Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 528
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Kasiu!
A można zmienić tło na tym allegro?
Jak chcę przeczytać tekst to niewiele widzę, ale z drugiej strony stara baba jestem i może jest dobrze?


Tekst jest bardzo widoczny:lol: Tylko trzeba poczekac, az załaduje sie całkiem tło i aukcja;) Zazwyczaj jest to szybko ale czasami troche to trwa.

Posted

Troche mnie wczoraj poniosło z tym, że Amor nie jest mile widziany w Dt. Wiem, że Iwona jest wspaniała dziewczyną i bardzo dużo dla niego robi i nie pozwoliłaby żeby stała mu się krzywda. Z drugiej jednak strony doskonale ją rozumiem, bo Amor "kosztuje" ją spore wyrzeczenia i jest niemałym problemem. Nikt nie przewidział, że tak się to potoczy.

Trzeba więc zmobilizować się i znaleźc Amorowi dom stały, a jeśli nie to być może nowy długoterminowy dom tymczasowy.

Zdjęcia z domu wklejałam tu na forum - są też na Kasi allegro na pewno.

Rozmawialam też dzisiaj z chłopakiem Iwonki, który zapewnił mnie że póki co jest wszystko ok... Także Iwona, Radek - jesteście wielcy!

A Amor zmykaj do domu wreszcie!!!

Posted

Modliszka84 -wybacz szczerość ale tak się nie robi.
Zrozumiałabym gdyby to Iwonka napisała. Ale Iwonka nie twierdzi, że Amor musi natychmiast opuścić Jej dom.
Więc jaki był cel Twojego wpisu?
Kilka osób pewnie ma nieprzespaną noc i gdyby nie mój telefon do Iwonki pewnie by się nic nie wyjaśniło.
Czy to Twoim zdaniem jest uczciwe wobec ludzi? Bo śmiem twierdzić, że nie.
A teraz jeżeli możesz to napisz gdzie są ogłoszenia Amorka abyśmy nie dublowali ogłoszeń.

Posted

Nie mam zamiaru przytaczać tutaj prywatnej korespondencji z Iwoną...ale wiadomośc z wczoraj z godz. 18:15 "błagam cię zabierz tego psa (...) " jest dla mnie jednoznaczna. I nie uważam, że wobec kogokolwiek jestem nieuczciwa.

Druga sprawa jest taka, że dostałam jasną informację, że Amor wyje w nowym obcym miejscu, a Iwona się przeprowadza. Przeprowadzka miała być już, na dniach, co w takiej sytuacji miałam zrobić? Czekać aż Iwona się przeprowadzi z Amorem, który będzie wył i właściciel wyrzuci ich z mieszkania??
Moim zdaniem, to właśnie tak się nie robi.

A inna sprawa jest taka, że popatrz sama jakie zainteresowanie jest Amorem na wątku.

Ogłoszenia były robione jakiś czas temu, więc jeśli się zdublują to nikomu to nie zaszkodzi.

Posted

Pomozcie robic ogloszenia..te nowe duszyczki na forum Amorka...kazde nowe ogloszenie to kolejna malutka szansa....
prosze te wszystkie osoby,ktore zagladaja tu od czasu do czasu...zamiast pisac hop i takie tam..(bez urazy);)prosze pomozcie nam robic ogloszenia...
modliszka..powiedz mi co myslisz o tym koncie ,naktore mozna by zbierac pieniazki dla Amorka????

Nie wiem na jakie konto moglybysmy zbierac fundusze ....

Irenko jestes cudowna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Jesli chodzi o zbieranie kasy to jestem za. tylko na czyje konto? Ja nie chcę juz swojego udostepniać. Miałam kiedys jeden bazarek na Amora, Kasia wyliczyła że było 40 zł z niego, więc za to kupiłam te leki teraz dla Amora.

Wysłałam Iwonie 2 rodzaje tabletek, są to leki antydepresyjne, w miarę łagodne dla organizmu, które powinny Amora wyciszyć, można je brac nawet kilka lat.

Posted

modliszka84 napisał(a):
Jesli chodzi o zbieranie kasy to jestem za. tylko na czyje konto? Ja nie chcę juz swojego udostepniać. Miałam kiedys jeden bazarek na Amora, Kasia wyliczyła że było 40 zł z niego, więc za to kupiłam te leki teraz dla Amora.

Wysłałam Iwonie 2 rodzaje tabletek, są to leki antydepresyjne, w miarę łagodne dla organizmu, które powinny Amora wyciszyć, można je brac nawet kilka lat.


Bo to był ten bazarek na pół na Krówka i Widmo, na końcu było rozliczenie i wyszło 80zł (nie wszyscy wpłacili) wiec 40zł na Amorka...;) Mam nadzieje, ze leki mu pomogą.

Posted

majqa napisał(a):
Na prośbę Ireny zaznaczam wątek.


Irenko jestes cudowna....

majqo witaj!!!!!!!!!!!;):multi::multi:
juz czuje,ze przy takiej obstawie damy rade pomoc Amorkowi:loveu::loveu:

Posted

Zaraz siadam do tekstu. Co do konta i czystości sprawy wpłat. Podpowiadam zwrócenie się do dowolnej fundacji o użyczenie konta dla Amorka. Nie wtrynia się wtedy skarbówka, o ile wiem (a jeśli błądzę, poprawcie mnie proszę) fundacja nic nie traci i wszystko ma ręce i nogi.

Posted

Amor nie znaczy miłość, a cierpienie. Pomocy!


Amor, bóg miłości, takim go znamy za sprawą mitologicznego rysu.
Imię władcy zakochanych w krótkich czasie przyjęło się na gruncie nazw wszelkiego kalibru. Wkroczyło i w świat zwierząt, stając się wyrazem głębi uczuć, jakim właściciel obdarzył swego pupila.
Los jednak płata figle, specyficzną frajdę znajdując w ironizowaniu, ośmieszaniu tragedii naszych braci mniejszych.
Trzeba przyznać, co jak co, to idzie mu znakomicie.
Dla potwierdzenia tej okrutnej prawdy, pokrótce przedstawiamy Państwu historię ośmiolatka, psa Amora. Co skrzętnie skrywała jego przeszłość, nie wiemy. Bezsensem jest spekulować.
Jedynym pewnikiem, a raczej niemal pewnikiem, jest fakt,
że tło byłych zdarzeń tworzy zaniedbanie, obojętność, ba...
brak elementarnego współczucia. Niedosłyszący, z kotarą ślepoty
przesłaniającą piękno tego świata, pies błąkał się do czasu trafienia
w "objęcia schroniskowej rzeczywistości". Ta dała mu się we znaki przez bite 2 lata na tyle skutecznie, że czterołapek stracił wolę życia, zrezygnował (a czemu tu się dziwić???) z woli walki o lepsze jutro. Ku zgrozie obserwatorów - jego opiekunów, przez 1,5 roku nie opuszczał budy. W niej spał, jadł, spędzał dni, jakby zastygł katatonicznie w oczekiwaniu. Krótko mówiąc wegetował w niewyobrażalnym strachu przed otaczającym światem i...człowiekiem. Zyskał przydomek PSA - WIDMO, co dosadnie odzwierciedlało jego schroniskowy statut i sposób na przeżycie. Chudł, nikł z każdą sekundą swej marnej egzystencji. Któż z nas, postawiony choćby na dni kilka w tak beznadziejnym położeniu, nie straciłby wiary w lepsze jutro?
Pewnego dnia, życie Amorka, rozsypane w mak, zostało umiejętnie poskładane. Elementy psiakowego puzzle nabrały kształtu nowej jakości. Biedak został zabrany do domu, który miał stać się tym jedynym, ostatecznym. Opatrzność czuwała ale jej plany raz wtóry pokrzyżował ów nieszczęśny, odhmunanizowany los. Sytuacja adopcji Amorka stała się sytuacją przejściową. Okoliczności życiowe zmusiły opiekunkę psiaka do tzw. zwrotu adopcyjnego. Bolesne jest to dla każej ze stron. Cóż pozostało Amorkowi? Odpowiedź jest więcej niż prosta - powrót do znienawidzonej pustki, do schroniska. Zwracamy się do Państwa z prośbą o ratunek dla tego tak skrzywdzonego przeznaczeniem stworzenia!!! Pragniemy wierzyć, iż pojawi się choć jedno serce pełne woli i determinacji, by wrócić Amorkowi ufność w ludzką empatię, wrażliwość, którą zawładnie ta bezradna istota. Nie ukrywamy, że ta wiara jest jedynym motorem naszych poczynań ogłoszeniowych. Cóż bowiem pozostało bezbronnemu psiakowi? W tym przypadku już nic. Jeśli wróci do schroniska, śmiało możemy przewidywać, że dopełni żywota w kilka tygodni, góra parę miesięcy. Marna to wizja, budząca niesmak i dreszcz przerażenia. Jedyne uczucie ulgi wspiera przekonanie, że Amor jeszcze o nie wie, że jego "być albo nie być" buja się na szali. Pociecha to żadna i nie usprawiedliwa niczego.


Jeśli ktoś z Państwa czuje się władnym pomóc, ofiarowaniem domu, pomysłem na odmianę losu Amorka, proszony jest o kontakt z Panią Ireną, dzwoniąc na numer 012-641-97-02 lub 0 - 500 -18 -19 -20 względnie pisząc na adres mailowy [email protected]

Posted

Irenko, coś za coś...;) Ja..hm...praktycznie od wielu dni nie sypiam więc zmęczenie przerosło moje możliwości. Tym samym..przeczesz tekst, wyłap "byki" (padam na pysk i nie myślę :-(). Wypunktuj, co mam poprawić.
Celowo pominęłam wycie Amorka itd...to można dopowiedzieć. Sama bym wyła nie widząc. :-( Allegro - nie urażając nikogo, zwróćcie się o pomoc do Isadora7 i/ lub Folen, zrobią graficznie (jeśli się zgodzą, full wypas, co jest diabelnie ważne). Podaj namiary kontaktowe (mail, kom), uzupełnię w tekście.

Posted

Postaram się skupić nad tym pięknym teksem, choć na oczy nie widzę od płaczu.
Tak mam od dwóch godzin. To przejdzie, ale daj mi czas.
Tekst jest przepiękny, wzruszający i taki o jakim marzyłam dla Amorka.
Dziękuję,że mimo swoich problemów potrafiłaś jeszcze nam pomóc.
Spróbuję jeszcze napisać do Folen. Wiem, że Isadora7 jest zawalona pracą. Może Folen nie odmówi.

Posted

Irenko, podaj mi proszę namiary, uzupełnię. Imię (tak jest poważniej), mail, kom. Dziękuję za ciepłe słowa ale ale....nie jestem z cukru i nie rozpłynę się...jeśli coś mam poprawić, pisz śmiało (póki nie pożegnałam się z wątkiem :razz:).

Posted

[quote name='majqa']Irenko, podaj mi proszę namiary, uzupełnię. Imię (tak jest poważniej), mail, kom. Dziękuję za ciepłe słowa ale ale....nie jestem z cukru i nie rozpłynę się...jeśli coś mam poprawić, pisz śmiało (póki nie pożegnałam się z wątkiem :razz:).
Pobeczeć nie pozwolisz ( ale masz rację):evil_lol:
Więc trzeci raz czytam tekst i ic nie widzę, zero błędów i zero uwag.
Odezwała się Pani Iwonka na mail do mnie.
Piszę do Folen.

Posted

majqa tekst przepiekny...nic nie moge innego powiedziec..dostalam skurzczu zoladka...
tak sie modle zeby ten Amorek znalazl domek...
wciaz dziekuje ci Irenko za to ,ze jestes...i juz widac jakie rezultaty:loveu::loveu::loveu:
Zaraz wstawie tekst na allegro,ktore mam na allegro i na profil...
w weekend porobie oloszenia..mam wtedy wiecej czasu...
DZIEKUJE WAM DZIEWCZYNY JAK NAJWIECEJ POTRFIE ZA POMOC!!!!!!!

Posted

Kamila_s napisał(a):
majqa tekst przepiekny...nic nie moge innego powiedziec..dostalam skurzczu zoladka...
tak sie modle zeby ten Amorek znalazl domek...
wciaz dziekuje ci Irenko za to ,ze jestes...i juz widac jakie rezultaty:loveu::loveu::loveu:
Zaraz wstawie tekst na allegro,ktore mam na allegro i na profil...
w weekend porobie oloszenia..mam wtedy wiecej czasu...
DZIEKUJE WAM DZIEWCZYNY JAK NAJWIECEJ POTRFIE ZA POMOC!!!!!!!


Kamila w takim razie ''oddaje'' CI Amorka na allegro a ja podmienie go na innego w potrzebie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...