Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hop,hop
No -pewnie ze Lara jest piękna i spokojna:evil_lol: pprzynajmniej w gabinecie -pani wet. na wizycie była nią oczarowana(zdjęcie szwów po sterylce).
Sunia szaleje jak zwykle ,ale w samochodzie już zachowywała się spokojn ie
-za pierwszym razem szalała.
Gdy spotkalismy się(na smyczy) z młodym wyżełkowatym psiakiem,ale był średni-tzn.mniejszy od Lary,najpierw sunka dała się ładnie obwąchać,a poetm szczekała-ale nie agresywnie tylko jakby w geście zabawy?!tylko psiak się przestraszył i uciekł od niej.:roll:

  • Replies 610
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przedluza sie, ale to nie moja wina:(ciezko zgrac termin, ale mysle ze juz jutro bede po. czy jakeis szczegolne upodobania na co mam zwrocic uwage?moze o cos zapytac?

Posted

Wybaczcie że tak długo, ale znowu nie z mojej winy. Same przygody po drodze.
Umówiłam się z Panią o 12: 1 Gdyni. byłam już o 11:30 a Pani przyjechała dopiero 12:30 więc trochu sobie postałam. Zabrała mnie autkiem bo to faktycznie spory kawał. Dom świetny. Mieszkańcy domu to: Pani, jej syn z żoną i 3-letni wnuk. Dom przestronny, ogród ogrodzony koło domu, a za płotem pola do spacerów. W domu masa miejsca dla psiaków, mają ogromne posłanie przy drzwiach, oprócz tego osobną kanapę w salonie. Sunia Pani po sterylce, psiaki dobrze karmione. Widziałam zdjęcia Kazana, psa który niedawno od nich odszedł. Widać ,że sunia teskni za psim towarzystwem i bardzo żywiołowo reaguje na każdą psinę przechodzacą koło płotu. Pani zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, nie mam zastrzeżeń, to jest fantastyczny dom dla zwierząt.

Niestety Pani nie odwiozła mnie spowrotem, bo psieszyła się do pracy i nie dośc, że tak późno wróciłam to nie zdążyłam na zajęcia. Za to miałam fascynującą podróż autobusami i innymi kolejkami:diabloti:

Posted

Teraz potrzebny transport. My już żeśmy tak radziły, że w sytuacji krytycznej wsiadamy z Panią w weekend w samochod i jedziemy po suńkę, ale wtedy byłby potrzebny nocleg na miejscu. Ponadto...jechałam z Panią samochodem i...hmm..no wolałabym żeby sama nie jechała 600 km, to potężna trasa...Dla Jeje, suni i swojego dobra...nie chciałabym tej opcji.

Posted

No to się strasznie cieszę:multi:<łzy w oczach>spróbuje napisać coś na wątku transportowym.
Rzeczywiście to nie najlepiej zeby pani jechała sama z suńką- bo np. pani by kierowała,a Lara-pewnie by szalała sama i ,,weszła by pani na głowę" przysłowiowo.

Posted

A może spytaj Neczkę-podobno po Digera z Orzechowców ma przyjechać jakaś pani z tamtych okolic Może jakoś by to połączył-jakby dorzucić coś na paliwo ? Ale nie wiem tak mi się tylko skojarzyło ...

Posted

ona się i tak już z tobą zzyla szkoda dluzej czekac...ech no jak cos aganela to szukaj noclegu z soboty na niedziele dla 2 osob bo....przyjadę z Panią po sunię choć strasznie boję się tak długiej podróży. 600 km samemu walnąć...cholera żebysmy gdzieś nie skońcyzli na drzewie.

Posted

Już się melduję ;)

Słuchajcie, w tym miesiącu nasz Diger będzie jechał do Gdańska. Niestety nie znamy jeszcze konkretnej daty, ponieważ jego nowa właścicielka ma problemy z chorym synkiem i narazie nie może przyjechać :shake:
Jeśli tylko będzie jakas przybliżona data, to napewno dam Wam znać. Zapytamy też Beaty, czy będzie w stanie przewieźć 2 psiaki, chociaż sądzę, że tak, zwłaszcza, że już od nas 2 psiaki wiozła (w tym jednego tak sporego jak Wasza Dama albo nawet troszkę większego).

Posted

No to gdyby jechała to moge jechać jako pomocnik pilnujący, by ziwrzyniec się nie pozabijal...a co mi tam pozwiedzam kraj;)

Jak ona do innych psów? Pani strasznie się boi, że będzie jej gryzła sunię...

Albo...co z synkiem? Jak bardzo chory...wiem że to już prywatne sprawy więc niekoniecznie trzeba o nich pisać na forum, ale gdyby potrzebowała pomocy, to przez 2 lata byłam opiekunką dla dzieci. Mogę zostać z małym, czy coś.

Posted

Betbet chodzi ci o Larę? Ona jest przyjazna do innych suk, do mojej też tylko ,raz na początku wdała się z nią pyskówkę(Moja zawsze zaczyna!),ale jest spokojna gdy się jej nie zaczepia tzn. gdy pies/suka nie próbuje je gryżć.
Myśle też ze dobrze by było abyśmy po transporcie ,Zapoznały Larę z sunią pani z Gdyni-na neutralnym dla nich terenie(żeby borderka nie próbowała bonić swoich śmieci:evil_lol:). No nie wiem że sunie się spotkały gdziś w parku,ale gdzięś w gdyni,chodzi tylko o to żeby to miejcse było dla nich obu obce.
A dopiero potem Lara dotarła by już centranie,dokładnie na samo miejsce -> do ogrodu Pani.
Oczywiście ,że może się tak zdarzyć ze np.przez kilka pierwszych dni sunie,będą między sobą ustalać hierachię lub nie bęą się lubiły-czasami tak właśnie jest ze dopiero po kilku dniach psy się przyzwyczajaą i zaczynają się lubić.
Ale myśle że pójdzie dobrze(sądze ze na początku bordeka może być trochę zazdrosna,albo Lara też może być troszkę zazdrosna-bo w końcu znajdzie się znowu w nowej syuacji!)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...