demi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Teraz sunia i kociaki są bezpieczne! Dzięki ZuziM wszystkie kociaki znalazły wspaniały DS :) Sunia jest w DT u NaamahsChild :) __________________________________ Zawsze dawał schronienie zwierzętom, teraz umiera... Potrzebna POMOC dla rottweilerki i 6 kotów!!! W czwartek 16.10 wieczorem odbieram zwierzęta od Pana. Mam tylko miejsce na sunie... Dla kotów ani pół.... Zdjęcie zrobione ok 1,5 roku temu. Szczeki już oddane przez tego Pana w dobre ręce. Nie miało tak być, że ten człowiek ma umrzeć... Za Wrocławiem mieszka Pan, który bardzo kocha zwierzęta. Dawał im schronienie oraz obdarzał je ogromną miłością. Niestety na każdego z nas przychodzi pora aby odejść na tamten świat… Niestety, przyszła kolej na człowieka, który okazał serce dziesiątkom zwierząt… Teraz umiera, lekarze nie dają mu nawet 2 miesięcy życia… Pora abyśmy mu pomogli! A właściwie zwierzętom, którym uratował życie. Aktualnie ma suczkę ok. 3 letnią mieszankę rottweilera, po ciężkich przejściach. Sunia była operowana za pośrednictwem TOZ na Akademii Rolniczej we Wrocławiu. W domu znajduje się również 6 kotków. W poniedziałek jedzie do szpitala... Zostało mu mało czasu. Chcemy mu pomóc! Zabierzemy od niego wszystkie zwierzęta aby nie musiał się martwić o nie w swoich ostatnich chwilach. Niech spokojnie odejdzie na tamten świat ze świadomością, że wszystkie zwierzęta którym pomógł trafią do bardzo dobrych nowych właścicieli! On bardzo kocha zwierzęta, uratował ich dziesiątki, karmił je, leczył, wydawał na nie swoje wszystkie oszczędności. Teraz bardzo się o nie martwi… Nie chcemy, aby umierał ze świadomością, że to co zrobił pójdzie na marne… Bo to najgorsze co może się stać. Jeżeli chcesz nam pomóc zadzwoń pod ten numer: 693 511 896- Joanna Kleszcz TOZ Wrocław. Teraz okażmy serce jemu, kiedy on okazywał je zwierzętom! Potrzebne nam domy tymczasowe dla psinki i 6 kotów! Niestety tak już jest, że ludzie o wielkich sercach odchodzą… A naszym zadaniem jest im pomóc! Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Nie możemy zostawić tego człowieka w potrzebie:-( On chciał by iść już w ten poniedziałek do szpitala, bo na prawde umiera....:placz: Rozmawiałam z nim z pół godziny, gdzie zdążył mi tylko powiedzieć, ze - umiera... - błaga o pomoc... - że kocha swoją sunie i koty... - i że wszyscy się od niego odwrócili, nawet żona (jakaś franca młoda) go zostawiła w takich chwilach... :shake: a się tak spłakałam jak z facetem rozmawiałam, że do tej pory spuchnięta chodzę:placz: Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 nika28 napisał(a):Będą zdjęcia ? :roll: nie wiem... za bolesławiec aż nie dam rady pojechać zrobić tylko zdjęć. może bedę mieć zdjecia rottki, to odrazu wrzucę! Quote
nika28 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Biedny Pan... I jego zwierzęta... Mam nadzieję że coś sie dla nich znajdzie :-( Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 też mam taką nadzieję, bo jak będę musiała je zawieźć do schroniska, to później chyba mi tylko stryczek zostanie:placz: Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 żeby chociaż dla tych kitulek coś się znalazło... Bo ja nie wiem co to bedzie:-( Quote
nika28 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 A wiesz w jakim wieku są koty, dorosłe czy młode ? :roll: Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 ten Pan sam nie wie w jakim wieku, ale od 2 do 6-8 lat. Sam mówił, ze nie wie ile one u niego są:roll: Quote
malagos Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 demi, nie mam słów, zeby powiedzeić, jak bardzo Cię cenie za taki właśnie gesty... :placz: wiem, ze jesteś młodą osobą i tym bardziej doceniam tę wrazliwość. Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 malagos napisał(a):demi, nie mam słów, zeby powiedzeić, jak bardzo Cię cenie za taki właśnie gesty... :placz: wiem, ze jesteś młodą osobą i tym bardziej doceniam tę wrazliwość. a no młoda jestem...:roll: ale prawdę mówiąc to się niedługo rozchoruje przez te animalsy:placz: tak by człowiek chciał każdemu dogodzić, a się nie da:placz: Quote
Mateo93 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 To wspaniałe co zrobił ten człowiek! Nie każdy ma takie serce!!! Trzeba pomóc temu Panu aby spokojnie i ze świadomością że wszystko z jego przyjaciółmi będzie dobrze odszedł na tamten świat. POMÓŻMY MU! BO ON NA TO ZASŁUGUJE! Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 malagos napisał(a):demi, nie mam słów, zeby powiedzeić, jak bardzo Cię cenie za taki właśnie gesty... :placz: wiem, ze jesteś młodą osobą i tym bardziej doceniam tę wrazliwość. Małgosiu, napisałaś to co ja miałam na myśli, aby napisać. W tej sytuacji podpisuję się pod tymi slowami. Dziewczyno, a to, że w domu mają inne zdanie, nie przejmuj się. Nie jesteś w tym osamotniona. Na forum znam kilka małżeństw, gdzie obydwie osoby angażują się w pomoc zwierzętom. Reszta, niestety, ma tak jak Ty, ja i.......... Oby udało się znaleźć domki dla tych biedaków od umierającego pana. Quote
demi Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 EVA2406 napisał(a): Na forum znam kilka małżeństw, gdzie obydwie osoby angażują się w pomoc zwierzętom. Reszta, niestety, ma tak jak Ty, ja i.......... zazdroszczę takim parom:loveu: ale jakoś się idzie do przodu...:-( Jak trzeba będzie to stanę na rzęsach żeby te animalsiki uratować:roll: Quote
ulvhedinn Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 A niech to... :shake: na miau mają już wątek kociołki? Quote
demi Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 ulvhedinn napisał(a):A niech to... :shake: na miau mają już wątek kociołki? nie nie mają... nawet nie przeobiłabym na dwóch forach działać, na miau jest mi bardzo cieżko....:shake: Pan się załamał, bo powiedziałam, że dopiero na czwartek mam transport... A gdzie dam jego zwierzęta? Niewiem:placz: najważniejsze, zeby umierał ze spokojnym sumieniem, ze jego zwierzęta mają sie dobrze. A mnie zagryzie moje sumienie, ze nie potrafiłam pomóc:placz: Quote
ulvhedinn Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Dobra kobieto, to ja zakładam watek na miau. Koty som 6 tak? Wszyckie dorosłe? Coś więcej na ich temat? Quote
demi Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 ulvhedinn napisał(a):Dobra kobieto, to ja zakładam watek na miau. Koty som 6 tak? Wszyckie dorosłe? Coś więcej na ich temat? ten Pan ledwo mi przez telefon mówił, to gdzie ja bym go jeszcze wypytywała...:shake: 6 dorosłych kotów... w tym jeden kocurek- wszystko ciachnięte z tego co wiem. Quote
mar.gajko Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 To moze być kazda/y z nas. Nasze psy, nasze koty, nasza rozpacz. Quote
asiamm Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 dajcie znać dziewczynom od rottków (nie pamiętam które to, ale chyba m.in. mosii) Quote
demi Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 asiamm napisał(a):dajcie znać dziewczynom od rottków (nie pamiętam które to, ale chyba m.in. mosii) już napisałam maila oficjalnie do fundacji... Czekają na zdjecia, bo musi mieć DUŻO z rottki.... chyba z podziemi je wyciagne:-( Quote
demi Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 mar.gajko napisał(a):To moze być kazda/y z nas. Nasze psy, nasze koty, nasza rozpacz. dokładnie tak... żeby nas taka sytuacja nigdy nie spotkała... Quote
demi Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Oj cieniutko to wszystko widzę:placz: Na czwartek mam transport, ale nie mam miejsc dla zwierząt. Pan troszkę zmartwiony, że będzie musiał jeszcze tyle czasu sobie radzić, ale już nic na to nie poradzę... i co tu robić:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.