Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wątek ten jest kontynuacją poprzedniego założonego przez dariaa

27 września dariaa założyła wątek http://www.dogomania.pl/forum/f28/dramat-kostka-o-pomste-do-nieba-brzeg-wroclaw-opole-121524/, porozsyłała wieści do osób opola, wrocławia i okolic i dzięki temu dowiedziałam się psiaku

Długo nie odwiedzałam miejsckiego przytuliska....za długo.... aż mam wyrzuty. Wszystkiepsy chude...ale jeden to już przesada. Kostkowi widać wszystko na wierzchu, właściwie jest samym szkieletem ze skórą i garstką nadziei, bo mimo bólu nie przestaje się cieszyć. Kostek jest chory. tak stwierdził wet: "on ma coś z jelitami" ale CO pytam! nie miał robionych badań...wygląda na jakiegoś nowotwora jelit, piesek wypróżnia się krwią....boli go więc chyba nie je, bynajmniej nie dużo. Nie leczą go, nie robią nic...czekają aż ktoś "problem" zabierze! ale kto? kto weźmie takiego Kostka? A im na ręke że on tam jest... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. A on cierpi. Wydaje mi się że dla niego humanitarniejsze byłoby już uśpienie niż trzymanie na siłę i nieleczenie. Kostek ma ok 10 lat, jest w typie doga niemieckiego, ale niższy. Rudej maści z białymi centkowanymi łapkami. Ma pogryzioną, zaniedbaną łapę, może dojść do zakażenia...ale cóż. Co robić?? Podkreślam...to przytulisko nie przyjmuje wolontariatu, wiec moje działanie jest ograniczone. Nie mogę go wziąć nawet na tymczas, mam już 4 psy ( i nie tylko psy). Co robić?? : placz:


29 września razem z maksiorkiem pojechałyśmy po psiaka i przywiozłyśmy do Opola. Tak wyglądał w przytulisku:







Kostek (trzeba by mu zmienić imię) jest już zabrany z przytuliska. Wygląda tragicznie, jest przeraźliwie chudy, ale o dziwo! czuje się dobrze. Jest żywy, żwawy, wesoły, kontaktowy. Załatwia się normalnie. Nie wygląda, żeby go coś bolało. Ma apetyt ogromny. Na łapie małe otarcie.

Z psiakiem pojechałyśmy od razu do weta u nas. Powiedział, że ze względu na jego ogólną kondycję (nie licząc zagłodzenia) pies wygląda dobrze i że odłożymy jakiekolwiek ewentualne badania na później. Teraz będziemy próbować go odkarmić, czyli 3 razy dziennie małe porcje jedzenia. Jeśli nie będzie widać poprawy, to wtedy będziemy myśleć co dalej.
Jeśli okaże się, że pies jest "zwyczajnie" zagłodzony to jest to ... no po prostu brak słow wtedy na to przytulisko. Ja wiem, że psy mogą źle znosić pobyt w schronisku i stres robi swoje, ale nie do takiego stopnia...od 8 lat pomagam w schronisku w Opolu i nigdy nie widziałam psa, który ze stresu wyglądał na zagłodzonego.

Psiak jest przemiły i przekochany. Przytula się jak miś. W aucie bardzo grzecznie jechał, musiał podróżować nie raz. Bardzo się ożywił , kiedy wjechałyśmy do Opola. Ma ok. 6-7 lat, więc nie jest taki stary. Waży ok. 17 kg....a jest wielkości, no ja wiem? może boksera? może ciut mniejszy.
Psiak jest teraz w bezpicznym miejscu, gdzie będzie miał opiekę weterynaryjną, odpowiednie jedzenie i spacery. Nie ma mowy już o żadnym łańcuchu, mieszka w boksie z wybiegiem, ma dach nad głową. Ale to nie jest dom...więc dla niego też jak najbardziej szukamy domu tymczasowego.
Najpierw trzeba skupić się na odkarmieniu go. Myślę, że na razie będziemy karmić go puszkami i jedzeniem gotowany, bez suchej karmy, bo on wciąga jedzenie jak odkurzacz, bez gryzienia. Mogę kupić mu lepsze puszki niż TIPy albo Chappi (np. Bewidogi), ale to są już spore koszty (puszka kosztuje między 7 a 8 zł, a on by musiał tak z 2 dziennie zjeść).
Ja za kilka dni postaram się wystawić bazarki, ale gdyby ktoś chciał dorzucić grosik dla psiaka - to bardzo proszę. Jeśli będzie trzeba zrobić mu badania, to wtedy pieniążki już na pewno będą potrzebne.


to są zdjęcia z 2 października:







Psiak dostał nowe imię - Sajfer. Obecnie wygląda już znacznie lepiej. Od holenderskiej fundacji Vagabond Pets, która nam pomaga, dostał 15 puszek Belcando i Bewidogów. Oprócz tego dostaje suchą karmę z jagnięciną i ryżem (gdzie niegdzie na skórze ma czarna plamki, które są prawdopodobnie wynikiem uczulenia).
Wczoraj niestety w kale pojawiło się trochę krwi. Dziś już było w porządku, ale za dwa dni zrobimy badania krwi i kału.

Sajfer przebywa pod opieką Fundacji Fioletowy Pies
gdyby ktoś chciał i mógł wspomóc wyżywienie i badania Sajfera to bardzo prosimy o wpłaty na konto:

[SIZE="4"]Fundacja Fioletowy Pies
LUKAS BANK S.A.
96 1940 1076 3046 8481 0000 0000
z dopiskiem "darowizna na Sajfera od (nick)"


[SIZE="4"]08.11

28.10 Sajfer miał zrobione badania krwi. Wyniki ma wszystkie w normie. Wygląda więc na to, że problemem są zaburzenia w funkcjonowaniu jelit. Na początek trzeba mu podać antybiotyk i encorton (dostaje od dzisiaj), ale co najważniejsze powinien być na diecie (sucha karma weterynaryjna --> np. Intestinal albo Sensitivity). Jeśli to nie pomoże to wtedy trzeba będzie zrobić dalsze badania.
Karma taka jest niestety droga, więc tym bardziej prosimy o pomoc finansową dla Sajfera

----------------------------------------------------------------------
rozliczenie:
na dzień 10.01.09

wpłaty na konto:
50 (EWUB)
10 (gonia 66)
25 (Majku)
100 (agagumi)

z bazarku:
20 zł

wydane:
225 zł (na karmę)
225 zł (na karmę)

razem:
- 245

  • Replies 310
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ecci ja niestety nie ma za bardzo jak regularnie odwiedzać przytuliska. Chciałabym tam się wybrać jeszcze raz, zobaczyć jak psy się mają, ale to będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości.
A Ty tam bywasz??

Posted

Madziek napisał(a):
Ecci ja niestety nie ma za bardzo jak regularnie odwiedzać przytuliska. Chciałabym tam się wybrać jeszcze raz, zobaczyć jak psy się mają, ale to będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości.
A Ty tam bywasz??

właśnie oto chodzi, że na własnych nogach tam nie dojdę:shake: ale muszę się wybrac koniecznie w niedalekiej przyszłości, ale to jak w końcu będę miała auto...

Basiu- niestety tak...

Posted

Isadora dzięki za banerki :)

Sajfer był dziś u weta na badaniach - jutro będą wyniki.
U weterynarza był bardzo grzeczny, trochę się kręcił, ale nie miał większych obiekcji przy pobieraniu krwi :)
Niestety uparł się i nie chciał wejść na wagę, więc nie zważyłam go

PS dziękuję bardzo bardzo maksiorkowi za niezawodną pomoc!

Posted

No to ja poprawię,bo niedługo doopka mu tak urośnie,że nie damy rady go podrzucać.Mam nadzieję że do tego czasu znajdzie domek i nie będziemy musiały go "dźwigać":evil_lol:

Posted

Ładnie to tak psami rzucać :mad:

Wyniki badań Sajfer ma wszystkie w normie. Wygląda więc na to, że problemem są zaburzenia w funkcjonowaniu jelit. Na początek trzeba mu podać antybiotyk i encorton, ale co najważniejsze powinien być na diecie (sucha karma weterynaryjna --> np. Intestinal albo Sensitivity). Jeśli to nie pomoże to wtedy trzeba będzie zrobić dalsze badania.

Jutro zobaczę czy mamy w zapasie odpowidnią dla niego karmę. Jeśli nie to trzeba będzie mu kipić ,ale to dużo kosztuje, a w Fundacji w szybkim tempie ubywa pineniążków, więc bardzo proszę o wsparcie...

Posted

ecci napisał(a):
kasa, kasa, kasa...po 10 postaram się coś wpałacic, dobrze że wyniki w normie:multi:dziękuję Madziek za takie wiadomości:loveu:


dzięki ecci :loveu:

ja wiem, że kasa i kasa.... ale tak to jest, że bez kasy nie zawsze da się pomóc. A teraz jeszcze mamy pod opieką bardzo chore szczeniaki. Zostawiłam (czyt. Fioletowy Pies) dziś w lecznicy prawie 140 zł. Za chwilę na prawdę zacznie brakować pieniążków.

Na szczęście dla Sajfera znalazłsię 5 kilowy worek Royala Sensitivty Control, więc na razie ma co jeść. Ale obawiam się, że na długo to nie starczy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...