demi Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 właśnie wróciłam z ar.... muszę się ogarnąć i pozbierać. Efektem 7 godzinnego siedzenia na ar z 3 psami i kotem i nieobecności nikogo w domu, moje psy zrobiły taki sajgon, ze się w głowie nie mieści. Do tego sama jestem upaciana w gównie, rzygowinach i kocich szczynach, bo sie tego już inaczej nie da nazwać...:shake: Do tego same złe wieści:placz: Czucz jest nie operacyjny... tzn jeśli chcemy możemy go ciąć, ale lekarze odradzają...:placz: Kot Kiwaczek najprawdopodobniej w całkiem niedługim czasie będzie musiał zostać uśpiony... bo pomóc mu się nie da.:placz: Tylko tyle co z wyżłem dobrze, bo na pon rano jesteśmy na zabieg umówieni, ale też cholera wie czy przeżyje, a jest taki uroczy!:placz: Do tego biedaczyna głodna kosmicznie, a co zje to zwróci i tak w kółko:-( Muszę sie pozbierać:-(. Później wrzucę zdjęcie z kontrastu... i napisze dokładniej wszystko. Quote
madcat1981 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Cholera. Niedobrze. Demi, na razie odpocznij i trzymaj się mocno. Zrobiłaś kawał dobrej roboty, niezależnie od wieści... Na pewno coś wymyślimy! Quote
mafik Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Rczeczywiście to złe wieści. Może jednak jest dla niego szansa w tym, że ma niesamowitą wolę życia i jest młodym pieskiem. Quote
madziamn Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 o chlender ale moze nie bedzie tak źle. odpocznij trochę bo naprawde od tego świata to idzie zgłupiec. Quote
basiapron Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 jeśli do soboty nie otrzymam brakującej wpłaty z bazarku to przeleję to co jest bo wyjeżdżam i chce mieć sprawy uregulowane. Quote
demi Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Zobaczcie jak on na mnie patrzy:placz: Ten psiak mnie normalnie rozłożył, wszystko mi rozłożył, całe moje życie musze do niego dostosować... A on tylko łapką mnie zaczepia żeby go przytulać:-( Zdjęć jeszcze nie zeskanowałam... Siedze cały dzień w domu dzisiaj, bo nie mam z kim zostawić Bibisia i Czucza, bo z resztą psiarniokociarni się boję! Juto sie postaram. Ale co mi wet powiedział, tłumaczył tak: otoczka rdzenia nie jest uszkodzona, ale to tak samo jak z kablem, otoczka jest cała, a w środku druciki szlak trafił... Co do operacji powiedział tak, 40% jestem za zabiegiem, 60% przeciw. Bo albo mu to w ogóle nie pomoże, albo go niechcący połamiemy na stole, a tak czy siak pies bedzie musiał 3 tygodnie siedzieć zamkniety w klatce, a zabieg jest bolesny, tzn gojenie się. Kazali mi decydować, a ja już na siebie takiej odpowiedzialności nie wezmę. Jak zwalałam decyzję na dr Stańczyka, to on mówi, ze wolał by tego nie ruszać. I co to robić?:shake: Quote
mafik Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 To dali Ci demi twardy orzech do zgryzienia. Rzeczywiście trudno wybrać najbardziej rozsądne i najlepsze dla Czucza wyjście. Jednak jakieś szanse są, z drugiej strony to co jeśli nie wyjdzie...:shake::placz: Czy po operacji może być gorzej? Powiedzieli coś na ten teamat lekarze? Jeśli nie ma takiego ryzyka to może jednak warto się zdecywdować? Czy są szanse na poprawę jego stanu bez operacji? Może rehabilitacja? Głowa boli od tych pytań!:shake: Współczuje Ci demi, bo taką decyzję trudno podjąć, a to zdjecie i spojrzenie :loveu: nie dziwię się, że Czuczu Cię zniewolił. Quote
j3nny Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 jeżeli jest szansa, że to pomoże a nie zaszkodzi czuczu to możnaby spróbowac... szanse na adopcje ma nikłe w takim stanie, no chyba że demi nie masz zamiaru już go oddawać:) Quote
demi Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 mafik napisał(a):To dali Ci demi twardy orzech do zgryzienia. Rzeczywiście trudno wybrać najbardziej rozsądne i najlepsze dla Czucza wyjście. Jednak jakieś szanse są, z drugiej strony to co jeśli nie wyjdzie...:shake::placz: Czy po operacji może być gorzej? Powiedzieli coś na ten teamat lekarze? Jeśli nie ma takiego ryzyka to może jednak warto się zdecywdować? Czy są szanse na poprawę jego stanu bez operacji? Może rehabilitacja? Głowa boli od tych pytań!:shake: Współczuje Ci demi, bo taką decyzję trudno podjąć, a to zdjecie i spojrzenie :loveu: nie dziwię się, że Czuczu Cię zniewolił. tak ciężki że zęby połamać idzie....:placz: o uśpieniu w każdym razie nie ma mowy. jakoś sie przemęczymy to 10 lat:placz: zresztą nawet weci wiedzą, ze mi takich rzeczy sie nie mówi...:shake: Po operacji może być gorzej, albo bedzie tak samo. Najgorsze to to, ze bedzie przez 3 tygodnie sie goiło i go bolało... Ale mówią mi, że cuda się zdarzają... Wszyscy mi tak mówią, bo co mają powiedzieć :-( Quote
madcat1981 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Serce się kraje :-( Decyzji w sprawie operacji, tak na odległość i bez odpowiedniej wiedzy medycznej, raczej nikt z nas tutaj się nie podejmie... Ja bym na razie poczekała. Może okazać się w między czasie że jest jakaś poprawa, nadzieja. Może Czuczek - pewnie po raz pierwszy w normalnym, kochającym środowisku - nabierze sił i zdrowia, o których na razie nie mamy pojęcia. No tak, ale mi łatwo tak pisać, bo siedzę na drugim końcu Polski (chociaż - na marginesie - tez życia łatwego nie mam :/) Krzyczmy, pytajmy, opowiadajmy, piszmy, szukajmy kogoś, kogo poruszy ta smutna historia... Może ktoś opiekował się już tak chorym pieskiem, może podejmie się znowu tego zadania? Albo chociaż poradzi co najlepiej zrobić? Wbrew pozorom jest dużo samotnych osób, które nie mają celu w życiu i czują ze marnują czas. Pytać, pytać, pytać (ja pytam). Może ktoś z czytających to forum ma jakieś "wtyczki" w TV, radiu czy gazetach, zwłaszcza tych wrocławskich, lokalnych i regionalnych - nigdy nie wiadomo do kogo trafi taka informacja i czyje serca poruszy... Co tam, po prostu iść z Czuczem do telewizji i kazać filmować :D Demi ty jesteś aniołem - można by było zrobić o tobie serial TV;) Ja ze swojej strony zrobię wszystko co możliwe, choć boli mnie ta świadomość jak niewiele jestem w stanie zrobić:bigcry:. Przepraszam, ze tak się rozpisałam, ale smutno mi niesamowicie:-( Quote
madziamn Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 CZUCZ trzymam kciuki za twoje zdrówko. Cioteczki a może zapytac o jakąs rehabilitacje to raczej zaszkodzic nie powinno. Quote
sleepingbyday Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 jesli wet mówi, że raczej by dał spokój psu, to może dać mu spokój? a czy wet mówił, jakie teraz sa rokowania czuczu? boli go? mozna go jakoś rehabilitować? czy ten stan może się pogorszyć? czy może z tym życ przy odpowiedniej opiece? Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Demi,u kogo go konsultowałaś? W sprawach ortopedycznych jest dobry dr Szczypka,który współpracuje z prof.z AR,nie pamiętam nazwiska, no i dr Niedzielski. Ból można uśmierzać.Najważniejsze,żeby nie pogorszyć ,ale w sumie co tu można pogorszyć ,jeżeli on i tak ma porażone łapki. Quote
basiapron Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 zaraz przeleję na konto z pierwszego postu kwotę 124 zł z bazarku "prosto z azji-dla Czucza" gdyż wszystkie wpłaty już do mnie wpłynęły-podpisze "za bazarki basipron". Quote
ewaK Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Witaj wspaniała Demi i wszystkie cioteczki.Bardzo was podziwiam za pracę i serce jakie wkładacie w pomoc ukochanym zwierzakom.Ja na razie mogę was wspomóc finansowo.Obiecuję Tobie Demi jak tylko będę mogła to będę przesyłać parę groszy na kochanego Czuczka.Jeżeli zaś chodzi o operację to uważam że lepiej posłuchać weterynarzy i nie dodawać Czuczkowi dodatkowego bólu.Jeżeli są nawet nikłe szanse na poprawę zdrowia to z biegiem czasu organizm sobie poradzi dzięki ogromnej miłości i wspaniałej opiece.Jak widzę to dzięki Tobie Demi psinka powoli małymi kroczkami powraca do zdrowia.Trzymam za Ciebie i Czuczka kciuki abyście oboje wytrwali w tej walce.Na koniec mam pytanie czy doszły pieniądze ode mnie.13.08 przelałam na Toz 100zł a konto Czuczka,dajcie mi znać.Ewa z Zerwanej Quote
mru Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 pokaż się wszystkim maluchu i pokaż jak dzielna jest Twoja opiekunka... :( i wszystko przez jedną chwilę przez człowieka, który jest tchórzem Quote
sleepingbyday Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 co u czuczu? decyzja podjęta, będzie ciachany? Quote
irysek Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 demi zaganiana przez persy, ale moze sie pojawi z nowymi informacjami. Quote
EVA2406 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 A może jego wyniki skonsultować z kimś z innego ośrodka naukowego, może SGGW np. dr. Olkowski. Jest podobno dobry. Już się przekonałam, że w różnych miastach trochę inaczej podchodzą do niektórych zabiegów. Co o tym myślicie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.