Delph Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Trzymam za Liska kciuki z całej siły. Cały dzień panikuję i obdzwaniam znajomych w poszukiwaniu dt, dobrze że tutaj takie pozytywne wieści. Mam nadzieję, że skończy się to pasmo Liskowych nieszczęść. Taki pomysł mi wpadł: może by dopomóc losowi i ktoś, kto się dobrze na tym zna, pomógł by jutro Pani w zapoznawaniu jej pieska z Liskiem? Mam drobne obawy, żeby Pani się nie zraziła jakby na początku coś nie poszło, bo na mojego psiaka (który kocha cały świat) Lisek pomrukiwał. Zdaję sobie sprawę, że to głównie przez to, że strasznie cierpiał i nie chciał, żeby jakiś pies się do niego zbliżał... Ale czy weźmie to pod uwagę Liskowa Pani... Ja bym chętnie się wybrała, ale ekspertem nie jestem i mogę więcej zaszkodzić niż pomóc ;) Quote
Ra_dunia Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Sądzę, że teraz najlepiej kontaktować się z Zofią :) Quote
zolzunka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Lisek dzis w klinice i na spacerze. Jaki to jest kochany psiak, sliczny i przytulasty, usmiecha sie do czlowieka :) male rude cudenko Quote
zolzunka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 chyba nie widac zdjec,moze tak : http://img382.imageshack.us/my.php?image=lisek003tn1.jpg http://img297.imageshack.us/my.php?image=lisek007cp2.jpg http://img377.imageshack.us/my.php?image=lisek008iy8.jpg http://img377.imageshack.us/my.php?image=lisek010to9.jpg Quote
Ra_dunia Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 zolzunka - zmniejsz w imageshacku zdjęcia :) potem skopiuj direct i wstaw go pomiędzy [ img ] [ / img ] (bez spacji oczywiście ;) ) ale zdjęcia,które masz w tej chwili chyba są troszkę za duże :) śliczny Lisek... Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Wielkie podziękowania dla Wandy Szostek! Równie ogromne dla Pana, który chciał pomóc i dać Liskowi schronienie na jakiś czas. Wielka ulga, że chętny domek nie zrezygnował tylko się numery popitoliły. Quote
zolzunka Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Wielka ulga !!!! A Lisek jest cudny. Po prostu nie mozna sie nie zakochac :) I widac,ze bardzo potrzebuje czlowieka. Quote
majqa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Fakt, rzadko zdarza się pies o takiej urodzie. Jest niesamowity. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Ten wątek też podrzucę. :) dziś wielki dzień dla Lisięcia :) Quote
Angie :) Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 [quote name='DIF']Lisek na trójłapach: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9955932#post9955932 Bardzo proszę o wklejenie, na wątek Liska albo trójłapków, zmniejszonego zdjęcia, to wkleję do pierwszego postu (chyba za dużo przecinków:oops:)!! Umarłam!!!! :mdleje::mdleje::mdleje: Poproszę o przesłanie zdjęć w formacie jpg to umieszczę Liska w kąciku adopcyjnym "Mojego Psa". Możecie to również zrobić bezpośrednio na adres: [email protected] Lisku!!! Damy radę!!! Poczekaj jeszcze troszkę!!! Przesliczny i jak mordecczka zadowolona :loveu: Quote
Angie :) Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dogomaniaczki - bardzo prosze o pomoc dla psiaka w podonej sytuacji jak Lisek - DT NA CITO!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10593749#post10593749 Quote
Angie :) Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dogomaniaczki - bardzo prosze o pomoc dla psiaka w podoBnej sytuacji jak Lisek - DT NA CITO!!! :placz::multi: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10593749#post10593749 Quote
mysza 1 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Nie czytałam całego wątku ale psiak w podobnej sytuacji czeka w lecznicy na DT już dwa miesiące, błagam o pomoc, wszyscy odmawiają. Gdyby ktoś miał kogokolwiek, bardzo proszę. Mozemy opłacać DT. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111624 Quote
Zofia.Sasza Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Jak już wiecie okazało się, że nastąpił totalny zator informacyjny. Pani Ewa Gontarek rozmawiała w lecznicy nie z tym wetem, co trzeba. Facet postanowił na własną rękę pozbyć się piesia z lecznicy. Ja wczoraj gadałam z samym kierownikiem (i b. miłymi paniami wetkami) i mam zapewnienie, że nikt Liska nie wyrzuci. Co do Pani, to ma wpaść w tych dniach (nie wiadomo dokładnie kiedy) ze swoim psem żeby zobaczyć jak psiaki na siebie zareagują. Zostawiłam tam swój numer z prośbą o kontakt. Jestem pewna, że lekarze zrobią wszystko, by Panią uspokoić i wytłumaczyć jej jak należy się piesiem zajmować. Jak stamtąd wychodziłam krzyknęli mi na pożegnanie chórem "Nie oddamy Liska do żadnego schroniska!". Sami też zresztą szukają mu domku (na wypadek gdyby z Panią nie wyszło). Tak że w lecznicy panuje idylla i zrozumienie. Co do tego, dlaczego Lisek nie może trafić do Łomianek... Pani Ewa ma wielkie serce dla zwierząt i ma już przytulisko "zapsione" na maxa. Po prostu pojemność jej domu jest ograniczona, a przecież nie wyrzuci żadnej z bid, żeby przyjąć Lisia. Sami wiecie jak to jest. Do tego w okolicy wszyscy wiedzą, że ona przygarnia psy, więc co rusz znajduje pod płotem nowych klientów. Co ja będę tłumaczyć - standard po prostu. Wszystko to oczywiście nie znaczy, że możemy spać spokojnie. Przecież jeśli Pani jednak zrezygnuje, Lisio będzie musiał się gdzieś podziać. Pozdrawiam - Zofia Quote
Angie :) Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 [quote name='zofia&sasza']Jak już wiecie okazało się, że nastąpił totalny zator informacyjny. Pani Ewa Gontarek rozmawiała w lecznicy nie z tym wetem, co trzeba. Facet postanowił na własną rękę pozbyć się piesia z lecznicy. Ja wczoraj gadałam z samym kierownikiem (i b. miłymi paniami wetkami) i mam zapewnienie, że nikt Liska nie wyrzuci. Co do Pani, to ma wpaść w tych dniach (nie wiadomo dokładnie kiedy) ze swoim psem żeby zobaczyć jak psiaki na siebie zareagują. Zostawiłam tam swój numer z prośbą o kontakt. Jestem pewna, że lekarze zrobią wszystko, by Panią uspokoić i wytłumaczyć jej jak należy się piesiem zajmować. Jak stamtąd wychodziłam krzyknęli mi na pożegnanie chórem "Nie oddamy Liska do żadnego schroniska!". Sami też zresztą szukają mu domku (na wypadek gdyby z Panią nie wyszło). Tak że w lecznicy panuje idylla i zrozumienie. Co do tego, dlaczego Lisek nie może trafić do Łomianek... Pani Ewa ma wielkie serce dla zwierząt i ma już przytulisko "zapsione" na maxa. Po prostu pojemność jej domu jest ograniczona, a przecież nie wyrzuci żadnej z bid, żeby przyjąć Lisia. Sami wiecie jak to jest. Do tego w okolicy wszyscy wiedzą, że ona przygarnia psy, więc co rusz znajduje pod płotem nowych klientów. Co ja będę tłumaczyć - standard po prostu. Wszystko to oczywiście nie znaczy, że możemy spać spokojnie. Przecież jeśli Pani jednak zrezygnuje, Lisio będzie musiał się gdzieś podziać. Pozdrawiam - Zofia jestec CUDOWNA !!!:loveu::lol: Quote
zolzunka Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 wczoraj podobno Lisek mial rekordowa liczbe odwiedzin w lecznicy :) Quote
mysza 1 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 zolzunka napisał(a):wczoraj podobno Lisek mial rekordowa liczbe odwiedzin w lecznicy :) To miło, do naszego biedaka bardzo mało osob zagląda, w zasadzie tylko my dwie z koleżanką. Oby z Liskiem było inaczej Quote
Ra_dunia Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Ech :) czyli jednak trochę pomyliłam :P nie do końca wiadomo, kiedy Pani do liska przyjdzie w odwiedziny z psiutem :) Mysza 1 - zobacz ilu tu cudownych ludzi i jakie akcje odchodziły :) Wam się też na pewno uda... Quote
Zofia.Sasza Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 No nie wiadomo. Ale grunt, że nie wymiękła na razie. Wiecie, że Lisio CIĄGNIE na smyczy? Niegrzeczny taki. Najzabawniej jest jak próbuje siusiać. No bo nóżki podnieść przecież nie może. Więc kuca i paaatrzy takim zawstydzonym wzrokiem. Ja spadam z netu. Dziś go chyba nie odwiedzę, bo muszę ściągnąć klatkę-pułapkę z AWF-u... Zaglądajcie tutaj - to że nie ma paniki nie oznacza, że sprawa załatwiona :shake: Zofia Quote
majqa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 zofia&sasza napisał(a):(...)Zaglądajcie tutaj - to że nie ma paniki nie oznacza, że sprawa załatwiona :shake: Zofia Jasna sprawa więc...zaglądamy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.