Miśka84 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Neczka napisał(a):Majqa pomoże Leo ;) Fajnie :p Moze tym razem...? Quote
Miśka84 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Poldku może cioteczki dziś cię wymiziaja?! :roll: Quote
gagata Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Pewnie jak się dopcha.... miziaków dużo a rąk mało.... Quote
Miśka84 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Poldku jakiś ty piękny....:-( i samotny:-( Quote
majqa Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Uff. Jestem Neczko, zaznaczam wątek. Postaram się juterkiem wrzucić tekst. Quote
majqa Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Okrutna samotność pięknego Leo. Pies - widmo? Być NIKIM, to jeszcze nic strasznego. Ktoś, kogo określamy mianem ZERA, póki żyje, zawsze ma szansę odbić się od dna. Dla odmiany, nie należeć do nikogo, być transparentnym, być NICZYJĄ ISTOTĄ... O tak, to pali ogniem rozżalenia, boli jak nic innego!!! Kiedy wyczerpie się cały arsenał możliwości zwrócenia na siebie uwagi, gdy wszelkie zabiegi, polegające na przyciągnięciu choćby jednego przychylnego spojrzenia, nie przynoszą efektu, złość, rozczarowanie, pretensje do całego świata odchodzą na bok. Naszą duszę, całe nasze "ja", niepodzielnie zabiera we władanie OBOJĘTNOŚĆ. Zastygamy, zapadamy się niemal w siebie, trwamy, byle sekundę, może jeszcze minutę, byle...do przodu. Po łzach, które na twarzy wyżłobiły rowki zmartwień, zostaje tylko wspomnienie. Nie tylko my ludzie naznaczeni jesteśmy takim cierpieniem, choć w swym samouwielbieniu, sobie i tylko sobie przypisujemy prawo do niego. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości, a jest na tyle odważny, by nagle spojrzeć w beznamiętną lawinę oczu, oczu ziejących pustką, rozpaczą, zwątpieniem, niech pofatyguje się do schroniska. Od czasu do czasu wypadałoby się przemóc, doprowadzić do takiej "konfrontacji" i przekonać, że nie jesteśmy odosobnieni w bólu. Być może to traumatyczne przeżycie pomoże nam zobaczyć własne problemy w innym świetle. Dobre i tyle... W schronisku w Orzechowcach jest niesamowity pies. Mars na jego pyszczku przypruszonym 10 letnią siwizną, nieziemski, wręcz ludzki wyraz oczu, magnetyzują, onieśmielają, budzą nie strach, a...respekt i szacunek. Leopold patrzy tak, jakby chciał telepatycznie przekazać: "Nie przejmuj się mną. Nic się nie stało. Nie jest źle. Ja już nie czekam." On właśnie należy do tej grupy zupełnie NICZYICH, przejrzystych, pomijanych z racji wieku przez ludzi odwiedzających schronisko. Oni, na ogół, wychodzą z obdarowanym łaską pupilem, lecz...młodszym niż Leo. Nikt dotąd nie zatrzymał karuzeli zdarzeń przy tym dostojnym, pełnym pokory wobec losu psie. Nikt nie zaprosił go: "Wsiądź, to siodełko jest dla Ciebie." Choć jeszcze jest na to czas, by starszemu, łagodnemu wobec ludzi i innych zwierząt czterołapkowi, pokazać, czym jest dobro płynący od człowieka, nie pojawił się ni jeden chętny!!! Czemu tak wyrozumiali jesteśmy wobec siebie i własną starość ubieramy w określenie "jesień życia"? Czy na pewno słowa zdolne są umniejszyć zatrważający, rzeczywisty wymiar starzenia się? Marzymy, że kiedy osiągniemy sędziwy wiek, zawsze ktoś pomocny będzie obok nas. Nie odbierajmy tych marzeń zwierzętom! One czują, pragną kochać i być kochane, a...zapewniamy, boją się starości i śmierci nie mniej niż my sami. Leo, w głębi swej duszy, na pewno pragnie być u boku człowieka, który znalazłby w sobie choć krztynę odwagi żeby wziąć w dłonie jego przeznaczenie. To przecież nie brzemię, nie balast, nie kula u nogi, a wciąż piękny, dojrzały, zdrowy pies tylko...porażający swym poddaniem szarości dni. Zajrzyjcie Państwo w głąb swych serc, sprawdźcie, czy nie ma w nich odrobinę miejsca na szufladkę/ zakładkę z napisem "Leopold"...??? Szczęście to jedyna rzecz, którą się mnoży przez podzielenie. On czeka na ten ludzki wymiar matematyki. Niech jego życia nie dopełni wyłącznie czekanie... Niech wreszcie oczy Leo, niczym zwierciadło, odbiją postać człowieka - jego Pana. Osoby zainteresowane pomocą Leosiowi, proszone są o kontakt z Panią Anną, dzwoniąc na numer 0 - 782670611 lub pisząc na adres mailowy [email protected] Quote
majqa Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Neczko, ratuj!!!!!! :scared::grab: :Help_2: Dziewczyny sobie jaja robią i coś czuję, że ze mnie!!! Quote
SZPiLKA23 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Wymiatasz tymi tekstami :) i to nie jaja Quote
Miśka84 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Nikt się nie nabija! Pełna podziwu jestem!!!!:p Quote
Neczka Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 [quote name='majqa']Neczko, ratuj!!!!!! :scared::grab: :Help_2: Dziewczyny sobie jaja robią i coś czuję, że ze mnie!!! To nie jaja... chyba widzę ich miny...:crazyeye: Chyba nawet mam podobną :lying: Majeczko, wielkie wielkie wielkie i przeogromniaste dzięki ! Niesamowity tekst :Rose::loveu: Quote
Neczka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Leo, niedługo ruszamy z nowymi ogłoszeniami i wspaniałym tekstem od Izy :) Musi się udać :roll: Quote
majqa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 On ma odjazdowe oczy, poprostu coś niesamowitego...:-o Neczko, wysłałam Ci PW. ;) Quote
majqa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Na mazowieckie dane jest ogłoszenie na: ale.gratka forum vegie dwukropek eoferty.com.pl pajeczyna bono-polska zoonet gumtree neeon przygarnijzwierzaka adopcjapsa kokosy kupiepsa eoferty.pl petsy Quote
Miśka84 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Śliczny jesteś.... twoje przenikliwe oczy.....no i kolega, który lubi się miziać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.