Foksia i Dżekuś Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 :shake:Dzisiaj nie udalo sie znowu z kudlaczem większym . Jak by nie moja skleroza to moze by cos z tego wyszlo bo dziewczyny podpowiedzily mi w schronisku zeby to zrobic na sedalinie ale ja zapomnialam pojsc do weta .:shake: Frotko czy mozemy podac sedalin kudlaczowi bo inaczej nie jestesmy wstanie go przewieść?:roll: Quote
Ank@ Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 A co ten Sedalin robi ? To jakieś uspokajające ??? Quote
Frotka Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Sedalin nie podziała na psa w silnym stresie. Poproszę Pana Andrzeja, żeby tam jutro podjechał i wyciągnął kudłacza naturalnymi metodami. Quote
Ank@ Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Frotka napisał(a):Sedalin nie podziała na psa w silnym stresie. Poproszę Pana Andrzeja, żeby tam jutro podjechał i wyciągnął kudłacza naturalnymi metodami. Co to znaczy naturalnymi metodami ?? Na lasso? Ja go dzisiaj godzinę próbowałam po dobroci wziąć i zwabić na pętelkę ale efektu nie ma. Na końcu kudłacz miał wszystko w nosie, poszedł spać a mięso obok leżało :mad::mad: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Frotka napisał(a):Sedalin nie podziała na psa w silnym stresie. Poproszę Pana Andrzeja, żeby tam jutro podjechał i wyciągnął kudłacza naturalnymi metodami. bylo by super bo po tym wszystkim kudlacz sie cofnal i w takim stanie nigdy do ludzi nie pojdzie ,a w wieliczce zajmie sie nim agamika,a tutaj teraz to tylko dostanie raz dziennie miche i tyle bedzie widzial czlowieka.:shake: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 jestem po rozmowie z panem Andrzejem i zewzgledu na to ze dzisiaj musial jechac do schroniska i przywiesc mix sznaucerke do kundla to jutro rano pojedzie po kudlacza i zawiezie go do pana Tomka . :roll: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Kudlacz duzy juz bezpieczny u pana Tomka w hotelu ,jutro Agamika sie nim zajmie:loveu: A panu andrzejowi bardzo ,bardzo dziekuje za przewiezienie kudlacza.:lol: Quote
j3nny Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 a wiadomo w jakim on jest stanie? zdrowy? jadł coś? Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 j3nny napisał(a):a wiadomo w jakim on jest stanie? zdrowy? jadł coś? Jutro bedzie w hotelu Agnieszka wiec bedziemy miec informacje na bieżąco.;) Quote
agamika Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 1. jest wystraszony trochę,a raczej zdezorientowany , ale na widok człowieka podchodzi do siatki, nie ucieka 2. ma STRASZNIE wplątane kupy we włosy na zadku :shake: ... masakra co mu tam dynda , dziś się tym nie zajęłam, bo nie miałam ani rękawiczek, ani nożyczek przy sobie , ale ostrzegam ze chłopak pójdzie na 3 mm :diabloti: 3. sądząc po ilości "prezentów"w kojcu = jadł 4. nie słyszałam żeby kaszlał :) Quote
karusiap Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Psiak jest naprawde mily i lgnie do krat...a widzial nas pierwszy raz.... Quote
j3nny Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 to super, będzie można go wyadoptować:multi: Quote
Ank@ Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Dobrze, że się nim zajmiecie. Może w końcu zacznie wychodzić z kojca. :p Quote
agamika Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Wycięłam z Niego z pól kg dredów z kupą :crazyeye::roll: ... przy ogonie zastawiałam się która cześć to ogon, a która do dred :shake: ponieważ wszyscy piszą kudłacz, to imię będzie inne :diabloti: ...a dlaczego takie to już moja słodka tajemnica ... (anty)CHOJRAK :diabloti: Chojrak dostał kość , w nagrodę ze pozwolił mi się ładnie pozbawić z "odrobiny" upierzenia :evil_lol:... niestety w zamieszaniu zapomniałam spytac o ksiązeczkę :cool1: Quote
Ank@ Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 to on się dał obciąć ??? po dobroci ??? :evil_lol: wychodzi już z kojca ??? Quote
agamika Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 obcinanie było jak najbardziej po dobroci ... nie wyobrażam sobie manewrowanie nożyczkami przy wyrywającym się psie , wolałabym jednak zeby Chojrak pozostał ze wszystkimi kończynami:diabloti: natomiast spacer .. a nawet nie ..nie spacer .. założenie na niego szelek, obroży ... to za dużo :shake: , niestety w Wieliczce nie ma jak go wypuścić samopas , więc chcąc nie chcąc odczulanie na "ubieranie"wpierw konieczne . Quote
Ank@ Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 On NIGDY nie wyszedł z kojca. A jakieś fotki ???? :loveu: Quote
agamika Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 oj niestety, zdjęć nie ma na razie :shake: chcąc go ubrać w szelki nie chciałam go straszyć czymkolwiek co nie było mi niezbędne w ręce a po nieudanych próbach, tez nie chciałam go dodatkowo stresować , więc tylko go głaskałam (no i poczęstowałam kością , ale czy ja zjadł to nie wiem , bo mieli tylko takie wędzone z wapniem, a takie to nie wszystkie psy chcą jeść ) te "kojce " mają ten plus, ze są na około z siatki , wiec tak czy siak , jak jest poza budą, to jest jakby na otwartej przestrzeni ,więc sie bardziej oswaja ze swiatem poza szopą , którą chyba tylko i wuyłącznie znał a na łużyckiej chyba mają kraty tylko od przodu, tak ? - wiec tammiał jakby azyl w kojcu i tam czułsie najbezpieczniej tak mi sie przynajmniej wydaje :oops: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 [quote name='agamika']Wycięłam z Niego z pól kg dredów z kupą :crazyeye::roll: ... przy ogonie zastawiałam się która cześć to ogon, a która do dred :shake: ponieważ wszyscy piszą kudłacz, to imię będzie inne :diabloti: ...a dlaczego takie to już moja słodka tajemnica ... (anty)CHOJRAK :diabloti: Chojrak dostał kość , w nagrodę ze pozwolił mi się ładnie pozbawić z "odrobiny" upierzenia :evil_lol:... niestety w zamieszaniu zapomniałam spytac o ksiązeczkę :cool1: super chojrak obcjety ,prosimy o foty:loveu: wlasnie co z ta ksiażeczka ,czy mogla bys dzisiaj zapytac bo jutro pan Andrzej bedzie w hotelu wiec jak by nie dostarczyl razem z kudlaczem to bym do niego zadzwonila zeby zabral z luzyckiej ksiazeczke.;) Quote
agamika Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 nie ma w Wieliczce książeczki Chojraka :shake: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 agamika napisał(a):nie ma w Wieliczce książeczki Chojraka :shake: Czyli sa na luzyckiej ,musze zadzwonic do Tozu żeby ja ktos odebral . Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Ksiazeczka napewno jest juz w hotelu bo pan Andrzej mial tam zostawic. Czy pamietacie jeszcze Bójke i Brawurke ,ktore pojechaly do Bochni ,a potem mialy jechac do Niemiec,wlasnie panstwo dzwonili z niemiec .Dojechali szczesliwie ,dziewczynki znowu przez jeden dzien sie stresowaly ale juz wszystko jest w normie ,w sypilni maja piekny koszycze i nawet do wnuczki sie przekonlay jak przyszla w odwiedziny bo ich przekupila smakolykami:multi: Quote
Ank@ Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 właśnie miałam pytać o nasze kochane dziewczęta. Trochę mi ich brakuje, zawsze takie roześmiane pyszczki, latające ogonki. Puszek choruje. Ma biegunkę od dwóch dni, nie chciał jeść - teraz coś zjadł. Dzisiaj był u weta. Dalej nie nauczył się czystości (kiedyś gość właścicielki wszedł do łazienki załatwić się i wszedł w psią koopę :evil_lol::evil_lol:) . Po za tym jest kochany, rozpieszczany. Śpi na swoim materacyku. Jest szczęśliwy. :loveu: Quote
Ank@ Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 agamika napisał(a): ponieważ wszyscy piszą kudłacz, to imię będzie inne :diabloti: ...a dlaczego takie to już moja słodka tajemnica ... (anty)CHOJRAK :diabloti: a ja znam tę tajemnicę :evil_lol::evil_lol: Quote
agamika Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 jeśli nikt nie ma nic przeciwko to chciałabym założyć oddzielny wątek Chojrakowi.Kudłaczowi/Georgowi (?) :oops: ?????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.