Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 610
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to więc tak,w każdej chwili mieliśmy możliwość odwrotu z psem i nami.
Iva po nas wyjechała bo rzeczywiście można się tam zgubić.Zaraz po przyjeżdzie i zamknięciu bramy wypuściliśmy Larę,zaczaeła hasać,biegać po całym ogródku i się załatawiać- całą drogę była gzrzeczna nawet nie piszczała.
Potem weszliśmy do domu,Lara dalej chodziła wszędzie,oszołomiona,zjadła napiła się potem,wyżebrała kawałek chleba,no i tak sobie chodziła do wszystkich od jednego do drugiego,wygłaskana została,brzuch pokazywała do drapania,no to zdecydowałam że zostaje,musieliśmy jechać z powrotem,jak wychodziłam to trochę piszczała sobie.Te lasy świetne na spcery.
Jeszcze po drodze przez pomyłkę wziełam komórkę Ivy?!No to trzeba było poczekać.
I byłam w domu dopiero o 9.
Jak mi potem Iva napisała suczka trochę chciała za nami pobiec ale szybko się uspokoiła i po 2 spacerach spokojnie sobie spała,niebawem naepwno napisze więcej na dogo.
A mi było na początku smutno,ale potem się cieszyłam że Lara jest zadowolona.Tylko teraz tak pusto i zwyczajnie i cicho jeest u nas:roll:,ale to druga strona tego medalu.
Jeszcze raz bardzo bardzo Was przepraszam.!!
Naprawdę widać że Lara była i jest bardzo zadowlona.!!:multi:

Posted

Witam!
Larucha wczoraj po dwóch spacerach padła - spała do rana spokojnie :evil_lol:rano na przywitanie objęcie z wyskoku i od razu zaczepki do zabawy :loveu: dzisiaj dalsze zwiedzanie okolic - Daniel z nią cały czas jest i mówi, że się zachowuje super - jak jest z nią na polu to go ciągnie do zabawy, jak ją zostawił na chwilę samą na podwórku (żeby sprawdzić co będzie robiła) chwilę się pokręciła i grzecznie położyła na ganku. Poznała już sąsiada zza płotu - chwilowe obszczekanie ale szybko się znudziła, bo sąsiad staruszek już stateczny, więc nie ma z niego zbyt wielkiego pożytku :evil_lol: myślę, że szybko dojdzie do siebie. martwię się tylko, że nie bardzo chce jeść - ani marcheweczka, ani jabłuszko...nawet kostka do gryzienia jej nie interesuje :( sucha karma owszem - nie jest głodna, ale żeby nawet jabłuszka niet? ciekawe to dla mnie, bo moje poprzednie psie dałyby się pokroić za jabłuszko :diabloti:

Posted

makaja81 napisał(a):
ja jej dam :mad: pies wegetarianki muuusi jeść zdrowo!!!! nie samym mięsem pies żyje ;) jakoś przemycimy i warzywka i owocki :lol:


Proponuje kupic troche podrobow, pokroic(surowe naturlanie:diabloti:), dodac wszelkie warzywa i owoce jakie masz pod reka, wszystko zmiksowac, w takiej postatci wiekszosc psow zjada zielenine ze smakiem:loveu:

Posted

makaja81, ona moze slabo jesc, bo jednak ma stresa - nowi ludzie, nowe otoczenie. Zobaczysz, tydzien, dwa - i bedzie dobrze.
zazdroszcze ON-ce okolicy, w Tenczynku jest pieknie, zamek i lasy wspaniale!

Posted

Bardzo się cieszę z relacji!:loveu: Bałam się,że będzie bardziej tęsknić za Aganelą,dość długo u niej była jednak!
Ale chyba wyczuła,że tu jej domek na zawsze:loveu: Ponadto pańciostwo super,no i wreszcie ma swojego mężczyznę i to jakiego:eviltong:,a pani to:loveu::multi:
Co do jedzenia,to różnie bywa- np.mój Krystek,choć ze schronu,wcale nie jest obżartuchem! Uważam,że za mało je,ale mój kaleka i ruchu ma mniej niż zwykły pies-szybciej się męczy i musi odpoczywać na spacerach,więc może mieć mniej kalorii- nie powinien przytyć,jak stwierdził wet-dla dobra jego kręgosłupa.
Znam ONkę,którą własny pan nazywa "anorektyczką",bo mało je i nie wynika to z żadnej choroby!
To teraz Wasze życie będzie o wiele "weselsze"- z psem jak z dzieckiem:evil_lol:

Posted

Epuś...gniewasz się już choć troszkę mniej.?..mnie to tak łatwo da się urobić...pamiętacie tą pierwszą dzieewczynę co się zgłosiła po Larę z wiochy..co chciła żeby niby tylko raz miala szczeniaki..tylko dzięki waszej interwencji opamiętałam się..dlateo tak ważne jest dla mnie wasze zdanie:razz:
Jak czytam o mojej byłej Larze:pto czuje że ma super i sama mi się buzia śmieje, no a łakomczucha to rzeczywiście z niej średnia,mam nadzieje że się to poprawi,czasem też psu może nie smakować karma...każdy ma swój smak:lol:moja np.nie lubiałą kiedyś takiej co mocno pachniała wołowiną..ale ciekawe czy dała wam spokój przy śniadaniu z chlebkiem???:evil_lol:Bo ona barrrrdzooo lubi chleb z rączki do pyszczka:loveu:

Posted

Ale to zdrajczyni widzicie...prawie wcale za mną nie płakała:mad:..ajć ...no a jak była pierwsze dni u mnie to strasznie piszczała i płakała,nie mogła się uspokoić gdy mnie zobaczyła..
Jestem zaskoczona jej zmianą...wyszła ,,na ludzi":evil_lol::p

Posted

Aganela! Już się nie gniewam;)
Cieszę się,że sunia już ma swój prywatny domeczek!:multi:
Pewnie się zakochała w panu,że taka grzeczna:evil_lol:
Sunie często wybierają facetów,a psy wolą kobiety;)

Posted

jasne...a popatrzcie też na Trufle...te jej oczy pełne wesołości..serce się kraje:-(:-(:placz::
http://www.dogomania.pl/forum/f28/glodzona-onkowata-trufla-w-schronisku-czeka-na-nowego-pana-124557/#post11253305
A ten ł..ON dzięki pani Ani z Gocławia,z Wawy i dzięki Przyjaciel_koni:loveu: będzie miał chyba u pani Ani dooom:loveu::
http://www.dogomania.pl/forum/f28/15-mies_onek_bardzo-w-typie-rasy-ulozony__slask-125282/#post11280183

Posted

Epe! Larutka narazie bardziej trzyma się mnie - dotąd zajmowała się nią kobita, więc patrzy na mnie jak na malowane wrota :eviltong::loveu: ale z doświadczenia wiem, że ja głaskałam, żreć dawałam, na spacerki chodziłam, a dla mojej suńki (poprzedniej) i tak chłop był bogiem:mad: Zobzcymy jak się sytuacja rozwinie...myślę, że wiele ulegnie zmianie jak się do nas przyzwyczai. Wczoraj był teść i było małe zaskoczenie, bo Lara do niego nie pobiegła (a jest to facet, którego psy chcą zalizać na śmierć), a do tego pilnowała się Daniela, jakby się bała, że to znowu ktoś kto ją zabierze...
Z jedzeniem już jest ok - kostka pożarta, marchewka w jedzeniu rozgnieciona pochłonięta, no i zgodnie ze wskazówkami Aganeli kromeczka chlebka najlepsza pod słońcem :lol:
Jutro obiecuję zdjęcia.
Pozdrawiam wszystkiech

Posted

No i jeszcze apel w sprawie złagodzenia osądu Aganeli!!! Ja przeczuwałam skąd się wzięła desperacka decyzja przywiezienia suni, nawet z możliwością jej powrotu, gdyby coś nie wyszło...ona naprawdę się przeraziła że Zołza mogłaby zająć miejsce Larze - w końcu już raz miało to miejsce :shake: i przyznam szczerze, że gdybym nie była owczarkarą a Zołzunia byłaby tez w potrzebie pewnie pomyślałabym, że po co taki kawał wieźć innego psa, skoro ten też biedak potrzebuje domu...(Zołzunia zajefajna psia!) Do tego Aganela naprawdę potrzebowała Waszej opinii (sama chyba ma niewielkie doświadczenie w sprawdzaniu domów, a do tego brak obiektywizmu i dystansu - w końcu sama psinę miała pod opieką tyle czasu), dlatego myślę, że wizyta wcale nie była stracona ;-) Ogródek jest za domem - nie widziałyście...a i przed gankiem ta część za siatką jest nasza - będzie otwarta - Daniel jeszcze wczoraj założył siatkę na drewniany płot dla bezpieczeństwa.
W każdym razie ja dziękuję wszystkim za współpracę i za wysiłek włożony w sprawę Laruchy :loveu: I szczególne pozdrowienia dla Państwa, którzy przywieźli Larę zupełnie bezinteresownie:loveu:

Posted

Uff to dobrze że będzie,,zaadresowana" bo no kurcze nawet dziś w mocy miałam sen że Lara się zgubiła... i szukaliśmy jej..strasznie...
Ajjć i jeszcze uważajcie na króliczki/zające w lesie... bo to jej cel.Lara próbuje zagryżć/zjeść? królika i gdyby go zobaczyła napewno poszła by jak w długą, głucha na wszelkie wołania...więc to jej wada i trzeba ją pilnować.!
A w domu nic nie broi???
No zobaczymy w kogo Landryna będzie bardziej wpatrzona..:diabloti:
A te linki prześlę ci póżniej jutro albo w czwartek,bo teraż czas mnie goni;)

Posted

Aganela!!!
Nic się nie martw - narazie dziełucha jest pod stałą kontrolą - na spacerze tylko na smyczy, a na podwórku też kontrola co robi, ale płotów nie atakuje, nie ma tendencji do skakania np. po drzwiach wiec jestem dobrej myśli. Wczorajszy test - sama w domu - wypadł superowo :loveu: nic nie nabroiła, nawet się nie zesikała!!!:crazyeye: zuch dziewczynka :lol: tylko każdy pies za siatką jest wrogiem :roll: strasznie mnie to martwi, bo niestety robi się głucha na moje upomnienia :shake: boje się co by było gdyby znalazła się oko w oko z psem niekoniecznie nastawionym pozytywnie :placz: ale będziemy powoli testować i tepić złe zachowanie :cool3:

Posted

No właśnie.. może wynikać to szczekanie..za psem za płotem,to ona odstrasza intruza ze swego terytorium...no fajnie by było jakby poznała duuużego,może nawet większego od niej samca kudłatego,(czyt.podobnego do niej)przyjażnie nastawionego,to by może zaczeła się z nim zaprzyjażniać,bo przeważnie małe psiuty to od niej uciekają,, jak biegnie taki kolos;)

Posted

jak szczeka na podwórku przed domem to i może jest to zaznaczanie terytorium, ale atak na cudzy płot to już coś innego, ale bedziemy pracowały żeby dało sie spokojnie chodzic po wsi i nie mieć naderwanj reki :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...