takze huksy,duzy pies w typie malamuta,piesek z polamana miednica,posokowiec, wiec zaczyna cos sie pojaiwac na horyzooncie.Po prostu trzeba oglaszac i dawac numer na mame Tosi..ona jak mowie odbiera gorzej z Tosia.a ze czasami trudno sie doddzwonic do Pani ewy to moze nie wiem dlatego ze tez pracuje,ma stycznosc z klientami,wiec nie zawsze moze,ale raczej odbiera zawsze...piesek miewa sie super,niczego nie brakuje tym psiakom.spia wszystkie w domku,wiekszosc na lozku,maja jedzenie pice ciepelko wybieg takze naprawde nie mozna narzekac wcale.a ze chca jak najlepiej czasem wybierajac domek to dlatego ze pieskow jest mniej niz 30,do kazdego maja sentyment kochaja je,i chca oddac w jak najlepsze rece..w sumie tyle moge na razie powiedziec.przytulisko to jest takim wlasnie dt dla pieskow,one wszystkie sa tam kochane,zadbane,maja szczepienia,sterylki kastracje,sa traktowane na rowni,na serio bylam widzialam. aha moze zmienie tytul bo brzmi jakby piesek byl na ulicy i potrzebowal dt Quote
anetek100 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 aha co do asmtaffa ze znalazl dom to nic nie wiem wiem ze na 99 procent nie ze na pewniaka,ale moze ktos wie a ja jeszcze nie:evil_lol::lol:aha co do puchatka tez nie chodizlo o to ze sie nie moga dogadac,ale to kolejny samiec o to chodzilo,ze moze dochodzic do klotni,bo puchatek byl bojazliwy na poczatku,nieufny i po prostu chciano by znalazl spokojny domek chocby tymczasowy,ale teraz jest juz ok.amstaffik nie zaczepia nikogo,biegaja pieski razem:):) takze jesli chodzi o Nirka to raczej wiecej ogloszen robic by mozna i dawac numer na mame Tosi 501 147 350.bo do mnie nikt na maila nie napisal w sprawie psa ale bezposrednio do Pani Ewy dzwonili takze odbiera:):):) Quote
epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Dogo! Amstaf już domek znalazł- czytałam na jego wątku:lol: Więc teraz nasz puchaty ma wreszcie spokój:evil_lol: Szkoda tylko,że domku jeszcze nie ma:placz: Quote
anetek100 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 KURCZE SKACZA MI TE POSTY:(:(:(jakis spozniony mam ten zegar w kompie..sorki..wyjasnienie zatem w dwoch postach wstecz:):):):) Quote
anetek100 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 tzn tak oba te amstaffy to bracia.jednego wziela Wyjątek do siebie na dt,a drugi to ten od Tosi2.Nie wiem jeszcze jak z tamtym czy on zostanie na zawsze u Wyjątek,czy nie,w każdym razie amstaff od Tosi ma szanse na domek.aha i puchatek z amstaffem nie mieli zatargów,po prostu jak napsialam,Norek byl pieskiem bardzo bojazliwym i nieufnym wiec po prostu obawiano sie reakcji innych samcow,ale jak widac tzn ale jak slyszalam to jest wszystko ok.Amstaff chodfzi po pojutku z reszta,dogaduje sie z psami,nie ma w nim agresji,nie zaczeia,wiec nie dochodzi do bojek.takze jesli ktos by chcial wspomoc ogloszeniami bede wdzieczna. dalam na pierwsza strone link do ogloszen tzn z galeria Norka http://www.canis.org.pl/galeria/norek2009.htm i telefon jak cos na Tosi Mame 501 147 350. z gory dziekuje Quote
epe Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 To który to amstaf domek znalazł? Myślałam,że ten co się z Norkiem nie lubi?;) Quote
anetek100 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 na moje ogloszenia niestety nikt nie odpowiada na razie:(jesli ktos moglby pomoc mi porobic więcej....muszę też odnowić te co mam,bo ostatnio miesiąc temu jak nie dwa chyba robiłam żeby było łatwiej oto galeria i kontakt 501 147 350 http://www.canis.org.pl/galeria/norek2009.htm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.