AgusiaP Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 yuki napisał(a):Kurcze miałam porobić ogłoszenia, ale nie doczytałam na czyj kontakt i nie wiem gdzie jest tekst do ogłoszeń :oops: Yuki Lara obiecała, że wykombinuje jakiś tekst do ogłoszeń. Quote
koosiek Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 KONTAKT: tel.: 501 258 303 mail: [email protected] Quote
bumel Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Koosiek, sama Mariolka pisała na wątku, że bywa b. rzadko w azylu i żeby nie dawać na nią namiarów. Dostałam priva, w czym mogę aktualnie pomóc? Quote
taubi Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Kontakt w sprawie adopcji lub pomocy w oswajaniu Dusi: [email protected] tel: 500-493-942 [email protected] tel: 501-258-303 PROSZE O POPRAWIENIE W PIERWSZYM POSCIE NA: KONTAKT: tel.: 501 258 303 mail: [email protected] Quote
AgusiaP Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 [quote name='agusiazet'] Czy z Psiego Anioła mozna psa wyciągnąć bez problemu, czy robią trudności, czy jest tutaj ktoś kto ew. mógłby się tym zająć? Taubi czy ty masz może takie możliwości???:p Quote
taubi Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Ok to zaczynamy; Dusia jest suczką ktorej trzeba poswięcic duzo czasu, ma zaufanie do osob ktore zna, ma swojego przyjaciela w boksie. Dusia nie nadaje sie do domu z ogrodem poniewaz przeskakuje ogrodzenie, moim zdaniem nie ma co jej brac do hotelu bo to tylko zbedne wydawanie pieniedzy, warunki w jakich jest sa bardzo dobre, jej bardziej przydalby sie DT na cywilizacjie, co bedzie trudne. Quote
agusiazet Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 taubi napisał(a):Ok to zaczynamy; Dusia jest suczką ktorej trzeba poswięcic duzo czasu, ma zaufanie do osob ktore zna, ma swojego przyjaciela w boksie. Dusia nie nadaje sie do domu z ogrodem poniewaz przeskakuje ogrodzenie, moim zdaniem nie ma co jej brac do hotelu bo to tylko zbedne wydawanie pieniedzy, warunki w jakich jest sa bardzo dobre, jej bardziej przydalby sie DT na cywilizacjie, co bedzie trudne. Z tego rozumiem, nie ma potrzeby jej wyciągania ze schroniska i potrzebny jest tylko DS lub ew. DT, oba chętne do wytężonej pracy z suczką Quote
taubi Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Jak najbardziej osoby do przyjezdzania i uczenia zaufania do innych ludzi no i DS lub ew. DT jak najbardziej Quote
Olga7 Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 olga7 napisał(a):Odwiedzam dziś także Dusię -śliczną panienkę i podnoszę wątek . Szukamy nadal funduszy na hotelik czy dt dla suni. Przypomnialam sobie z tamtych rozmów tel. o Dusi ,ze sunia chyba zle /nerwowo/ reaguje na wszelkie pojazdy mechaniczne- obszczekuje rowery ,motory,czy auta w ruchu . Ma widocznie uraz do jeżdżących pojazdów .Byc może to zachowanie od tamtego roku już zmienilo się na lepsze - jeśli tak-to skoryguję oczywiście. Ta informacja może byc istotna w przypadku nowego domu Dusi chyba.Jesli jest aktualna-oczywiście. Quote
__Lara Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 AgusiaP napisał(a):Yuki Lara obiecała, że wykombinuje jakiś tekst do ogłoszeń. przepraszam, że nie napisałam, dziś wieczorem max. będzie! Dogo mnie nie wpuszczało :( Quote
AlinaS Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Ja myślę że w domu zachowanie suczki może być inne tzn lepsze. Był u mnie np Dżok który w schronisku był bardzo wycofany a w domu bez mała od pierwszej cghwili był przytulakiem Był i jest również Aguś z nim było0 gorzej potrzeba było dużo czasu ok pół toku żeby się dogadać z psem bł wylękniony okrutnie a teraz bez mała pies obronny poszczeka na każdego obcego. Pamiętajcie że do kazdego psa trzeba podejść indywidualnie Quote
__Lara Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Skleciłam taki tekst: Dusia – psi charakter schowany w maleńkim sercu Zranione serce długo krwawi zanim się zabliźni. Serce Dusi też krwawi, bo ktoś w nie-piękny dla niej dzień skazał sunię na rozpacz samotności. Nie wiemy czy to było w wielkim mieście czy w głuchym lesie, jednak piętno opuszczenia i odrzucenia skazało sunię na niekrótki pobyt w schronisku. W oczach psa widać zwierciadło jego duszy – oczy Dusi chcą być wreszcie przez kogoś zauważone i pokochane z całą resztą jej psiego, niewielkiego ciałka. Pod warstwą jasnych, miękkich pasm futerka schowała cały swój psi charakter, zostawiając na zewnątrz to, na czym jej nie zależy – strach. To, czym może obdarować przyszłego właściciela, tak cennie przez nią strzeżone, musi błyszczeć niczym bursztyn na słońcu. Wystarczy złamać granicę odrobiną troski i czułości. Dusia nie czuje lęku wobec innych psów, jest wobec nich spokojna. Czuje lęk wobec tych, którzy przypominają jej zranienia, w tym największe – zranienie odrzucenia. Czy w tych ciemnych jak węgielki oczach dojrzysz Dusię wesołą i merdającą ogonkiem zależy od Ciebie i Twej bezinteresownej troski o jej los. Serce Dusi jest zapewne wielkie, mimo że fizycznie małe. Potrzebuje czasu, a przede wszystkim atencji człowieka – jego wyrozumiałości, otwartości na wszelkie możliwe trudności, zrozumienia. Gdy serce woła o pomoc to trudno odmówić. Nie pozwól, by serce Dusi musiało ciągle krzyczeć i pozostawało nieusłyszane. Quote
yuki Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Lara piękny tekst :) Jutro , biorę się za ogłoszenia w pracy . Quote
soboz4 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Nie obraź się Laro, dla mnie ten tekst jest śliczny, ale za mało czytelny by ktoś się zainteresował sunią do adopcji, ja osobiście preferuję jaśniejsze opisy, to zbyt literackie jak dla mnie. Osoba adoptująca Dusią musi być świadoma jej lęków. bo inaczej ją odda po paru dniach. Gdyby jakiś psiarz z doświadczeniem się nią zajął, nie sporadycznie, tylko w sposób ciągły... Strach na pewno pozostanie jej do końca życia, ale żeby przynajmniej w mieszkaniu czuła się bezpieczna. Quote
koosiek Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='soboz4'] Osoba adoptująca Dusią musi być świadoma jej lęków. bo inaczej ją odda po paru dniach. [/QUOTE] Jedna uwaga - osoba, która adoptuje Dusię, będzie świadoma jej lęków, bo zostanie o tym uświadomiona w czasie rozmowy przedadopcyjnej. O to nie musicie się bać, Dusia z azylu nie zostanie wydana do pierwszego lepszego domu :) Quote
__Lara Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='koosiek']Jedna uwaga - osoba, która adoptuje Dusię, będzie świadoma jej lęków, bo zostanie o tym uświadomiona w czasie rozmowy przedadopcyjnej. O to nie musicie się bać, Dusia z azylu nie zostanie wydana do pierwszego lepszego domu :)[/QUOTE] O to mi właśnie chodzi. Opis ma tylko przyciągnąć uwagę. I tak jeśli ktoś się Dusią poważnie zainteresuje to zadzwoni i wtedy dowie się wszystkiego. Zapewniam Cię soboz, że jak napiszesz wprost, że pies jest zalękniony, to nikt nie zadzwoni. Quote
haliza Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Oby jak najszybciej mogła uwolnić się od tego panicznego strachu :shake:(chociaż troszkę ....) Quote
AgusiaP Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 :loveu:Lara wielkie dzięki za ten przepiękny tekst dla Dusieńki . Quote
taubi Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Mam nowe zdjecia Dusi z dzisiejszego spaceru w nocy wrzuce je na dogo Quote
soboz4 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Dusia jest przepiękna suczynką, musiał ją ktoś bardzo skrzywdzić, że tak się zachowuje. Oczy ma takie mądre, a te pędzelki na końcach uszów, skończona piękność! Bardzo lubię takie kudłate pyszczki! Gdybym była już na emeryturze, ale jeszcze kilkanaście lat przede mną... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.