gagucia Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Na codzień rezyduję na forum.miau ale temu maluchowi też należy się gdzieś wątek. Chociaż wiem że tak jak na miau Wy też macie przepełnienia i tragedię na co dzień. Historia wygląda tak: Przedwczoraj wieczorem SM przywiozła "nieszczęście" do lecznicy, w której fotografuję koty do adopcji. To mały gabinet weterynaryjny w Marysinie. Nieszczęście zostało potrącone przez samochód, dostało mocno w głowę. W lecznicy otrzymało niezbędną pomoc weterynaryjną. Do wczoraj słyszałam tylko, że nic z niej - bo to sunia - nie będzie, że nie wiadomo, że jest nieprzytomna. Zrobiłam jej jednak tak na wszelki wypadek fotkę. Dzisiaj szczeniątko odzyskało przytomność i pokazało, że chce żyć..więc dostałam telefon z gabineu, że prawdopodobnie będzie żyło. Niestety z braku innych opcji, kiedy tylko stan będzie stabilny zostanie odwiezione do schroniska. :-( Narazie leży w króliczej klatce, w gabinecie i dochodzi do siebie. Nie szukam właściciela, bo chyba już lepiej mu będzie w schronie. Co to za właściciel, który na to pozwala. Sunia była potwornie brudna, zapchlona i śmierdząca. Widać że z meliny tudzież nie wiadomo czego.. Mała jest beżowa, ok 1,5 miesięczna, na pierwszy rzut oka szorstkowłosowato kundlowata (przyznaję że kompletnie nie znam się na psach..). W jej sprawie można zadzwonić do lecznicy i porozmawiać o leczeniu, rokowaniach, wieku..o wszystkim. Nie ma miejsca na szczeniora w tym gabinecie. Niestety. P Doktor mówi, że "powypadek" pewnie posiedzi ok tygodnia i będzie zmuszona go odwieźć. W lecznicy jest stado bezdomnych - i nie tylko kotów. Kontakt do lecznicy: Tel: (022)812 02 65 w godzinach 15 - 20 lub w sob. 18 - 20. Moje gg: 2627159 Pomogę psiaka dowieźć w razie potrzeby. Za chwilę fotka. Quote
malagos Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 o Boziulko... Takie małe i tak juz cierpi.... Quote
gagucia Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Sunia je, siusia, kupka na zawolanie. Oprócz tego leży w klatce i się nie rusza. Wygląda na to że jest w strasznym szoku. Potwornie się boi. Nie ma 1,5 z 3 miesiące - źle zapisałam.. Quote
auraa Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 czy miała robione badania? cy wiadomo co jej jest? Quote
gagucia Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Sunia jest pod opieką weterynarza. Nie nie miała robionej tomografii głowy jeżeli chodzi o badania dotyczące urazów. Dodam, że za sunię nikt nie płaci Wiadomo co jej jest - jest poobijana po wypadku samochodowym. A chyba przede wszystkim przestraszona. Gmina w takim wypadku zaleca na ogół uśpienie - nikt nie będzie refundował badań specjalistycznych badań w różnych klinikach bezdomnemu psiakowi. Ma szczęście bo wylądowała dzięki ogarniętym Strażnikom nie na Paluchu tylko tu. Tam pewnie nikt by się nie przejął tym, że sunia wyła w niebo głosy tylko stwierdził, że trzeba uśpić by skrócić męczarnię. Tu dostała środki uspokajające na kilka dni - była w takim szoku. Jest pieskiem bezdomnym, dalej żyje i ma się coraz lepiej więc raczej nikt nie będzie z nią jeździł na tomografię ani usg. Nie dopytywałam jakie badania miała robione. Jeżeli nic sie nie będzie działo ze zdrowiem suni to pojedzie do schronu..niestety. Bardzo proszę - gdyby znalazł się ktoś zainteresowany zabraniem suńki to proszę o kontakt z lecznicą. Tam na pewno P Doktor, która się nią zajmuje udzieli wyczerpujących informacji. Oczywiście koszta kontynuacji leczenia w tej lecznicy, szczepień itd itp będą jak najmniejsze - tak niskie jak tylko się da. Quote
gagucia Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 zrobiłam jeszcze kilka ogłoszeń. strasznie mi przykro że nie może szukać domu z lecznicy ale nawet nie ma jej gdzie umieścić kiedy zacznie chcieć się poruszać.. Quote
auraa Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 zciągnę ciotki! Jakiej wielkości jest ta sunia? Będzie raczej mała czy duża? Quote
elmira Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Boże, co za bida. Przeżyła wypadek i jeszcze trafi do schronu. Popytam, może ktoś przygarnie małą. Roześlę link, gdzie się da. Niestety tylko tyle mogę:shake: Quote
GrubbaRybba Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Serce pęka. :placz: Ile czasu ma sunia? Kiedy ma trafić do schroniska? Quote
Soema Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Żadnego DT nie ma?:placz: można by zrobić jakąś składkę, bazarek, etc... Żeby opłacić jej leczenie. Ja się na tym nie znam za dobrze, ale mogę jakoś pomóc. Ale wsio tylko nie schron :shake: Quote
auraa Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Jeśli dogo jej nie pomoże to chyba trafi. Kto mieszka w tamtych okolicach? trzeba się dowiedzieć osobiście lub dzwonić. Dziewczyny prześlijcie wiadomość dalej ja już się spóźniam do pracy:cool3: Quote
Neigh Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Pojęcia nie mam kto jest z okolic......Ze znanych mi dt wszystkie przeżywają oblężenie. Jeśli pies normalnie je i się wypróżnia, to nie może być jakiejś wewnętrznej tragedii. Dobrze by było zobaczyć jak się mała porusza........ Zawsze większe szanse na dom. Quote
mru Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 ooooh nie no kolejna bida :( taka mała... musi się cos znaleźć! przeciez ona w schronie to :shake: Quote
Zmysł Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 biedna mała:-( na razie mogę tylko podnieść:-( Quote
Ulka18 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Moze udaloby sie znalezc dom od razu z lecznicy. Tylko przydalyby sie dobre zdjecia, moze da sie Malutka wziac na rece i pstryknac kilka fotek? Quote
supergoga Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 A jeszcze kto będąc w pobliżu może zajść do suni, zobaczyć czy chodzi, jak się porusza. To może być ważne. Quote
elmira Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Podnoszę Małą. Tydzień to bardzo mało na znalezienie domu. Quote
GrubbaRybba Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Cioteczki, trzeba coś zadziałać. Czy ktoś dzwonił do lecznicy? Czy ktoś wie, w jakim stanie jest teraz sunia? Czy je sama, czy się wypróżnia, czy wstaje i chodzi? Czy w razie potrzeby mogłaby siedzieć 9 godzin sama w domu? Czy wymaga ciąglej opieki? Czy macie jakiś pomysł na dt? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.