Weronia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Interwencja inspektorów Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance oraz poznańskiej policji Skandaliczne warunki w hodowli rasowych psów!!!! Prawie 30 rasowych psów, w większości z rodowodami, 12 papug, w tym dwie chronione gatunkowo, kot i jeż trzymanych było w skandalicznych warunkach w dwóch domach jednorodzinnych w Poznaniu. Zwierzęta żyły we własnych odchodach i małych klatkach. Niektóre z nich są bardzo ciężko chore. Wszystkie zwierzęta w asyście policji zabrali inspektorzy z Pogotowia i Straży dla Zwierząt. Wśród więzionych zwierząt był także kot oraz jeż. Kobieta, która prowadziła hodowlę rażąco łamała przepisy ustawy o ochronie zwierząt. Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance otrzymało anonimową informację o hodowli psów Zuzanny D. w której zwierzęta utrzymywane miały być w skandalicznych warunkach. Osoba zgłaszająca prosiła o szybką interwencję. W niedzielę wieczorem udano się na miejsce w celu weryfikacji zgłoszenia. Interwencja odbywała się w asyście funkcjonariuszy policji z Komendy Miejskiej Policji Nowe Miasto z Poznania. Po wejściu na teren posesji okazało się, że w hodowli znajduje się ok. 25 psów różnych ras. Psy utrzymywane są w ogrodzie, w domu: w klatkach oraz na uwięzi. We wszystkich tych miejscach były sterty odchodów świadczące o tym, że nikt tam nie sprzątał co najmniej od roku. Często nieczystości te tworzyły zbitą, kilku lub kilkunastocentymetrową warstwę, po której chodziły zwierzęta. Psy były zaniedbane, brudne, zapchlone, w złym stanie. Pod adresem zamieszkania właścicielki psów tj. ul. Laskowskiego w Poznaniu znaleziono kolejne zwierzęta. Zabrano psy ras: Cavalier King Charles Spaniel chihuahua York West Owczarek szkocki, długowłosy Collie oraz jeża, kota i 12 papug. Z wszystkich wyżej wymienionych powodów (skandaliczne warunki bytowe, brak wody, brak odpowiedniego pokarmu, w przypadku większości psów również brak dostępu do światła dziennego i ograniczenie ruchu) oraz braku odpowiedniej opieki ze strony właścicielki zwierząt (brak prowadzenia jakichkolwiek zabiegów pielęgnacyjno-higienicznych) wszystkie psy wykazywały odstępstwa od prawidłowego stanu zdrowia. Lekarze stwierdzili, że okrywa włosowa znajduje się najczęściej w złym stanie, jest zanieczyszczona kałem i moczem. U niektórych zwierząt występują bardzo zaawansowane zmiany skórne sugerujące świerzb lub grzybicę. Wszystkie psy były zaatakowane przez pchły. Niektóre miały zapalenie spojówek, uszu oraz zły stan uzębienia i przerośnięte pazury utrudniające chodzenie. Dwa psy były mocno wychudzone. Papugi również były niedożywione i żyły w skandalicznych warunkach. Opiekunka hodowli nie przedstawiła książeczek zdrowia ani dowodów na odrobaczanie czy szczepienia przeciw wściekliźnie mimo kilkakrotnych próśb. Ponadto dopuszczała do kolejnych kryć i rozmnażła swoje psy. Umieszczała także ogłoszenia w Internecie o sprzedaży psów. Z powyższego wynika jasno, że właścicielka nastawiona jest wyłącznie na korzyści finansowe ze sprzedaży szczeniąt nie dbając zupełnie o nie. Jej sposób postępowania prowadzi tylko do rozprzestrzeniania się chorób oraz powodował cierpienie tych zwierząt. Wszystkie wyżej wymienione uwagi świadczą o złamaniu przez panią Zuzannę D., przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997 r. W związku z powyższymi faktami na postawie art. 7.3 w związku z art. 6.2 Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997 r. Zuzannie D. odebrano 26 psów (list psów poniżej), 1 kota, 12 papug. Nasza organizacja wniosła także do Prezydenta Poznania o wydanie decyzji administracyjnej w przedmiocie czasowego pozbawienia praw własności do zwierząt Zuzanny D. Dalsze przebywanie w tym miejscu spowodowałoby ich cierpienie choroby oraz groziło ich śmiercią. Obecnie psy są pod opieką kilku lekarzy weterynarii w dyspozycji czasowej Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance i są leczone na koszt tej organizacji. Leczenie i utrzymanie jest bardzo kosztowne. Postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami prowadzi Komenda Miejska Policji Nowe Miasto w Poznaniu. Każdy kto chciałby pomóc naszej organizacji w utrzymaniu zwierząt zabieranych z interwencji (jest ich dziennie od kilku do kilkunastu w całej Polsce), w ich transporcie, żywieniu i leczeniu proszony jest kontakt telefoniczny, mailowy lub wpłaty na konto Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance Pl. Pocztowy 4/6 64-980 Trzcianka Bank Spółdzielczy o/Trzcianka nr konta: 90 8951 0009 5500 7807 2000 0010 Grzegorz Bielawski Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance tel. 512 100 550 lub [email protected] zdjęcia z interwencji: pies ciągnięty przez Zuzannę D. dusi się: na górze mieszkały ptaki. na dole, pod własnymi ochodami i odchodami ptaków- jeż. Link do filmu z interwencji na wrzucie!!!!!! : Wrzuta.pl - film_poznan http://80.48.166.120/film_poznan.avi Wpłaty: Sylwia R. (cavisiowe forum - pomoc) 1000 zł Quote
Weronia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 ciekawe który pies miał przyjemnośc mieszkać w tej budzie?? west. Już bezpieczny. przygotowywane do transportu pieski: Quote
Weronia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Na Świerczewie nie było inaczej: już bezpieczne szczeniaki: yorki, które były w gorszym stanie, Zuzanna D. ukryła w piwnicy. Stężenie amoniaku było niesamowite. Nie dalo się oddychać, potwornie szczypało w oczy. Quote
Lionees Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Chyba powielił się wątek.Kilka dni temu założony był o tej samej pseudohodowli."POZNAŃ!!!Spójrzcie na to!!!"-założyła MonikaP. Quote
Weronia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Renata5 napisał(a):Chyba powielił się wątek.Kilka dni temu założony był o tej samej pseudohodowli."POZNAŃ!!!Spójrzcie na to!!!"-założyła MonikaP. Renatko, zrobiony przeze mnie watek, to watek Pogotowia i Straży dla Zwierząt, ze zdjęciami i prośbą o pomoc. Dziś wieczorem wkleję link do długiego filmiku z interwencji. Quote
mar.gajko Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 O jaką formę pomocy chodzi? Bo one domki znajda natychmiast. Sa rasowe. Czy DT? Finanse? Quote
MonikaP Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Renata5 napisał(a):Chyba powielił się wątek.Kilka dni temu założony był o tej samej pseudohodowli."POZNAŃ!!!Spójrzcie na to!!!"-założyła MonikaP. Tak, założyłam wątek, pytając o tę sprawę, bo natknęłam się na artykuł w necie. Jednak myślę, że tu będą zamieszczane informacje. Weronia, w moim wątku napisano, że cavalierkami interesują się hodowcy, którzy je tej pani sprzedali. Chcą im pomóc. Czy inni hodowcy też zostali zawiadomieni? Odczytaliście tatuaże i powiadomiliście ZK? Quote
kasimaga Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 mar.gajko napisał(a):O jaką formę pomocy chodzi? Bo one domki znajda natychmiast. Sa rasowe. Czy DT? Finanse? potrzebne są najbardziej finanse. każdy chyba wie, że bez kasy trudno cokolwiek w naszym świecie. przecież każdy z nas (dogomaniaków) wydaje bezustannie coś na zwierzaki (swoje,prywatne i te tymczasowe) :) Quote
agata-air Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Weronia kasy nie mam. Jakaś inna pomoc jest potrzebna? Podejrzewam, że właściciele praw się nie zrzekli i takich zamiarów nie mają? Quote
andzia69 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 to ja sobie przekopiuje z tamtego wątku moja wypowiedź: " Cytat: Napisał pepsicola mogę napisać tyle, że są w kontakcie, próbują ustalić do kogo z wolontariuszy trafiły ich pieski żeby podjąć dalsze działania, wiem też, że pieski nie mogą być zabrane do nowych domów czy wrócić do hodowli, z których pochodzą zanim procedury prawne nie zostaną zakończone, a to na pewno potrwa, więcej nie umiem powiedzieć a ja czegos w sumie nie rozumiem - jeśli hodowcy są zainteresowani ich "dziećmi" to dlaczego te psy do czasu wyjaśnienia nie mogą wrócic do nich( a w dt u wolontariuszy np. mogąsiedzieć), przecież zamiast zbierać na te psy kasę, mozna zbierać na te, których nikt nie zechce przyjac z powrotem - to chyba bardziej logiczne rozwiazanie - u tych hodowców psy dochodziłyby do siebie i na pewno to oni pokryliby koszty leczenia...siakieś takie dziwne to w sumie:cool3:" Quote
Ra_dunia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 MonikaP napisał(a):Tak, założyłam wątek, pytając o tę sprawę, bo natknęłam się na artykuł w necie. Jednak myślę, że tu będą zamieszczane informacje. Weronia, w moim wątku napisano, że cavalierkami interesują się hodowcy, którzy je tej pani sprzedali. Chcą im pomóc. Czy inni hodowcy też zostali zawiadomieni? Odczytaliście tatuaże i powiadomiliście ZK? Z informacji na wątkach cavalierów wynika, że ta baba psy nawet wystawiała :shake: i była zarejestrowana jako hodowla... :angryy: Wszystkie dorosłe psy na pewno mają tatuaże. Trzeba byłoby je spisać. To najłatwiejszy sposób dojścia do hodowców a przynajmniej część z nich chce być DT dla swoich psów. Gdzie obecnie przebywają psy? Można je wszystkie po kolei sfotografować i napisać obok każdego numer tatuażu? Quote
MonikaP Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 To ja też się powtórzę i pewnie już będę tu pisała: Czy zawiadomiono pozostałych hodowców, w tym hodowców papug? Quote
agata-air Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 andzia tylko, że te psy jak wszytskie odbierane interwencyjne zwierzęta byc może wrócą do "właścicieli".... teraz zależey wiele od wójta/prezydenta potem prokurator i dopiero sąd a gdzie jeszcze do wyroku ;/ Quote
Frogg Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Macie DT dla piesków. Co z resztą zwierząt? Czy mogę jakoś pomóc? Finansowo niestety nie dam rady. Quote
kasiaNDM Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Znam osobę którą na dzień dzisiejszy nie jest w stanie kupic psa z rodowodem (od pseudohodowcy ma zakaz ode mnie) i z wielką przyjemnością by przygarnęła spanielka :) Bardzo proszę żebyście miały na uwadze mój post Quote
Ra_dunia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 agata-air napisał(a):andzia tylko, że te psy jak wszytskie odbierane interwencyjne zwierzęta byc może wrócą do "właścicieli".... teraz zależey wiele od wójta/prezydenta potem prokurator i dopiero sąd a gdzie jeszcze do wyroku ;/ Ale skoro są na DT to dlaczego nie mogą być na DT u pierwotnych hodowców, którzy wyrażają taką chęć? Sądzę, że oni mogą dochodzić swoich praw na podstawie umów zawieranych w czasie kupna rasowych psów (oczywiście, że to wymaga postępowania sądowego... ale...) Quote
MonikaP Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 agata-air napisał(a):andzia tylko, że te psy jak wszytskie odbierane interwencyjne zwierzęta byc może wrócą do "właścicieli".... teraz zależey wiele od wójta/prezydenta potem prokurator i dopiero sąd a gdzie jeszcze do wyroku ;/ A nie można było właścicielki "delikatnie" nakłonić do podpisania zrzeczenia? Jeśli miała założoną własną hodowlę, to rozumiem, że ZK jest powiadomiony o tym, jak jego członkowie sobie poczynają? Quote
MonikaP Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 kasiaNDM napisał(a):Czy szczenię spaniela jest do adopcji ? Znam osobę którą na dzień dzisiejszy nie jest w stanie kupic psa z rodowodem (od pseudohodowcy ma zakaz ode mnie) i z wielką przyjemnością by przygarnęła spanielka :) Do kogo można dzwonic ? Zdaje się, że status prawny tych psów nie jest jeszcze jasny... Quote
kasiaNDM Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Rozumiem Monika Jeśli będzie już znany to pamiętajcie o mnie ;) Quote
agata-air Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ra_dunia napisał(a):Ale skoro są na DT to dlaczego nie mogą być na DT u pierwotnych hodowców, którzy wyrażają taką chęć? Sądzę, że oni mogą dochodzić swoich praw na podstawie umów zawieranych w czasie kupna rasowych psów (oczywiście, że to wymaga postępowania sądowego... ale...) nie znam dokładnie sprawy, pisałam ogólnie o psach odbieranych interwencyjnie. Wydawanie psów które sa czasowo zabezpieczone nie jest takie proste. Najpierw trzeba wiedzieć która hodowla jest macieżytą hodowlą tych psiaków, jesli mają umowy to muszą iść z tym jak najszybciej do sądu ew. na policje. Quote
kasimaga Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 [quote name='andzia69']to ja sobie przekopiuje z tamtego wątku moja wypowiedź: " Cytat: Napisał pepsicola mogę napisać tyle, że są w kontakcie, próbują ustalić do kogo z wolontariuszy trafiły ich pieski żeby podjąć dalsze działania, wiem też, że pieski nie mogą być zabrane do nowych domów czy wrócić do hodowli, z których pochodzą zanim procedury prawne nie zostaną zakończone, a to na pewno potrwa, więcej nie umiem powiedzieć a ja czegos w sumie nie rozumiem - jeśli hodowcy są zainteresowani ich "dziećmi" to dlaczego te psy do czasu wyjaśnienia nie mogą wrócic do nich( a w dt u wolontariuszy np. mogąsiedzieć), przecież zamiast zbierać na te psy kasę, mozna zbierać na te, których nikt nie zechce przyjac z powrotem - to chyba bardziej logiczne rozwiazanie - u tych hodowców psy dochodziłyby do siebie i na pewno to oni pokryliby koszty leczenia...siakieś takie dziwne to w sumie:cool3:" Najgorzsze jest to, że telefony poznańskiego schroniska rozdzwoniły się, bo "każdy" chce psa o wyglądzie rasowca, a jak proponują im wspaniałego kundelka - to następuje wycofanie się :( ;( :( Quote
MonikaP Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 kasimaga napisał(a):Najgorzsze jest to, że telefony poznańskiego schroniska rozdzwoniły się, bo "każdy" chce psa o wyglądzie rasowca, a jak proponują im wspaniałego kundelka - to następuje wycofanie się :( ;( :( Telefony poznańskiego schroniska??? A co ono ma z tym wspólnego? Quote
kasimaga Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ra_dunia napisał(a):Ale skoro są na DT to dlaczego nie mogą być na DT u pierwotnych hodowców, którzy wyrażają taką chęć? Sądzę, że oni mogą dochodzić swoich praw na podstawie umów zawieranych w czasie kupna rasowych psów (oczywiście, że to wymaga postępowania sądowego... ale...) ... hodowcy mogli bardziej sprawdzać gdzie ich pupil jedzie (wiem, że jest z tym dużo roboty, ale zaoszczędziłoby to czas i pieniądze wielu osobom i organizacjom) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.