justynaz87 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Jak tylko studia pozwolą złapać oddech jedziemy do schronu, tym razem uzbrojone w aparat i baterie (chyba że będzie lało) i może trochę ożywimy wątek. Karina nadal w schronie... Quote
justynaz87 Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Mam nadzieje, że będą bo znowu szkoła nam się wciska w czas schroniska. Ehh... :angryy: Quote
justynaz87 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Zdjęcia kariny z niedzieli Karinka nieśmiało prosząca o głaski Groźna mina :evil_lol: (ale zamiary nie groźne) Największy nos w schronisku Słodka ale jak zwykle trochę przestraszona Karina bardzo potrzebuje domu, widać że chce się otworzyć ale schronisko to nie miejsce a pół godziny w tygodniu to nie czas na postępy i wyciagnięcie psa z lęku do ludzi. Są chwile kiedy Karina parę sekund wesoło biega - łzy się cisną do oczu. Chce wyjść ze skorupy ale potrzebuje kogoś do pomocy - ludzi, domu... :-( Quote
Olena84 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 justynaz87 napisał(a): Największy nos w schronisku Faktycznie, zdjęcie w złym świetle robione:evil_lol:. Quote
majka50 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 A czy są jakieś lepsiejsze wiadomości od sunieczki?????????????:lol: Quote
majka50 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Sunieczko idzie wiosna a z nią napewno przyjdzie domek dla Ciebie:loveu: Quote
justynaz87 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 U Kariny bez zmian. To już chyba czwarta wiosna w schronie, mam nadzieję, ze tym razem szczęśliwa. Quote
justynaz87 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 i jeszcze Karina na swojej pół godzinnej wolności... Quote
Gosiapk Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 jak ładnie chodzi na smyczy. Przydałoby się jej czesanko :cool3: Quote
Gosiapk Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 majka50 napisał(a):A czy są jakieś lepsiejsze wiadomości od sunieczki?????????????:lol: Jakiekolwiek wieści? Quote
justynaz87 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Ja w schronisku niestety chwilowo nie bywam (kontuzja :roll:). Magda mówiła mi, że Karina trochę zaczyna łobuzować ;). Psy w przyległych klatkach obszczekuje, pcha się pierwsza do klatki, próbuje wycisnąć się przy wyjmowaniu innego psa z jej klatki :cool3:. Dobrze, że się czuje trochę pewnie (gdy ją poznałyśmy to był cień przebiegający z budy do budy, o podejściu do człowieka nie było mowy), przynajmniej zaznacza swoją obecność, zazdrośnica się z niej robi. Dziewczyna czeka na swojego człowieka, wraca jej wiara w siebie. Potrzeba kogoś kto ją do końca przekona do ludzi i nauczy, że nie trzeba się bać. Gdyby znalazłą Dom, chyba byśmy oszalały ze szczęścia. EDIT: Napiszę jeszcze do Magdy żeby porobiła jakieś foty bo wątek strasznie smutny (dzięki dziewczyny za podnoszenie - może ktoś jakimś cudem kiedyś wejdzie na wątek i się zakocha). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.