zerduszko Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Unbelievable napisał(a):mojemu też wiecznie nos działa ;) ale skupianie się da się wypracować, wystarczą tylko 2 lata:diabloti: Taaaa... tylko ja chcę isc na spacer, zrelaksowac sie, nie pilnowac jej jak 2 letniego dziecka....:mad: jak nie zawołam jak właczy nos, to potem mam z kwadrans czekania.... nawet jak nie ucieknie, to przez ten czas jest nieobecna - zachowuje się jak pies, który zwąchał cieczkę :angryy: tylko ja jej nosa nie utnę... chociaż :eviltong: Czemu ona nie moze być po prostu grzeczna :placz: wpatrzona w pańcie jak normalny pies :mad: Ja jej te indywidualistyczne zapędy z głowy prze "de" wybiję :evil_lol: A ja jestem analfabetką :oops: Jeszcze mnie obie zacytowały zanim zedytowałam :shake: Quote
Unbelievable Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 zerduszko napisał(a):Taaaa... tylko ja chcę isc na spacer, zrelaksowac sie, nie pilnowac jej jak 2 letniego dziecka....:mad: jak nie zawołam jak właczy nos, to potem mam z kwadrans czekania.... nawet jak nie ucieknie, to przez ten czas jest nieobecna - zachowuje się jak pies, który zwąchał cieczkę :angryy: tylko ja jej nosa nie utnę... chociaż :eviltong: Czemu ona nie moze być po prostu grzeczna :placz: wpatrzona w pańcie jak normalny pies :mad: Ja jej te indywidualistyczne zapędy z głowy prze "de" wybiję :evil_lol: A ja jestem analfabetką :oops: Jeszcze mnie obie zacytowały zanim zedytowałam :shake: nie ma tak ;) z tym to ja się pożegnałam w dniu, w którym odebralam psa :evil_lol: Quote
M&S Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 zerduszko napisał(a):Taaaa... tylko ja chcę isc na spacer, zrelaksowac sie, nie pilnowac jej jak 2 letniego dziecka....:mad: jak nie zawołam jak właczy nos, to potem mam z kwadrans czekania.... nawet jak nie ucieknie, to przez ten czas jest nieobecna - zachowuje się jak pies, który zwąchał cieczkę :angryy: tylko ja jej nosa nie utnę... chociaż :eviltong: Czemu ona nie moze być po prostu grzeczna :placz: wpatrzona w pańcie jak normalny pies :mad: Ja jej te indywidualistyczne zapędy z głowy prze "de" wybiję :evil_lol: A ja jestem analfabetką :oops: Jeszcze mnie obie zacytowały zanim zedytowałam :shake: ....już widzę jak z niej indywiduum wypędzasz :evil_lol: nie przejmuj się, każdemu zdarza się analfabetyzm ;) A. Quote
zerduszko Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Unbelievable napisał(a):nie ma tak ;) z tym to ja się pożegnałam w dniu, w którym odebralam psa :evil_lol: Ja mam co jakiś czas nadzieję :siara: a potem sprowadza mnie małpa na ziemię :mad: Bonsai to mo dobrze.... Dziś przywiązałam moją do drzewa, a druga nakrecałam na talerze... normalny pies to by pekł, a ona zero zainteresowania, tu krzaczek, tam muszka itd. - a za talerzami biega od listopada i jest na takim samym etapie jak suka, która je widziała 3 razy :angryy: Zaraz założę wątek na PwP :eviltong: Jak ktoś byłby chetny to zapraszam, najlepiej ktoś ambitny i z końska cierpliwością :cool1: Quote
Unbelievable Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 zerduszko napisał(a):Ja mam co jakiś czas nadzieję :siara: a potem sprowadza mnie małpa na ziemię :mad: Bonsai to mo dobrze.... Dziś przywiązałam moją do drzewa, a druga nakrecałam na talerze... normalny pies to by pekł, a ona zero zainteresowania, tu krzaczek, tam muszka itd. - a za talerzami biega od listopada i jest na takim samym etapie jak suka, która je widziała 3 razy :angryy: Zaraz założę wątek na PwP :eviltong: Jak ktoś byłby chetny to zapraszam, najlepiej ktoś ambitny i z końska cierpliwością :cool1: mój szczurzy już spokojnie lata za wszystkim co mu się rzuci, za frisbee tak samo, ale się nie przeciąga bo paniczowi za twardo:cool1: na każdego psa trzeba mieć jakiś sposób, mój nazywa się jedzenie :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 zerduszko napisał(a):Mój tez się tak nazywał, ale jak waga z 8,5 do 11 skoczyła, to się mi sposób skończył :angryy: Ona mi przyneisie to co jej rzuce, ale to nie jest zabawa - zadanie do wyk. jak każde inne. Ja juz probowałam wsiego na ruszenie jej dup.y. Jedyne co to się przeciąga, ale od tego nie schodunie zbyt, a mi kregosłup szczeli :shake: a szczyrzy z radością biega :loveu: bo jedzenie bierze się z dziennej porcji, a nie dokłada ;) chociaż szczur wiecznie za chudy- także co ja mogę wiedzieć :evil_lol: Quote
zerduszko Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Unbelievable napisał(a):mój szczurzy już spokojnie lata za wszystkim co mu się rzuci, za frisbee tak samo, ale się nie przeciąga bo paniczowi za twardo:cool1: na każdego psa trzeba mieć jakiś sposób, mój nazywa się jedzenie :evil_lol: Mój tez się tak nazywał, ale jak waga z 8,5 do 11 skoczyła, to się mi sposób skończył :angryy: Ona mi przyneisie to co jej rzuce, ale to nie jest zabawa - zadanie do wyk. jak każde inne. Ja juz probowałam wsiego na ruszenie jej dup.y. Jedyne co to się przeciąga, ale od tego nie schodunie zbyt, a mi kregosłup szczeli :shake: Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Zerduszko ty myślisz, że młoda sama z siebie taka chętna do pracy? Odkąd kupiłam jej karmę [czyli jakąś koniec maja] Birma może z 2-3 razy dostała jedzenie do miski, większość jest tracone na nagrody przy szkoleniu. Po za tym młodej najpierw parę miesięcy tłumaczyłam, że ona kocha i uwielbia ze mną pracować, co też nie było proste - Birma myśli, ale najchętniej na własną łapę :diabloti:. Za to z frisbee ćwiczymy gdzieś tak od sierpnia/września... w efekcie Birma JUŻ biega za rollerami.. pod warunkiem, że to JA rzuciłam [tylko i wyłącznie w moich rękach można się tym zainteresować, w cudzych to jest nuuudne :roll:] i że biegnę razem z nią :evil_lol:. Ps. W końcu jednego grzecznego psa masz, nie narzekaj :diabloti: Quote
zerduszko Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 [quote name='bonsai_88']Zerduszko ty myślisz, że młoda sama z siebie taka chętna do pracy? Odkąd kupiłam jej karmę [czyli jakąś koniec maja] Birma może z 2-3 razy dostała jedzenie do miski, większość jest tracone na nagrody przy szkoleniu. A co Wy myslicie, że ja z kosomsu jestem?? :razz: Moja do michy dostaje sporadycznie..... od marca 2008 :diabloti: No efekty sa, nie powiem, żarciem mi już brzydal nie pluje :p Sadie to jest pies, na którego wszelkiego rodzaju "sposoby" działają.... troszkę. Ja jestem zawzięta. Jak ja wychowam, to sobie tygrysa kupie i dam radę :evil_lol: Za to Lizka :loveu: to jest pies, którego z książką można wychowywać :razz: Dziś poleciała do ptaszka, leci, leci..... i jak już była 10 m od niego wołam. Oczywiście zawrót na piecie :multi: Sadie jak zapatrzy się na COŚ dłużejn niz 2 s, to mogę walic po łepsku i nic... a o wołoaniu nie wspomnę ;) Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Zerduszko tygrysa będzie ci łatwiej szkolić - karma dla kota jest drobniejsza :evil_lol:. A w ogóle to ty zostaw sobie Lizkę, a oddaj Sadie, będzie ci w życiu łatwiej :diabloti: Quote
*Monia* Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 bonsai_88 napisał(a):A w ogóle to ty zostaw sobie Lizkę, a oddaj Sadie, będzie ci w życiu łatwiej :diabloti: Ciocia dobra rada :evil_lol::evil_lol:. Idę szukać drugiego psa, żeby Hexoliny się pozbyć (drugi musi być oczywiście mądrzejszy) :cool3: Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 A na poważnie wiesz jak się wkurzyłam jak jedna baba w sklepie do mnie powiedziała, że musi pojechać do schroniska oddać swojego psa i wziąć nowego "bo ten jej to jakiś głupi jest" :angryy:. Myślałam, że zamorduję idiotkę na miejscu :angryy: Quote
*Monia* Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 O zamianach psa, bo nie jest taki jak miał być to i na dogo poczytać można :shake::shake:. I to nie dla żartów jak w naszym tu przypadku (chyba, że coś z tego wyjdzie... :diabloti:). Zresztą jak ostatnio tak czytam sobie wątki, to aż mi, spokojnej i opanowanej zwykle osobie, skacze ciśnienie :angryy:. Nie wypowiadam się w wielu przypadkach, bo nie lubię się kłócić z ograniczonymi ludźmi, ale momentami to poprostu tylko wpier.... spuścić i patrzeć czy aby na pewno dobrze spuchnie :mad::mad:. Quote
puchu Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 *Monia* napisał(a):Ciocia dobra rada :evil_lol::evil_lol:. Idę szukać drugiego psa, żeby Hexoliny się pozbyć (drugi musi być oczywiście mądrzejszy) :cool3: Chcesz Arię? :evil_lol: Bo mnie już przy niej szlak trafia... Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Puchu ja ją wezmę, ja :loveu:.... W zamian mogę Birmę oddać :diabloti:. Bo ona ostatnio się nudna zrobiła - ani ludzi nie atakuje, ani z psami gryźć się nie chce :roll:... zabawka mi się popsuła, ot co :evil_lol:. Quote
puchu Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Bardzo chętnie :loveu: Przez Birmę zaczęły mi się podoba wszelkie pudlowate :evil_lol: W końcu bym miała psa, którego nie trzeba prosi, żeby wyszedł na spacer... Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Nie, ale za to u Birmy zakłada się halter i modli, żeby i tak utrzymać :evil_lol:. No nie no, żartuję - młoda w halterze chodzi ładnie i prawie nie ciągnie :cool3:. Za to na samej obroży jest koszmar.... chciało mi się uczyć psa ciągnięcia to teraz mam za swoje :evil_lol:. A swoją drogą ostatnio z młodą zaczęłam też ćwiczyć gwizdek - na razie działa świetnie, jak tylko sięgnę po niego do kieszeni to Birma już pędzi po ŻARCIE... a żebyście widziały to przyśpieszenie jak zagwiżdżę :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 U mnie Birma dużo biega bez smyczy po lesie.. ale za to same doprowadzenie jej do lasu potrafi być koszmarne - młoda chce biegać, więc próbuje mi rękę wyrwać, Smok akurat postanowił postać w miejscu i pooglądać chmurki [bo już bez wózka wychodzimy na spacerki :loveu:]... po prostu te potwory chcą mnie rozerwać na 2 części :mad: Quote
puchu Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Ariula najczęściej śmiga bez smyczy, a ciągnie tylko jak wracamy do domu ze spaceru. Większość psów cieszy się z wyjścia. Aria wręcz dostaje głupawki po powrocie :shake: Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 E, z młodą zazwyczaj takiego problemu nie ma, czasem sie tylko gdzies zawącha :eviltong: Quote
puchu Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Bo chmury są fascynujące :D Plus chodzenia z Arią - ona sobie niucha, ja podziwiam widoki :D Ale i tak proszenie żeby się łaskawie ruszyła doprowadza mnie do szału... A im bardzie ja się złoszczę, ty ona się niechętnej rusza i koło się zamyka. Quote
C&B Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Skupujecie psy?:razz: Ja mam do oddania jednego. Oferta nie do odrzucenia: Beka po każdym posiłku Chrapie jak stary facet Nie cierpi innych psów Kocha ludzi Małe jest Je wszystko co mu się da Ma krzywe zęby Prawda, że pies idealny xD Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 C&B on mi podejrzanie przypomina mojego [właśnie chrapiącego :mad:] TZa... Też beka po każdym posiłku, też ma krzywe żółte zęby, nie toleruje wszystkich facetów, ale łasi się do każdej suki... No dobra, nie jest aż taki straszny [łasi się tylko do co drugiej :evil_lol:], ale dzisiaj jestem na niego wkurzona, bo ZAPOMNIAŁ, ŻE OBIECAŁ MI KWIATKA :angryy:... Quote
puchu Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Raczej centrum wymiany :eviltong: Idę w końcu spa. Jutro muszę na uczelnie jechać :( Tz śpi na wycieraczce? :razz: Quote
bonsai_88 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Nie, na SWOIM łóżku... widać dawno tutaj się nie pojawiałaś, bo ja z Kamilem od jakiegoś czasu [od grudnia :roll:?] mamy ciche dni i wywaliłam go z mojego wyrka. Na szczęście sypiam z Birmą, więc choćby chciał nie ma szans na podstępny powrót - młoda mu prędzej.. coś... odgryzie niż pozwoli na zbliżenie się do śpiącej pni :diabloti:. takie przywileje w domu to ma tylko Smok :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.