Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tajdzi, daj im urosnąć i nacieszyc sie dziecinstwem! A na razie to mama Łatki czeka na cieczke i Goska sie zastanawia nad powtorka :D

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Fuka']Tajdzi, daj im urosnąć i nacieszyc sie dziecinstwem! A na razie to mama Łatki czeka na cieczke i Goska sie zastanawia nad powtorka :D

Ja tam ich nie poganiam
Jestem cierpliwa :)

Posted

[quote name='tajdzi']A będą Łatko/Gringulce?
Czy ja mogę jednego? :puppydog:

tajdzi na razie nie mamy wobec nich palnów matrymonialnych, ale na przeszkodzie szczęściu przy sprzyjających wiatrach nie będziemy stawać :wink: :lol:
W razie czego masz pierwszeństwo w wyborze 8) :D

Posted

[quote name='tanita'][quote name='tajdzi']A będą Łatko/Gringulce?
Czy ja mogę jednego? :puppydog:

tajdzi na razie nie mamy wobec nich palnów matrymonialnych, ale na przeszkodzie szczęściu przy sprzyjających wiatrach nie będziemy stawać :wink: :lol:
W razie czego masz pierwszeństwo w wyborze 8) :D


Łiiiiiiiiiiiiii

Posted

[quote name='tanita']tajdzi odnośnie Twojego pytania o zęby, to właśnie w trakcie swawoli Gringo jeden juz stracił 8) :evilbat:


A
widzę widzę dziurkę :)
Mniaaaaam
Choróbcia, no kiedy te roztopy, bo mi tu doopalki dorastają :roll: :cry:

Posted

tajdzi napisał(a):
Choróbcia, no kiedy te roztopy, bo mi tu doopalki dorastają :roll: :cry:


No u mnie na zachodnich rubieżach miasta sypie - nie ma to jak białe święta :wink: :evilbat:
A dupalki to dzieciaki jeszcze, nie bój nic :wink:

Posted

[quote name='tanita'][quote name='tajdzi']Choróbcia, no kiedy te roztopy, bo mi tu doopalki dorastają :roll: :cry:

No u mnie na zachodnich rubieżach miasta sypie - nie ma to jak białe święta :wink: :evilbat:
A dupalki to dzieciaki jeszcze, nie bój nic :wink:


Cha cha cha cha



A na doopalki nigdy za wcześnie :evilbat:

Posted

tajdzi napisał(a):
A na doopalki nigdy za wcześnie :evilbat:


No jak to 8)
Doopalki tylko po 23 :wink: :lol:
A tak na marginesie może są tu jacyś foksiarze??? :evilbat: :lol:

Posted

Petra_ napisał(a):
Ja jestem,ja jestem! :lol: :lol: łatka śpi,mam więc wytchnienie i kot umościł sie na moich kolanach :lol:


A tak poza nami to już nikt? :wink:

Posted

A ja dziś na spacerze zauważyłam, że Gringo zupełnie bez swojego udziału, chcąc nie chcąc odziedziczył wrogów po Korku. Wszytskie psy, z którymi Koruś miał na pieńku jak tylko zobaczą Gringa to od razu warczą, jeżą sie i szczekają :roll: i na nic pomaga tłumaczenie, że im sie pieski pomyliły :lol: :evilbat: . Także zanim Gringo zdążył wogóle narozrabiać to już musi uważać , bo wróg może czaić się za rogiem :evilbat: :wink: .

Posted

tanita napisał(a):
A ja dziś na spacerze zauważyłam, że Gringo zupełnie bez swojego udziału, chcąc nie chcąc odziedziczył wrogów po Korku.
tanita, myślę, że musisz rozważyć fakt, że te psy mogą tak reagować nie na Twojego psa, tylko na...... Ciebie! :wink: :roflt: Biedny Gringuś, Pańcia ma pełno psich wrogów, a on musi sobie z tym dawać radę! :lol: :lol: :lol:

Posted

Flaire napisał(a):
tanita, myślę, że musisz rozważyć fakt, że te psy mogą tak reagować nie na Twojego psa, tylko na...... Ciebie! :wink: :roflt:


Ej, ale ja nigdy na nie nawet nie warknełam :wink: :lol:

Posted

tanita napisał(a):
Ej, ale ja nigdy na nie nawet nie warknełam :wink: :lol:
No może i nie, ale pewnie pod ogonami im też nie wąchałaś, a i swoim ogonem pomerdać zapomniałaś. A teraz biedny Gringuś musi płacić za te Twoje gafy towarzyskie :wink: .

Posted

Flaire napisał(a):
tanita, Petra, czy pisałam Wam, że zdjęcia macie rewelacyjne? Bo macie! :D


To zasługa Łatki i Gringa, jakbyśmy przedstawiły na zdjęciach nasze harce, to pewnie nie byłoby takiego wrażenia :wink:
A jak idę sama to te psy są spokojne i nie reagują, dopiero zestaw ja plus pies wzbudza w nich uczucia o chrakterze negatywnym :lol: :wink:

Posted

A Gringuś chory :cry:
Byliśmy u weta bo od rana był bardzo osowiały, nie wstawał, nie chciał wychodzić na dwór, nic nie jadł i wymiotował. I okazało się, że ma gorączke, zapalenie gardła i powiększone migdałki. Dostał antybiotyk, jutro powtórka, a wet powiedział, żeby go obserwować bo na dokładkę mógł też coś połknąć i jakieś ciało obce też może dawać podobne objawy.
Jest bardzo biedny, leży w jednym miejscu, nie chce wstawać i nawet nie pije, nie mówiąc już o jedzeniu.
Może przesadziłam z długościa spacerów w takie zimno....
Korek w jego wieku, też miał anginę więc chyba jestem specjalistką w przeziębianiu psów.
Trzymajcie kciuki na Gringulca, proszę

Posted

tanita, nie obwiniaj się, każdy pies może złapać jakiegoś wirusa.

tanita napisał(a):
wet powiedział, żeby go obserwować bo na dokładkę mógł też coś połknąć i jakieś ciało obce też może dawać podobne objawy
Na pewno wet wspomniał o tym, że należy obserwować, czy pies robi kupy i jak te kupy wyglądają. Brak kup może znaczyć jelito czymś zablokowane.

Posted

Coś dziwnego w powietrzu..Pojechałam wczoraj z Łatką do weta,bo niestety dostała zapalenia spojówek,jechałam z myślą,że Łatulec ma tylko chore oczy,po czym Pani wet stwierdza,że ma Anginę i pakuje Łatce zastrzyk-pyta się mnie czy pies wymiotuje-ja na to,że nie,nie jest osowiała,nie śpi non stop,itd.Co do apetytu łatki-wczoraj pościła,ale dziś po południu zaczęła normalnie jeść.Żadnych objawów jak na moje oko,bo Łatul skory do zabawy,cieszy się,biega,nie mogłam uwierzyć,że coś może jej być.Do dziś nie mogę strawic diagnozy weta,bo Łata zachowuje się jak zawsze,jest radosna,chce biegać po pdwórku,etc.Tymczasem musiałam ograniczyć jej wychodzenie tylko "na siusiu" i jutro czeka Łatke kolejny zastrzyk u weta.Może tak trzeba i wet chucha na zimne... :roll:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...