aganela Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Jak chcesz decyzja należy do ciebie, ja chce tylko żeby: 1.sunia znalazła dom 2.ta pani nie była bardzo pokrzywdzona 3.żeby jeszcze dzięki temu jakaś bida ją zachwyciła i też znalazła dom Pzdr.;) Quote
makaja81 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Z braku info kiedy wizyta w akcie desperacji siadłam nad komórka i nauczyłam się obsługiwać net przez telefon ;) ale widzę że i tak muszę się uzbroić w cierpliwość bo tu też cisza Quote
agamika Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 jak to cisza ???? :eviltong: plan jest taki : jeśli macie czas Nas z epe i jej TZtem przyjąć to w niedziele , tak po 12 godz jakoś , niestety dokładna godzina nie jest znana jeszcze no i dostąpicie zaszczytu poznania Zołzy :diabloti: aganela , Zołza jak najbardziej moja prywatna :p NIE DO WYDANIA :eviltong: (no chyba ze baaaaaaaaaaaardzo będa chcieli :evil_lol: ... ) Quote
aganela Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 No nie.. wtedy byś w takim razie ty dostała Larę..Agamiko...:razz: No...więc Agamika dzwoni do Makaji,albo Agamika podaje na pw Makaji tel.dzwonią dogadują sie czym jadą ,gdzie się spotkają... i już gotowe Quote
makaja81 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 O!teraz to konkrety!z wcześniejszych postow myślałam że sobota wchodzi w grę-stąd mój stres.eh...a ja już silnik samochodu grzeje na podróż po Larke-no ale w takim razie -jeśli wybór padnie na mnie oczywiście, transport się pewnie odwleczę na za tydzień :-( jakoś się doczekam...(tu powinna być ikonka że płacze ale przez komorke ciężko mi je umieścić) Quote
epe Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 <Makaja! Nie płacz- ciotki z dogo są bezlitosne-wizyta musi być!;) TZ potwierdził i Ok.12 podjeżdżamy po Agę i prosto do Was!:lol: Zadzwonimy jeszcze,aby się umówić w Krzeszowicach:lol: Quote
makaja81 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Jasne-czekam.tylko już się doczekać nie mogę;) Quote
aganela Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 No to świetne...do Lary znów zaczyna powracać szczęście:razz: Quote
Betbet Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 non stop czytam...non stop ale nic nie pisze, bo moja rola sie skonczyla:)moge tylko trzymać mocno kciuki a u Pani w Gdyni będzie czekał wspaniały dom dla młodej suni onka:) takich w potrzebie nie brakuje Quote
aganela Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 no Betti myślałam że do nas nie zaglądasz...ale dobrze że się myliłam.. Mam nadzieje że dobrze wszystko pójdzie...A ta pani z Gdyni jednak będzie brała trzeciego psa??...myślałam że nie ma takiej możliwości,że poprostu nie ma tyle czasu i siły..Napewno pies będzie miał u niej dobrze,to osoba o wielkim sercu.. A ja mam tu nawet owczarkę kandytatkę-mrówkojadkę złotą, nie w strasznej potrzebie,ale jak widzicie nawet oglądalność wątku jest uboga http://www.dogomania.pl/forum/f28/gdyby-bylo-za-granica-suczka-jest-w-trojmiescie-124364/ albo ten: z z tego wątku:http://www.dogomania.pl/forum/f28/psy-ze-schroniska-wies-kaliska-k-kutna-prawie-300-pomocy-123911/ Albo ta wspaniała ładna sunia,ale ma 5 lat pewnie dożyje w schronie starości bo nie jest super młoda ani w pełni ,,rasowa":oops::http://www.dogomania.pl/forum/f28/glodzona-onkowata-trufla-w-schronisku-czeka-na-nowego-pana-124557/ Quote
*Gajowa* Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Cieszę się, że Larci szykuje się domek :lol: dość się naczekała się. Gdyby zostały fajne domki to w schronie we Wrześni jest piękna Lenka: http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-we-wrzesni-pod-poznaniem-podejrzana-sprawa-111670/index27.html - sunia jest tam zagrożona ! Quote
aganela Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 może wystarczyło by jej ogłoszenia,allegro zrobić ??Właśnie ostatnie te zgłaszające się domki to były takie współczujące psiakom.. Makaja masz ode mnie PW.. Quote
Betbet Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Wiesz, Pani po prostu była rozwazna...ten slepy pies, który został u niej w DS z DT wymagał mnóstw opieki początkowo, Pani nadwyrężyła kręgosłupa. Ale teraz jest dobrze, pies całe dnie śpi, niewiele mu trzeba, a jej suczka wciąż nie ma z kim szaleć, wciąż się denerwuje, że Dżieki(bo takie imie ma staruszek) nie daje rady z nią szaleć. Quote
aganela Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 No to świetnie..Naprawdę z persektywy czasu to wszystko wcześniej wydaje się dobre..dla wszystkich..naprawdę najlepsze wyjście.. Betti pokaż jeszcze proszę tą onkowatą Truflę,autorka wątku się nie odzywa,ale jest aktywna,ale tam podany jest mail można do niej napisać,albo PW...tak mi leży psinka w sercu widać na zdjęciach że jest bardzo wesoła...plis..:-( Makaja odezwij się do mnije z odp.szybko!!! Makaja napisz swój dokładny adres i jak do ciebie dojechać,bo mi pilnie potrzebne!!Proszę!! Quote
aganela Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 o matko to się porobiło...naprawdę... edit;skaczą posty Quote
przyjaciel_koni Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Moja wizyta - bardzo dobre wrażenie !!! Zarówno Pani, jak i nastoletni syn... Gdyby Lara była "moim" psem - pewnie by tam trafiła !!! Szczegóły rozmowy na życzenie... Dodam tylko, że syn już ma jako "tapetę" na komputerze zdjęcie Lary... To On "wyszukał" Larę w internecie... Pani była strasznie i szczerze zmartwiona, że może nie dojść do adopcji... Oni wszyscy bardzo na sunieczkę czekają !!! To porządni Ludzie !!! Rozumieją wszelkie problemy, jakie mogą mieć miejsce po przyjeździe psinki. A to bardzo istotne ! Moją opinię pobieżnie przedstawioną znacie. Reszta należy do Was... Nie zazdroszczę... Quote
epe Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Przyjacielu Koni! To zupełnie jak ta myszka: "serek,czy słoninka?":evil_lol: Quote
aganela Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 hej epe i agamika tylko ja byście mogły to weście jakiś aparat dobrze???!!!!! Quote
Betbet Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 powiadomilam Pania z Gdyni, ze Larze szykuje sie domek.Pani mowi, ze jesli to bedzie najlepszy dom pod sloncem..to ona jest spokojna..a ja posle jej zdjecia innych suniek i moze cos wybierze:) Quote
agamika Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Będe szczera ... JESTEM ZŁA aganela , skoro już wczoraj wiedziałaś ze wieziesz sunie do Krakowa, to CZEMU NIE DAŁAŚ ANI MI ANI EPE ZNAĆ ? żeby pojechać na tą wizytę, zrezygnowałam z innych swoich planów, TZ epa, zamiast odpocząć od jeżdżenia chociaż w niedziele pojechał z Nami , zajeżdżamy i ..... dowiadujemy sie ze właśnie jesteście z psem w drodze , od osoby która mamy skontrolować !!!! no kurka wodna tak sie nie robi :shake: - no to po co ta nasza wizyta ? dla zasady ? dla picu ? nie pojmuje tego Quote
epe Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Aganela jeszcze wiele musi się nauczyć! Między innymi współdziałania w grupie,szanowania cudzego czasu. Też jestem wściekła,bo TZ miał coś ważnego do załatwienia i poświęcił to dla dobra psa. Obawiam się,że już nie będzie chciał pomóc,innym razem. Quote
Betbet Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 oj...czytam i ..aganela dałaś plamę:( niedobrze dziewucho. wiek Cię tutaj nie tłumaczy. Popełniając takie błędy działasz przede wszystkim na niekorzyść zwierząt. Ktoś kto chciał pomóc, a zmarnował swój czas i pieniądze nie zechce poświęcić się ponownie. Tak się nie robi. Przecież mogłaś dać znać, komukolwiek. Masz telefon do mnie, mogłaś zadzwonić, obojętnie o której godzinie, ja jakoś znalazłabym namiary na dziewczyny...ech... Dziewczyny strasznie mi przykro, choć szczerze mówiąc niewiele miałam z tym wspólnego... Quote
przyjaciel_koni Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 agamika napisał(a):Będe szczera ... JESTEM ZŁA aganela , skoro już wczoraj wiedziałaś ze wieziesz sunie do Krakowa, to CZEMU NIE DAŁAŚ ANI MI ANI EPE ZNAĆ ? żeby pojechać na tą wizytę, zrezygnowałam z innych swoich planów, TZ epa, zamiast odpocząć od jeżdżenia chociaż w niedziele pojechał z Nami , zajeżdżamy i ..... dowiadujemy sie ze właśnie jesteście z psem w drodze , od osoby która mamy skontrolować !!!! no kurka wodna tak sie nie robi :shake: - no to po co ta nasza wizyta ? dla zasady ? dla picu ? nie pojmuje tego Nie wnikając w motywy i efekty... Też jestem zdziwiona. Mnie interesuje jednak jeszcze kwestia formalna ! Jak wg Waszej opinii sprawdzi się ten dom ??? Czy rozmowa przedadopcyjna się odbyła ? Jakie wrażenia i wnioski ? Quote
epe Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Przyjacielu koni! Według mnie dom,a zwłaszcza ludzie OK!:lol: Młodzi,pracujacy,mnie bardzo spodobał się pan-wziął nawet urlop,aby sunia miała czas na przyzwyczajenie się i wspólne zapoznanie!:lol: Las na spacery niedaleko,wygląda to całkiem dobrze! Ogródek niezbyt wielki,może z tyłu domu większy,ale wszystko jak na złość w śniegu,a ponadto skoro w momencie naszego przyjazdu,dowiedzieliśmy się,że sunia już jest 50km od domu,to nie robiłyśmy głębszej "inspekcji"- Aganela sobie sama obejrzy! Quote
aganela Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 nie wiem co mam napisać...chyba jedynie że mi bardzo przykro...nie wiedziałam że to tak na was zadziała.Jak tylko dopiszę jak to u nas wyglądało:wiedząc że zgodziłyście się na wizytę,chciałam ,wasze zdanie potraktować bardzo poważnie,bo wy macie ode mnie o wiele większe doświadzczenie w tego typu akcjach napewno myślicie bardziej racjonalnie ode mnie. transport na dziś zaofiarowała się pojechać AnnnaB, następny nie wiem kiedy mógłby się odbyć, dopiero pierwszy możliwy termin to za 3 tyg. wyjechaliśmy pózniej aby dotrzeć o 14.30-15,aby było już po wizycie,żeby dom był sprawdzony i w razie czego złego można było się wrócić spowrotem do domu a o wymówkę nie było dziś trudno->np.śnieg). Lekkomyślnie postąpiłam,a osoby na pierwszy rzut oka wydawały się być odpowiednie. Nie wiem co mam zrobić abyście mi przebaczyły... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.