rafali910 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Mamy własne ogrodzone podwórko .Nie ma możliwości aby któryś z psów uciekł,chociaż jedna z suk 10 letnia Tekla umie łazić po płotach .Psy mamy od 34 lat .Zawsze dożywały u nas sędziwego wieku .Ostatni,który nam umarł to Pucuś znajda-miał 16 lat . Quote
zulugula Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Tasiu, czy Malwina będzie w osobnym kojcu skoro jest przeładowanie? Nie wiem czy ona nadaje się z młodym do domu. Jak wyobrażasz sobie zabieranie ją na spacer, kiedy będzie pilnowała małego. Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Pomalutku jest oferta Dt praktycznie na miejscu, wystarczy jeśli pomożemy z budą i później ze szczepieniami, szukaniem domu... Ja już pisałam do Rafała postaram się za około dwa miesiące dla Malwiny załatwić karmę i środki np. na odpchlenie z Holandii. Czy propozycja nam nie odpowiada? Dla mnie wydaje sie dość rozsądna. Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 U Pati byłaby w oddzielnym pokoiku i tylko na siusiu trzebaby było ją wynosić w szeleczkach... Tak samo u gamoń jest sunia z 3 małymi ode mnie i koło psów chodzi swobodnie... Uważam ze tak byłoby najlepiej... U nas jest przeładowanie w domu bo psiaki nie chcą siedzieć w kojcach... Zamykane są na czas wyjścia do pracy... niestety... ;) Niestety dowiedziałam się że "grozi" nam przyjazd 2 suczek w najblizszych dniach... :( Natomiast uważam ze jeśli Pati by się zgodziła, a są pieniadze na sunie to powinna tam właśnie pojechać... Quote
zulugula Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Czy Pati wie o tym, że to jest dzika suka, która warczy teraz na ludzi? Ona może nie mieć ochoty zostawić małego i wyjść swobodnie na szelkach na spacer. I co wtedy? Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dzwoniłam do Pati. Sunia moze do niej przyjechać i zostanie odizolowana w pomieszczeniu z maluszkiem :) Pati ma doswiadczenie, uważam ze sobie poradzi z Malwiną, mówiłam ze przede wszystkim zależy nam na jej oswojeniu... Rezerwować miejsce??? Quote
gunia Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 No wreszcie jakieś konkrety po niespełna 2 tygodniach gdybania. W związku z pojawieniem się propozycji Rafała uważam, podobnie jak Ocelot, że to rozwiązanie jest lepsze niż hoteliku u Pati, gdyż sunia odbędzie o wiele krótszą podróż to raz, dwa, że wyjdzie to taniej troszkę (bo z uzbieranych pieniędzy można kupić budę, a później już tylko na jedzenie i ewentualnie na szczepienia) a po trzecie, że u Rafała i jego Mamy są 4 psy, a u Pati pewnie więcej i więcej czasu Malwince mozna by było poświęcić. Co do Radomska to powiem tak, że nikt nie był by w stanie zaglądać regularnie do suni, bo nie ma tam w okolichach żadnego z Dogomaniaków, a facet, który dostawałby pieniądze pewnie nie przejmowałby się aż nadto socjalizacją suni. A tak w Tomaszowie mamy i Ocelota i ludzi z TOZu, którzy jak widać są obecni na forum. W sobotę wybieramy się tak o 11, żeby być na miejscu po 12 (wcześniej nie da rady). Po drodze zabieramy Tosię i klatkę także nie mamy mozliwści wzięcia większej liczby osób. Quote
gunia Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Zagłosujmy może? Żeby było demokratycznie. Ja jestem za propzoycją Rafała. Quote
zulugula Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Nie wszyscy są obecni aktualnie na dogo. Głosowanie nie ma więc sensu. Niech się wypowiedzią osoby, które są bezpośrednio związane ze sprawą suczki oraz te, które deklarowały pomoc finansową. Może się okazać, że dla innych to rozwiązanie nie będzie optymalne, więc nie będzie pieniążków na budę. Błędne koło. Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Rozmawiałam właśnie pół godziny prawie z rafałem i Panią Prezes. propozycja wydaje mi się bardzo dobra. Malwina nie będzie ich pierwszym psem. I zostanie do czasu znalezienia DS, a możemy długo tego DS szukać. I w nieskończoność płacić za hotel. Spróbujmy i zdecydujcie, lepiej kupić budę, która posłuży pewnie nie jednemu psu. Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Pisałam juz do Guni wiadomosć. Osobiscie majac wybór domowy hoteli a kojec u osób które na tym wątku nie raz juz wykazały sie niekompetencją to po prostu nie zastanawiałabym sie chwili !!! W warunkach domowych sunia szybciej sie oswoi i bedzie adopcyjna. Wiem co oznacza dziki pies w kojcu - jednego mam od dobrych 10 lat - też z pola... Jeśli jednak musicie sie o tym przekonać, to trudno.... Szkoda tylko ze na sukę czeka ciepły kat a ona tam nie trafi... Jeśli sunia ma tam jechać, przepraszam Was najmocniej, ale sumienie mi nie pozwoli jej łapać... Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Tosiu a pomyślałaś jak długo będzie trzeba płacić za hotelik? I o tym, że często mimo deklaracji z problemem zostaje jeden, góra dwie osoby? Inna sprawa, po wielu miesiącach pojawia się w Tomaszowie dom tymczasowy, ja wielokrotnie szukałam i nie było go. Może nie marnujmy szansy? Dajmy się ludziom wykazać? Nie wiem decyzja nie do mnie należy, ale sprawę Malwiny mogę w Tomaszowie pilotować. A inna sprawa, że kojec w tej chwili jest bardziej zbliżony do warunków Malwiny niz mieszkanie w domu. Po co ją narażać na większy stres. Teraz odejdę na moment od tematu Malwiny http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-tom-maz-szczeniaki-z-parwo-staruszek-shitz-shu-przepelnienie-102428/index292.html. Tragedia i masakra. Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Ok. może ja nie mam racji, poczekajmy na opinie innych. Ja dostosuję się do większości Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Owszem, masz swoje racje, jednak dla mnie liczy się to, ze sunia w domu sie oswoi, a w jej oswijenie w kojcu po prostu nie wierzę... Po drugie, dla mnie osoba majaca w kojcu własne psy odda bez mrugnięcia okiem w takie same warunki psa do adopcji, z resztą chcieli ją na łańcuchu postawić u technika.... Sorry, ale ja do tego ręki nie przyłozę... Co innego gdyby nie było lepszego wyjscia...ale jest wiec się nie pogodzę... Oczywiście bedę śledzic losy suni, jednak nie pomogę w jej złapaniu - miałabym wyrzuty sumienia ze postepuje niezgodnie z sama soba... Musze wierzyc w sprawę by poswięcić sie jej... Trzymam kciuki za suczkę mimo wszystko... Quote
zulugula Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Jeśli Malwina bardziej się oswoi, to można rozwazyć, pobyt w domku. Osobiście też uważam, że lepiej jej bedzie w kojcu. Nikt nie będzie jej chciał odciągnąc od młodego na spacer. Dopiero po kilku dniach, gdy się oswoi mozna próbować. W pierwszym okresie i tak nie będzie przez nikogo miziana. Popieram opcję u Rafaliego, pod kontrolą Ocelot. Dobra buda i kojec bardzo się w okolicach przydadzą. Jeśli Malwina oswoi się z człowiekiem, to mozna mysleć o domku (w sensie DT u Pati - jeśli taka bedzie potrzeba). Odnośnie kwestii finansowej musi się jeszcze wypowiedzieć: GrubbaRybba mtf zalesie Julie Rodzice Maciusia :smile: Martens magda222 Podkreślam, że warunkiem jest, aby suka i młode trafiło do DS po uprzednim sprawdzeniu warunków przez kogoś zaufanego z dogo oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Czyli decyzja nie może nalezyć tylko do Rafaliego. Podejmiemy ją wspólnie. Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Czy mam zadzwonić do Pati i zwolnić miejsce? ...i pytanie z innej bajki... Czy któraś z Was miała u siebie dziekiego psa? Ja w ostatnich miesiacach 3... Myslę, ze to wystarczajacy argument by poważnie potraktować moje uwagi na temat oswajania tej suki, ale to Wasza decyzja.... Quote
Martens Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Ja zgadzam się z Tosią. Szczególnym przeciwwskazaniem wydają mi się po pierwsze niejasności co do osoby Rafała, po drugie to, że dzika suka z młodym wprowadzona do zasiedziałych suk i z tego co rozumiem nie odizolowana od nich to bardzo zły pomysł. Quote
gunia Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Reasumując. Ocelot, Zulugula i ja jesteśmy za opcją Rafała. Dzwoniłam też do Zuzki. Zuzka jest również za opcją u Rafała, gdyż pani Prezes jest z nią w ciągłym kontakcie, a poza tym Zuzka jest 2 razy w tygodniu w Tomaszowie i nawet chce zostać wolontariuszem tamtejszego TOZu. I dołoży 50 złotych do budy. Tosia jest przeciwko. A inni, którzy deklarowali pomoc finansową to tak jak Zulugula napisała nie wiemy co myślą. Tosiu, jeśli nie chcesz z nami pojechać to niefajnie, gdyż nie mam teraz skąd załatwić transporterka ani jakiś potrzebnych akcesoriów. Może ktoś z Warszawy by jednak mógłby mi pożyczyć taki transporterek i np. pętle? Oczywiście za kaucją. Quote
zulugula Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Teraz to już się pogubiłam. Czy Malwina ma mieć u Rafaliego osobny kojec, czy mieszkanie we wspólnym ogrodzeniu z innymi psami rezydentami, tylko budy brak. Wydawało mi się, że mówimy o osobnym kojcu. Ja mam u siebie psa, który jeszcze 3 dni temu był dziki. Ale to pies i nie ma szczeniaków. Wiem natomiast do czego jest zdolna suka, która pilnuje młodych. Tak jak wspomniałam; nie wykluczam opcji, żeby zabrać sunię do Pati. Niech się troszkę oswoi z sytuacją. Tosia też proponowała kojec, ale u siebie, więc myslę, że nie w tym problem. Quote
mtf zalesie Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 1.czytam watek justki tez dzikiego psa oswajanego w kojcu i calkiem niezle im idzie-nie wiem czy potencjalny dt bedzie mial tez tyle czasu dla suki /jesli to polecam przeczytanie bo jest tam kilka madrych uwag/ 2.moim warunkiem jest zostawienie 1 szczeniaka,dalej skoro gunia i chyba ocelot zostaja z problem i o ile uda sie suke zlapac zostawiam im decyzje 3.argumentem jest dla mnie danie szansy na sprawdzenie sie dt w tym tomaszowie bo jest chyba potrzebny bardzo ale czesciowo tosi musze racje przyznac i obawy mam-czy rafali jest pelnoletni 4,niestety pewnych deklaracji na sume 450 zl nie ma-co bedzie jak suka bedzie czekala rok na dom albo dluzej.jesli pojedzie do pati kto dolozy 5.czy nie mozn sprobowac dt na miejscu/ jesli bedzie mozliwosc osobnego kojca i budy /a jesli to niewypali to czekac az zwolni sie miejsce u pati ponownie Quote
Tosia2 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Sorry gunia, ale moim zdaniem krzywdzicie sukę... 1000 innych psów dałoby sie pokroic za taka szansę jaką ma Malwina, a Wy po prostu jej te szansę odbieracie ne majac nawet pewnosci czy dobrze robicie... Zamiast do ciepłego, odpowiedzialnego domu, gdzie suka poczuje słodycz dotyku ludzkiego, bedzie mogła z boku obserwować jak porusza sie człowiek, widzieć go na co dzień, przekonać sie ze tylko dobre rzeczy robi, to ma trafic do budy, do ludzi przez których kłamstwa w duzej mierze nie zostala złapana na sterylkę kiedy był jeszcze na to czas, gdzie zobaczy człowieka raz czy w najlepszym wypadku 2 jak przyniesie jej miskę z jedzeniem i bedzie tkwiła w klatce, sama, nie ucząc się niczego... Dzika pozostanie, nikt jej nie weźmie......a Wy bedziecie sie zastanawiać czy podjęłyscie dobrą decyzję.... Podziwiam Wasz upór szczególnie ze opcje "na pewniaka" tak łatwo zamieniacie na jedną wielką niewiadomą................ Quote
Martens Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 rafali910 napisał(a):Mamy dwa kojce,mieszkają w nich nasze sunie ale myślę że jakoś się zaprzyjaźnią ,nie są agresywne ,poświęcamy im sporo czasu .Przydałaby nam się jeszcze jedna buda ,było by wygodniej Ja zrozumiałam że kojce są zamieszkane i nie ma możliwości odizolowania suni. I nie jest powiedziane że Malwina ma siedzieć w hotelu rok - jeśli się choć trochę oswoi i będzie już bez młodych, może znajdzie się dla niej tymczas. Quote
ocelot Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 ja rozmawiałam z mamą Rafała która jest pełnoletnia. Dalej tak jak pisze mtf zalesie ten DT jest bardzo w Tomaszowie potrzebny, śledziła kilka wątków i widziała co się dzieje, choćby przykład Czarnej, co przez rok czasu biegała po Tomaszowie ciągle rodząc szczeniaki. Rudego 200 km wysłałam do Mielca na Dt skąd uciekł i od dwóch miesięcy szukanie nie przynosi efektu, w Tomaszowie wróciłby na moje osiedle i byłby pod kontrolą. ja nie chcę poświęcić Malwiny dla 1000 innych psów. Ja chcę następnym trzem, czterem dać po prostu szansę. Jeśli ktoś ma wątpliwości to zadzwońcie do Pani Prezes i albo utwierdzimy się w decyzji jednej albo w drugiej Acha ja bardzo bym chciała móc na kogoś liczyć w Tomaszowie na prawdę, a Zuzka w Lubochni. Quote
mtf zalesie Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 psi aniol mial klatke.zmysl i osoby wyciagajace psy z krzyczek moze kogos z nich znasz.a moze tosia chociaz klatke pozyczy bo do soboty malo czasu.jesli nie to pani dejnarowicz z palucha lub straz za kaucja powinny dac jak sie porozmawia.w razie dzwon bede pomagala dzwonic po poludniu 886217379 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.