Rene@Rabik Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Krówka Tosia wraca powoli do formy w przytulisku u Pawła, ale zdecydowanie szybciej dochodziłaby we własnym domu. Dlatego jeżeli ktoś by słyszał o takowym to ślicznie prosimy aby dać nam znać. Quote
supergoga Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 No czekam. Paweł ma na głowie tyle psiaków a jest sam, że w sumie go rozumiem. Ale jeszcze będe dusić Quote
Margolka Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Duś, ciotka duś mocno:evil_lol: Trzeba łaciatce piękne fotki zrobić:loveu: Quote
Rene@Rabik Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 I jak się miewa nasza króweczka ? Dochodzi do formy ? Quote
Rene@Rabik Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Margolka napisał(a):DT potrzebny pilnie dla Tośki!!! To nie są żarty, Tośka coraz bardziej jest wycofana, potem na pomoc może być za późno. Dobrze gdyby na tym etapie zajął się nią ktos kto zna specyfikę rasy. Quote
andzia69 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Rene@Rabik napisał(a):To nie są żarty, Tośka coraz bardziej jest wycofana, potem na pomoc może być za późno. Dobrze gdyby na tym etapie zajął się nią ktos kto zna specyfikę rasy. tu nie potrzeba znawcy...ona potrzebuje czowieka - a o odpowiedzialnego niezwykle trudno:-( Quote
Rene@Rabik Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 No niestety zdajemy sobie z tego sprawę, że znalezienie takiego człowieka jest nie lada wyczynem. Wkurza mnie najbardziej to, że ludzie biorą takie psy, zeby je "wyssać" do ostatniej kropelki a potem przywiążą do płota i maja wszystko w d.... :angryy::angryy::angryy: Tośka na pewno miała młode. Teraz wyeksploatowana nie stanowi żadnego pożytku dla właściciela. Przykre to jest i to bardzo. Tylko, ze my zdajemy sobie sprawę z naszej bezsilnosci w stosunku do Tośki, nie umiemy jej pomóc, nie mamy takich mozliwości, bo Pawłowy schron jest pełen :shake:, Toski oczywiście nikt nie wyrzuci, ma pełną miche, swoje legowisko - ale to wszystko, nie ma człowieka na wyłączność, nie ma człowieka, który przywracałby ją do świata żywych. Dlatego tak namolnie prosimy o pomoc.:oops: Quote
supergoga Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Tosia na bank chodziła na smyczy, była psem domowym. Wyprowadzona dzisiaj na spacer - była taka szczęśliwa. Zamknięta ponownie - koniecznie pchała się do wyjścia. Może marzyła, że wychodzi, wraca do domu. A niestety nie. Na widok ludzi obcych - raczej usunie się, schowa do budy. Nie skacze radośnie jak Kasia - taka smutna, niestara przecież, wycofana i zabiedzona sunieczka. W schronisku ona na pewno sobie długo nie poradzi. Może być tylko gorzej. Nie jest absolutnie agresywna, tylko raczej sie wycofa, odsunie. Boi się bardzo. Ale spacer - to było to. A to fotki Tosi - do ogłoszeń. Błagam - pomóżmy jej posuzkac choćby tymczasu. Zapłacimy za sterylke i na drogę wyposazymy w worek karmy. Quote
supergoga Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Tak jak pysio Kaśki mimo niewoli się smieje - to Tosia niestety nie - nie ma z czego. Quote
Margolka Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Nowe zdjęcia z pewnością wyeksopnują walory Tośki. To prawda, Tośka jest smutnym psem, ale z pewnością nie miała w swoim psim życiu powodów do radosci. Potrzeba człowieka, który w niej na nowo ją rozbudzi. Quote
Tengusia Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 jejku jaka ona ma smutna minke i jeszcze ta lapka w gorze plakac mi sie chce Quote
supergoga Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Jest dobrym psem, ale czeka ją zima w kojcu schroniskowym. Przy jej kondycji i depresji - czarno widzę. Nie ma dla niej nigdzie miejsca, nawet tymczasu niestety. Quote
andzia69 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Gosiu -do ogłoszeń potrzebne są jakieś namiary...a nigdzie ich nie znalazłam:oops: Quote
supergoga Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Widzisz jakajestem roztrzepana.Przepraszam. Najlepiej: tel. 509 628 584 meil: [email protected] Dzięki w imieniu naszej biedy za wszelką pomoc Quote
rufusowa Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 strasznie mnie poruszył los Tosi....a raczej stan w którym się znajduje :-( ile ona ma wysokości? wygląda na dość dużą ale zdjęcia często przekłamują. Quote
supergoga Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Ona nie jest wielkim psem, taki typowy wzrost suni astkowej. Dokładnie jej nie mierzyłam:oops:. TYlko bieda taka.:shake: Quote
rufusowa Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 no ja właśnie nei wiem jaki jest typowy, bo o mojej tymczasowiczce wszyscy mówią ze mała...ona tak ze 20 kg waży i w kłębie nie sięga do kolana...też nie mierzyłam tu fotka - słaba ale mniej wiecej widac wielkość http://images47.fotosik.pl/13/aa01a42c2868260d.jpg Tosia tez taka czy większa? :cool3: no biedna i musi byc zmarznięta....moja cały czas pod kaloryferem lezy....boje sie pomyslec co będzie w zime z Tosią :( Quote
supergoga Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Też się boję,a niemam żadnej opcji dla niej.Niestety. Co do wielkości dzisiaj jadę to się przymierzę do niej i napiszę. Normalnie łapy opadają. Quote
Margolka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Przy tej pogodzie, to psiuty wcześnie zaczną marznąć:placz: Quote
Rene@Rabik Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Niestety w samym schronie nie byliśmy, bo musielismy jechac do weta odebrac psa i kota po zabiegach (i to powaznych) i zawieź je do domków. Zajęło nam to trochę czasu. Quote
Rene@Rabik Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Tośka czeka za jakimś tymczasem, który pozwoli jej wyjść na prostą. Quote
rufusowa Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 cioteczki i wujaszkowie ;) powiedzcie jak ona sie zachowuje po wyjściu na spacer? czy ciągnie? czy ma duzo energii? tak szczerze :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.