Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj, Katik... Rób coś z tym namordnikiem, bo się sprawa oprze o TOZ...:evil_lol:

Ja mam w domu taki kaganiec z materiału, rzadko używam, baaaardzo rzadko. Ostatnio musiałam nałożyć Chandlerowi przy trymowaniu, bo zęby mi pokazywał... ale to było za karę... i on się obraził... i mi się smutno zrobiłio... i go wytrymowałam w 1/3...:evil_lol:

Magia faktycznie wkomponowała się w otoczenie...:lol: Śliczniasta jest...:lol:

Posted

Cheritka napisał(a):
No właśnie czemu taki wielki kaganiec nosi,
zjada śmiecie ??

Śmieciara z niej straszna :shake:

malawaszka napisał(a):
hahahahaa do sznaucerów też pasuje jak ulał :evil_lol: mało tego - do mojej Pepy taż idealnie a to qndel :lol: tylko coś z jakiegoś teriera ma w sobie chyba

Magia jest śliczna bardzo :loveu::loveu::loveu:

to chyba pasuje do każdego psa z charakterkiem :evil_lol:

misiaczek napisał(a):
Nie wiem :niewiem:.Może trzeba całą głowę w siatkę wsadzić??? ;) Moje nie mają.Próbuję sobie wyobrazić,jak teraz bym miała ich uczyć noszenia namordnika :-D.Miałabym mały problem :evil_lol:.
Ale Magia jak od małego jest przyzwyczajana,to chyba nie buntuje się???

no własnie twoim psom to nawet nie byłoby jak założyć kagańca. :eviltong:
Magia na spacerach śmiga w kagańcu i nie wygląda, zeby jej coś przeszkadzało. Ale przy zakładaniu jest straszna wojna. Ona nawet do przedpokoju nie chce przyjść, obroży nie daje sobie ubrać, bo wie, ze zaraz potem jest namordnik.
teraz więcej ja pilnuję i jak jest widno to ze mną wychodzi bez kagańca. Wieczorem nie jestem wszystkiego wypatrzyć.

Chandler napisał(a):
Oj, Katik... Rób coś z tym namordnikiem, bo się sprawa oprze o TOZ...:evil_lol:

Ja mam w domu taki kaganiec z materiału, rzadko używam, baaaardzo rzadko. Ostatnio musiałam nałożyć Chandlerowi przy trymowaniu, bo zęby mi pokazywał... ale to było za karę... i on się obraził... i mi się smutno zrobiłio... i go wytrymowałam w 1/3...:evil_lol:

Magia faktycznie wkomponowała się w otoczenie...:lol: Śliczniasta jest...:lol:

My jutro idziemy na trymowanko. :p Ciekawe, czy Magi to się spodoba :lol:

betty_labrador napisał(a):
witamy w galerii ponownie, i dziekujemy za piekne fotki :loveu:

postaram się niedługo wstawić cos fajniejszego. :cool3:

anetta napisał(a):
W tym namordniku wygląda jak hanibal :evil_lol:
Za dalsze sukcesy w szkolonku :kciuki:

Dzięki, w szkole na razie mamy ferie :eviltong: ćwiczymy sami w domu i czekamy na grupę kurdupli ;) Magia już nie będzie miała kompleksu niższości. :diabloti:

Posted

[quote name='bonita']WItanko Katik :multi:
Jaka Magia już wieeeelka:loveu:
, a co to jej się przykleiło do buzi takiego dziwnego :evil_lol:


witamy :multi:
Magia chyba magnes połkneła i jakieś żelastwo sie do mordy przykleja. Co to zdejmę to znowy jest. :diabloti:

[quote name='Poświata']Ja poproszę foty kerna po trymowaniu - z przodu, z tyłu, z boku jedego i drugiego, z góry i z dołu - może się czegoś nauczę :evil_lol:.
Foty na razie 3, ale jutro obiecuję przynajmniej po 1 fotce z każdej strony. :evil_lol:

Jeszcze kilka dni temu było tak:


teraz jest tak:
(tylko sie nie śmiejcie :evil_lol:)






Podczas trymowania Magia prawie cały czas grzecznie stała, tylko trymowanie głowy nie bardzo jej sie podobało, :shake: ale fryzjerka nie została uszkodzona. :evil_lol:

Posted

Może jakiejś wielkiej róznicy nie widać, przede wszystkim teraz Magia więcej widzi :evil_lol: Łapy dalej postrzępione, ale już nie ma kołtunów i w dotyku jakoś taka milsza się zrobiła.

Posted

No, no, no...., ale elegantka...:lol:
Dlaczego mamy się śmiać, przecież Magia cudniasta jest...:loveu: A na jednym zdjęciu, to ma minę, jakby miała żal, że jej futerko skróciłyście...:lol: Te oczy...
Mam pytanko, czy były używane również nożyczki podczas trymowania (pytam z czystej ciekawości, bo nasza pani fryzjerka za pierwszym razem prawie nożyczek nie używała, a za drugim razem zabierała się do obcinania przy kuperku i na głowie)?

PS
Pytałaś Katik ile mierzą w kłębie moje psy - Cler 30 cm, a Chandler 35 (duże są, jak na cairny - po rodzicach...).

Posted

Chandler napisał(a):
No, no, no...., ale elegantka...:lol:
Dlaczego mamy się śmiać, przecież Magia cudniasta jest...:loveu:
Do śmiechu to było z Tofci po moim trymowaniu :roll::oops:.
A Magia wygląda jak rasowy kern :evil_lol:.

Posted

Poświata napisał(a):
Do śmiechu to było z Tofci po moim trymowaniu :roll::oops:.


Baaaardzo mi się podoba Tofcia. Po Twoim trymowaniu wcale się nie śmiałam... i Tofcia nadal piękniasta była. Faktycznie może trochę kosmata :lol:, ale ja przyzwyczajona jestem... Jak myślisz Poświato - na czyich psach trymowanie ćwiczyłam :evil_lol:?

Posted

Chandler napisał(a):
Baaaardzo mi się podoba Tofcia. Po Twoim trymowaniu wcale się nie śmiałam... i Tofcia nadal piękniasta była. Faktycznie może trochę kosmata :lol:, ale ja przyzwyczajona jestem... Jak myślisz Poświato - na czyich psach trymowanie ćwiczyłam :evil_lol:?
Domyślam się, że na swoich własnych, i domyślam się również, że na początku z różnym skutkiem :evil_lol:.
Mówisz kosmata :hmmmm:, a mnie sie wydawała łysa :roll: i łepek nie miał kernisiowej fryzury.
A ostatnio gdzieś w Internecie widziałam filmik z jakiejś zagranicznej wystawy, gdzie kerny jeden w drugiego miały westikowe łepki, tak na okrągło zrobione.

Posted

Dziś obejrzałam całą Twoją galerię. Małe cairnidło jest super!!! Najbardziej podobają mi się foteczki z kocurkiem:lol: Niestety moje cairnidło na widok kota głupieje. Gdy w zeszłym roku odwiedziliśmy koleżankę, która ma kocurka, Darma całą noc stała przy szafce, na której siedziała kociczka:crazyeye:Była tak poddenerwowana, że pierwszy raz w swoim krótkim życiu wywołała niezłą awanturę:mad:. Dobrze, że nasz biały diabeł został w domu, bo wtedy pewnie z kocicy koleżanki nic by nie zostało:oops:

Masz super duecik w domu :smile:

Posted

Poświata napisał(a):

A ostatnio gdzieś w Internecie widziałam filmik z jakiejś zagranicznej wystawy, gdzie kerny jeden w drugiego miały westikowe łepki, tak na okrągło zrobione.


Też widziałam..., ale nie lubię tych westikowych łebków...:shake: Owszem u westa lubię :cool3:, ale nie u cairna. Jak szłam pierwszy raz do fryzjera, to najpierw przez telefon pytałam, czy pani nie zrobi Chandlerowi głowy na westa. Nie zrobiła...

Posted

[quote name='Chandler']
Mam pytanko, czy były używane również nożyczki podczas trymowania (pytam z czystej ciekawości, bo nasza pani fryzjerka za pierwszym razem prawie nożyczek nie używała, a za drugim razem zabierała się do obcinania przy kuperku i na głowie)?

Były używane nozyczki, Magia jest wycięta przy doopce, łapki wyrównane przy palcach i brzegi uszu. I to chyba tyle było używania nożyczek (byłam tak przejęta tą wizytą, że niewiele pamiętam :oops: ) Reszta była wyrywana. Przy oczach i na uszach zostało kilka łysych placków. Następna wizyta u fryzjera za miesiąc (przed samą wystawą). Wtedy będzie trzeba podrównać łapki i uszy. :cool3:

[quote name='Poświata']Do śmiechu to było z Tofci po moim trymowaniu :roll::oops:.
A Magia wygląda jak rasowy kern :evil_lol:.
Tofcia wyglądała super, zresztą taka naturalna bardzo mi się podoba. Ty na swoje trymowanie nie masz co narzekać. Ja raczej nie zdecydowałabym sie zrobić tego psu. :roll: Ja czasem tak troszke próbuję ją poskubać, ale jak złapę w palce kosmyk sierści i jak mi jeden włosek wyjdzie to się cieszę. A teraz widziałam jak to psa trzeba mocno szarpać i ile za jednym razem usunąc sierści.
A Magia wyglada dosyć komicznie, szczegównie na pierwszym zdjęciu :evil_lol: Szczególnie te sopelki na brodzie i wytrzeszczone oczy. :eviltong:

[quote name='Poświata']Domyślam się, że na swoich własnych, i domyślam się również, że na początku z różnym skutkiem :evil_lol:.
Mówisz kosmata :hmmmm:, a mnie sie wydawała łysa :roll: i łepek nie miał kernisiowej fryzury.
A ostatnio gdzieś w Internecie widziałam filmik z jakiejś zagranicznej wystawy, gdzie kerny jeden w drugiego miały westikowe łepki, tak na okrągło zrobione.
Mnie też się nie podobają westikowe fryzury u kernów.
Kern ma wyglądać tak, jakby nic się przy nim nie robiło, czyli bardzo naturalnie.

[quote name='nokian73']Dziś obejrzałam całą Twoją galerię. Małe cairnidło jest super!!! Najbardziej podobają mi się foteczki z kocurkiem:lol: Niestety moje cairnidło na widok kota głupieje. Gdy w zeszłym roku odwiedziliśmy koleżankę, która ma kocurka, Darma całą noc stała przy szafce, na której siedziała kociczka:crazyeye:Była tak poddenerwowana, że pierwszy raz w swoim krótkim życiu wywołała niezłą awanturę:mad:. Dobrze, że nasz biały diabeł został w domu, bo wtedy pewnie z kocicy koleżanki nic by nie zostało:oops:

Masz super duecik w domu :smile:
A jeszcze tak niedawno martwiłam się czy mały kern nie nabawi się kompleksów przy kocie terroryście. :lol: Nigdy nie spodziewałabym się tego, ze taki 2 miesięczny szczeniak w obcym domu i z obcymi ludzmi zdecyduje się na "atak" groźnego kota. :evil_lol:
Początki ich przyjaźni były bardzo burzliwe, a teraz często kot pierwszy zaczepia do zabawy.


Poświata, o fotkach poglądowych wytrymowanego kerna na razie zapomniałam, a model padł ze zmęczenia po zajęciach agilitowych.
Magii bardzo się podobało, bo było dużo jedzenia :evil_lol: i kolegów do zabawy dużo.
Przeszkody pokonywała z różnym skutkiem, ale najbardziej podobało jej się to:

wewnątrz wyło pełno jedzenia. :oops:
Na koniec były zawody. Było bardzo śmiesznie bo startowały głównie szczeniaki, które z przeszkodami spotkały się pierwszy raz (tak jak Magia). Niestety mój zawodnik był już tak przeżarty, ze odmówił współpracy.
wiecej fotek wstawię później bo jestem zmęczona chyba bardziej niż Magia.

Posted

Katik - sportowe zajęcia są chyba domeną większości cairnów. Nasza Darma uczęszczała do psiego sportowego przedszkola. Na części zajęć z posłuszeństwa nudziła się strasznie:crazyeye: Czasem nawet udawało się jej przysypiać:cool3: Ale gdy tylko zaczynała się część sportowa, Darma natychmiast ożywała. Wtedy nawet smakołyki nie były potrzebne. Najbardziej lubiła skoki i tunel:lol:

Ponieważ Darma niedługo zakończy swoją wystawową karierę (przynajmniej na wystawach w naszym kraju), planujemy zapisać ją na agility. Na torze agility Darma była pierwszy raz gdy miała 10 tygodni i żadna przeszkoda nie była dla niej problemem:lol: Myślę więc, że warto spróbować. A, że łakomczuch z niej straszny, to powinno się jej to spodobać.

Co do kompleksów przy kocie terroryście, to powiem, że my przeżywaliśmy podobne rozterki jak Ty. Tylko naszym domowym terrorystą jest west. Kilka dni przed przyjazdem Darmy do naszego domu zaczęliśmy mieć obawy, czy to dobry pomysł. Ale z perspektywy czasu widzimy, że tak. Początki były trudne, bo Fibi jedynie tolerowała Darmę. A teraz żyć bez siebie nie mogą. Gdy Drama wyjeżdża na wystawę, Fibi bardzo za nią tęskni, a po powrocie najpierw stawia cairnidło do pionu:cool3:, a potem razem szaleją.

Jesli chodzi o fryzurę cairna, to nigdy podobna do westie:shake:. Choć wiem, że jest jedna sędzina, która lubi takie westopodobne fryzury u cairnów.

Posted

[quote name='sota36']Kurde napisalam posta i sie on wsysł!!!!!! Kasiu - mam nadziejeje, ze nastepnym razem pogadamy dluzej!
czy zginął ci post z poprzedniej strony? :evil_lol:
Na pewno jeszcze nie raz będziemy miały okazję się spotkać w bardziej spokojnych warunkach. Może będzie okazja, żeby psiaki sie pobawiły.

[quote name='nokian73']Katik - sportowe zajęcia są chyba domeną większości cairnów. Nasza Darma uczęszczała do psiego sportowego przedszkola. Na części zajęć z posłuszeństwa nudziła się strasznie:crazyeye: Czasem nawet udawało się jej przysypiać:cool3: Ale gdy tylko zaczynała się część sportowa, Darma natychmiast ożywała. Wtedy nawet smakołyki nie były potrzebne. Najbardziej lubiła skoki i tunel:lol:
u nas niestety nie ma sportowych przedszkoli, a na zwykłym było strasznie nudno. :shake:

Ponieważ Darma niedługo zakończy swoją wystawową karierę (przynajmniej na wystawach w naszym kraju), planujemy zapisać ją na agility. Na torze agility Darma była pierwszy raz gdy miała 10 tygodni i żadna przeszkoda nie była dla niej problemem:lol: Myślę więc, że warto spróbować. A, że łakomczuch z niej straszny, to powinno się jej to spodobać.

My na razie zajmiemy sie szkoleniem posłuszeństwa, a agility bedziemy ćwiczyć na wsi, tam chcę zrobić kilka prowizorycznych przeszkód.

Co do kompleksów przy kocie terroryście, to powiem, że my przeżywaliśmy podobne rozterki jak Ty. Tylko naszym domowym terrorystą jest west. Kilka dni przed przyjazdem Darmy do naszego domu zaczęliśmy mieć obawy, czy to dobry pomysł. Ale z perspektywy czasu widzimy, że tak. Początki były trudne, bo Fibi jedynie tolerowała Darmę. A teraz żyć bez siebie nie mogą. Gdy Drama wyjeżdża na wystawę, Fibi bardzo za nią tęskni, a po powrocie najpierw stawia cairnidło do pionu:cool3:, a potem razem szaleją.

to tak samo jak u nas, kot też zawsze czeka na Magię pod drzwiami. Wszędzie za nią chodzi i pilnuje co ona kombinuje.
Dzisiaj bawiła się kocią nakręcaną myszką. :p Rudek był tak obrażony, że nawet jak myszka na niego wjechała to sie nie odsunął. Nawet jak Magia do niego przybrykneła i myszkę zabrała to sie nie odsunął. :diabloti:

Jesli chodzi o fryzurę cairna, to nigdy podobna do westie:shake:. Choć wiem, że jest jedna sędzina, która lubi takie westopodobne fryzury u cairnów.

która? :mad:

Posted

nokian73 napisał(a):

Kilka dni przed przyjazdem Darmy do naszego domu zaczęliśmy mieć obawy, czy to dobry pomysł. Ale z perspektywy czasu widzimy, że tak. Początki były trudne, bo Fibi jedynie tolerowała Darmę. A teraz żyć bez siebie nie mogą. Gdy Drama wyjeżdża na wystawę, Fibi bardzo za nią tęskni, a po powrocie najpierw stawia cairnidło do pionu:cool3:, a potem razem szaleją.


A ile czasu trwało to przejście z tolerowania do stadium, że sunie żyć ze sobą nie mogą?
U nas może trochę inna sytuacja - bo są trzy cairny - w tym jedna dziewczyna, ale może usłyszę coś pocieszającego... :cool3: Marzymy już, żeby chłopcy przeszli do II fazy, bo na razie wojna nerwów trwa...:lol:

Posted

katik napisał(a):

Ja czasem tak troszke próbuję ją poskubać, ale jak złapę w palce kosmyk sierści i jak mi jeden włosek wyjdzie to się cieszę.


Też tak miałam...:lol:

katik napisał(a):

A Magia wyglada dosyć komicznie, szczegównie na pierwszym zdjęciu :evil_lol: Szczególnie te sopelki na brodzie i wytrzeszczone oczy. :eviltong:


Fajnie wygląda...:loveu: Taka zdziwiona...

katik napisał(a):

Mnie też się nie podobają westikowe fryzury u kernów.
Kern ma wyglądać tak, jakby nic się przy nim nie robiło, czyli bardzo naturalnie.


Żeby jeszcze robić nie trzeba było...:evil_lol:
U nas Poznaniu nie mogę znaleźć fryzjera, który umie trymować cairny, ale nie wyrzuca mnie od drzwi. Nie chcę zostawiać psów... Z tego, co zrozumiałam katik, mogłaś być obecna przy trymowaniu?

katik napisał(a):

Niestety mój zawodnik był już tak przeżarty, ze odmówił współpracy.


Chyba za duże kąski...:cool3: Nauczyłam się dawać takie mikrookruszki (ale fajnie pachnące), że moje psy ze szkoły głodne wychodzą...:diabloti:

Poproszę o więcej zdjęć Magii (jak już dojdziecie do siebie :lol:) - tak, jak pisała Poświata - z każdej strony...

Posted

Sota, jak tylko będziemy mieli wolny weekend to pojawimy sie jeszcze u was.

Chandler, jak u was wyglądają relacje w stadzie?(muszę wiedzieć co mnie czeka:eviltong: ). No i kiedy bedą foteczki, chyba nigdy się ich nie doczekamy :placz:
Przy trymowaniu nie tylko ja byłam obecna, ale tez moja mama (nie puściła mnie samą w obawie o Magię :diabloti:), ale ja raczej nie zostawiłabym psa samego. Zreszta fryzjerka opowiadała, ze do niej bardzo często przyjeżdżają całe rodziny z psem. :lol:

dwie fotki od Zuzolandii (chyba się nie obrazi, ze jej fotki wstawiam)





obiecuję, ze jutro wstawię wiecej zdjęć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...