Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rudy BAZYL miał szczęście -dzięki dobrym duszom w udało się go chorego wyciągnąć z pseudoschronu i zabrać do wspaniałego DT w KRAKOWIE.


historię Bazyla-Rudasa JAK TRAFIŁ DO SCHRONU,JEGO ODBICIA I DROGI DO DT W KRAKOWIE można przeczytać na wątku zbiorowym psów z Dymin:




BAZYL przeszedł konsultację u okulisty-diagnoza-uszkodzona siatkówka jednego oka-Bazio bedzie gorzej widział na to oko do końca życia:(
Pomimo tej ułomności Bazio doskonale sobie radzi w swoim psim życiu,nie umiejsza to jego radości i woli życia.To wesoły,radosny w pełni samodzielny psiak-bardzo towarzyski,wiernie przywiązujący się do człowieka.
Nie miał dotąd szczęścia-porzucony,bezdomny,gdy na ulicy przywiązał się do jednych ludzi -przyjmując ich opiekę i karmienie INNI skazali go na ZSYŁKĘ DO PODŁEGO SCHRONU!
WIELE PRZESZEDŁ -NAJGORSZE MA ZA SOBĄ
PROSI O POMOC W ZNALEZIENIU DOMU


Prosimy pomóżcie BAZYLOWI-on już tyle przeszedł,dajcie mu szansę na znalezienie DOMU :-( kto zaadoptuje niedowidzącego Bazyla??


kontakt:[email protected];tel.511-704-481
Bazyl znajduje się na DT w Krakowie u salibinki


Bazyl w kieleckim schronie przebywał ok.3 tygodnie,został zabrany dzięki pomocy Dt ,zaczął już chorować-paskudnie kaszlał i sporo schudł





A tu Bazyl w krakowskim DT u salibinki:)


  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oto co wiadomo co napisała salibinka po wizycie u weta:

Byliśmy w krak-wecie i wieści mam niedobre :-(. źrenica prawego oka jest rozszerzona i nieruchoma - nie reaguje na światło (stąd to moje wrażenie, że oko "opalizuje"). Potrzebna jest jak najszybsza wizyta u okulisty. Dr Komenda jest w piątek i przyszłą środę od 8 do 15, ale dr Adamska ostrzegła, że w przyszłym tygodniu może być za późno, bo jest możliwość, ze coś tam się cofa w głąb oka i trzeba jak najszybciej diagnozować.Trzeba zbadać dno oka. To powinien być ten piątek. Potrzebuję pomocy w zawiezieniu Rudaska na badania oka w piątek, albo rady - gdzie w Krakowie jest inny specjalista okulista przyjmujacy od godziny 18? Pilne!
Rudy został zbadany - nie ma temperatury, nosem mam się na razie nie przejmować. Uszka sprawdzone i wyczyszczone.

Nie zapłaciliśmy nic.

Rudas zachowywał się rewelacyjnie - było jak zwykle mnóstwo pacjentów i czekaliśmy prawie dwie godziny. Do wszystkich czekających- ludzi, psów, kotów i królików - Rudy wykazał totalny spokój i łagodność.

Była tam też pewna pani, którą bardzo zainteresował i wzruszył los naszego podopiecznego (pani zajmuje sie adopcjami kotów). Bardzo chce nam pomóc. Wymieniłyśmy się numerami - pani ma znajomą, która szuka psa dla siebie. Chciałaby wziąć ze schronu, ale boi się reakcji na koty (ma dwa). Mieszka w domku w Krakowie. Ma też kilku innych potencjalnych chętnych oraz kontakt do prowadzącej "Kundla Burego". Czyli pojawia się kolejna szansa.
W ogóle pani spotkana w lecznicy była niesamowita:roll:. Wszyscy obecni poznali sytuację Rudego i było globalne użalanie i głaskanie - co wyraźnie Rudaska uszczęśliwiało.

Najważniejsze teraz jest to oko. Musimy działać szybko

Posted

Rudy potrzebuje pilnie badania okulistycznego. Dzwoniłam przed chwilą do drugiej lecznicy krak- wetu - tam też godziny przyjęć okulisty ustalone są między 9 a 15.
Dowiedziałam się jednak, że dr Komenda ma dyżur nocny z poniedziałku na wtorek, ale to dużo czasu :( i dodatkowa opłata za dyżur 30 zł. Nie wiem co robić, ponieważ źrenica nie reaguje na światło i jest możliwe, że Rudas już nie widzi.
kobix, mogłaś nie zauważyć, bo na pierwszy rzut oka widać tylko, że oko opalizuje - ma taką rozszerzoną źrenicę i jest lekko mętne. Przyjrzyj się oczom Rudego na pierwszym zdjęciu - tym ze schronu - widać asymetrię źrenic. Nawet dr Adamska nie zwróciła na to uwagi początkowo i dopiero na moją prośbę zajęła się badaniem, no i wyszło... :(. Ona podkreśliła, że konsultację okulistyczną trzeba wykonać jak najszybciej - stąd panika, bo ja nie mam jak zawieźć Rudasa od 9 do 15. Mogę po 18. Co robić?

Ładuję akumulatory i postaram się (może mi się uda) zrobić zdjęcie oczu w makro.

Posted

ewelinka, e.derek, dzięki, że jesteście...

Arka jest na Wielickiej i nie dojadę na 19, bo to drugi koniec Krakowa. Dzwoniłam już tam, bo podobno jest szansa na umówienie się do okulisty jutro. Ale muszę czekać do 9 - do otwarcia recepcji.

Kobix wspaniała jest gotowa przyjechać z Kielc, ale nie ma to sensu - ona ma dzisiaj wyciągać Cobalta (innego dymińskiego skazańca).

Jeśli nie da rady jutro z dr Stefanowiczem, pojadę dzisiaj do krak - wetu, jakoś dam radę:oops:

Posted

Dosłownie "wpadłam" do Krakowa tylko na dzisiaj, wyjeżdźam znowu o 14-tej. Jeśli zdecydujesz się na taxi, moja propozycja jak najbardziej aktualna, daj znać na PW - ustalimy jak pzrekazać forsę.
Wracam do Krakowa w poniedziałek (16.06) wieczorem.

Posted

elik, ogromne dzięki za gotowość pomocy (szkoda, że nie zobaczyłam w porę Twojej propozycji) - jednak udało się i Rudy jest już po wizycie u okulisty.

Niestety przypuszczenia potwierdziły się i Bazyl nie widzi na prawe oko. Nie odzyska już wzroku. Jest to niemożliwe :-(

A teraz szczegóły: Bazi ma uszkodzony nerw w prawym oku ( z zanikającymi wokół naczyniami krwionośnymi) i odklejoną siatkówkę. Jest to najprawdopodobniej wynik jakiegoś urazu (lub przebytej wirusówki) i związanego z tym stanu zapalnego. Ponieważ wygląda na to, że utrzymujący się stan zapalny jest już w fazie ustępującej i są blizny, najprawdopodobniej musiało się to stać jakieś dwa miesiące temu (wg opinii dr Komendy). Na leczenie jest za późno, nie da się tego operować. Bazyl nie będzie już widział na to oko. Ale nie wiąże się to z bólem, nie będzie się pogłębiać. Dostał jedynie krople - Maxitrol - na całkowite wyeliminowanie stanu zapalnego. Kontrola za dwa tygodnie.

Ponieważ do badania psiak musiał być nieruchomy, dostał sedalin. Poza tym atropinę i wybudzacz.

Dr Komenda bardzo dokładnie starał się to wszystko wytłumaczyć - oglądałam w tym celu specjalny atlas ;)

Za wizytę zapłaciliśmy 46 zł - i tu na szczęście są pieniążki od wspaniałej jotpeg.

Krople - 22 zł oraz przejazdy Rudas ma ode mnie, więc nie martw się kobix.

Posted

Salibinka dziękuję że wybrałaś się z Bazylem...wiem,że to pewnie nie było łatwe..bez samochodu:razz:
wiadomości są złe i dobre-jak dla mnie.
złe ,bo nie przypuszczałam,że Rudy CAŁKOWICIE NIE WIDZI NA JEDNO OKO(bo tak jest jeśli jest odklejona siatkowka).po nim kompletnie tego nie widać-tzn.świetnie sobie radzi,patrzy tak "normalnie" na przedmioty i człowieka-RADZI SOBIE ABSOLUTNIE WSPANIALE...:roll:

Biedny Rudy:shake: ślepy na jedno oko-dyskomfort nawet dla psa musi być spory:(

jedno jest pewne -to sie nie stało ani teraz-nagle,ani też w schronie,przypominam sobie,że Rudy miał chyba jakiś przykry wypadek-tzn.gdy był bezdomny (przed schronem)z dnia na dzień pojawił się z ogromnym krwiakiem na brzuchu(przy jego wzroście niemal szorował tym po ulicy).to był na pewno krwiak-macałam-czyli powstał na skutrk silnego uderzenia-albo ktoś go skopał(o co pytałam ludzi i tak przypuszczałam),albo został potrącony przez samochód,albo pogryzł się z psami.Chciałam mu to "upuścić" u weta,ale sam zaczął powoli się wchłaniać,aż do stanu obecnego gdzie nic już na boku/brzuchu nie widać...nie miał wtedy żadnych ran,skaleczeń poza ogromniastym krwiakiem:oops:

Pytanie tylko-jak silne musiało to być uderzenie,by psu odkleiła sie siatkówka w oku?!!

dobra wiadomość(jeśli tak można powiedzieć:-()-ten stan,jak piszesz salibinka jest stabilny i nie będzie się rozumiem pogłębiał,pogarszał -nie będzie też zagrażający życiu psa??

pozostaje chyba zaakceptować stan oka Bazyla ,skoro on sam zaakceptował i żyje zupełnie NORMALNIE:razz:skoro nic już nie można mu pomóc w poprawie widzenia?

bo każdy kto zobaczyłby Baziego:loveu:na żywo -nie zauważyłby,że niedowidzi.

Posted

dziś piątek:razz:rozumiem,że pani z krakowa się nie odezwała??
a chciała psa zaraz,już brać ,jakby się paliło..:diabloti:
dobrze że się nie przekonamy czy tak samo szybko jak bierze psa...je porzuca:p

Posted

elik napisał(a):
Dosłownie "wpadłam" do Krakowa tylko na dzisiaj, wyjeżdźam znowu o 14-tej. Jeśli zdecydujesz się na taxi, moja propozycja jak najbardziej aktualna, daj znać na PW - ustalimy jak pzrekazać forsę.
Wracam do Krakowa w poniedziałek (16.06) wieczorem.


elik my się znamy,więc wybaczysz poufałość;)po co marnować kasę na taksówki kiedy można ją przekazać na cel charytatywny-leczenie Bazylo-Rudasa;)

a tak na poważnie-szykuje się kolejna konsultacja u okulisty i każy grosz na ten cel mile widziany.mam na myśli wsparcie Dt Bazylorudasa(salibinka a to imię?:evil_lol:)u Salibinki.Ona i ja strasznie zapsione jesteśmy...:painting:

Posted

Dr Komenda powiedział wyraźnie: Nic się nie będzie pogłębiać, zostanie jak jest, tylko trzeba wyleczyć stan zapalny. To potrwa jakieś dwa, trzy tygodnie (1 kropla do oka trzy razy dziennie), potem kontrola i jeśli wszystko będzie dobrze, Bazi może iść do adopcji.

Pani wczoraj nie zadzwoniła - choćby po to, żeby powiedzieć, że rezygnuje z adopcji.
A chciała od razu zabierać Bazyla (wyciągała smycz z torebki , na moje tłumaczenie, że umowa, wizyta itp. chciała podpisywać jakieś "oświadczenia" - bardzo się spieszyła :angryy:).

I dobrze. Ten pies przeszedł bardzo wiele i dom musi być najlepszy.

Kobix, Rudy jest wpisany w lecznicy jako Bazyl - niech tak zostanie, chociaż to imię z lekka ekscentryczne:evil_lol:. A już RUDY BAZYL... - poezja:diabloti:

Posted

co to, nikt nie podziwia Rudego Bazylka; jakie ma ladne futerko, madre oczka, piekne tlo, na ktorym pozuje???!!!

Salibinka, slonko, dobrze sie nim opiekujesz - lepiej nie mogl trafic!
coz, trudno, jedno oczko wylaczone, ale przeciez drugie dobre!
z tym mozna szczesliwie i dlugo zyc...

Posted

jotpeg, dziękuję :) - odpiszę na PM

Dziewczyny doradźcie :roll: - dostałam propozycję, żeby skonsultować diagnozę dotyczącą oka Baziego z bardzo dobrym okulistą w Krakowie. Dobra Dusza chce sponsorować wizytę i transport. To wspaniały gest....
Jednak zastanawiam się - wg dr Komendy nerw wzrokowy Rudaska jest już martwy i nic mu nie pomoże. Z drugiej strony miał duże problemy z badaniem, długo to trwało. Może sie pomylił? Ja się na okulistyce kompletnie nie znam.
Napiszcie, proszę, co myślicie?

Posted

[quote name='salibinka']jotpeg, dziękuję :) - odpiszę wieczorem, bo teraz jestem tylko na chwilę.

Dziewczyny doradźcie :roll: - dostałam propozycję, żeby skonsultować diagnozę dotyczącą oka Baziego z bardzo dobrym okulistą w Krakowie. Dobra Dusza chce sponsorować wizytę i transport. To wspaniały gest....
Jednak zastanawiam się - wg dr Komendy nerw wzrokowy Rudaska jest już martwy i nic mu nie pomoże. Z drugiej strony miał duże problemy z badaniem, długo to trwało. Może sie pomylił? Ja się na okulistyce kompletnie nie znam.
Napiszcie, proszę, co myślicie?

Salibinka,sympatyczna pani zadzwoniła najpierw do mnie,zaproponowała pomoc -poprosiłam by skontaktowała się z Tobą.
ja się nie znam na dobrych-niedobrych okulistach w Krakowie:oops:
pani oferuje pomoc-konsultację u okulisty z Arki,by uważa że jest dobrym specjalistą a cel jest szczytny-aby być pewnym,że Bazylowi można/nie można już powrócić wzroku.
ja bym przyjęła pomoc -oczywiście zostaje dowiezienie Bazyla do weta...abyś Ty nie była już obciążona...napisałam,że polecam się na transport Bazyla w wolnym dla mnie dniu...

ale mam jeden warunek Bazio :razz: musi mieć co najmniej tygodniową przerwę od 1 wizyty(mnóstwo chemii -narkoza lub premedykacja,wybydzacz)do następnej-chcąc mu pomogać nie możemy mu szkodzić:razz:
trzeba pamietać,że to pies ze schronu ze stanem zapalnym,kompletem szczepień,podwójnym odpchleniem:evil_lol:itd.itd.

salibinka co Ty na to by tą następną konsultację (2 tygodnie po wizycie)zrobić u dr.Stefańca właśnie? bo na konsulatcji i tak musi być...

Posted

a dobrej duszyczce bardzo dziękujemy...wiem,że chce pozostać jako anonimowy mecenas Bazylorodasa:loveu: leżą jej na sercu losy niewidomych psiaków ,zwłaszcza wyciągniętych ze schronu...

Posted

Dobrze :). Wyleczmy najpierw stan zapalny, bo to i tak trzeba zrobić. Dajmy odsapnąć Bazylkowi te dwa tygodnie, bo bardzo wiele przeszedł. W miedzy czasie być może dr Stefanowicz wypowie się tak na odległość, czy byłaby szansa jakakolwiek. Jeśli będzie, oczywiście pojedziemy.

Ogromnie Wam wszystkim dziękuję (również w imieniu Baziego) za wsparcie i za to że jesteście. To bardzo motywuje :)

A Bazyl...
... zaczął się zastanawiać poważnie, czy w ogóle ma sens przychodzenie do mnie na wołanie, bo zaraz kropla w oko ;) i nawet smakołykiem ciężko go pocieszyć...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...