justynaz87 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 :shake: no tak... Dwie pierdoły... Może znajdziemy kogoś do pomocy :roll: Quote
magdyska25 Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 Z dwojga złego mogę poprosić opiekuna (no tak to jest tam opiekunem:roll:),żeby Go wyprowadził za schronisko (na spacerze jest całkiem ok-napewno nie tak ciężko jak z Cezarem)-to jest raczej taki pies jak Ares-czuć że silny ale zbytnio tego nie pokazuje na pierdołach wolontariuszkach:diabloti: Quote
justynaz87 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Mimo obaw psy wyszły. Karina wbita w nasze nogi lub kolegę z klatki przeszła przez schronisko Po za jego murami coraz częściej wącha sobie trawkę i interesuje się otoczeniem. Cieszy mnie to choć do nie bojącej się jeszcze długa droga. I jak tu znaleźć Dom? Nawet dla psa przyjaznego i otwartego jest to trudne. :shake: Quote
magdyska25 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Już brak mi pomysłów co pisać... Mogłabym tak po storkroć mówić że jest kochana, będzie napewno wiernym towarzyszem... Tylko KTOŚ musi Jej dać szansę...:shake: Quote
Olena84 Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Najlepiej jakby jakiś domek tymczasowy spadł z nieba i chciał Karinke resocjalizować, bo tak bedzie jej ciezko kogos znalezc:placz:. Quote
justynaz87 Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Karina była wczoraj na spacerze. W schronisku jak zwykle przerażona. Na spacerze moim zdaniem robi postępy. Oddala się ode mnie i wącha trawę. Chodzi chwilami sama a nie wbita w psa lub czyjeś nogi. Jest słodka. Nadal jednak boi się nas i jedzenia przy nas, przy głośniejszych dźwiękach kuli się. Proszę o cud dla niej bo w środku to ciepły a nawet "łobuzowaty" (szczekacz zakratowy :razz:), którego odmienia z tygodnia na tydzień wizja spaceru. Mimo, że ktoś bardzo musiał ją skrzywdzić i nadal boi się ludzi, pcha się do nas przez kraty :-(. Oby nie odgradzały jej od świata już do końca życia :placz:. Jeżeli będzie ładna pogoda mam zamiar wziąć aparat i porobię zdjęcia. Może tym razem na wybiegu i mniej się będzie bała. Quote
Olena84 Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Karinka już nie moge sie doczekać Twoich nowych fotek! Quote
justynaz87 Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Niestety pogoda nie dopisała i nie ma zdjęć, ale na pewno w niedalekiej przyszłości jeszcze się pojawią. Karina na prawdę zrobiła się odważniejsza. Pewniej się oddala na spacerze i załatwia. Coś tam też sobie poskubała z otrzymanego jedzonka. Są oczywiście momenty, w których kuli się na spacerze i boi się iść dalej. Najlepiej gdyby trafiła do domu osoby, którą zna, niestety ja i Magda nie możemy sobie pozwolić na dodatkowego psa. Druga opcja to znaleźć osobę cierpliwą i wyrozumiałą, która będzie gotowa poświęcić trochę czasu na przekonanie jej do siebie a później na pracę z nią. Tylko gdzie takich ludzi szukać skoro zdrowe, młode, otwarte psy czekają w kolejce po nowy dom. W każdym razie nie tracimy nadziei. Będą zdjęcia i nowe ogłoszenia. W razie przypływu gotówki postaramy się o dt (albo ktoś przebłaga mamę :roll:, choć byłby to wbrew logice). Na razie pozostają co tygodniowe spacery. Quote
magdyska25 Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Karcia i nadal nic....:shake: Przynajmniej na spacerach odważniejsza.... Macie pomysł na tytuł ogłoszeń dla Niej? Ja stosuje takie swoje podstawowe ale jak widać brak odzewu...- może Wy macie większą wprawę?:roll: Quote
justynaz87 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Będziemy trzymać kciuki za ogłoszenia, myślimy też o gazecie (ktoś ogłaszał ostatnio?), może jakiś pro psi miesięcznik. I jeszcze cały czas chodzi nam po głowie hotelik... tylko czy damy radę finansowo a Karina nerwowo w nowym miejscu u nieznajomych jej ludzi... :roll: Dzisiaj byłyśmy u niej w schronie . Troszkę dała się wyczesać, dużo zjadła, słodka jak zwykle i nadal zestresowana. Chciałam jej porobić zdjęcia w klatce, kiedy jest odważniejsza ale na widok aparatu i w klatce się bała. Mimo wszystko trochę fot pozwoliła zrobić. Karcia (i blacky) przed spacerem Tu troszkę mnie obszczekała I trochę pewniej poczuła się przy ręce Magdy Quote
justynaz87 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Karina na spacerze słodzizna :loveu: :cool1: Dość specyficzna mina – zauważyła, że robię jej zdjęcia Quote
justynaz87 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 tu jeszcze sobie siedziałyśmy na trawce Karina i jej kolega z klatki Blacky Quote
morisowa Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Ta sunia to Malibu. Przez wiele miesięcy (prawie) codziennego karmienia i głaskania na jej oczach innych psów nie dała mi się dotknąć. Ze dwa miesiące temu przełamała się dała mi się pogłaskać. Od tamtej pory w boksie sama podchodziła (w bezpiecznym towarzystwie reszty psów) na pogłaskanie. Wczoraj wreszcie zdecydowałam się spróbować z nią spaceru. Malibu uznała, że chcę ją zamordować :roll: Udało mi się wybiec z nią ze schroniska i nie dopuścić żeby się udusiła/ pogryzła mnie/ przegryzła smycz i zwiała. Spacer polegał na "całkowaniu Malibu" :cool3: Suczka z jej boksu to Całka. I Malibu przyklejała się do niej i wtedy szła. Kilka metrów. Potem znów przywierała do ziemi. Trzęsła się ze strachu. Musiała do nas podejść Całka, ja kucnąć i wtedy Malibu podrywała się by dobiec np 3 m do koleżanki. Ale momentami nawet stała i się rozglądałą. I ze dwa razy powąchała coś w trawie. Mam jeszcze drugą taką, Campari. Ale z nią nie spróbuję :shake: Nie daje się nadal dotknąć, choć cieszy się na mój widok. Ale gdy wyciągam rękę, pokazuje zęby: "lubię cię, więc nie zmuszaj mnie, bym musiała cię ugryźć". Po zarzuceniu pętli (ze smyczy) przewraca się na grzbiet, szarpie się i bardzo szybko tę smycz przegryza. Kiedyś zwiała mi z boksu... więc wiem, że na spacer nie ma szans... Obie są na mojej liście 15tu, które adoptuje jak wygram w lotto i kupię dom z ogrodem :roll: No więc kto adoptuje miłą, odważną, ciekawą świata (w porównaiu z tymi dwiema) Karinkę?! Quote
justynaz87 Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Karina też wbijała się w inne psy i nie chciała wychodzić z budy ale ten okres ma za sobą (w 90%) i potrzebowała jedynie :roll: miesiąca żeby dać się zabrać na spacer :multi:. Nasza odważna sunia czeka nadal na Dom. A Malibu podobna do niej. Co te psy musiały przejść, że tak panicznie boją się ludzi. Całkę widziałam na wątku - słodziuchna, ale niestety nawet gdy takie psy są w schronisku ludzie wychodzą bez psa. Quote
justynaz87 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Swoją drogą, życie bezdomnego psa w mieście, nie wiadomo w jakich warunkach, strach i codziennie zagrożenie ze strony innych zwierząt w tym ludzi to znowu nie taki NIC :roll:. Możliwe, że Karina nie miała zbyt dużego kontaktu z ludźmi i teraz, jak wspominałaś, jej życie to ciągły stres. Nawet niewielki bodziec z zewnętrznego świata urasta do "panikotwórczego problemu". Jedyne wyjście to znaleźć tą jedną osobę, która spędzi trochę czasu na zapoznanie a później będzie jej jedyną opiekunką/opiekunem wspierającą w tym stresującym świecie. Heh... marzenia Szkoda, że tak mało ludzi podchodzi poważnie do rozmnażania psów. Nadprodukcja psów i niedobór odpowiedzialnych opiekunów. Oswoiliśmy psy a teraz one płacą za to wysoką cenę. :shake: Quote
justynaz87 Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Karina nadal czeka. W ostatnią niedzielę był spacerek. Sunia zachowuje się swobodniej ale do odważnego psa jej daleko. Quote
magdyska25 Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 No i co ja Karinka mam z Tobą począć???:shake: Quote
morisowa Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 magdyska25 napisał(a):No i co ja Karinka mam z Tobą począć???:shake: no co ty guuupio pytasz?! adoptowac :evil_lol: Quote
magdyska25 Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 morisowa napisał(a):no co ty guuupio pytasz?! adoptowac :evil_lol: :roll:tia:roll: mam tyle wątpliwości że mogłabym napisać książkę...Mama już "przekonana" (chodź toż to dziwny człowiek jest;)-właśnie dlatego mam takie wątpliwości- kotów nie będzie ganiać, psy zaakceptuje-nie wiem czy z wzajemnością...w ogóle będzie cichym psem ideałem...ahh ta moja rodzicielka...) kolejne osoby w domu chyba się wyprowadzą. Cóż więcej miejsca dla mnie:). Quote
justynaz87 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Dopiero co Apsa napisała, że Karina nie ma złych warunków w schronisku, a ja to głupio potwierdziłam i przeniesiono ją. Karina mieszka teraz w sporo mniejszej klatce z trzema psami (Blacky znalazł Dom :lol:). Ze strony psów raczej nie grozi jej niebezpieczeństwo - 2 sunie i 1 pies, ale cięzko ją wyciągnąć z klatki. Pies jest dość specyficzny wobec ludzi :roll:. Opiekun obiecał, że w tym tygodzniu zaprowadzi ją na sterylkę. Mam nadzieję, że po 5 latach w schroni się doczeka. Quote
magdyska25 Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 [quote name='APSA']Gdzie teraz siedzi? Schronisko tymczasowe "B-24" (po drugiej stronie klatek gdzie wczoraj siedział Kreciol i polowa spółki...) Quote
magdyska25 Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 APSA napisał(a):B23, 25 i 26 znałam, 24 nie :p W 24 oprócz Kary są dwie suki- onkowata (bojaźliwa-ale nie tak jak Karina)-ładna, może być fajnym psem druga to- większa ruda- też ładna-chciała iść na spacer ale jak wszedł opiekun "odechciało Jej się". No i pies- czarny, duży, na samym początku szczekał groźnie na budzie potem odważniejszy podchodził do siatki. Opiekuna dominował- sam opiekun powiedział, że to dziwny pies- z sukami ok ale ludzi od razu dominuje... Nie bał się gdy opiekun Go odganiał... Chyba charakterny (tylko czemu nie wykastrowany....:roll:....bo wydaje się być jeszcze młodym psem a kolejne naście lat spędzi w schronisku....). Quote
justynaz87 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Ciekawe czy Karinka załapała się na sterylkę w tym tygodniu. Jak nie to :mad:... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.