bumel Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 najwyższy czas na zmianę tytułu:-) napisałam do moda. Quote
szara wilczyca Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 wyszedł z kącika, żebym go pogłaskała... popłakałam się... to jest uczucie nie do opisania, kiedy widzę te jego jeszcze przestraszone oczy z wielkim znakiem zapytania czy aby na pewno może mi zaufać i spokojny, zadowolony pysk jak głaszczę ... wzruszyłam się. Nie myślałam, ze mnie tak mocno to za serducho złapie... kurcze blade.. Quote
agata51 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Gratuluję. Marta, przygotuj się - więcej takich chwil przed tobą. Quote
bumel Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 szara wilczyca napisał(a):wyszedł z kącika, żebym go pogłaskała... popłakałam się... to jest uczucie nie do opisania, kiedy widzę te jego jeszcze przestraszone oczy z wielkim znakiem zapytania czy aby na pewno może mi zaufać i spokojny, zadowolony pysk jak głaszczę ... wzruszyłam się. Nie myślałam, ze mnie tak mocno to za serducho złapie... kurcze blade.. Zuch chłopak! Fantastyczne wieści, i oby tak dalej! Quote
Piromanka Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 szara wilczyca napisał(a):wyszedł z kącika, żebym go pogłaskała... popłakałam się... to jest uczucie nie do opisania, kiedy widzę te jego jeszcze przestraszone oczy z wielkim znakiem zapytania czy aby na pewno może mi zaufać i spokojny, zadowolony pysk jak głaszczę ... wzruszyłam się. Nie myślałam, ze mnie tak mocno to za serducho złapie... kurcze blade.. A mnie wzruszył twój opis.... Kochany Brutusek... tak wspaniale trafił... Quote
agata51 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Nareszcie go widziałam! Spotkanie na spacerku - ja z wnusią, Marta z Brutusem. Brutus przecudny, ale wciąż lękliwy - nie było mowy o zadzierzgnięciu bliższej znajomości. Ale ja jestem cierpliwa - w końcu się zaprzyjaźnimy. Czasu trzeba. Z moim Mixerem było podobnie tylko jeszcze gorzej. Moje psy (i TŻ!) też już poznały Brutusa - mówią, że fajny gościu z niego. Quote
agata51 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Widuję go czasem na spacerkach. Jest coraz lepiej. Quote
szara wilczyca Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Cześć wszystkim, piszę w końcu po długiej nieobecności na forum, a i tak tylko dzięki Agacie, bo nas na spacerze przydybała i przypomniała o wątku, że mnie wyrzuty sumienia w końcu ruszyły,... a dziś przed chwilą znów sms od Magdy, więc to niechybnie znak, że czas najwyższy coś skrobnąć. A działo się u nas sporo, jak się zapewne domyślacie. Po pierwsze, Brutula zgodnie z prośbą przedadopcyjną z Azylu, wybrał sobie inne imię i zwie się Wilkiem Yerpenem, dla przyjaciół Yarpcio ;-) - Jeśli ktoś z was czytał Sapkowskiego, to donoszę , że i owszem imię wybrane na cześć nieustraszonego krasnoluda, bo do nieustraszonego Yarpen aspiruje i idzie mu całkiem nieźle ;P Po drugie i po kolejne: Yarpen zaszczepiony na wszystko co się dało, wyrobaczony :P, i przebadany wielokrotnie (wet obok i z przyjemnością wpadamy tam kilka razy w miesiącu, żeby się pokazać (Yarpen) i przyzwyczajać do innych ludzi (to ja oczywiście ;P ). Badania krwi wykazały, że chłopak jest zdrowy jak ryba i nie jeden młodszy pies mu może takich wyników pozazdrościć. Serce - jak dzwon. Natomiast jeśli chodzi układ trawienny to najprawdopodobniej misiek ma uczulenie pokarmowe na drób. Strasznie jestem z niego dumna, bo to pierwsza osoba w mojej rodzinie uczulona na cokolwiek ;-D. Kolejne: Jeśli chodzi o jedzenie to na początku eksperymentowałam z gotowaniem codziennym mięska z kaszą/ryżem etc., ale po ponad miesiącu poległam. Po pierwsze misiek cały czas miał problemy jelitowe i nic nie pomagało, a po drugie przyznam szczerze, że zapach gotowanego mięsa przyprawia mnie o mdłości - ja generalnie 'mięsna' specjalnie nie jestem. Od prawie miesiąca jest na suchej karmie na BRITcie, dostaje różne smaki i czasem owszem grymasi i robi biednego pieska, ale jak mu się oliwką poleje to szamie, aż mu się uszy trzęsą. Ponadto problemy jelitowe zniknęły :) Czasem znika również moje śniadanie, lub sucha bułka pozostawiona nieopatrznie na blacie w kuchni (skubaniec jest wysoki), ale to już tylko moja wina - Trzeba było jeść, a nie herbatę sobie przygotowywać. Wiadomo, kto pierwszy ten lepszy ;-) Spanie: Ulubione miejsca do spania na chwilę obecną to garderoba. Generalnie garderoba należy do Yarpena, czasem pozwala mi coś z niej wyciągnąć do ubrania, ale jak za często wchodzę to jest wyraźnie niezadowolony, to jego garderoba i już. Drugie ulubione miejsce do spania to przy biurku, najlepiej blokując łapami kółka od fotela, żebym przypadkiem nie robiła sobie przerwy w pracy. .... cdn. Quote
bumel Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 szara wilczyca napisał(a): .... cdn. prosimy o c.d... koniecznie! Super się czyta wieści o Niuńku... i na pewno przekażę je Agnieszce, ucieszy się:) Quote
pumcia02 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ale czad! dalas mu na prawde szanse na godne zycie!!! jak chodzenie na smyczy? boi sie jeszcze czegos na spacerach? Quote
Bonsai Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Ale fajne wieści. :) Czekamy na c.d. oraz fotki szczęśliwego Yarpena. :loveu: Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Po dłuuuuugiej nieobecności dawno obiecane fotki :-) Rozdział 1. Yarpen (jeszcze Brutus) pakuje swój dobytek, żegna się z ciociami z Azylu i wyrusza w nieznane... zd1 zd2 zd3 Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Rozdział 2. "Nic nie kumam, posiedzę w kąciku to mi może krzywdy nie zrobią" zd2.1 zd2.2 Zd.2.3 Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Rozdział 3. Lonżowanie - czyli nauka 'leżenia' na smyczy Zd3.1 Zd3.2 Zd3.3 Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Rozdział 4. Lonżowanie, Nowe znajomości.... "Kurcze, to kudłate to chyba samica jest :???? ...." zd4.1 Zd4.2 Zd4.3 Znikam z tego zdjęcia.... Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Rozdział 5. "W sumie to nawet jest znośnie, żarcie dostaję, na spacery chodzę, .... tylko ta blondyna tu się ciągle kręci i mi żarcie podbiera " Zd5.1 Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 6. "Nie jest źle,... no naprawdę nie jest źle...kurcze blade" Zd6.1 Zd6.2 Zd6.3 Zd6.3 Życie jest piękne.... ... Quote
siekowa Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Oj poprawiłaś mi humor tymi fotkami. :loveu::loveu::loveu: Bardzo się poszczęściło naszemu azylowemu strachulcowi :) Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Jeszcze kilka fotek... "No ja rozumiem, że jest kryzys,.... ale parówka????????" Quote
szara wilczyca Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 W pracy... .....i po pracy "Czego znowu chcesz? Ile razy mam powtarzać, że garderoba jest moja..." Quote
pumcia02 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 metamorfoza Brutusa... Teraz niech wszyscy, którzy się nad nim zastanawiali, niech żałują, że go nie adoptowali!!! :) Quote
Piromanka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Dla takich chwil i takich zdjęć warto żyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.