Abrakadabra Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 16.10.2008 Nadziejka odeszła za TM.... :-( Sunia jest Na Paluchu.... Dzisiaj znaleziono ranną suczkę:placz: W miejscu, z którego ją zabrałam leżała kilka dni. Nikt z okolicznych mieszkańców nie znał psiaka. Nikt go wcześniej nie widział. Ale z całą pewnością była w tym miejscu ( pobliżu torów i pędzących pociągów) od 2,3 dni... Leżała cały czas w tej samej pozycji... W pierwszej chwili myślałam, że wpadła pod samochód. Być może tak było... Tylko, że to musiało być strasznie dawno!!! Rana zdążyła się już porządnie zabliźnić..., ale tylko "na wierzchu" :placz: Pod spodem - żywe mięso i zaschnięta kość (złamanie otwarte):placz: Była taka potulna, kiedy do niej podeszłam. Sama słodycz. Przymykała oczka, pozwalała zajrzeć sobie w ząbki... Ma wybite 2 przednie, 3-ci się rusza :placz: W/g mnie łapki nie da się już uratować, wydaje mi się, że uraz nastąpił dawno temu, o czym świadczy zagojona blizna. Zresztą na karku też ma stare zabliźnione rany... Psinka podczas próby przetransportowania do samochodu wstała i dała radę pobiec parę kroków. Może myślala, że chcę ją skrzywdzić? Łapka jest mocno zdeformowana, przykurczona i nienaturalnie ułożona - no i od spodu - po prostu mięso, krew i biała kość! Dziwne, że nie była wychudzona: ktoś ją karmił... Może żyła z tym urazem od wielu miesięcy, nieleczona, cierpiąca i w końcu właściciel, chcąc ograniczyć koszty, związane z leczeniem - po prostu pozbył się problemu? Teraz znajduje się w lecznicy, przy ul. Modlińskiej 65 w Warszawie. Jutro rano dowiem się jaka jest diagnoza... Najprawdopodobniej trafi na Paluch...:-( Czy jakaś dobra dusza pomoże mi wkleić zdjęcia? Nie mogę przestać o niej myśleć - NIGDY W ŻYCIU NIE SPOTKAŁAM TAKIEGO SPOKOJNEGO, ŁAGODNEGO, WPATRZONEGO W CZŁOWIEKA STWORZENIA!!! Quote
Abrakadabra Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Przywiozłam ją z Tłuszcza... Quote
Kasia Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 ta łapka wygląda strasznie :-( i faktycznie jakby "stara" rana... Quote
Abrakadabra Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Jest taka ufna.... W samochodzie wtuliła się w kącik i wpatrywała w "ścianę". Musi strasznie cierpieć:-( Quote
Abrakadabra Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 :kiss_2:Kasiu! Bardzo Ci dziękuję!!! Nie zrobiłam zdjęć "od spodu" - nie chciałam sprawiać jej bólu. To wygląda strasznie. :-( Pod tą blizną kryje się krew, wyschnięte, strzaskane kości i otwarta rana:placz: Jest malutka. Sięga do kolana. Quote
andzia69 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 jeżeli jest szansa na poskładanie łapki do kupy to tzrymajcie się tego - uciąć zawsze można...tylko jej potrzebny tymczas...nie schron:-( Quote
Abrakadabra Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Też nie wyobrażam jej sobie w schronisku! To CUDO nie pies! To ANIOŁEK! PRZYLEPKA! Żeby moje psiaki były takie ... wdzięczne? Quote
Abrakadabra Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 Łapki nie udało się uratować. Nie było nawet cienia szansy... W/g lekarza ok. 0,5 roku temu została odcięta. Nie wiadomo jak to się stało - ale praktycznie "wisiała" na strzępku kości. Wybłagałam w lecznicy, żeby przetrzymali ją do 19-tej :-( Jest młodziutka. Ma rok, najwyżej 2 lata... Nie ma ogona... Kto obcina kundelkom ogony :crazyeye: Quote
Abrakadabra Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 :placz:Uruchomiłam wszystko i wszystkich. Przez 3 godziny domu raczej nie znajdzie, choć mocno w to wierzę! Przynajmniej juz nie cierpi tak bardzo. Zasługuje na swój własny kącik, po tym co przeszła. I za swój cudowny charakter... Po 19-tej przyjedzie EkoPatrol i zabierze ją na Paluch :-(:-(:-( Quote
andzia69 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 wrzuc ją na ten wątek 3-łapków: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109775 Quote
Ana_Zbyska Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Matko, jakie biedactwo..:placz: Ona będzie w jakimś szpitaliku schroniskowym, czy gdzie trafi?? Quote
Kasia Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 czy sunia została już zabrana do schronu? Quote
Abrakadabra Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 Kasia napisał(a):czy sunia została już zabrana do schronu? Tak:placz::placz::placz: Nie wiem czy będzie w szpitaliku, jej potrzebna jest rehabilitacja :placz::placz: Naprawdę nie mogłam jej zabrać do siebie... Mam 33m2 w bloku na III piętrze i 4 psy. Pomóżcie mi chociaż wkleić zdjęcie, które zrobiłam jej dzisiaj rano w lecznicy... Widać jaka jest niewielka, waży może 5,6 kg... Quote
Ana_Zbyska Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Powiedz tak szczerze...czy na Paluchu będzie miała zapewnioną dobrą opiekę, rehabilitację? Bardzo mnie zasmuciła jej historia..:-( Quote
Abrakadabra Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 Ana_Zbyska napisał(a):Powiedz tak szczerze...czy na Paluchu będzie miała zapewnioną dobrą opiekę, rehabilitację? Bardzo mnie zasmuciła jej historia..:-( Wątpię... Tam jest ponad 2.000 psów. A ona "przeprasza, że żyje" :-( Jest wpatrzona w człowieka... Tak bardzo cierpiała, ale na tym skrawku trawy mogłam z nią zrobić wszystko! Zajrzałam w ząbki, podniosłam nóżkę, zaniosłam do samochodu. Przejechałyśmy ponad 70 km. Nawet nie pisnęła... Dzisiaj w lecznicy wet wyniósł ją na rękach... To potulny i stabilny emocjonalnie psiak. Quote
Ana_Zbyska Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Kurdę... Cały czas myślę.. Jak Ona jest 'duża"? i jak reaguje na inne zwierzęta? Quote
basia0607 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 ONa z trzema lapkami ma male szanse , do tego Paluch. Czy dezyzja o amputacji jest 100% trafiona ? Elza jak trafila do mnie tez miala stary uraz , kości wypadaly na podloge, gniła. Decyzje o amputacji postanowilismy odlożyć na potem. łapa została uratowana, jest w stawie sztywna ale sunia na niej chodzi. gnijącego mięsa. Kości pogruchotane, kawałki wyleciały razem z ropą. Tak wygladala lapa Elzy gdy trafila do mnie. Może warto tej sunia dać szanse ! Kurcze nie doczytalam, że sunia jest juz na paluchu, a wci ida po najlatwiejszej linii , na pewno juz po łapce ! Dowiedzcie sie ! Quote
Ana_Zbyska Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Basiu, sunia już jest po amputacji:-( Quote
Abrakadabra Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Ana_Zbyska napisał(a):Kurdę... Cały czas myślę.. Jak Ona jest 'duża"? i jak reaguje na inne zwierzęta? Ona jest mała. Tak jak pisałam: waży ok. 6 kg. Co do innych zwierząt to nie miałam okazji sprawdzić. Mogę tylko podejrzewać, na podstawie zachowania podczas załadunku do samochodu i jazdy, że w każdej sferze jest łagodna i przyjacielska. Quote
Kasia Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 zmień tytuł. napisz, ze sunia po amputacji łapy trafiła na Paluch i szukasz kogoś z wolontariuszy aby zobaczył co i jak z sunią. mogę wkleić zdjecia - [email protected] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.