Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='HankaRupczewska']Czy ja dobrze zrozumiałam, że weterynarz zdiagnozowała u rottka zapalenie opon mózgowych PRZEZ KRATY ?
I na podstawie deformacji czaszki psa ?
Madziu ? Alu ?

[FONT=Arial]wprawdzie już Madzia odpisała ....ale potwierdzam bo byłam przy postawieniu diagnozy ... żal psiaczka , ma apetyt , myśle że pies gdyby był solidnie zdiagnozowany ma szanse wyjść na prostą ...jak się wchodzi nie reaguje agresją , merda ogonkiem [/FONT]

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Rinuś']Dziewczyny...dowiedzcie co z tym Rottkiem...
zawiadomcie policję...co kolwiek :-(
[FONT=Arial]
Rotek nie będzie wydany .... chorych psów się nie wydaje




...podobno są leczone , ale i tak mają być poddane eutanazji ...jeśli tak mawygladać ich wegetacja tam bez opieki weta to dla nich to wybawienie .... powiem tyle że oba psy i sunia ONka z grzybicą i nie wiem czym jeszcze ... nie umie zdiagnozować przez kraty i rotek są super psiakami , rotuś ma apetyt , cieszy się na widok człowieka , zaś sunia ONeczka jak wczoraj byłam zanieść jej jedzonko bo dla szczeniaczków za dużo zrobilyśmy i dostała reszte ta cieszyła że resztą sił wyszła z budy , wystawia to chore pysio do miziania ... kij że trzeba potem łapy dezynfekować ale pieszczotek jej nie odmówie :shake: tipsy mi sie nie zniszczą bo ich nie noszę
[/FONT]

Posted

Gdy byłam w Jastrzębiu po pieska dla rodziców, upatrzyliśmy sobie taką maleńką suczkę. Tamtejszy pracownik (stary dziadek, na którego psy reagowały bardzo agresywnie), powiedział nam, że ona jest po wypadku i idzie na "stracenie". Już nawet jej nie leczą. Uparliśmy się i zabraliśmy właśnie ją. Faktycznie utykała troszkę na jedną łapkę, ale weterynarz nie zalecił specjalnego leczenia. Samo jej przeszło. No ale każdy powód jest dobry.

Posted

[quote name='zulugula']Gdy byłam w Jastrzębiu po pieska dla rodziców, upatrzyliśmy sobie taką maleńką suczkę. Tamtejszy pracownik (stary dziadek, na którego psy reagowały bardzo agresywnie), powiedział nam, że ona jest po wypadku i idzie na "stracenie". Już nawet jej nie leczą. Uparliśmy się i zabraliśmy właśnie ją. Faktycznie utykała troszkę na jedną łapkę, ale weterynarz nie zalecił specjalnego leczenia. Samo jej przeszło. No ale każdy powód jest dobry.

tak- ten pan jedyne co gwarantował psom to kopniaki i baty- przy mnie kilkakrotnie poleciała mu noga w strone psów ale ocknął sie w ostatniej chwili.... :mad: większość psów jest masakrycznie wystraszona- kiedy wchodze do kojca uciekają za bude i się trzęsą... odwracają wzrok ....
chciałam powoli je socjalizować.... niestety...

co do rottka i onka gadałam dziś z szefem, że są chętni na nie a pani wet wydając jakiś bzdetny zakaz wcale tym psom nie pomaga....
szef ma gadać o tym z wetką- ja już nie wiem kto tam rządzi :shake:

sunia sie oszczeniła- ma 4 kluski :loveu:
pani wet wie- ma podjechać uśpić 3....

dziś podpisali umowe o utylizacje padłych zwierząt..... dni niektórych psów są policzone :-(

Posted

Wybaczcie, ale jestem zbyt wielkim leniem by czytać ponad 20 stron...:roll:Czy ktoś może mi powiedzieć jak miewają się czekoladki i inne psiaki? Tydzień mnie nie było, ale mam nadzieję, że nie nastąpiło to co najgorsze mogło nastąpić...:roll:

Posted

[quote name='zulugula']Clockwork czy możesz mniej więcej określić jakiej wielkości bedą szczeniaki? To ciężkie zadania, ale bez tego nie mozna domków szukać...

sorki że ja nie clockwork
[FONT=Arial]
2 siostrzyczki wyglądaja na takie pinczerkowato-ratlerkowate ...są bardzo skromnej budowy ...kruszynki
czarna i rudzinka przed kolanko , na więcej się nie zapowiada ....jamniczkowaty chyba już wyższy nie będzie :roll:
[/FONT]

Posted

[quote name='Alicja']sorki że ja nie clockwork
[FONT=Arial]
2 siostrzyczki wyglądaja na takie pinczerkowato-ratlerkowate ...są bardzo skromnej budowy ...kruszynki
czarna i rudzinka przed kolanko , na więcej się nie zapowiada ....jamniczkowaty chyba już wyższy nie będzie :roll:
[/FONT]

[FONT=Arial]ufff ... dzięki bo ja na kompie z doskoku ;] [/FONT]

Posted

[quote name='halbina']a jak one sie czują, już im nic nie grozi?...

[FONT=Arial]nie widać żeby im coś dolegało;)



ciekawe czy i co maluchy i mamcia karmiąca dostaną dziś jeść:roll:
[/FONT]

Posted

[quote name='clockwork'][FONT=Arial]nie widać żeby im coś dolegało;)



ciekawe czy i co maluchy i mamcia karmiąca dostaną dziś jeść:roll:
[/FONT]

[FONT=Arial]o to samo Cię chciałam zapytać :oops:


Maluszki szukamy domeczkow ...
[/FONT]

Posted

[FONT=Arial]aha- jestem w stałym kontakcie z dziewczyną którą Marchewa spotkała u weta, która wzięła siostrę beżowych i z którą było źle....
JEST OK! mała najadła sie na działce jabłka... po wizycie u weta wszystko wypróżniła i zaraz po tym odzyskała apetyt, piła... JEST PRZEKOCHANA, państwo zachwyceni- caluśkie dnie spędzają na działce, a malutka broni terenu :diabloti: uczy się szybko i chętnie... kochają ją ponad życie :loveu: SZCZĘŚCIARA :loveu:
[/FONT]

Posted

[FONT=Arial]:evil_lol::evil_lol:mała Luśka ..... One wszystkie 3 takie zadziorki ;)...mówiłam takie ratlery ;).....w małym ciałku wielka dusza :loveu:[/FONT]

Posted

halbina napisał(a):
a jak one sie czują, już im nic nie grozi?...


Halbinko,może się skusisz na jakiegoś:cool3:we wtorek będę w Rudzie Śl. to mogę podrzucić;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...