sleepingbyday Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 moja zosia uważa, że jej posłanie służy do zjadania kostek, chowania zabawek i do... gwałcenia. ale do spania:crazyeye:??? Quote
j3nny Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 śliczna mordeczka :loveu: oj tęskni się tęskni Snuzi tylko grzeczny bądź:) Quote
Kamila_s Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 jak czekoladowy arytokrata;):loveu: jak tam sprawuje sie Snuzi???;) Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 [quote name='Lucy'] ale usmiechnieta mordeczka ,lezka mi sie w oku zakrecila Quote
lepus Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 oooo...rozpoznaję ten płot :)Snuziego też zresztą- ale z fotek, kiedy miał przerażony wzrok- teraz ,to zupełnie co innego!! Skoro on taki temperament ma, to może go na jakieś marszobiegi brać..? Pies to fantastyczna mobilizacja do tego, by się ruszyć z domu.Łza mi się w oku kręci na wspomnienie moich spacerków z Vivą... Pozdrawiam Państwa serdecznie! Quote
Kamila_s Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Dziekujemy za piekny film:multi: Snuzi to zywiol....:evil_lol: przepiekne dwa psiaki!!!!;):loveu:;) niesmaowite jak pieski sie odmieniaja..pamietam Snuziego ze zdjec i jego smutek....teraz ani sladu..tylko chec do zabawy i lobuzowania....:evil_lol: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Dzieki wielkie dzieki za ten filmik:multi: ,po cięzkim dniu milo cos takiego zobaczyc:lol::lol: Quote
Lucy Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Proszę kliknąć w zdjęcie żeby powiększyć. Snuzi ma się dobrze. Jest cichym psem, chociaż zdarza mu się coś zniszczyć. Rzadko szczeka. Wszystko jest OK. Wieczorem żona dopisze więcej. Pozdrawiam Andrzej. Quote
j3nny Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 ale mordeczka przecudna :loveu::loveu::loveu: Quote
Kamila_s Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 hej Snuziolku:-))) to widac,ze maluch jest dobrze ulozony;):loveu: Quote
Lucy Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Piesek jest rzeczywiście cichy, szczeka tylko na obcych za bramą. Pilnuje już do spółki z koleżanką podwórka. Natomiast okazał się gryzoniem strasznym:mad:. Klocków Młodego, kredek to ja już nie zliczę. Załatwił słuchawki córce, ale za to to raczej go pochwaliłam bo Młoda zostawia bałagan w pokoju. Natomiast jak dostałam telefon do pracy, że pies pogryzł maszynkę do golenia to nogi się pode mną ugięły. Pracuję w szpitalu więc przed oczami mi przeleciały wszystkie możliwe scenariusze:crazyeye:. Skończyło się tylko na strachu, obgryzł trochę plastiku, córka dostała reprymendę bo to był jej bałagan. Zabawki które dostał są dobre jeżeli dają się pogryźć i zniszczyć, te niezniszczalne są be:cool3: i nimi się nie interesuje. Największy problem jest z tym, że Snuzi nie do końca zaakceptował synka. Potrafi go ugryźć w czasie zabawy:oops:. Fakt, że Młody trochę psu dokucza ale o gryzieniu nie powinno być mowy. Przy czym ataku nie poprzedza warkot a potem pies chowa się z podkulonym ogonem. Ostatnio było nieprzyjemnie bo ugryzł Młodego w nos gdy ten chciał się do niego poprzytulać. Pies upatrzył sobie mnie i rzeczywiście ja z nim mogę robić wszystko, nigdy nawet nie warknął. Córka jak go czasem molestuje to gdy pies ma dość to warknie i ta go zostawia. No ale z sześciolatkiem trudno się dogadać. Jest na to jakiś sposób? Quote
Lucy Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zapomniałam jeszcze dodać, że musieliśmy wszyscy wyjechać na trzy dni i pieski zostały pod opieką mojej teściowej u nas w domu. Po naszym powrocie radość ze strony Snuziego była tak wielka, że jeszcze takiej nie widziałam, a jest już z nami miesiąc. Myślę więc, że traktuje nas już jak swoich ludzi. Podtuczył się troszkę przez ten czas, sierść błyszczy, łupież zniknął. Z miski już wszystko nie znika, piesek sobie dozuje albo czeka na lepsze kąski :evil_lol:. Oczywiście śpi z córką w łóżku. Z Buffy tworzą już zgraną parę chociaż ona czasami ustawia go w szeregu. Z powodu jej gabarytów Snuzi robi to co ona chce. Przynajmniej chłopak ma święty spokój i nie słucha jej dziamgotania. Buffy już żadko separuje go ode mnie, raczej jest zgoda na podwórku. Quote
Kamila_s Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Lucy ja powiem szczerze,ze rady nie znam na reakcje Snuziego:shake: moze zglosza sie dziewczyny,ktore spotkaly sie juz z takim zachowaniem i beda potrafily ci poradzic... ja pamietam,ze moj piesek na mnie tak kiedys warczal..tez mnie ciachnal w nochal....potem okzalao sie,ze byl zazdrosny,gdyz ja byla najmlodsza w rodzinie i na mnie zwracano najwieksza uwage ,a nie na niego:-)) z czasem mu przeszlo.... mam nadzieje,ze Snuzi sie uspokoji.....czekam z Toba na rady;);) Quote
Ank@ Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 [quote name='Lucy']Piesek jest rzeczywiście cichy, szczeka tylko na obcych za bramą. Pilnuje już do spółki z koleżanką podwórka. Natomiast okazał się gryzoniem strasznym:mad:. Klocków Młodego, kredek to ja już nie zliczę. Załatwił słuchawki córce, ale za to to raczej go pochwaliłam bo Młoda zostawia bałagan w pokoju. Natomiast jak dostałam telefon do pracy, że pies pogryzł maszynkę do golenia to nogi się pode mną ugięły. Pracuję w szpitalu więc przed oczami mi przeleciały wszystkie możliwe scenariusze:crazyeye:. Skończyło się tylko na strachu, obgryzł trochę plastiku, córka dostała reprymendę bo to był jej bałagan. Zabawki które dostał są dobre jeżeli dają się pogryźć i zniszczyć, te niezniszczalne są be:cool3: i nimi się nie interesuje. [B]Największy problem jest z tym, że Snuzi nie do końca zaakceptował synka. Potrafi go ugryźć w czasie zabawy:oops:. Fakt, że Młody trochę psu dokucza ale o gryzieniu nie powinno być mowy. Przy czym ataku nie poprzedza warkot a potem pies chowa się z podkulonym ogonem. Ostatnio było nieprzyjemnie bo ugryzł Młodego w nos gdy ten chciał się do niego poprzytulać. Pies upatrzył sobie mnie i rzeczywiście ja z nim mogę robić wszystko, nigdy nawet nie warknął. Córka jak go czasem molestuje to gdy pies ma dość to warknie i ta go zostawia. No ale z sześciolatkiem trudno się dogadać. Jest na to jakiś sposób?[/B][/quote] Kurczę, nie znam się na 'prostowaniu' psów :shake: Z tego co czytałam, to można spróbować, by syn ( i inni domownicy) karmił Snuziego z ręki - miskę eliminujemy. Po za tym, pies ląduje w koszyczku/materacu - nie śpi na łóżku. Przydałoby się jakieś szkolenie czyt. nauka prostych komend (siad, leżeć) pozytywnie wzmacniając - za pomocą klikera i smakołyków. Obecnie w wielu książkach o psach jest to opisane. Tak pies uczy się, że wykonując polecenia właściciela jest niżej w hierarchii ( niektórzy uważają że teoria dominacji istnieje, ja nie wiem czy istnieje czy nie :oops:) [B][COLOR=Red]To są moje propozycje - ja się NIE ZNAM więc to może tak na początek, ale nie wiem czy pomoże. No i jak najszybciej skontaktujcie się z jakimś behawiorystą/szkoleniowcem - to nie może się powtarzać!!![/COLOR][/B] POWTARZAM NIE ZNAM SIĘ WIĘC TE MOJE "RADY" MOGĄ BYĆ ZŁE !!! Quote
Lucy Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Wczoraj Snuzi poznał nowego funfla. Przyszedł do niego w odwiedziny jamnik Dyzio. Ile było zabawy, biegania, szczekania. [URL="http://img206.imageshack.us/my.php?image=dscn1787hg5.jpg"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/4848/dscn1787hg5.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://g.imageshack.us/thpix.php"][IMG]http://img206.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] Proszę kliknąć w zdjęcie. A Buffy była zazdrosna i bardzo na psy dziamgotała. Snuzi zna już podstawowe komendy. Umie siadać, podać łapę, przybić piątkę, leżeć, prosić na dwóch łapach. Biega za zabawkami, ale jeszcze ich nie oddaje. Jest w trakcie nauki. Jak widzi smakołyk to oddaje. Bez smakołyku nie odda. Jamnik Dyzio w stosunku do naszego synka zachowuje się zupełnie inaczej niż Snuzi. Dyzio pozwala synkowi robić ze sobą prawie wszystko. Snuzi za to podkula ogon i ucieka na widok gwałtownych ruchów i krzyknięć syna. Mój syn Kuba ma sześć lat i jak to w tym wieku jest bardzo żywy. A Snuzi nie jest jeszcze nauczony kontaktu z takim dzieckiem. Myśle, że oboje się jeszcze muszą nauczyć wzajemnego traktowania. Pomyslimy także nad jakimś szkoleniem dla Snuziego bo jest bardzo pojętny. Mam w tej chwili kłopoty zdrowotne, ale jak tylko dojdę do siebie razem z mężem wyszukamy jakiegoś specjalistę od psich zachowań. Może ktoś z dogomani poleci nam kogoś we Włochach lub na Ochocie w Warszawie. Albo w Raszynie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Widze ,ze u Snuziego wszystko w porzadku i mysle że panstwo z problemem gryzienia tez sobie poradzicie ,bo nauczyliscie go tylu rzeczy w tak krotkim czasie , a to malo kto potrafi. :lol: I wogole sory ,ze tak żadko wpadam do Snuziczka ale tyle psiakow szuka domkow ,tyle uratowanych ostatno od smalcownikow ,ze nie wiem jak z tym wszystkim sobie poradzic.:shake: Quote
Lucy Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Słyszałam i czytałam na dogo o tych wszystkich aferach i jestem pełna podziwu dla waszej działalności i pomocy tym wszystkim stworzeniom. Najgorsze w tym wszystkim dla mnie jest to, że jak już pomoże się jednemu pieskowi to w jego miejsce pojawia się kilka innych. Robota nie do przerobienia w tym naszym kraju i przy obecnym prawie. Ale działajcie dalej bo tylko dzięki wam Snuzi ma dom a my mamy Snuzika. Córka już nie wyobraża sobie życia bez niego. Codziennie uczą się siebie na wzajem. Snuzi jest narazie ustawiany na najniższej pozycji w naszym stadzie (tzn. ostatni wychodzi, ostatni jeść dostaje, ostatni jest głaskany itd) i muszę powiedzieć, że są już efekty. Coraz lepiej się z synkiem dogadują. Jeszcze bym ich we dwójkę nie zostawiła, ale bawią się coraz ładniej i Snuzi pozwala Młodemu się molestować. Piesek jest pojętny i szybko się uczy, a przy tym jest bardzo łakomy. Jak przyjechał do nas to coś niecoś umiał (ktoś z nim troszkę pracował) i teraz ta nauka idzie szybko. Przy dobrym treserze to jeszcze można by z niego zrobić psa cyrkowego, za smaczka zrobi wszystko :diabloti:. Quote
Kamila_s Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 OOOOO ciesze sie ogromnie,ze Snuzi zaczal dogadywac sie z Pani synkiem..;) milalam taka cicha nadzieje,ze z czasem wlasnie tak sie stanie.... Pozdrawiam Was bardzo,bardzo mocno i dla Snuziego ogrom miziakow!!!;) Quote
Lucy Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Proszę kliknąć w zdjęcie aby powiększyć. Na pierwszym zdjęciu oba zwierza, Buffy jeszcze w pięknej zielonej obroży. Dzisiaj ta bestia czekoladowa w zabawie ściągnęła ją z niej i gdzieś zapodziała na podwórku :mad:. Oby tylko nie zakopał ją w jakiejś dziurze bo czekoladowy należy do zwierzów kopiących. Biedna Buffy nie mogła dzisiaj wyjść na spacer :-(. Na drugim zdjęciu Snuzi jest jeszcze z piłeczką którą obrabiał od kilku dni. Dzisiaj udało mu się ją wreszcie zeżreć do końca, a następnie wyrzygać w trakcie wizyty korepetytora córki :oops:. Pan Jurek okazał się bohater i posprzątał po łobuzie bez mrugnięcia okiem. Córka miała podobno wtedy chwilę słabości, mąż zresztą też :evil_lol:. Jednym słowem Snuzi dostarcza nam niesamowitych wrażeń!!! Kliknij tu by wspomóc http://pajacyk.pl/ Quote
Kamila_s Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 hahahahaha:lol::lol::evil_lol: ale sie usmialam z tej opowiesci o pileczce:evil_lol::evil_lol::lol: no Snuziolek musial przywitac jak nalezy korepetytora:evil_lol:okazal mu niewymowna sympatie w ten sposob:evil_lol::evil_lol: a na tym drugim zdjeciu to faktycznie widac,ze lobuziak z niego..taki maly czekoladowy partyzant:loveu::loveu: pozdrawiam partyzanta i Buffy!!!:loveu: Quote
Ank@ Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Ank@2 i Fred :p :tree1: Co słychać u Snuzika ? Grzeczny jest ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.