Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

katik napisał(a):

A dzisiaj wyrzucili nas z psiego przedszkola. :(
Od przyszłego tygodnia zaczynamy bardziej zaawansowane, indywidualne szkolenie.:eviltong:
W sumie to i lepiej, bo Magie troche nudziło wolne tempo innych psów.;)


Wyrzucili Was, bo im poziom zawyżałyście...?:crazyeye::evil_lol:
A mówiłaś, że te labki taaaakie zdolne...:lol:

A Magia jednak kotka molestuje...:p

Posted

[quote name='katik']Te fotki udało się zrobić przez przypadek. :cool1:
Jak wracamy ze spacerów, to nie rozbieram Magii i kot próbuje polować na smycz. Wtedy akurat Magia była dosyć zmęczona, myślała tylko gdzie najlepiej sie położyć. :evil_lol:

Zazwyczaj ich wzajemne okazywanie przyjaźni wygląda całkiem inaczej, np. tak :diabloti:


i tak :diabloti:


A dzisiaj wyrzucili nas z psiego przedszkola. :(
Od przyszłego tygodnia zaczynamy bardziej zaawansowane, indywidualne szkolenie.:eviltong:
W sumie to i lepiej, bo Magie troche nudziło wolne tempo innych psów.;)Kotek to prawdziwa bestia:evil_lol::evil_lol:

Posted

Chandler napisał(a):
Wyrzucili Was, bo im poziom zawyżałyście...?:crazyeye::evil_lol:
A mówiłaś, że te labki taaaakie zdolne...:lol:

A Magia jednak kotka molestuje...:p

te mądrzejsze labki też już nie chodzą. :evil_lol:
Molestuje biedaka :shake: byłoby święto, gdyby spokojnie przeszła obok niego :roll:
Izabela124. napisał(a):
Kotek to prawdziwa bestia:evil_lol::evil_lol:

Musi sobie jakoś radzić, a na filmikach oboje byli wyjątkowo spokojni. :diabloti:

"Dozia_13" napisał(a):
Cudne zwierzaczki... A jakie sliczne... ślemy causk... :* :* :* :*

my też przesyłamy buziaki. ;)

Posted

U nas znowu nieciekawie. :shake:
W niedzielę robiłam dokładny "przegląd" Magii, sprawdzałam czy nie ma kleszczy, usuwałam resztki rzepów, porządnie ją rozczesałam, obejrzałam zęby. I jak się okazało ona ma 5 kłów. :crazyeye: Jeden mleczny jej nie wypadł, a stały ząb już wyrósł. :roll: Na razie próbuję jej rozruszać tego mleczaka, moze sam wypadnie. Jutro Magię poogląda bardziej doświadczona osoba i powie czy konieczne będzie usuwanie zęba u weta.

Posted

[quote name='Alicja']:loveu::loveu::loveu:
http://img146.imageshack.us/img146/5705/3022008030jg3.jpg


Luminal podałas żeby tacy grzeczni byli :evil_lol::evil_lol:

No właśnie ja nie rozumiem co im sie stało. :diabloti:
Przeważnie mam ostre walki w domu :mad: i nie wiem które jest gorsze. Wczoraj już szliśmy spać, a kot tak mała zaczął zaczepiać i prowokować do zabawy, że poszliśmy spać już po północy, a rano Magii nie mogłam dobudzić. :shake: :evil_lol:

Posted

katik napisał(a):
U nas znowu nieciekawie. :shake:
W niedzielę robiłam dokładny "przegląd" Magii, sprawdzałam czy nie ma kleszczy, usuwałam resztki rzepów, porządnie ją rozczesałam, obejrzałam zęby. I jak się okazało ona ma 5 kłów. :crazyeye: Jeden mleczny jej nie wypadł, a stały ząb już wyrósł. :roll: Na razie próbuję jej rozruszać tego mleczaka, moze sam wypadnie. Jutro Magię poogląda bardziej doświadczona osoba i powie czy konieczne będzie usuwanie zęba u weta.
Nic nie ruszaj z tym zebem, sam wypadnie. U psów i kotów jest właśnie tak, ze im rosną nowe zęby jak jeszcze strare siedza w paszczy. to nie tak jak u nas ludzi, ze nam wypadaja mleczaki i dopiero w dziurze rosną nowe. Wszystko jest jak najbradziej normalnie.

Posted

katik napisał(a):
No właśnie ja nie rozumiem co im sie stało. :diabloti:
Przeważnie mam ostre walki w domu :mad: i nie wiem które jest gorsze. Wczoraj już szliśmy spać, a kot tak mała zaczął zaczepiać i prowokować do zabawy, że poszliśmy spać już po północy, a rano Magii nie mogłam dobudzić. :shake: :evil_lol:


A to diabełki...:evil_lol: Ale masz za to gwarno i wesoło i nie ma szans na nudę...

Posted

Ozzul też miał ...nawet 6 kłów ....wet zaraz chciał usuwać pod narkozą ...a ze dla mnie to byla sprawa nie do przeskoczenia dawałam mu kości cielęce i tak sobie rozruszał i zgubił ;)

Posted

po przeczytaniu tego: http://www.vetserwis.pl/zeby_mleczne.html chciałam od razu lecieć do weta, ale że byłam już umówiona na dzisiaj na trymowanie to przy okazji ktoś fachowo obejrzy te zęby (bo wet to od razy chciałby wyrywać). Więc na razie daję Magii do gryzienia suszone uszy, ma też swój ulubiony patyk do gryzienia. Kości też mam zamiar jej kupić. I co chwilę próbuję jej rozruszać tego kła.
Najgorsze jest to, ze teraz jak mnie próbuje ugryźć, to wbija tego jednego najdłuższego i ostrego kła. :roll: :evil_lol:

Magusia w nowym "ubranku" :evil_lol:




Posted

Ktoś musiał być pierwszy. :evil_lol:
Na tych fotkach Magia miała pierwszy raz kaganiec na pysku i była strasznie obrażona. Teraz już normalnie w nim chodzi i nawet już sie nauczyła, jak sie je w kagańcu. :cool3:

Posted

Rety... Magia w namordniku...:megagrin:
Ja używałam, ale takiego z materiału, a ona ma taki prawdziwy...

Tylko po co jej to zakładasz, jak już umie w nim jeść, przecież to miała być zapora dla "wszystkożerstwa"... :lol: ?

Czy Magia już wytrymowana ? - bardzo proszę o zdjęcia kernisia zrobionego na bóstwo...

Posted

Chandler, na szczęście wszystkiego przez kaganiec nie da rady zjeść, jedynie małe okruszki, które zmieszczą sie przez kratki. :lol:

Niestety Magia nadal skołtuniona i nieuczesana :roll: fryzjerka nam się rozchorowała i musieliśmy przełożyć wizytę.

Posted

Ja znowu mam dylemat. :roll:
Dostałam propozycję pracy. Praca bardzo fajna, dotychczas była lekka i przyjemna, chociaż podejrzewam, że teraz zakres moich obowiązków rozszerzyłby się, praca ze świetnymi ludźmi (takich fajnych szefów trudno znaleźć :p), wynagrodzenie o jakim nawet nie myślałam. :cool3:
Wszystko byłoby fajnie i pięknie, gdyby nie fakt, ze praca jest w Gdańsku (lub w Koszalinie):shake: w każdym bądź razie musiałabym przeprowadzić się na drugi koniec Polski. :roll: Niestety Magia nie mogłaby ze mną wyjechać.

Posted

katik napisał(a):
Ja znowu mam dylemat. :roll:
Dostałam propozycję pracy. Praca bardzo fajna, dotychczas była lekka i przyjemna, chociaż podejrzewam, że teraz zakres moich obowiązków rozszerzyłby się, praca ze świetnymi ludźmi (takich fajnych szefów trudno znaleźć :p), wynagrodzenie o jakim nawet nie myślałam. :cool3:
Wszystko byłoby fajnie i pięknie, gdyby nie fakt, ze praca jest w Gdańsku (lub w Koszalinie):shake: w każdym bądź razie musiałabym przeprowadzić się na drugi koniec Polski. :roll: Niestety Magia nie mogłaby ze mną wyjechać.


Faktycznie dylemat... I nic się nie da zrobić, żeby Magia pojechała z Tobą? A jeżeli Magia nie pojedzie, to co z nią będzie, bo nie znam Twojej sytuacji rodzinnej - ktoś zostaje w obecnym domu?

Posted

Gdybym się zdecydowała wyjechać, to Magia zostałaby z moimi rodzicami (bo z nimi mieszkam), więc nie byłoby tak źle. Ale moja mama nie ma za bardzo zdolności wychowawczych :evil_lol: Ja przyjeżdżałabym na weekendy do domu, ale to nie to samo.
W poniedziałek się okaże, gdzie dokładnie miałaby być ta praca, może gdzieś choć troche bliżej śląska.

Posted

betty_labrador napisał(a):
dlaczefo jest niemozliwe zabranie jej ze soba?

ponieważ jechałabym tam do pracy, a ta praca nie jest od 7 do 15. Pracuje się 10 nieraz 12 godzin dziennie. Więc nie miałabym czasu zajmować się psem, zresztą nie mieszkałabym sama (chyba z szefem :evil_lol: ).

Dzięki Asiu. :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...