Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

salibinka napisał(a):
W każdym razie kilka godzin po Bazyl został przywieziony do mnie, skąd pojechał w czwartek do Ursy


wobec tego proszę o szczere wyjaśnienie tego powyżej...ja również nie lubię kłamstw...

Posted

Bazyl, nie ma czasu na czekanie aż ludziska sie dogadaja ,jak tak bedzicie sie klócic to bedzie zapózno na pomoc dla niego bo przypuszczam ,ze nie wytrzyma stresu z przemieszczaniem go od domu do domu.
Dla dobra psa Salabinka powinna go przyjąc z powrotem i nie żadac póki co podpisana żadnych papierków . Sprawe papierków i dogadania sie co dalej z losem Bazylka powinno sie rozwiązywc ale pies musi miec zapewniony spokój,a Salabinkę zna.
Jeżeli sie nie dogadacie to dalej bedzie cierpial pies ,a czas gra na niekorzyśc Bazyla.:shake:

Posted

Z uwagi na to że nikt z nikim nie może się dogadać i niedługo będziecie ciągać się po sądach za zaniesławienia a pies i tak siedzi u mojej znajomej od ktorej musimy go gdzieś zabrać umówmy się tak, że przejmuję opiekę nad Bazylem bez zrzeczenia ze strony Kobix.

Posted

Jeśli akceptujecie moją propozycję, ktora i tak jest już wprowadzona w życie to skasujcie wzajemne wycieczki personalne na temat dzieci, stanu zdrowia itp.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Frotka jestem spokojna skoro Ty czuwasz.


Ja nie czuwam, nie miałam i nie mam żadnego wpływu na losy tego psa. Obecnie jest u kogoś kogo znam (z braku innego miejsca), ale kto i gdzie go stamtad zabierze tego nie wiem. Mogę dopiero wziąć Bazyla, bez zreczenia, na zasadzie ustnej umowy mojej z Kobix ale chciałabym wtedy, żeby ten wątek miał czysto adopcyjny charakter. Bazyla mogłabym przejąć dopiero za dwa tygodnie, bo tyle potrzebuję na dezynfekcję domu po szczeniakach z parwo z ktorych ostatniego wydaję dopiero dzisiaj (o ile ludzie go wezmą i nie zwrócą). Do tego czasu musiałby siedzieć u Pani Ani.

Posted

jotpeg napisał(a):
Kobix, napisz, jak sie miewa Bazyl?
Widzialas go?
W jakim jest stanie?

Bazyl sie miewa nieźle-wbrew temu co myślicie nie jest "kłębkiem nerwów".oczywiste jest ,że dla jego dobra nie ma sensu bu ciągle zmieniał miejsca a by skupiono się na jego adopocji.
w tym całkowicie zgadzam się z Frotką.zaproponowała Bazylowi dt (po okresie kwarantanny,Bazyl na szczęście jest szczepiony)i myślę(sprawa jeszcze do obgadania)że to jest najlepsze wyjście.

odnośnie tego jak B.znalazł się u wolontariuszki w Czernichowie-nie wiedziałam nic o tym zamiarze,w sobotę prosiłam Ursę o przetrzymanie B.u siebie do niedzieli,kiedy miałam go od niej zabrać.w niedz.rano dostałam info z namiarami gdzie pies jest.
po zabraniu były 2 opcje-do p.Ani -tymczasowo(w przypadku ustaleń z Wellington i decyzji o zabraniu psa na dt)albo do mnie(w pozostałych przypadkach).jest to daleko,telepanie psa co kilka dni w obie strony uznałam za męczące dla niego.dodam,że nie mogłabym zapewnić B.domowych warunków,natomiast u p.Ani B.bedzie przebywał w domu.

dla mnie nie jest istotne "czyj " Bazyl jest ale dobry-stały Dt dla niego i możliwość szybkiej adopcji.on lgnie do każdej osoby która się nim zajmuje-tak było z salibinką,to samo zobaczyłam u Ursy,polubił Beatę(przez jedną dobę!)z Czernichowa,to samo było ze mną gdy zostawał u p.Ani.On z każdą nową osobą myśli że to jego "człowiek"-to smutne i przykre:-(

chcę tylko by miał zapewnioną spokojną,bezstresową i odpowiedzialną opiekę na dt-JEDYNYM I OSTATNIM,dobrze byłoby gdyby jak najszybciej trafił do domu stałego.

u p.Ani Bazyl zapoznał się z psami,nie był jakoś specjalnie zestresowany,oczywiste jest że indywidualny dt to nie jest to samo co przy dużej ilości psów-dlatego pobyt u p.Ani powienien być jak najkrótszy.
Bazyl oczywiście jak zwykle sie pewnie przyzwyczai i przystosuje:shake:

pomimo propozycji Salibinki nie uważam by to był odpowiedni dt dla psa.przykro mi,ale takie mam subiektywne zdanie.

Posted

są dwa potencjalne dt dla psa-u Wellington,u Frotki(kolejność przypadkowa).innych nie uwzględniam.
oba jestem w stanie zaakceptować-jeśli będą dobre dla psa,więcej będę za te dt bardzo wdzięczna ze względu na lepsze warunki niż ja jestem w stanie zapewnić u mnie Bazylowi.
czuję się tak samo odpowiedzialna za nieudana adopcję do Ursy (nie ma co winić Frotki,to nie ona sprawdzała dom)jak i za brak możliwości "własnego" zabrania psa i zapewnienia mu domowych warunków.
bo to właśnie powinno stać sie po zwrocie psa.

Posted

kobix napisał(a):
Bazyl sie miewa nieźle-wbrew temu co myślicie nie jest "kłębkiem nerwów".oczywiste jest ,że dla jego dobra nie ma sensu bu ciągle zmieniał miejsca a by skupiono się na jego adopocji.
w tym całkowicie zgadzam się z Frotką.

dla mnie nie jest istotne "czyj " Bazyl jest ale dobry-stały Dt dla niego i możliwość szybkiej adopcji.on lgnie do każdej osoby która się nim zajmuje.


ogromnie dziekuje za wiesci. :modla:
chcialam bardzo podziekowac Kobix, ze jechala w niedziele w ogromnym upale, taki kawal drogi, zeby osobiscie sprawdzic, co z psem. :Rose:
cieszy mnie, ze bierzesz pod uwage przeniesienie praw do psa, oczywista tylko i wylacznie na osobe, do ktorej masz absolutne zaufanie!

Posted

kobix napisał(a):
chętnie skasuje swój post,jeśli tylko wpadnę na to ...jak.
to nie wycieczki personalne(przyznaję byłam wczoraj zdenerwowana całą tą sytuacją )ale ........


Ten post też skasuj w końcowej części, jeśli możesz.
Jeśli nie możesz skasować postu edytuj go w ten posób, że go wykropkujesz.

Posted

Ja dziękuję tym wszystkim, którzy pomagali, za wszystkie rozmowy,spotkania, wizyty, listy, za całe zaufanie i wszystkie pozostałe prośby o współpracę oraz za wszystkie wskazówki i dobre rady...

Wcześniejsze milczenie wynikało z danego słowa-po to, by Bazio spokojnie doczekał u nas adopcji. I doczekał...

Teraz odzywałam się na wyraźne sugestie Pani.

Jak jest w rzeczywistości, wiem nie tylko ja-ale co innego forum,co innego priv.

Baziowi życzę najwspanialszego domu. Wierzę, że w końcu taki znajdzie...

Pani Doroto, mam kontakt do osoby,która odzywała się w sprawie adopcji Bazia przed finałem u Ursy. Proszę dać znać, przekażę kontakt na priv.

Jeśli zajmie się Pani Baziem - są jego pieniądze - 100 zł d elik i jotpeg - proszę podać formę, w jakiej mam je pani przekazać na Bazyla.

Posted

salibinka napisał(a):
mam kontakt do osoby,która odzywała się w sprawie adopcji Bazia przed finałem u Ursy.


ojej, a kto to?
moze jest szansa wreszcie na staly i odpowiedni dom dla Baziulca??...

Posted

Salibinko - skontaktuję się z Tobą w sprawie adopcji Bazyla. Sprawdzimy ten kontakt i oczywiście poinformujemy Ciebie i Kobix o tym co z tego wyszło i na pewno nie wydamy Bazyla do kogoś kto nie będzie odpowiadał Kobix albo Tobie albo jakimkolwiek innym osobom które czują się za Bazyla odpowiedzialne i mają mają uzasadnione podsatwy do tego, by czuć się z tym psem związane.

Nie chcę rozstrząsać na tym wątku spraw innych niż te które wiążą się z adopcją Bazyla, niezależnie od tego co o tych sprawach myślę.

Posted

Frotka napisał(a):
Salibinko - skontaktuję się z Tobą w sprawie adopcji Bazyla. Sprawdzimy ten kontakt i oczywiście poinformujemy Ciebie i Kobix o tym co z tego wyszło i na pewno nie wydamy Bazyla do kogoś kto nie będzie odpowiadał Kobix albo Tobie albo jakimkolwiek innym osobom które czują się za Bazyla odpowiedzialne i mają mają uzasadnione podsatwy do tego, by czuć się z tym psem związane.

Nie chcę rozstrząsać na tym wątku spraw innych niż te które wiążą się z adopcją Bazyla, niezależnie od tego co o tych sprawach myślę.

obawiam się Frotka,że gdy o adopcji psa będzie decydować szerokie grono osób,podjęcie decyzji będzie "awykonalne":evil_lol:coś ,w tym jest że adopcją powinna praktycznie zajmować się jedna osoba a nie kolegium...

Posted

Z Wellington możemy sprawdzić potencjalny dom ale nie będziemy decydowac, bez Ciebie i Salibinki, o adopcji. Jeśli ktoś inny poczuwa się do decydowania o Bazylu to niech się wcześnie ujawni, żeby potem nie było że kogo pominęłyśmy. Nie chcemy być potem wymieniane na tym wątku w dziwnych kontekstach więc lepiej wcześniej ustalić zasady.

Posted

Frotka zostałaś przegłosowana:evil_lol:ja również uważam kolektyw za obłęd...
bez względu czy się zrzeknę psa czy nie(uważam że to bez znaczenia)-o adopcji powinna decydować 1 osoba ją przeprowadzająca(ja mogę tylko zaakceptować).
podkreślam-najważniejsze jest by Bazyl trafił do adopcji w odpowiedzialne ręce,bez zwrotów i dalszego tułania się-kto go wyadoptuje jest dla mnie bez większego znaczenia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...