Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
Przestań, bo nam się zajady śmiechowe porobią!!! :evil_lol:
Super z tą rezerwą kolejkową. Gdzieś mi się tli płomyk nadziei, że czegoś pozytywnego dowiesz się od wetów.
Zresztą, lepsza zła prawda niż wielka niewiadoma.




moze Tosi uda sie Pania uswiadomic w tej sytuacji z lapka :cool3:

  • Replies 545
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Angie :) napisał(a):
moze Tosi uda sie Pania uswiadomic w tej sytuacji z lapka :cool3:

Tosia wyjechała, a działać trzeba teraz. Tosia nie ma tel. do Pani więc jeśli Pani sama się do Tosi nie odezwie to po zawodach.

Posted

majqa napisał(a):
Tosia wyjechała, a działać trzeba teraz. Tosia nie ma tel. do Pani więc jeśli Pani sama się do Tosi nie odezwie to po zawodach.



Rozmawialam z Tosia i moze w Pani jest problem taki ze bedzie musiala zmieniac opatrunki a jezeli ktos jej zaoferuje pomoc do czasu wygojenia lapki to wezmie psiaka :cool3:

a probowalsicie na komorke do Tosi?

Posted

Angie :) napisał(a):
Rozmawialam z Tosia i moze w Pani jest problem taki ze bedzie musiala zmieniac opatrunki a jezeli ktos jej zaoferuje pomoc do czasu wygojenia lapki to wezmie psiaka :cool3:

a probowalsicie na komorke do Tosi?

Czego mamy próbować z Tosią przez kom.?
Tosia niczego nie zdziała na odległość.
Kom. ma i do mnie, co ważniejsze i do Zosi, która ma kontakt z Liskiem.

Tosia natomiast wie, co i po co ma Pani uświadomić (pomoc w opatrunkach etc.etc.) ale nie zrobi tego, jeśli sama Pani do niej nie zadzwoni. Mogę się tylko domyślać, że dzwoniła do Tosi z zastrzeżonego skoro Tosia nie ma do Pani numeru. Koło się zamyka.

Prosiłam Zosię, by spróbowała pozyskać kontakt do tej Pani od wetów. Może im Pani zostawiła namiar. Uważam, że jedna, rzeczowa rozmowa rozstrzygnie wtedy wszystko. Będzie wiadomo, czy Pani rezygnuje, czy wręcz przeciwnie i jak można jej pomóc jeśli nadal chce Liska.

Posted

majqa napisał(a):
Czego mamy próbować z Tosią przez kom.?
Tosia niczego nie zdziała na odległość.
Kom. ma i do mnie, co ważniejsze i do Zosi, która ma kontakt z Liskiem.

Tosia natomiast wie, co i po co ma Pani uświadomić (pomoc w opatrunkach etc.etc.) ale nie zrobi tego, jeśli sama Pani do niej nie zadzwoni. Mogę się tylko domyślać, że dzwoniła do Tosi z zastrzeżonego skoro Tosia nie ma do Pani numeru. Koło się zamyka.

Prosiłam Zosię, by spróbowała pozyskać kontakt do tej Pani od wetów. Może im Pani zostawiła namiar. Uważam, że jedna, rzeczowa rozmowa rozstrzygnie wtedy wszystko. Będzie wiadomo, czy Pani rezygnuje, czy wręcz przeciwnie i jak można jej pomóc jeśli nadal chce Liska.



dzieki za info :lol:

Posted

Angie :) napisał(a):
dzieki za info :lol:

Jejku, byle tylko istniała szansa na kontakt z tą Panią. Niepewność zabija, a czas Liska w klinice się skraca.

Posted

Witam Zosiu. Napisalam przed chwila mejl do Anny Kacperek o mojej propozycji. Ja mialam kontakt z Anna pare miesiecy temu w sprawie innego psa. Moge na razie ustalac co z Liskiem i moja propozycja poprzez nasze prywatne mejle ? A potem napiszemy na Forum , czy to dobre rozwiazanie, jak do czegos konkretnego dojdziemy ?

Posted

[quote name='li1']Witam Zosiu. Napisalam przed chwila mejl do Anny Kacperek o mojej propozycji. (...)
Li, z wpisu Tosi, czyli Ani wynika, że prosiła o kontakt na kom. Domyślam się, że nie ma dostępu do netu. Bóg jeden wobec tego wie, kiedy odbierze maila.

Posted

Przeczytałam cały wątek i... :( słów brak...
Ludzie potrafią być tacy okrutni... czasem wstyd jest być człowiekiem...
Lisek jest śliczny a trójłapki świetnie sobie w życiu radzą, więc wierzę, że za chwilę ten piękny rudasek trafi do kochającego domku i nie będzie mu potrzebny hotelik u Murki (chociaż psiaki mają tam świetnie to jednak nie to, co prawdziwy domek).

Posted

Oczywiście Li1, możesz zadzwonić. Czy ktoś sprawdzał płatne i niepłatne tymczasy warszawskie na mapie dogo? Bo może będzie coś wolnego. Ja, wybaczcie, w Panią uwierzę jak się objawi. Dziś będę u Lisia, ale nie wiem o której dokładnie, bo muszę jeszcze załatwić sprawę w banku. Jak załatwię, to będę mogła dzwonić, jeździć itp. Jakbym nie zastała lekarza, który kontaktował się z Panią, to wezmę do niego numer.
Ponawiam pytanie, czy ktoś z Żoliborza/Bielan mógłby włączyć się w odwiedzanie Liska? On potrzebuje kontaktu z człowiekiem jak powietrza, a mój czas jest, niestety, ograniczony (Ruda:-().
Rozumiem, że mogę "ujawnić" liska na wątku hoteliku Murki? Bo do tej pory gadałam z nią na priv, skoro wy nic o tym nie wiedziałyście.
Pozdrawiam i za moment startuję do działania - Zofia

Posted

zofia&sasza napisał(a):
Oczywiście Li1, możesz zadzwonić. Czy ktoś sprawdzał płatne i niepłatne tymczasy warszawskie na mapie dogo? Bo może będzie coś wolnego. Ja, wybaczcie, w Panią uwierzę jak się objawi. Dziś będę u Lisia, ale nie wiem o której dokładnie, bo muszę jeszcze załatwić sprawę w banku. Jak załatwię, to będę mogła dzwonić, jeździć itp. Jakbym nie zastała lekarza, który kontaktował się z Panią, to wezmę do niego numer.
Ponawiam pytanie, czy ktoś z Żoliborza/Bielan mógłby włączyć się w odwiedzanie Liska? On potrzebuje kontaktu z człowiekiem jak powietrza, a mój czas jest, niestety, ograniczony (Ruda:-().
Rozumiem, że mogę "ujawnić" liska na wątku hoteliku Murki? Bo do tej pory gadałam z nią na priv, skoro wy nic o tym nie wiedziałyście.
Pozdrawiam i za moment startuję do działania - Zofia


gdzie jest Lisiatko?

Posted

Lecznica przy Podleśnej. Róg Lektykarskiej. Czynne do 21.00 w dni powszednie. To są Bielany. Trzeba dojechać tramwajem do Instytutu Meteorologii i zejść w dół Podleśną. To jest po prawej stronie. Są tam też jakieś autobusy, ale nie pamiętam jakie. Pozdrawiam, za kwadrans znikam z netu do jutra - Zofia

Posted

hahahhahahaha :) Foxio ma już 3 innych towarzyszy i kotkę towarzyszkę :)
5 samiec jest wielce niewskazany
a Lisek podobny do Foxa i na 3 kołach jak Ofik, nasze szczęście na 3 łapach

Posted

zofia&sasza napisał(a):
(...) Ja, wybaczcie, w Panią uwierzę jak się objawi. (...) Rozumiem, że mogę "ujawnić" liska na wątku hoteliku Murki? Bo do tej pory gadałam z nią na priv, skoro wy nic o tym nie wiedziałyście.
(...)

Tu nie ma, co wybaczać Zosiu, bo zgadzam się z Tobą jak najbardziej.
Nie musiałaś, tak uważam, tłumaczyć się z priv. z Murką. Napisałaś przecież, czego to dotyczyło, czyli konkretu działania i zapewniania Liskowi drogi ratunku. Chwała Ci za to. :loveu:
Ja ze swojej strony ogromnie dziękuję.:loveu:

Posted

zofia&sasza napisał(a):
Ponawiam pytanie, czy ktoś z Żoliborza/Bielan mógłby włączyć się w odwiedzanie Liska?



Ja moge go odwiedzic dzis kolo 19. Niestety mam ograniczony czas jutro i w czwartek, ale w piatek moglabym znow do niego wpasc popoludniu.

Apropos autobusow to 181 i 197 staja pod lecznica.

Posted

Słuchajcie, przed chwilą miałam telefon od p. Ewy Gontarek. Liska trzeba JUTRO zabrać z lecznicy. Jak się dowiedziałam ma trafić do schronu gdzieś przy katowickiej szosie. Ja zaraz dzwonię do Pani, ale mam obawy co do tego telefonu. Kurczę, on nie powinien wracać do schroniska!!!!! Już lepszy hotelik chyba... Będę szukać, ale są wakacje.
Ja działam, Wy myślcie, pliiiiz!

Posted

[quote name='zofia&sasza']Słuchajcie, przed chwilą miałam telefon od p. Ewy Gontarek. Liska trzeba JUTRO zabrać z lecznicy. Jak się dowiedziałam ma trafić do schronu gdzieś przy katowickiej szosie. Ja zaraz dzwonię do Pani, ale mam obawy co do tego telefonu. Kurczę, on nie powinien wracać do schroniska!!!!! Już lepszy hotelik chyba... Będę szukać, ale są wakacje.
Ja działam, Wy myślcie, pliiiiz!

:shake::shake::crazyeye::crazyeye::-(

znajdzie cos mu pls !!!

moze ktos go wezmie - ja zaplace za karme na najblizszy miesiac i opatrunki - pls o kawalek kąta :multi::multi:

Posted

Dzwoniłam na telefon podany mi w lecznicy. Albo to nie ci ludzie, albo coś ściemniają. Podobno chcieli adoptować, ale sunię z działki, a nie Liska. Coś tam bąkali, że tego bez łapki to jakoś tak awaryjnie, czy coś. Tak że ogólnie jesteśmy w głębokiej dooopie. Naprawdę szkoda, że nikt się wcześniej nie zastanowił, co dalej (łącznie ze mną :-(). Ja nie znam tego schronu, ale nie wyobrażam sobie Liska w jakimkolwiek schronie w tym stanie...
Po pracy będę dzwonić po hotelikach, ale są wakacje no i kasy potrzeba.
Jakby ktoś miał jakiś pomysł, to zapraszam.
Zofia

Posted

zofia&sasza napisał(a):
Dzwoniłam na telefon podany mi w lecznicy. Albo to nie ci ludzie, albo coś ściemniają. Podobno chcieli adoptować, ale sunię z działki, a nie Liska. Coś tam bąkali, że tego bez łapki to jakoś tak awaryjnie, czy coś. Tak że ogólnie jesteśmy w głębokiej dooopie. Naprawdę szkoda, że nikt się wcześniej nie zastanowił, co dalej (łącznie ze mną :-(). Ja nie znam tego schronu, ale nie wyobrażam sobie Liska w jakimkolwiek schronie w tym stanie...
Po pracy będę dzwonić po hotelikach, ale są wakacje no i kasy potrzeba.
Jakby ktoś miał jakiś pomysł, to zapraszam.
Zofia



znajdzie pls jakis tymczas slbo hotelik i pls od razu o ewentualnych kosztacch -trzeba zbierac pieniazki i jakies nr konto !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...