Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='wellington']Jeszcze troche nietoperka :


Nietoperek jest cudowny ,juz tak sie oswoiła ,ze na widok mnie chce oszlec i przecisnac sie miedzy kratki ,zeby tylko sie do mnie dostac.Jak wchodze do niej to sie przewraca i przebiera nózkami ,to 4 kg maleństwo poprostu jest urocze ,miła nosa Ania żeby nazwac ja Bajka bo to taki nietoperek z bajki.:loveu:

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No ja oczywiście mam takie szczęście że nie widzę zdjęć :mad:

dzisiaj już nie zdążyłam iść do hotelu, ale jutro wpadnę.

Co z Korusią ? Dałoby się ją jakoś w hotelu kąpać ?? Może jakąś wanienkę po dziecku i Korę do środka. :oops:

Bójka , Bajka i Brawurka już oswojone :lol:
To jutro zabiorę się za kudłacze i porcją parówek w ręce.

Posted

Ank@2 napisał(a):
No ja oczywiście mam takie szczęście że nie widzę zdjęć :mad:

dzisiaj już nie zdążyłam iść do hotelu, ale jutro wpadnę.

Co z Korusią ? Dałoby się ją jakoś w hotelu kąpać ?? Może jakąś wanienkę po dziecku i Korę do środka. :oops:

Bójka , Bajka i Brawurka już oswojone :lol:
To jutro zabiorę się za kudłacze i porcją parówek w ręce.

Oj trzeba je oswajaC BO JA NIE MAM CZASU,DZISIAJ JADŁY PARÓWECZKI ALE PRZEZ KRATY BO JAK ZWYKLE MAŁO CZASU BYŁO , ajeszcze z pania xenia musiałysmy jechac na kontrole z Bójka i Majka.:loveu:

Posted

Oj, mam dla Pani smutną wiadomość - będzie się Pani musiała, że mną podzielić Bajką. :lol: To jest super psiak !! Po kilku chwilach już siedziała u mnie na kolanach.
Jest tylko jeden problem, ona gryzie sobie sutki !!!!! dzisiaj już miała całe czerwone !!

Brawurka i Bójka są prześmieszne. Wyglądają ślicznie wystawiając głowy przez kraty.

Kudłacze - z nimi będzie najtrudniej. Najpierw karmiłam je przez kraty, później weszłam do nich do kojca. Bardzo ładnie podchodziły po parówkę, ale jeden szybszy ruch i uciekały. Po za tym cały czas kontrolowały drugą rękę.
Najgorsze było jak wychodziłam od nich z kojca. Wstałam wolno, żeby się nie wystraszyły. I nagle rzuciły sie do moich nóg - nie mając dobrych zamiarów. Stanęłam nieruchomo, resztki parówki rzuciłam w tył kojca i wyszyłam. (nic mi się nie stało) Ale zastanawiam się co takiego zrobiłam, że tak się przestraszyły, że aż zareagowały agresją. Później już ładnie jadły z ręki. Ten/Ta większy dominuje, ale mniejszy podchodzi bliżej do człowieka.

Wszystkie psiaki z wyjątkiem kudłaczy zostały wypieszczone :lol:

Posted

Pewnie, że pójdę. Tylko kiedy? (niestety nie posiadam kasy na telefonie więc musimy się umówić przez internet, ale to może na pw).

Niestety nikt z moich znajomych 'nie ma czasu' na pomoc w kąpaniu Kory. :shake:

Posted

Bardzo dziekuje Ani ,ze pojechała za mna do wet.z Bajka I Axelem oraz do Swiatnik Górnych sprawdzic potencjalny domek dla psiaka.:lol:

Axel to młody do roku psiak został zaszczepiony na wscieklizne ,a Bajka zostala zbadana ale cale szczęscie wszystko w porzadku:loveu:

Posted

Bajka, Bójka i Brawurka to psiaki już do adopcji. Dzisiaj wszystkie trzy wypieściłam :loveu:

Zastanawiam się, dlaczego w Pani podpisie na przemian widzę bannerek jakiejś bidy, czasem jest a czasem nie ma :crazyeye:

Posted

Dzisiaj w hotelu wszystkie psiaki zostały wypieszczone.
Oczywiście parówki zostały w lodówce :diabloti: i psy musiały się zadowolić royalem.

Bajka, Bójka i Brawurka to psy nakolankowe. :loveu: Pchają się jedna przed drugą do głaskania.

Siedziałam sobie z Bajką koło kojca i 'rozmawiałyśmy', sunia za wszelką cenę chciała mi umyć twarz. Maciek czyścił kojec Bójki i Brawurki. W pewnym momencie poczułam, że coś mokrego siedzi mi na kolanach :razz: - to była, cała mokra, ociekająca Brawurka, która ze strachu uciekła z kojca. Bida skuliła się u mnie na kolanach.

Kora dawała nawet brzuszek do głaskania ;)

Posted

[quote name='Ank@2']Bajka, Bójka i Brawurka to psiaki już do adopcji. Dzisiaj wszystkie trzy wypieściłam :loveu:

Niestey ogloszenia psiaków beda opoznione bo moj kontakt do gazety ktory przez dwa lata wypracowałm(pol roku nie bylo praktycznie z tej gazety adopcji ale dalej wysyłałam zdjecia) spodobal sie jednej wolontriuszce i postanowila go wykorzystac,zamist samej znaleśc jakis sposob tak jak to robia inni .Malo jej bylo dwoch kontaktow ktore jej przekazalam , to teraz postanowila zaatakowac od tylu.:diabloti:

Posted

Kora okapana ,spłaywała z niej czarna mazia:shake:,
suczki przecudowne i przytulasne,zostały wygłaskane.:loveu:
Ale najważniejsze ,otwarłam kojec z kudłatymi i jeden ten mniejszy wyszedł ,spodobala mu sie siku na trawce,a potem wszedł do boksu Kory bo ona została na noc po kapaniu w magazyniku w domu ,i tam zaczoł zaprzyjazniac sie z wystajacymi główkami Bójki i Brawurka ,a w efekcje dał sie mi głaskac ,a potem poszedł za mna do kojca .
Niestety juz z kolega zaczeli na mnie ujadac ale widac ,ze to bardziej ze starchu niz agresji wiec beda znich pożadne psy:lol:

Posted

Ja tak właśnie myślałam, żeby ich rozdzielić, bo wtedy szybciej się oswoją. Tyle, że nie ma wolnego kojca :-(
Ja jutro też muszę wejść do kudłaczy z parówkami i może uda mi się je pogłaskać. Dzisiaj tylko tak nieśmiało pogłaskałam tego mniejszego.

Posted

relacja z dnia dzisiejszego:

najmniejsi sami się dzisiaj nakarmili (ja głupia nie zamknęłam plecaka :diabloti:)

najwięksi cały czas piszczeli :-( nie wiem czy Korę coś bolało, czy tęskniła za Maćkiem (zakochała się w nim chyba, bo jak Maciek podchodzi do jej boksu to ona cała promienieje). Dała brzuszek do głaskania. Sierść jest już w lepszym stanie.

żeński duet dobrudził całkowicie moje spodnie, suczki przebiegły po mnie z tysiąc razy. Po za tym z prędkością światła wsunęły parówki :lol:

Kudłacze dały się dzisiaj pogłaskać !!! I ten duży i ten mały :lol:
Już chyba rozgryzłam w jakiej sytuacji warczą, - kiedy podnosi się rękę do góry, nachyla się nad nimi i nie lubią zamykania kojca. Po za tym to słodziaki i sądzę że szybko wyjdą na prostą.

Posted

Aniu i Foksiu - po raz kolejny bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję. Przede wszystkim za Korę. Kudłacze siedziały zamknięte w szopie z Bójką i Brawurką więc można spróbować je wymieszać, żeby rozdzielić Kudłacze.

Posted

[quote name='Frotka']Aniu i Foksiu - po raz kolejny bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję. Przede wszystkim za Korę. Kudłacze siedziały zamknięte w szopie z Bójką i Brawurką więc można spróbować je wymieszać, żeby rozdzielić Kudłacze.
:loveu:
tak Frotka ,a potem bedziemy robic aborcje bo kudłacze sa jeszcze nie zidentyfikowane .:evil_lol:

Posted

Frotka napisał(a):


3. duet: mama (ok.3 lata) i syn (ok. 2 lata) - przerośnięte ratlerki, nieufne, przerażone, do socjalizacji. Były w komórce.

4. duet: dwa nieduże kudłacze, czarnopodpalane, zapomniałam płci i wieku, lękliwe, do socjalizacji. Były w komórce.



Z tego wynika , że ratlerki to 2 sunie
A kudłacze to mama (duża) i syn (mały). Tak myślę, be ten mniejszy po wypuszczeniu z kojca sikał jak pies.

Posted

Ank@2 napisał(a):
Z tego wynika , że ratlerki to 2 sunie
A kudłacze to mama (duża) i syn (mały). Tak myślę, be ten mniejszy po wypuszczeniu z kojca sikał jak pies.

Aniu napewno ten mniejszy kudłacz to pies bo dzisiaj juz wszytko podgladłam ,wiec trzeba go nazwac.
Maly kudłacz siedziła mi dzisiaj na kolankach i sie wtulał do głaskania.:lol:ale nie było nikogo kto mógłby zrobic mi zdjecie.Duzy kudłac nie chce jeszcze wyjśc z kojca ale niesmialo podchodzi do człowieka.:loveu:
Bajka to poprostu cudu ,trzeba szybko znaleśc jej domek

Posted

Mniejszy kudłacz już daje się głaskać , wchodzi na kolana - jest bardzo fajny. Większy niestety boi się. Kiedy jest sam jest przestraszony , nie bardzo chce podejść, ale kiedy jest z tym małym daje się nawet głaskać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...