Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Linssi napisał(a):
Pewnie Ewelinka zaraz tu cos napisze, ale chcialam jej tylko podziekowac za towarzystwo w podrozy, bo jak zwykle nuduniuniuniunio nie bylo :evil_lol:

no to jestem..trochę to zarazunio trwało :evil_lol:

wczoraj zawiozłyśmy do nowego domku szynszyla no i przedewszystkim jechał z nami mały klusek do krakowa, trafił pod opiekę założycielki fundacji Alteri, która głównie zajmuje sie szkoleniem psów do dogoterapii i dla osób niepełnosprawnych.
Psiak odbędzie tam podstawowe szkolenie a po pół roku jak już będzie pięknie wyuczony znajdzie nową rodzinkę (no chyba, że ktoś się w nim zakocha i nie odda już :razz:). fundacja chce rozwinąć tą działalnośc na większą skalę, fajna sprawa, bo psiaki do nowych domków idą w pełni wykształtowane i wyuczone:loveu:

Dziękuje bardzo Linssiuni za transporcik zreszta jak zawsze :diabloti:

z kolejnych wieści to Białka z hurtowni jest w nowym domku, znalazła go zaraz po sterylce, zamieszkała u rodziny jednej z Pan weterynarek :lol:

Posted

UWAGA!!!!!!!
Jeśli ogłaszacie swoje psy w Anonsach świętokrzyskich to pytajcie o miejscowość, z której osoba jest. Jeśli będą to Krynki gm. Brody niech Wam się zapali światełko ostrzegawcze i dla dobra psa skontaktujcie się ze mną lub mrs.ka w celu weryfikacji nr tel i/lub adresu tej osoby, czy to aby nie to:
Najczęściej dzwoni kobieta, czasami tylko mężczyzna (2x facet dzwonił, jak dotychczas) przedstawiają rewelacyjne warunki i świetlaną przyszłość zwierzaków.
Telefony zaczęły się od czasów kieleckiej Bery, która była u mnie na DT i pierwszy, który kojarzymy z tymi osobami z nią był związany i wykonany do Erki, a potem lecą z tymi telefonami - co wtorek i co piątek regularnie – ciągle je odbieramy pod różnymi numerami telefonów
Domek może i elegancki, bogaty, z zadbanym podwórkiem, ale równie, albo jeszcze bardziej beznadziejny. Byłam tam i ja i mrs.ka – kleszcza bym im nie oddała pod opiekę, a co dopiero psa – szczegóły dla zainteresowanych w korespondencji prywatnej

Posted

Kashdog napisał(a):
Jutro ktoś podobno ma się zgłosić po Tima- czy to prawda:razz:

Oby się udało - piękny ten diabeł tasmański:evil_lol:.

Posted

za Tima narazie kciuki trzymamy :loveu:

i kilka nowych zdjęć psiaków:
Lila jest przekochaną sunią, śpi w łózku, bardzo grzeczna w domu, ale lubi chodzić na spacerki, wtedy podskakuje ,ożywia się. ma ok. 7 lat. Bylaby idealna dla jakiejś starszej pani.







Posted

oby się udało innym psiakom szybko domki znaleźc...Malwinka taka śliczna i cisza w jej sprawie...

a co będzie z Górką jak Birma pojedzie?????

Posted

dziś dzień ściskania :evil_lol::evil_lol:

a jutro wielki dzień Malwinkowy...ale więcej nie napiszę.. :loveu:
oprócz tego, że dziś była próba kocia, która wyszła wyśmienicie!


Górka, niestety ale będzie musiała zostać tam...w między czasie może coś i dla niej się znajdzie..tylko skąd tu taki domek znaleźć? nie ma sensu wstrzymywać Birmy i odbierać jej tym samym szansy na domek skoro takowy się zgłosił ;)

Posted

ja tylko napisze, zeby nie wybierac sie na spacery w okolicach Wietrzni, Barwinka i teraz pewnie juz tez Bukowki, samemu do lasow i odludzia, bo do Kielc dotarla puma, ktora nawiala gosciowi z Czech :cool1:

Posted

Linssi napisał(a):
ja tylko napisze, zeby nie wybierac sie na spacery w okolicach Wietrzni, Barwinka i teraz pewnie juz tez Bukowki, samemu do lasow i odludzia, bo do Kielc dotarla puma, ktora nawiala gosciowi z Czech :cool1:



to idę do lasu:evil_lol: ja toffam duże koty:diabloti:

Posted

andzia69 napisał(a):
to idę do lasu:evil_lol: ja toffam duże koty:diabloti:


koteczek pewnie sie bardzo ucieszy ze jedzenie samo przyszlo :evil_lol:

Posted

Lila ma nowy domek :p zamieszkała przy pl wolności u Pani która ma już jednego psiaka od nas.

szansę na nowy dom ma też Tim, jeśli państwo z Chęcin się nie zdecydują pojedzie do krakowa.

a ja dzwoniłam dziś też do Łatka u niego wszystko ok, ma się bardzo dobrze, państwo w nim zakochani :loveu:

Posted

Linssi napisał(a):
koteczek pewnie sie bardzo ucieszy ze jedzenie samo przyszlo :evil_lol:


eee - ja sobie siadę i będę do niego gadac, zeby sie nie wygłupiał i poszedł ze mna do domu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: jeszcze kota nie miałam - a takiego dużego to juz w szczególności!:eviltong:

Posted

Linssi napisał(a):
ja tylko napisze, zeby nie wybierac sie na spacery w okolicach Wietrzni, Barwinka i teraz pewnie juz tez Bukowki, samemu do lasow i odludzia, bo do Kielc dotarla puma, ktora nawiala gosciowi z Czech :cool1:

Pomimo, że to moja najbliższa okolica, to nie zmienialiśmy trasy codziennego spaceru i byliśmy w tym strasznym lesie pod Telegrafem:eviltong:. W końcu kto się powinien bać ja i moje ogary, czy kociak? Jeśli to jest faktycznie puma to jej współczuję tej nagonki.

Posted

takie duże kotki są fajne :loveu: my go z Linssi wszędzie zawieziemy niech no się tylko pojawi :loveu: i domku się mu poszuka....


a jeśli myślicie, że dzisiejszy dzień nie obfitował w nowe znaleziska nie kocie, to jesteście w błędzie :shake:
jest kolejny psiak.....młodziutki, strasznie wychudzony, same żebra :placz::placz::placz:
przebywa tymczasowo w hoteliku u p.ewy

Posted

Jak ludzie, którzy szumnie nazywają siebie Przyjaciółmi Zwierząt mogą zabić szczeniaki suce, ją samą - cierpiącą, po wielkich perypetiach dociągnąć na siłę na działkę i zostawić krwawiącą po porodzie wśród innych psów, które nachalnie dobierały się do niej?!!!
Nie dość, że suka przeżyła stres w związku z jej złapaniem, następny stres - zabicie jej dzieci, następny stres - wrzucenie jej na podwórko do psów (przypominam : suka po porodzie), następny stres - lejący się pokarm i ból w brzuchu, to jeszcze nazywacie to "humanitarnym postępowaniem". Suka jest cała zapchlona, wyciągnęłam jej około 30 kleszczy, ma chore oczy, codziennie jeździ na kroplówki, nie chodzi, nie załatwia swoich potrzeb fizjologicznych, jest w ciężkim stresie. Nawet lekarz powiedział, że Ci Przyjaciele Zwierząt wyrządzili jej ogromną krzywdę.
Ja zlitowałam się i wzięłam ją na Tymczas do domu (chociaż sama mam dwa swoje psy), bo nie mogłam patrzeć na to, jaką krzywdę jej wyrządzacie.

Czym różnią się ci Przyjaciele Zwierząt, którzy mordują psy i nazywają to "humanitarnym postępowaniem" od tego, co robi słynne schronisko w Dyminach.

Właśnie dowiedziałam się, że chcą uśpić następną sukę z podwórka! Czy usunięcie jej z tego świata też ma być humanitarne? Czy to zwykłe niczym niepoparte morderstwo? To może lepiej otworzyć to podwórko i niech wszystkie zginą pod kołami samochodów - wyjdzie na to samo, a będzie TANIEJ.

~Ciekawe ile już zrealizowaliście adopcji do nieba. . .

Posted

Dzisiaj do nowego domku pojechala Malwinka. Panstwo, ktorzy przyjechali po nia z Gliwic zdecydowali, ze zabieraja rowniez Nadie ze soba! :multi: Wiec dwie dziewczynki pojechaly razem do nowego DS!! :loveu:

Posted

Mortes, o jakiej Ty suce mowisz? I kto ja tak zostawil? Dziewczyny z tego watku, o ile wiem, ratuja psy, ktorych nikt inny by nie zauwazyl, chyba ze hycel z kieleckiego schronu...

Posted

admirabilis6 napisał(a):
Mortes, o jakiej Ty suce mowisz? I kto ja tak zostawil? Dziewczyny z tego watku, o ile wiem, ratuja psy, ktorych nikt inny by nie zauwazyl, chyba ze hycel z kieleckiego schronu...


no cóż...niektórzy nie rozumieją pewnych rzeczy....nie rozumieją, że aby walczyc z bezdomnością zwierzaków czasem trzeba uśpić ślepe mioty jeśli nie zdąży się zrobic sterylki:-( może gdyby Mortes popatrzyła na bezdomne szczeniaki umierające np. z głodu, chorób, trafiające na łańcuch, potem bite i poniewierane to zrozumiałaby, że czasem trzeba wybrać mniejsze zło...gdyby moze zostawiłaby sobie taką sunię i jej np. 9 szczeniaków, którym potem czasem i przez pół roku szukamy domów to może by to zrozumiała....

Mortes - poprzez uśpienie ślepego miotu bezdomnej suki zmniejsza sie choć w małej częsci bezdomność - popatrz na inne wątki...zobacz ile właśnie tych nieuśpionych malców walczy w schronach o przeżycie - z chorobami, z innymi psami, żeby nie zostać zagryzionymi...a potem te malce dorastają w schronie...już nikt łaskawym okiem na nie nie patrzy....i tak czekają, nierzadko osiągając dorosłość...a znam przypadki, ze i starość - czy to jest życie????? mamy szukać domów psom - dobrych domów - nie byle jakich i pierwszych z brzegu!!! a niestety to nie ty dokładasz się do tego i finansowo, i czasowo, i logistycznie i inaczej....weszłaś ot tak na dogo, zbulwersowana uspieniem ślepego miotu - tak, to boli...ale bardziej boli taki widok:



czy takie:



a to był szczeniak...w schronie




może to do ciebie przemówi.....ze my nie robimy tego, bo lubimy....wybieramy tylko mniejsze zło:-(

Posted

nowy pies o którym wczoraj pisałam ..

widziałam go wczoraj u mnie pod blokiem, strasznie wychudzony, wszystkie żebra na wierzchu :shake: kiedy poleciałam po coś do żarcia już go nie było..poszedł za kimś dalej...

Rocco ;)
Jest duzy,, bardzo wychudzony, ok.7-8 mies. Mial na szyji obrożę, chyba go ktoś wywalil, bo gdyby nawet komuś zginął, to musiałby bardzo długo sie błakać,żeby być w takim stanie i te łapy zdeformowanae też nie zrobiły się przez tydzień, tylko od małego musiał być zaniedbany. Nie jest też brudny, więc chyba nie błąka sie długo.












Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...