Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Dzisiaj Kora jedzie do programu:lol:


Dobrze pamietam, ze Kora to ta wilkowata sunia, w boksie obok Liska?
mam nadzieje, ze znajdzie dom, jest bardzo samotna:(

Posted

(Ja dzisiaj pękam z dumy bo mi się George dał cały pogłaskać, jestem cała happy a tu mi P. Beata w Kundlu mówi , że ona to go już tak głaszcze od dłuższego czasu. - I dobry humor prysł. :mad:) -- [SIZE=2]Oczywiście żartuję.

Ale faktem jest, że dzisiaj George (ten większy) już bez strachu w oczach dał się cały głaskać. Wchodził mi na kolana :loveu: Tylko że on przekrzywia głowę jak się go koło lewego ucha drapie (może chore ma ???) Fred tylko kombinuje jak zjeść boksera z boksu obok :diabloti:

Bójka była dzisiaj w programie :loveu: Była trochę przestraszona, bo to nowa sytuacja, a po a tym była w szelkach i a smyczy co nie było dla niej komfortowe. Na szczęście wcześniej razem z Brawurką ćwiczyłyśmy chodzenie na smyczy. Brawurka jest bardziej przestraszona 'tego czegoś dyndającego obok' (bo puściłam ją na początku ze smyczą, żeby się przyzwyczaiła do smyczy), ale potem już ładnie szła.

Kora zachowywała się w Kundlu wzorowo. Trochę się może kręciła, ale było jej gorąco. Po za tym, musiala zwiedzić każdy kąt.
(Moja poprzednia suka Kora która jest już za TM była identyczna - z imienia i wyglądu)

Posted

j3nny napisał(a):
widziałam Korunię w tv:loveu:
jeden telefon i rozumiem, że nietrafiony:-(

porobimy Korze zdjęcia ładne do ogłoszeń:)


Kasiu ,wydaje sie mi że ten telefon jest nie trafiony ale zobaczymy dzisiaj wieczorem ,bo zprosilam pana do hotelu (mowil ze jest cudzoziemcem ale troche dziwne ,ze mieszka na kozlówku i to w bloku -znam to osiedle bo z niego pochodze)

Byly tez dwa telefony po Bojke ,jedn odpadl od razu ,pani 77 lat z Tych ale oczywiscie starszego psa nie chce ,a Bojki nie dostanie.
dzwonila tez pani z Bochni chce wziasc obie suczki ale ona teraz jest podobno u matki,a chce je wywiesc do niemiec gdzie teraz mieszka na stale
Jakies to wszytsko dziwne ,:shake:nie wiem co o tym myslec.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Kasiu ,wydaje sie mi że ten telefon jest nie trafiony ale zobaczymy dzisiaj wieczorem ,bo zprosilam pana do hotelu (mowil ze jest cudzoziemcem ale troche dziwne ,ze mieszka na kozlówku i to w bloku -znam to osiedle bo z niego pochodze)

Byly tez dwa telefony po Bojke ,jedn odpadl od razu ,pani 77 lat z Tych ale oczywiscie starszego psa nie chce ,a Bojki nie dostanie.
dzwonila tez pani z Bochni chce wziasc obie suczki ale ona teraz jest podobno u matki,a chce je wywiesc do niemiec gdzie teraz mieszka na stale
Jakies to wszytsko dziwne ,:shake:nie wiem co o tym myslec.



Może ta pani która chce wziąć Bójkę i Bajkę nie jest taka zła. To że chce z nimi jechać do Niemiec nic nie znaczy (tyle że domu się nie da sprawdzić).
Zobaczymy....

Posted

Ank@2 napisał(a):
Może ta pani która chce wziąć Bójkę i Bajkę nie jest taka zła. To że chce z nimi jechać do Niemiec nic nie znaczy (tyle że domu się nie da sprawdzić).
Zobaczymy....


Aniu najpierw bym chciala sprawdzic domek w Bochni czyli dom rodzinny tej pani. ale niestety ja nie wyrabiam czasowo tego wszystkiego ogarnac ,a i coraz wiecej wydatkow ,a do Bochni jest troche kilometrow.:shake:
nie dam psów w nieznane bez sprawdzenia.

pan od Kory dzwonil , chcial jednak jakiegos mlodszego psa ale do hoteliku nie dotarl .:angryy:

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']bardzo ladny profil ,musze sie udac do was na nauke.
Moze jeszcze nie jest zapoźno i czegos sie naucze :loveu:


Tyle że to jest mój profil :lol: (na który mało osób zagląda niestety),
ale nie chcę dawać kilku psiaków jednocześnie na drugi profil - tam daję tylko po jednym psie i wtedy wiadomo że ten pies szuka domu (często jest tak, że na profilu jest kilka psów i polowa z nich ma domy, a ludzie na takie profile nie zaglądają).
Tutaj profil na który właśnie wstawiam psiaki pojedynczo. Teraz jest Ciapek bo potrzebuje domu chyba najpilniej. Przedtem był Gawuś, Murzynek, Axel, Bryłka
http://nasza-klasa.pl/profile/13105079

Posted

Dzisiaj Korusia dostała kocyk od Kasi :loveu:
Fred i George na siebie BARDZO warczą. Fredowi temu mniejszemu założyłam czerwone szeleczki (do twarzy mu w nich :evil_lol: ) i głaskałam. George za nic nie chciał wyjść z kojca. Ostatnio nie miałam czasu z nimi posiedzieć. Dzisiaj przyszłam głownie z myślą, że wyciągnę Georga z kojca a tu trzeba do weterynarza podjechać. W każdym bądź razie kiedy Fred wszedł do kojca to George tak na niego warczał, myślałam, że się pogryzą. Nie było to spowodowane włożeniem szelek - tak myślę, tylko tym, że Freda głaskałam a Georga nie, czyli zazdrością.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
namieszalas i tak nic z tego nie wiem jak to sie robi :evil_lol:


ale co sie robi ??
cały profil dla psów czy już samo wklejanie tekstu ???

Posted

Oczywiscie kudlacze byly dzisja cale mokre nie wiem dlaczego bo przeciez nie padalo popołudniu ,koce im zmienilam bo byly cale mokre,a malego przelozylam do innego boksu bo kulal na noge i nie dal sie dotknac ale chyba mial spuchnieta . Byc moze sie pogryzly ,one juz nie moga byc razem bo sa zazdrosne.:shake:
Trzeba żeby zobaczyl go lekarz ale ja nie dam rady jezdzic codzinnie do weta ,Wczoraj i w sobote bylam z Liskiem ,w czwartek jest kundel , dzisiaj tez bylam w hotelu , jutro musze zajac sie domem.
Czy ktos pomoze i zawiezie kudlacza do weta?
Co prawda ma byc w hotelu w czwartek wet ale czy dojdzie to do skutku tego nie wiem:shake:

Posted

ja w razie czego we czwartek jadę z Liskiem do weta, bo w piątek nie zdążę. potrzebuję dokładny adres:oops:.
gdyby ktoś jeszcze jechał, to moglibyśmy kudłacza zabrać, ale dwóch sama nie utrzymam, na dwa razy też nie zdążę pojechać, bo mam wieczorem imprezę firmową :-(

Posted

Od poniedziałku zajmę się już porządnie kudłaczami. Muszę oswoić bardziej Georga. A z Fredem trochę popracuję nad chodzenie na smyczy.
Bójka i Bajka to psinki następne w kolejce do oswajania ze smyczą.
Z Korą nie ma tego problemu. Jej muszę porobić ogłoszenia wszędzie gdzie się da. Bo teraz zima idzie a jej będzie najgorzej w hotelu.

Posted

Ank@2 napisał(a):
Od poniedziałku zajmę się już porządnie kudłaczami. Muszę oswoić bardziej Georga. A z Fredem trochę popracuję nad chodzenie na smyczy.
Bójka i Bajka to psinki następne w kolejce do oswajania ze smyczą.
Z Korą nie ma tego problemu. Jej muszę porobić ogłoszenia wszędzie gdzie się da. Bo teraz zima idzie a jej będzie najgorzej w hotelu.

Aniu bardzo sie ciesze ,ze bedziesz poswiecac czas wymienionym pieska ,dzieki temu bede miec wiecej czasu dla pozostalych ,szczegolnie dla Fobosa ,a teraz jeszcze dla Aresa ,
Co do Kory to przynajmniej teraz ma nowa budke i suchy boks;)
Dzisiaj znowu wejde do nich na chwilke ,dam kazdemu po kawaku serduszka ,ktore wczoraj gowtowalam i jade zawiesc Liska.

Posted

Relacja z dnia dzisiejszego:
Fred - bardzo fajny, strasznie wesoły. Wchodzi mi na kolana, chce się bawić.
Boi się smyczy.

George - odizolowanie od brata/ojca/kolegi jest dla niego straszne (ale niestety nie może być z Fredem). Jest bardzo przestraszony, bał się do mnie podejść, bał się dotyku mojej ręki. Na początku był przerażony. Nie był w stanie przełknąć parówki kiedy go dotykała. Po pewnym czasie dawał się głaskać, ale dalej był spięty i śledził każdy mój ruch.


Bójka - odważniejsza od Bajki. Ładniej chodzi na smyczy, jeśli ciągłe obieganie nóg człowieka można nazwać chodzeniem na smyczy, od Bajki. Czasem zdarzy jej się przejść ładnie koło mnie nie zaplątując moich nóg. :diabloti:
Bajkę paraliżuje zapięta smycz na szyi, dlatego biega ze smyczą wolno zwisającą i tak stanowi dla niej duży dyskomfort.

Posted

Dałam dzisiaj Korusi kocyki, bo nie miała nic na podłodze, a ona cały czas stoi na zimnym betonie (nie widziałam jej jeszcze w budzie).

Fred jest szalony, chce się bawić, jest rozkoszny.

Bójka i Bajka - wariatki dwie, szaleją, biegają, skaczą.... Bajka(Brawurka) kaszle :shake:

George jest przerażony. Dzisiaj stał na środku kojca i cały się trząsł. :placz:
Zrobiłam eksperyment: dałam mu na początku trochę parówki ( z nim bez jedzenia nie damy rady !!!!) a potem część położyłam przed otwartym kojcem i schowałam się tak, by mnie nie widział. Myślałam, że jego sąsiadka z kojca obok się zapluje, tak jej ślina ciekła :diabloti: a nasz kudłacz nie drgnął. Co prawda przymierzał się do wyciągnięcia szyi jak najdalej po parówkę ale się nie udało.
Przy otwartym kojcu czuje się źle.
Najlepiej czuje się w zamkniętym kojcu, dlatego też tak później zaczęłam pracę z nim i tak wszystkim polecam. To dla niego najbardziej komfortowa sytuacja.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...