pixie Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Abrakadabra przedstawilas lancuch goracych ludzkich serc... od Tluszcza po siec.. jestesmy tutaj jego przedluzeniem, kazdy z nas jednym ogniwem musi zamknac sie wspanialym domkiem dla SLODKIEJ kto wie, moze gdzies juz sie zawiazuje jego ogniwo wszyscy tutaj tego pragniemy Sunia urodzila sie pod szczesliwa gwiazda jedna juz tkwi jako dowod w jej lancuchu szczescia Kometa toz to znak na niebie! czekamy na ogniwo zamykajace ten lancuch moze Wielki Woz zawiezie ja do domku w dalekie strony? Quote
Ana_Zbyska Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Abrakadarba, wypytaj proszę w schronie o to, co Cię prosiłam. Ja uważam podobnie jak Akrakadabra, w dwutysięcznym tłumie ma małe szanse na adopcje. Wiadomo w ogóle jak długo będzie w tym szpitaliku? Nie wiem jak to jest na Paluchu, do kiedy trzymają. Jakoś nie wyobrażam jej sobie wrzuconej do kojca, pewnie do innych psów, do tego po stracie łapki..Szkoda jej, tymbardziej jak to taka przylepa..Kto ją w kojcu dostrzeże..? :( Quote
Abrakadabra Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Ana_Zbyska napisał(a):Abrakadarba, wypytaj proszę w schronie o to, co Cię prosiłam. Ja uważam podobnie jak Akrakadabra, w dwutysięcznym tłumie ma małe szanse na adopcje. Wiadomo w ogóle jak długo będzie w tym szpitaliku? Nie wiem jak to jest na Paluchu, do kiedy trzymają. Jakoś nie wyobrażam jej sobie wrzuconej do kojca, pewnie do innych psów, do tego po stracie łapki..Szkoda jej, tymbardziej jak to taka przylepa..Kto ją w kojcu dostrzeże..? :( Pojadę tam dziś po pracy. Liczę też na Kochaną Korę. Spróbuję wyciągnąć wszystkie informacje. Quote
Kasia Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 jak macie możliwość zróbcie jej porządne zdjęcia. Abrakadabra nie dostałam od Ciebie żadnych fotek na maila...ale widzę że ktoś juz wkleił jedna z lecznicy ;) Quote
Kora Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Ana_Zbyska napisał(a):Abrakadarba, wypytaj proszę w schronie o to, co Cię prosiłam. Ja uważam podobnie jak Akrakadabra, w dwutysięcznym tłumie ma małe szanse na adopcje. Wiadomo w ogóle jak długo będzie w tym szpitaliku? Nie wiem jak to jest na Paluchu, do kiedy trzymają. Jakoś nie wyobrażam jej sobie wrzuconej do kojca, pewnie do innych psów, do tego po stracie łapki..Szkoda jej, tymbardziej jak to taka przylepa..Kto ją w kojcu dostrzeże..? :( Tyc mnie zirytowal Twoj post widac ze nie masz pojecia jak jest Na Paluchu z kalekimi psami. Quote
Ana_Zbyska Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 No widać nie wiem, skoro pytam:roll: Poza tym, Akrakadabrę poprosiłam o wypytanie czegoś innego, a nie info typu, ile będzie w szpitaliku, co z nią będzie później itd. Quote
pixie Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 ano tak...hmmmm dzwonila Kora....hmmm nie wiem jak zaczac... operacja suczki w poprzedniej lecznicy zostala zle zrobiona amputowano jej lapke zbyt nisko, obcieto i zszyto - dzis kosc przebila skore konieczna nowa operacja, trzeba lapke obciac wyzej Kora wklei wieczorem zdjecia jako dowod tego co powiedziala i co wam tutaj przekazuje w jej imieniu dr B. bardzo sie dobrze sunia opiekuje i nie martwcie sie o te opieke niepotrzebnie jeszcze raz narkoza stres biedna Slodka sunia i jak tak mozna bylo obciac!? sunia bardzo dzielnie znosi te nieszczescia i jeszcze jedno wyglada dobrze jak sama Abradabra mowilas...hmm prawdopodobnie jest szczenna dzis zostanie to ustalone reszte napisze Kora Quote
Abrakadabra Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 [quote name='pixie']ano tak...hmmmm dzwonila Kora....hmmm nie wiem jak zaczac... operacja suczki w poprzedniej lecznicy zostala zle zrobiona amputowano jej lapke zbyt nisko, obcieto i zszyto - dzis kosc przebila skore konieczna nowa operacja, trzeba lapke obciac wyzej Kora wklei wieczorem zdjecia jako dowod tego co powiedziala i co wam tutaj przekazuje w jej imieniu dr B. bardzo sie dobrze sunia opiekuje i nie martwcie sie o te opieke niepotrzebnie jeszcze raz narkoza stres biedna Slodka sunia i jak tak mozna bylo obciac!? sunia bardzo dzielnie znosi te nieszczescia i jeszcze jedno wyglada dobrze jak sama Abradabra mowilas...hmm prawdopodobnie jest szczenna dzis zostanie to ustalone reszte napisze Kora COOOOOOO????????? :crazyeye::placz: Przepraszam, ale dopiero teraz dorwałam się do kompa! Wysłali mnie w delegację do Radomia i będę tu do piątku! Nie wierzę! :placz: 1. Miała wypadek 2. Cierpiała "x" czasu 3. Amputowali jej łapkę 4. Schrzanili operację 5. Będą poddawać ją kolejnej i 6. Jest ciężarna ????? :placz: Jezu... Czy Kora coś napisze? Przed momentem dowiedziałam się, że jako osoba postronna - nie mam prawa wstępu do szpitalika, więc i tak żadnych informacji nikt by mi nie podał... Jestem uziemiona w Radomiu, więc pozostaje liczyć na Korę. Boże, co stałoby się ze szczeniakami i z nią, gdyby tam została? Ja już nie wiem co napisać.:lookarou: Byłam Na Paluchu kilka razy, widziałam też inne "schroniska"... Są tam wolontariusze (Na Paluchu), którzy tak jak Kora poświęcają się całym sercem dla dobra psiaków. Kora wyraźnie napisała, że mała ma zapewnioną opiekę. Dostrzeżono błąd, jakiego dopuścił się wet na Modlińskiej i będzie on naprawiany przez lekarza w schronisku. Już sam ten fakt swiadczy o tym, że naprawdę są zainteresowani w jakim stanie są psy. Ana - na pewno będą o nią dbać, choć jako "kaleka" powiedz - jakie ma szanse na adopcję...? Gamoń poddala mi pewną myśl i jej rady uchwycę się z pewnością... Gdyby Kora wpadła z jakimiś newsami - byłabym jej dozgonnie wdzięczna! Poczekajmy na Korę, co? Przyznam, że nie takich informacji się spodziewałam.... Ale cudownie, że Kora tam jest i czuwa - Dobra Duszyczka... Biedna Słodka.... Quote
Abrakadabra Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Nie,,,,, ja nie wiem co napisać. Odjęło mi mowę... Quote
Abrakadabra Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Kora... Odezwiesz się? Plaese.... Quote
gamoń Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Nasza Korunia wchodzi głownie wieczorkiem na dogo i rano. W ciągu dnia bywa na Paluchu i nie zabiera kompa;) Bardzo mi przykro ,ze sunia tyle musi wycierpieć. Przesyłam jej ciepłe fluidy i bardzo mocno za sunieczkę trzymam kciuki.Moze nazwiesz ją Nadzieja .-HOPE Quote
Abrakadabra Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 gamoń napisał(a):Nasza Korunia wchodzi głownie wieczorkiem na dogo i rano. W ciągu dnia bywa na Paluchu i nie zabiera kompa;) Bardzo mi przykro ,ze sunia tyle musi wycierpieć. Przesyłam jej ciepłe fluidy i bardzo mocno za sunieczkę trzymam kciuki.Moze nazwiesz ją Nadzieja .-HOPE Dzięki Gamoń - wiem.... I tak podziwiam Korę, że ma jeszcze siłę wchodzić na dogo.. Cudowne z Was istotki... Tak właśnie myślałam, że najwyższy czas nadać jej imię... Dumałam, dumałam i .... nic nie wymyśliłam.... Ona przywodzi mi na myśl coś słodkiego, spokojnego, miękkiego, jakąś taką niematerialną, niezdefiniowaną materię... Jak chmurka, obłoczek Nadzieja? Uważam ten pomysł za trafiony w 10-tkę :) Co Wy na to? Nadzieja? Quote
Abrakadabra Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Tak sie niesmiało przypominam.... Quote
pixie Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 tyle juz sie zlego ale i dobrego wydarzylo, teraz juz bedzie tylko lepiej i pamietajcie, ze kometa ciagnie swoim ogonem Nadzieje po gwiezdzistym niebie i do domku zaprowadzi wierze w to! Kora :B-fly:stokrotne dzieki jeszcze raz i dla dr B.:B-fly: i Gamonia,:B-fly: ktory na duchu podtrzymuje, bo tez zna Paluch jak wlasna kieszen, a moze i lepiej:hmmmm: zawsze bedzie zbyt malo podziekowan dla Was! :Rose: Quote
Kora Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Nie mialam lacza wczoraj i dobrze bo sie wyspalam. Sprawa wyglada tak, lekarze z kliniki chcieli dobrze, nie popelnili bledu nie mogli tego przewidziec, ale wyszlo zle choc moze sie uda bez nastepnej operacji, otoz lapka zostala amputowana w miejscu naciecia i zaszyta byc moze zbyt malym platem skory bo kostka przebija. Bedzie dobrze, lekarz ogladal zdjecia na forum poranionej lapki przed amputacja, mniej wiecej wie jak to wygladalo, dobrze ze byly te zdjecia. Jesli chodzi o ciaze suni to ja tak pomyslalam i prosilam zeby to sprawdzic bo ona taka pileczka:roll:. Bylam u niej z Pania Dyrektor nagralam filmik ale taki ciemny (pierwszy raz bede wstawiac), zjadla wszystko co jej przynioslam (ma apetyt). Jest w dobrej formie psychicznej nie jest zestresowana. Kurcze komu przeslac zeby wstawic. Quote
Abrakadabra Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Kora napisał(a):Nie mialam lacza wczoraj i dobrze bo sie wyspalam. Sprawa wyglada tak, lekarze z kliniki chcieli dobrze, nie popelnili bledu nie mogli tego przewidziec, ale wyszlo zle choc moze sie uda bez nastepnej operacji, otoz lapka zostala amputowana w miejscu naciecia i zaszyta byc moze zbyt malym platem skory bo kostka przebija. Bedzie dobrze, lekarz ogladal zdjecia na forum poranionej lapki przed amputacja, mniej wiecej wie jak to wygladalo, dobrze ze byly te zdjecia. Jesli chodzi o ciaze suni to ja tak pomyslalam i prosilam zeby to sprawdzic bo ona taka pileczka:roll:. Bylam u niej z Pania Dyrektor nagralam filmik ale taki ciemny (pierwszy raz bede wstawiac), zjadla wszystko co jej przynioslam (ma apetyt). Jest w dobrej formie psychicznej nie jest zestresowana. Kurcze komu przeslac zeby wstawic. Kora - najpierw jeszcze raz chciałabym Ci podziękować za pomocną dłoń:kiss_2: i wiadomości, jakie wyciągasz ze schroniska. Będę Cię nadal męczyć o więcej i więcej.... Czyli, jesli dobrze rozumiem: może wizja ponownej operacji jednak się oddali, a co więcej - odejdzie bezpowrotnie? Napisz proszę co z tą ciążą. Wiesz, że możesz mieć rację? Do głowy mi to nie przyszło:shake: Myślałam, że jej zaokrąglone boczki to skutek jakiegoś normalnego dożywiania a nie efekt ciąży... Cieszy mnie też to, że mimo takiej ilości "wrażeń" w tak krótkim czasie - nie przejawia stresu. W/g mnie nie była wycofana czy zalękniona - raczej taka... zrezygnowana. Fajnie, że apetyt jej dopisuje. Czy do schroniska można przywieźć jakąś lkarmę? Czy można jakoś pomóc (oprócz intensywnego szukania domku)? Wyślij mi filmik na PW - pomęczę kilka osób:cool3: Kochana jesteś! Quote
basia0607 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Tylko nie to !!! teraz nikt nie powie czy to byl bład w sztuce czy wypadek przy pracy. Sunia i tak musi to znosić , oby tylko cudowny domek pozwolil jej zapomniec o tym co przeszla. Quote
Abrakadabra Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Basia... Oby tylko taki domek się znalazł... Quote
Abrakadabra Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Magda222 bardzo dziękuję za ogłoszenia! Możesz je trochę zmodyfikować? Nr Na Paluchu jest juz znany. Dziękuję, że powięciłaś swój czas ... Ale co dalej? Quote
Abrakadabra Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Niech chociaż ktoś pomoże wkleić filmik, który nakręciła Kora! HELP! POMOCY! Quote
pixie Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 w oim wpisie pieskiswiat i pelna oferta pomocy technicznej dzis mnapa nie dzialala alusia pewnie przenosi do serwera nowego ale sprawdz moze jednak sie uda kilk w podpis w pieskiswiat i oferty pomocy technicznej korzystajcie z mapy szybciej bedzie niz wolanie na puszczy moze ktos zobaczy? Quote
magda222 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Abrakadabra napisał(a):Magda222 bardzo dziękuję za ogłoszenia! Możesz je trochę zmodyfikować? Nr Na Paluchu jest juz znany. Dziękuję, że powięciłaś swój czas ... Ale co dalej? Nie ma za co dziękować.Ogłoszenia już dawno zmodyfikowane,tzn.dodany nr ewidencyjny.Zrobiłam to jak tylko go zamieściłyście. Nie wiem co dalej :( Zrobiłam co mogłam...:( Quote
Abrakadabra Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Dzisiaj będzie filmik.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.