Jump to content
Dogomania

KRAKÓW Snuzi - właściciele wyjechali , a mnie zostawili....MA DOM


Recommended Posts

Posted

Coz ciesze sie jak dziecko że Snuzi ma dom i cudna koleżanke bo przy niej szybciej sie zdomowi.
dzisiaj jak bylam w hotelu to mono ze mam tyle psiakow do galasjkania brakowalo mi Snuziczka skaczącego mi po glowie i wtulajacego sie calym swoim malym cialkiem :loveu:

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Snuzi jak na razie jest bardzo grzeczny. Początkowo nie dawał mi się dotknąć, a teraz daje się głaskać, bawi się za mną zabawką oraz obszczekuje sąsiadów zza bramy.
Czy karma Chicopee to dobra karma dla niego? Jest bardzo łakomy. Zjadł swoją porcję po czym zabrał się za porcję rezydentki. Jest ciekawski i wszędzie wsadza swój mały nosek.
Jest towarzyski, nie opuszcza nas na krok. Zwinął się w kłębek przy nogach żony i sobie spał. Teraz poszedł na swoje posłanie, które ma rozłożone w pokoju córki.

Posted

Lucy napisał(a):
Snuzi jak na razie jest bardzo grzeczny. Początkowo nie dawał mi się dotknąć, a teraz daje się głaskać, bawi się za mną zabawką oraz obszczekuje sąsiadów zza bramy.
Czy karma Chicopee to dobra karma dla niego? Jest bardzo łakomy. Zjadł swoją porcję po czym zabrał się za porcję rezydentki. Jest ciekawski i wszędzie wsadza swój mały nosek.
Jest towarzyski, nie opuszcza nas na krok. Zwinął się w kłębek przy nogach żony i sobie spał. Teraz poszedł na swoje posłanie, które ma rozłożone w pokoju córki.


Milo czyta sie takie wieści i czekam zatem na zdjecia usmiechnietego Snuziego bo wczoraj bylo widac że jest jeszcze zestresowany.
Nie znam tej karmy:shake:

Posted

też pierwsze słyszę o takiej karmie. ja bym nie była jakaś wybredna, żeby super droga karmę kupować.... można karmę na zmianę z gotowanym, gotowane jest bardzo tanie -jakas kasz, makaron, ryż, z mięskiem wkrojony, -kurczakiem, wątrobą, do wyboru, wskrobane ciut marchewki i cześć. wychodzi z 10 złotych na tydzień....

Posted

Kibicowałam Snuziemu od początku, potem na trochę mnie nie było, a tu taka radość. Aż się popłakałam:evil_lol:. Nareszcie smutny Snuzik ma swój prawdziwy dom :loveu:.Jesteście naprawdę wielkie!!!!

Posted




Snuzi jest już coraz odważniejszy, coraz chętniej nadstawia się do głaskania. Z sunią się ładnie bawią, ale trochę ją męczy bo młody i ma niespożytą energię. Jest strasznie łakomy. Jedzenie znika z prędkością światła i jeszcze się ogląda. Widać, że to był pies śmietnikowy i kopniak czy kamień, albo straszenie nie są mu obce. Boi się gwałtownych ruchów, trzasków, podniesionych głosów. Będziemy nad nim pracować.:loveu:

Posted

Dołączę sie i ja do słów radości- myślałam o Państwie i Snuzim ostatnio a tu proszę, psiak już w Wawie. Cieszę się, niech mu będzie jak najlepiej a Państwu z nim także wspaniale! Jakwidac, nie ma co stwarzać problemów, okazało się,że z Buffy się dogadują, swietnie!! życze powodzenia i trzymam kciuki za "obie strony"- Ania

Posted

lepus napisał(a):
Dołączę sie i ja do słów radości- myślałam o Państwie i Snuzim ostatnio a tu proszę, psiak już w Wawie. Cieszę się, niech mu będzie jak najlepiej a Państwu z nim także wspaniale! Jakwidac, nie ma co stwarzać problemów, okazało się,że z Buffy się dogadują, swietnie!! życze powodzenia i trzymam kciuki za "obie strony"- Ania


Pani Aniu ,jak widac bardzo mu byl potrzebny spokojny domek ,bo sama pani widzi ze nawet pania Lucyna napisala ,ze biedak musial nieraz cos po smietnikach grzebac bo pewnie calymi dniami puszczali go samego ,a potem jak zbeda rzecz zostawili.
Pani Aniu dziekuje za sprawdzenie domku , a pani Lucynie i Panu Andrzejowi za ciepy i spokojny domek dla Snuziczka.

Posted

jemu ta starchliwość - zwłaszcza na nagłe dźwięki - może nigdy nie przejść. ale i tak z dnia na dzień widac poprawę... prosze uważac na sylwestra - to njagorszy dzień dla takich stersulców, które boja się dźwieków...

Posted

Jest coraz lepiej. Piesek jest cichy. Rzadko szczeka. Niestety musiał zostać wczoraj sam w domu kilka godzin i przydarzyło się mokre nieszczęście, ale dzisiaj też był sam i wszystko było OK.
Snuzi jest ogromnym łakomczuchem. Wystarczy, że zaszeleści się jakimś papierkiem a on już jest i sępi. Oboje z żoną mu nic nie dajemy, mając nadzieję, że się tego oduczy, ale córka skutecznie niweczy nasze plany. Jest bardzo żywym pieskiem. Smyrga niczym błyskawica. Chętnie się bawi. Podgryza mnie w nogi żebym się z nim bawił. Dostał gumowego hamburgera oraz sznurkową kość i bardzo chętnie się tym bawi. Wskakuje na kolana, liże po twarzach i daje brzuch do głaskania. Atakuje mopa ze straszliwą zawziętością. Gdyby mógł to by go rozszarpał na kawałki.
Buffy za to zrobiła się strasznie zazdrosna. Ustawia się tak by odseparować żonę od Snuziego i domaga się pieszczot. Jak Snuzi wskoczy żonie na kolana to Buffy dziamgocze, ale go nie przegania. A dziamgotanie ma straszliwe (jak każda kobieta ;)). Proszę zapytać panią Anię, która słyszała jak Buffy dziamgocze. Mały ma swój rozum i trzyma się z daleka od awantur. Ogólnie myślę, że będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam Andrzej

Posted

Pani Beatko, czy Snuzi ma wszczepionego czipa? Bo według książeczki to ma. A jak dalsze losy tej suni co jechała ze Snuzim do Warszawy?

Posted

Lucy napisał(a):
Pani Beatko, czy Snuzi ma wszczepionego czipa? Bo według książeczki to ma. A jak dalsze losy tej suni co jechała ze Snuzim do Warszawy?

Tak ma wszczepionego czipa.
Zapytam Oli jak tam u suczki bo ona byla pod jej opieka w innym hoteliku ale suczke z nam bo byla z naszego schroniska i byl to pies tak zaniedbany jak nigdy dotad nie widzialam ,a nieraz jestem w szoku w jakim stanie przychodza psy do schroniska ale to w jakim stanie byla Tobi przeszło wszystko co do tej pory widzialam.:shake:

Posted

Lucy napisał(a):
Pani Beatko, czy Snuzi ma wszczepionego czipa? Bo według książeczki to ma. A jak dalsze losy tej suni co jechała ze Snuzim do Warszawy?

Tak Snuzi ma czipa.
Tobi byla pod opieka Oli wiec jej zapytam co u niej słychac .Tobi byla wzieta z naszego schroniska.Był to psiak w tak tragicznym stanie jakiego do tej pory nie widzilam ,chociaz juz nie jedno widzilam i nigdy nie moge zrozumiec dlaczego ludzie biora zwierzeta ,a potem je bija i nie karmia .sama bym takiego drania uwiazala na łancuch i od czasu do czasu zucila garsc obierek z kartofli.:diabloti:

Posted

dogo działa jak chce ostatnio, więc o Tobii najlepiej czytać tu :
http://www.owczarekwpotrzebie.com/forum/showthread.php?t=870&page=5

sunia się świetnie zaaklimatyzowała w domku tymczasowym , są tam zdjęcia :razz:

dobrze ze Snuzi sie oswaja z nowymi ludźmi :loveu:..ale trzeba pamiętać zeby teraz tez szczególnie rozpieszczać rezydentkę, szczególnie jak Snuzi jest w poblizu, zeby nie kojarzyłjej sie z odrzyuceniem a wręcz przeciwnie ;)

Posted

Tak właśnie robię. Jak wychodzę ze Snuzim na podwórko i widzę, że Buffy robi wszystko żeby go odseparować ode mnie to wtedy ją głaszczę i miziam ile tylko chce. Po takim długaśnym mizianiu królowa wreszcie zajmuje się małym. I wtedy jest szaleństwo. Myślałam, że suczka jest szybka, ale w porównaniu z nią Snuzi to torpeda :crazyeye:.
Podwórko całe jest już zwiedzone i podlane, sąsiedzi obszczekani.
W domu mały jest bardzo grzecznym pieskiem. Wcale nie szczeka. Jest tylko bardzo ruchliwy i nie poleży nawet kilku minut jeżeli ktoś kręci się po mieszkaniu. Uczestniczy we wszystkich pracach domowych.
Został wykąpany co zniósł bardzo dzielnie.
Nie możemy się pozbyć łupieżu :-(. Co robić bo Buffy nigdy nie miała takiej przypadłości.

Bardzo się cieszę, że Tobisia tak dobrze trafiła. Widziałam ją tylko przez chwilę na parkingu w czasie przekazywania Snuziego. Wyglądała bardzo biednie ale była bardzo ciekawa świata i nastawiona pogodnie. Dostała od nas smaczek bo patrzyła jak karmiliśmy Snuziego. Okazuje się, że kilka miesięcy temu wyglądała jeszcze biedniej. To się w głowie nigdy mi nie pomieści jacy ludzie są podli dla swoich zwierzaków. Jestem dla Pań pełna podziwu za ich ratowanie.

Posted

Jedną z przyczyn łupieżu może być przebiałkowanie, czyli np jak za dużo mięsa sie psu podaje, czy tym podobnych rzeczy . Może również to wynikać z tego że jeszcze jest on w stresie , może jak poczuje sie 100% u Siebie , nie będzie sie bał kolejnej zmiany to minie ?

(PS. P. Beato jutro albo w czw zawiozę umowę , już jest skserowana ;) )

Posted

agamika napisał(a):
Jedną z przyczyn łupieżu może być przebiałkowanie, czyli np jak za dużo mięsa sie psu podaje, czy tym podobnych rzeczy . Może również to wynikać z tego że jeszcze jest on w stresie , może jak poczuje sie 100% u Siebie , nie będzie sie bał kolejnej zmiany to minie ?

(PS. P. Beato jutro albo w czw zawiozę umowę , już jest skserowana ;) )

Bardzo dziekuje :lol:

Posted

agamika napisał(a):
Jedną z przyczyn łupieżu może być przebiałkowanie, czyli np jak za dużo mięsa sie psu podaje, czy tym podobnych rzeczy . Może również to wynikać z tego że jeszcze jest on w stresie , może jak poczuje sie 100% u Siebie , nie będzie sie bał kolejnej zmiany to minie ?

(PS. P. Beato jutro albo w czw zawiozę umowę , już jest skserowana ;) )

A może błąd pielęgnacyjny,zbyt skondensowany szampon,zły grzebień,przesuszenie skóry.Może podaj siemię do karmy lub olej.

Posted

mojej suczce się kilka razy zdarzył łupież, zawsze ustępował po kąpieli
używałam wtedy chyba któregoś szamponu dr. Lucy specjalnie na dolegliwości skórne
ale przyczyn nie zdiagnozowalismy

Posted

Na razie obstawię stres bo łupież był już od pierwszego dnia. Kąpiel pomogła na jeden dzień i nadal się łuszczy. Dodam mu do karmy oleju i poczekam. Jak łupież nie zginie w ciągu kilku dni to zrobię rundkę za bardziej specjalistycznym szamponem.

Snuzi oczywiście noce już spędza w łóżku u córki. Własne legowisko to dla niego już atrapa. Właściwie można je zwinąć. Zrobił się kanapowy pies :razz:. Nawet jak synkowi czytam wieczorem bajeczki to Snuzi leży na jego łóżku dopóki nie skończę i chyba też słucha. A potem idzie do córki i śpi już do rana.

Posted

Lucy napisał(a):
Na razie obstawię stres bo łupież był już od pierwszego dnia. Kąpiel pomogła na jeden dzień i nadal się łuszczy. Dodam mu do karmy oleju i poczekam. Jak łupież nie zginie w ciągu kilku dni to zrobię rundkę za bardziej specjalistycznym szamponem.

Snuzi oczywiście noce już spędza w łóżku u córki. Własne legowisko to dla niego już atrapa. Właściwie można je zwinąć. Zrobił się kanapowy pies :razz:. Nawet jak synkowi czytam wieczorem bajeczki to Snuzi leży na jego łóżku dopóki nie skończę i chyba też słucha. A potem idzie do córki i śpi już do rana.


:evil_lol::evil_lol::loveu::loveu:
Wie,gdzie sie spi najlepiej....na lozeczku u boku swojej kochanej Pani:loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...