Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 454
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też w podstawówce miałam spore nieprzyjemności jako miłośniczka zwierząt... Niestety w świecie dzieci ciężko jest być "innym" :roll:

Węgielkowi chyba faktycznie gorąco w domu ciepło, bo pije ogromne ilości wody.
Poza tym korzysta z każdej okazji żeby się wytarzać na dywanie :loveu:

Posted

Węgielek na swojej ulubionej wycieraczce :razz:
W boksie nie pił tak wiele, więc pewnie przyczyna leży w ciepełku chyba :roll:





Węgielek bardzo chętnie wychodzi na polko i nie ma też problemu z powrotem do domku ;)

Posted

Ale słodziutki i nawet kołnierz nie odbiera mu urody. Pewnie Węgielkowi faktycznie w domku za ciepło i dużo pije, a ja jak przeczytałam o Gacku to już wszystko zaczęłam widzieć w czarnych barwach.

Posted

ja jak przeczytałam o Gacku to już wszystko zaczęłam widzieć w czarnych barwach.

Wyslalam ponownie kandydature Węgielka do Fundacji. Zeby sie tylko zdecydowali, bo ich domy bardzo wszyscy cenimy. Nikt np. nie rezerwuje psa, a potem odwoluje decyzji, no chyba, ze to sprawy zyciowe, choroba.

Posted

Dziękujemy. Może Węgielkowi uda się u nas , a może tam. Te nieodpowiedzialne domy to faktycznie dobijają. Przecież jak my chcieliśmy uratować Amika od Krzyczek, bo to był wtedy jego rejon, a nie byliśmy pewni czy damy sobie radę z takim stadem, to przez miesiąc utrzymywaliśmy go u Murki , żeby wszystko przemyśleć i zorganizować, a nie decydują się, robią nadzieję, rezygnują, odwołują, co za ludzie.:shake: A Węgielek mam nadzieję powolutku gdzieś trafi, z obserwacji Murki to prawdziwy psi ideał, myślę, że tylko wiek niektórych zniechęca, ale jak na małego pieska to też jeszcze nie taki staruszek.

Posted

Ludzie działają pod wpływem impulsu i zamiast wszystko najpierw przemyśleć, to najpierw chwytają za słuchawkę i robią nadzieję a potem kombinują jak by się tu wycofać. Chyba tylu nagłych chorób, wyjazdów i innych niespodziewanych spraw jak tu na dogo, to jeszcze nigdzie nie widziałam :mad:

Posted

To prawda.Jeden z naszych profesorów zawsze się dziwił, że zachorowalność studentów w czasie sesji nie idzie w parze z ich śmiertelnością. Ja jak patrzę na te przypadki na dogo , to złośliwie myślę to samo. Ile tu wykrętów, byle się tylko wycofać.

Posted

Piękny Węgielek czeka na dom. Taki z prawdziwego znaczenia, kochający dom.
Ludzka pomysłowość w wymyślaniu powodów by nie dotrzymać słowa jest nieograniczona :roll:

Posted

Na razie Fundacja nie znalazla domu dla Węgielka, ale za to innym psiakom ze schroniska sie poszczesci np. suczce weterance z b. 62, która nazwalam Agatka. A ja sie nie poddaje i co jakis czas podrzucam watki Wegielka i Gacka z nowymi zdjeciami :wink: Trzymajcie Cioteczki kciuki, zeby sie psiaki spodobaly :modla:

Posted

A my chętnie zasponsorujemy ogłoszenie Węgielka w prasie, tylko chyba Murka najlepiej wie , z których ogłoszeń największy jest odzew. Zależy nam ,żeby Węgielek naprawdę dobrze trafił.

Posted

Rana po kastracji ładnie się zagoiła, więc zdjęłam kołnierz i Węgielek wrócił do boksu. Ale teraz Węgielek coś tam podlizuje :roll: Oczywiście szwy nie puściły, ale blizna nie wygląda załadnie. Na razie przemywam to riwanolem, ale jak nie będzie ustępować to podjedziemy do weta.

A tu Węgielek ze swoim kumplem - Pepe z Krężela




Posted

Murko może pewnie jestem czarnowidzem, ale może lepiej od razu sprawdzić czy Węgielek nie załapał gronkowca? Po zabiegu to zawsze jest większa taka możliwość. Czy doszła wpłata z zeszłego tygodnia, bo na naszej poczcie był napad i mogło się coś pokręcić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...