Zmysł Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Grubolek zaczyna być mocno zazdrosny o wpływy Żabci. Rozpoczynają się niesnaski:shake: Quote
togaa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ania W napisał(a):Byłaby rewelacyjna dla starszej pani... Dla starszej pani z odpowiedzialną rodziną która nie wystawi maleńkiej za drzwi gdyby starsza pani....np.zachoruje...! Quote
Ania W Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 togaa napisał(a):Dla starszej pani z odpowiedzialną rodziną która nie wystawi maleńkiej za drzwi gdyby starsza pani....np.zachoruje...! To się rozumie samo przez się...ale takie adopcje naprawdę się zdarzają ;) Quote
Zmysł Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Żabcia zdrowiutka, wet był z niej zadowolony. Bardzo się już zżyła z obecnym domkiem, nie chciała jechać, ale w samochodzie było OK i utwierdziła mnie w przekonaniu, że bardzo lubi jeździć samochodem. Za 3 tygodnie jedziemy znowu na wściekliznę. Quote
EVA2406 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 To może w tym czasie Żabka będzie miała już własny domek Quote
Zmysł Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Trudno mi w to uwierzyć. Nawet na tym wątku zainteresowanie Żabcią gaśnie Quote
tomcug Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Zmysł napisał(a): Nie wiem, co napisać - Żabcia pięknieje z dnia na dzień. To naprawdę cudowna sunia. :loveu: Quote
anouk92 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Zmysł napisał(a): A gdzie ona będzie miała lepiej;) Quote
EVA2406 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Jasne, gdzie ona znajdzie taki luksus: pani, ogród, fotel. Szkoda, że to nie domek stały......... Quote
tomcug Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 EVA2406 napisał(a):Jasne, gdzie ona znajdzie taki luksus: pani, ogród, fotel. Szkoda, że to nie domek stały......... Ale domyślam się, że nie może tam zostać :shake:. Quote
Zmysł Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Pracuję nad tym ale trochę ciężko. Głównie ze względu na starowinkę-grubolka, który jest oczkiem w głowie gospodarzy. A grubolek zaczyna jawnie okazywać niechęć do suni, która nie odstępuje na krok gospodyni. Quote
tomcug Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Zmysł napisał(a):Pracuję nad tym ale trochę ciężko. Głównie ze względu na starowinkę-grubolka, który jest oczkiem w głowie gospodarzy. A grubolek zaczyna jawnie okazywać niechęć do suni, która nie odstępuje na krok gospodyni. Wiesz, Zmysł, czasami to wszystko się zmienia, psy ustalają sobie hierarchię przez pewien okres. Znam to z doświadczenia - przez wiele lat mieliśmy kundelka - rezydenta bardzo zaborczego, hałaśliwego i czasami uciążliwego dla otoczenia. :cool3: Rozpuszczonego i rozpieszczonego. Baliśmy się bardzo, co będzie, gdy pojawi się Katia i .....słusznie. Na początku bardzo ją "tępił" - podgryzał, przepychał, łapał zębami (na szczęście lekko, było to raczej ostrzeżenie). Wiedzielismy, że to on gra pierwsze skrzypce i zawsze pierwszego go witaliśmy po powrocie do domu, pierwszy dostawał michę, itp. Z czasem relacje się zmieniły, Monti złagodniał a Katia nabrała pewności siebie. W tej chwili stanowią naprawdę zgrany duet. Myślę, że nasz rezydent musiał zrozumieć, ze nadal jest bardzo ważny i niezastąpiony i nie został zepchnięty na boczny tor. Tylko pytanie, czy zawsze tak bywa? No właśnie, psy mają przeróżne charakterki i czasem nie da się przeskoczyć niechęci do nowego domownika.... Tak jest u Misia............. Quote
Zmysł Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 No to poczekamy. Gospodarzom jest żal grubolka, bo bardzo go kochają Quote
Marzena&Gusti Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Wspaniale by było gdyby Żabcia została w DT... Quote
ocelot Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Oj tak. Będziemy trzymać kciuki, jak długo będzie to potrzebna Quote
Zmysł Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Zobaczymy, może się uda. Ale lekko nie będzie Quote
EVA2406 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Zmysł napisał(a):No to poczekamy. Gospodarzom jest żal grubolka, bo bardzo go kochają Ja też przeżyłam podobną sytuację, jak starszego już Pana Toffiego ( ukochanego swojego psa) musiałam przyzwyczaić, że nie bedzie już jedynakiem w domu. Najpierw przyszła Nuka a potem Mila. Było ciężko, bo Toffi gryzł dziewczyny, ale się udało i potem była absolutna zgoda, choć do końca dni Toffiego było wiadomo kto w domku jest najważniejszy. Teraz z perspektywy czasu wiem, że dobrze jak w domu jest kilka zwierząt. Jak jest wszystko w porządku to kilka razy więcej radości, a jak któreś odchodzi to łatwiej chyba wrócić do rzeczywistości, bo człowiek ma świadomość, że musi się pozbierać, bo pozostałe footerka czekają. Szczególnie ważne jest to przy starszym piesku. A Grubolek niech żyje w zdrowiu jak najdłużej, ale kiedyś państwo zostaną sami..............a Żabcia może być lekarstwem na ich zbolałą duszę. A Grubolek z czasem się przyzwyczai do Żabci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.