anetka23 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Dziewczyny dajcie cynk jak mogę wstawić zdjęcia.... Quote
Isadora7 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 anetka23 napisał(a):Dziewczyny dajcie cynk jak mogę wstawić zdjęcia.... Tutaj masz instrukcję http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111821 a jakby co to podeślij na [email protected] to wstawię Quote
mru Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 to ma szczęście, że trafiła do Was :D od razu wet i w ogóle ;) nieźle! życzę powodzenia i oczywiście czekamy na wszelkie najmniejsze wieści :P no i na to, co dogomaniacy lubią najbardziej właśnie - FOTY :multi::multi::multi: Quote
anetka23 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Isadora7 napisał(a):Tutaj masz instrukcję http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111821 a jakby co to podeślij na [email protected] to wstawię Isadora, poszło na PW :Rose: Quote
mru Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 miałam się wylogować, ale w takiej sytuacji zaczekam :cool3: Quote
JamniczaRodzina. Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Życzymy zdrówka kochana paróweczko.:loveu: Quote
danka1234 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Waży 11,5 kilo to nie tak tragicznie a na fotkach wyglada tak strasznie grubo. Quote
Isadora7 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Zdjęcia uratowanej i już bezpiecznej paróweczki Quote
modliszka84 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 O rany dwa tygodnie w schronie i juz mamy efekt :placz: Mam nadzieje ze to nie kaszel kennelowy tylko zwykłe zaziębienie... Spytajcie weta, bo kaszel kennelowy jest uciązliwy w leczeniu. Czy potrzebujecie jakies pomocy? finansowej czy innej... Mnie sie wydaje ze ona przez ten czas w schronisku schudła troche. Bo była grubsza gdy trafiła. Ale stres, zimno, niedobre jedzenie zrobiły swoje... schudła i rozchorowała sie :-( Quote
mru Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 hihihi jaka pocieszna :D tak się cieszę, że już bezpieczna... Quote
modliszka84 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Dziewczyny ja przepraszam za OFFa ale potrzebuje pomocy :placz: Dzisiaj na działce znalazłam dwa kociaki, ktos je podrzucił. Były tak zmęczone że usypiały wzięte na ręce :placz: Mają czas kilka dni - potem wyląduja w schronisku albo nie wiem gdzie... Nie mam co z nimi zrobic! Jutro jade z powrotem do Wawy. Quote
anetka23 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Kochani ten kocyk jest zastępczy, ponieważ lekarz stwierdził, że nie powinniśmy Jej na razie kąpać...Błękitny polarek czeka do kąpieli :lol: Lekarz twierdzi, że to jest zwykłe przeziębienie, wspomnimy jutro na wizycie o kaszlu kennelowym, ale miejmy nadzieję, że to tylko infekcja. Jak będziemy czegoś potrzebować na pewno damy znać :eviltong: Quote
danka1234 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Sama przyjemnosć patrzeć,miała farta że trafił się taki fajny tymczasik. Tyle wszedzie tych nieszczęść w potrzebie. Quote
ocelot Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Bardzo się cieszę, jamnisie w schronisku mają małe szanse... Quote
danka1234 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jak tam mineła pierwsza nocka z Tulą?spała grzecznie? Quote
Kar0la Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jeszcze kilka dni i mogło być po niej. Dobrze, że już bezpieczna. Teraz chyba odsypia schron. Quote
Talcott Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jeszcze kilka dni i zapalenie płuc byłoby jak w banku:angryy::angryy: Quote
Ola164 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Miód na serce :loveu: Czy mała u Ciebie (najprawdopodobniej) zostaje? Quote
anetka23 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Kochani, pierwsza noc minęła bardzo spokojnie, właściwie jak tylko polożylismy jej legowisko chciała zasnąć, ale jak to najczęściej bywa w nowym miejscu probowała być czujna...Często kończyło się to spaniem z podniesiną glową, która po jakimś czasie sama opadała :evil_lol: Rano wstała przed nami, po cichutku kręciła się po mieszkaniu. Szybko wstaliśmy i Sunia zostala zniesiona do ogródka, nie chiała za bardzo wracać do mieszkania...załatwila swoje potrzeby, a potem tarzała sie i jadła trawę :eviltong: Dostała śniadanie i tradycyjnie - rosołek i kurczaczek zjedzony, a ryż i marchewka bee. No ale o 11:45 ryż i marchewka okazały się calkiem smaczne :cool3: Dużo śpi, co pewnie jest spowodowane między innymi bardzo wysoką temperatuą i brakiem snu w schronisku...Niech śpi na zdrowie Quote
Talcott Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jak to cudownie, że ma Ciebie!!!! Za pare dni juz by nie żyła!!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
anetka23 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Ola164 napisał(a):Miód na serce :loveu: Czy mała u Ciebie (najprawdopodobniej) zostaje? Ola, tego nie wiemy, ponieważ nie mamy pewności, czy jesteśmy na to już gotowi...Na razie trzeba ją podleczyć, potem zastanowimy się. Być może wystawimy allegro i zobaczymy jakie będzie na nie echo ;) Quote
anetka23 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Naturalnie, jeśli uda Wam się znaleźć odpowiednią osobę, która będzie w stanie zająć się Tulcią na stałe, to też będzie cudownie :mdrmed: Jeśli tak się stanie, my z pewnością nie pozostaniemy obojętni na inne psinki w potrzebie :cool2: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.