Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nikt mi nie odpowiedział to sama zdziałałam :D
Założyłam Wam photobloga: www .kieleckiepsiaki.fbl.pl
Miało być kieleckiepsiakiikociaki no ale to jest nieco za długie.
Mam nadzieję, że roboczy szablonik się podoba :)
Do znajomych dodałam siebie, photoblog Agathee i pb jakiegoś schroniska :)
Opiekować się pb będę ja, oczywiście Wy także możecie w niego ignerować. Hasło mogę podać na pw.
W notkach dodawać będę fotki psiaków i kilka informacji o nich niżej. Będą w nich zawarte inne informacje typu: "<jakiś psiak> znalazł dom!" itp.

Pozdrawiam!

PS. Nie wiem dlaczego nie wyświetla się nagłówek (a przynajmniej u mnie). Spróbuję to naprawić później...

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Eruane napisał(a):
Pamiętacie historię psa Puszka, którego poszukiwał pan z Australii? Pies po śmierci właścicielki został oddany na przechowanie za opłatą pewnej pani...nauczycielce. Potem wyparował, a ona powiedziała, że pies jest w schronisku. Do tej pory kontakt z tą kobietą jest w zasadzie niemożliwy, bo nie odbiera telefonu. Sparwa została załatwiona przez znajomego, który poszedł na przeszpiegi, że tak powiem. Kobieta opowiedziała mu, jak to pojechała psa uśpić, ale wet nie chciał się na to zgodzić, bo prawo zabrania usypiania zdrowych psów, więc nalegała twierdząc, że inaczej odda psa do schroniska i wet wynalazł mu jakąś chorobę, na podstawie której pies ponoć został uśpiony. Ta kobieta niewątpliwie ma stanowić w szkole wzór dla swych uczniów i wychowuje młode pokolenie. :angryy: Słów mi brak. :-(

Ja też uczę w szkole , czy mogłabyś mi podać na PM namiary tej hm...pani????

Posted

Eruane to najgorsza wiadomość jaką mogłaś nam przekazać :placz:i to mają być weterynarze ludzie z powołaniem kochający zwierzęta - ależ ja naiwna jednak jestem okropnie :shake:

A ta "kobieta " brak mi słów :placz:

Posted

Melduję ,że drugie 100 złotych uzyskane z bazarku przelałam na konto Zuluguli na lecznie Frania ( pierwsze już jakiś czas temu dostały psiaki Erki)


Kieleckie psiaki , najmilsze stworzenia na świecie, hops do własnych domków:cool3:

Posted

Dziewyczyny a propos psiaka z Ameliówkio którym pisała Linssi to po wczorajszej rozmowie z teściem podejrzewam że mógł to byc ten o kórym piszecie, że sfora innych psów go nie przyjęła.Był mały strasznie wychudzony i czarno-biały-tyle wiem i koczował koło wyciągu w Ameliówce.Podobno potem troszkę przytył.Mój teść tak się wzruszył jego losem że chciał go zabrać do domu na stałe ale teściowa postawiła skuteczne veto motywując tym, że jeden pies wystarczy (Onek).Wczoraj psiaka nie było.
Dziś teść nie jedzie do pracy więc nic sie nie dowiem.
A ta Pani, która miała poinformować czy go ktoś zabrał autem nie odezwała się?

Posted

betel napisał(a):
Ja też uczę w szkole , czy mogłabyś mi podać na PM namiary tej hm...pani????


Nie podadzą mi nazwiska tej kobiety, bo pan, który wyciągnął od niej informacje ma dwoje dzieci w jej klasie i obawia się, czy nie będą miały kłopotów. Żeby sprawdzić to info , pojechał do weta, o którym powiedziała ta kobieta. Wet bardzo zdenerwowany ,ale przyznał, że psa uśpił. Dodał, że pies dostał środek uspokajający i nic nie czuł... :angryy: :mad:Kasy danej na poczet opieki nad psem też nie oddała... no fakt, przecież za uśpienie zapłaciła... Nawet nie odbiera telefonu. Łatwy zarobek nie? Wziąć psa pod opiekę za pieniądze, kasę wziąc i psa uśpić... :angryy: :mad:
Tak więc Puszka już nikt nie uratuje... [']

Posted

Eruane napisał(a):
Nie podadzą mi nazwiska tej kobiety, bo pan, który wyciągnął od niej informacje ma dwoje dzieci w jej klasie i obawia się, czy nie będą miały kłopotów. Żeby sprawdzić to info , pojechał do weta, o którym powiedziała ta kobieta. Wet bardzo zdenerwowany ,ale przyznał, że psa uśpił. Dodał, że pies dostał środek uspokajający i nic nie czuł... :angryy: :mad:Kasy danej na poczet opieki nad psem też nie oddała... no fakt, przecież za uśpienie zapłaciła... Nawet nie odbiera telefonu. Łatwy zarobek nie? Wziąć psa pod opiekę za pieniądze, kasę wziąc i psa uśpić... :angryy: :mad:
Tak więc Puszka już nikt nie uratuje... [']


Nie wiem jaką kreaturą i podłym człowiekiem trzeba być żeby tak postąpić i jak zaufać ludziom , jak ? :placz:

Posted

Przedwczoraj zabrałysmy już tą sunię czarną spod hotelu w Cedzynie i jutro będzie sterylizowana. Był to ostatni dzwonek, bo sunia dzisiaj dostała cieczke, ale wet zgodził sie jeszcze zrobic sterylke.

Przypomnę,że są jeszcze dwa ok. 4 mies. szczeniaki po niej i 5 mies. sunia pod hotelem.

Przyjechala Irena, więc na razie u pani Ani nie jest potrzebna pomoc, ale wyjeżdża już w poniedziałek na 2 tyg.

Nie wiem, czy ktoś ogłaszał jamnisiowata Tusie, bo nie ma zadnego telefonu o nia, a to taka przemiła i ładna sunia.

Jest natomiast pani zainteresowana Taszą, ale jeszcze nic pewnego, więc nie cieszmy się za wcześnie.

Posted

Erka, ja jestem w stalym kontakcie z pania Ania, i umowilam sie z nia, ze kiedy Irena pojedzie to bede przychodzic wyprowadzac psy, tak jak do tej pory bylo.

Posted

:multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::smilecol::multi::multi::multi::multi:


Pani się zdecydowała na Taszkę!!!!

Po roku czekania, najpierw kilka mies. u mnie w pracy, gdzie spędziła zimę na działce, potem kilka mies. u pani Ani w mieszkaniu Taszunia w koncu ma dom!!!:loveu::loveu::lol::lol:

We Wrocławiu!!!:lol:

Następna nasza sunia będzie wrocławianką:loveu:. Od-Nowa liczę na Twoją pomoc, gdyby były na początku jakies problemy z Taszą:lol:.

A na razie szukamy transportu. Pani jest gotowa podjechać do połowy trasy, odpowiadałaby jej Czestochowa.
A może jakaś inna możliwośc sie znajdzie, bardzo prosze rozejrzyjcie się.

Posted

erka napisał(a):
:multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::smilecol::multi::multi::multi::multi:


Pani się zdecydowała na Taszkę!!!!

Po roku czekania, najpierw kilka mies. u mnie w pracy, gdzie spędziła zimę na działce, potem kilka mies. u pani Ani w mieszkaniu Taszunia w koncu ma dom!!!:loveu::loveu::lol::lol:

We Wrocławiu!!!:lol:

Następna nasza sunia będzie wrocławianką:loveu:. Od-Nowa liczę na Twoją pomoc, gdyby były na początku jakies problemy z Taszą:lol:.

A na razie szukamy transportu. Pani jest gotowa podjechać do połowy trasy, odpowiadałaby jej Czestochowa.
A może jakaś inna możliwośc sie znajdzie, bardzo prosze rozejrzyjcie się.



Super wiadomość Erko :loveu:

Posted

ojej, jakie wspaniałe wieści!! :multi::multi::multi::multi::multi:
oczywiście,że pomogę ale mam nadzieję jako towarzysz na spacerze a nie w ewentualnych trudnościach :cool3:
oj, jak miło to przeczytać. warto każdego dnia próbować od nowa...;)
zapytam Trini, czy nie wybiera się do Kraka, a może Eliza do Opola będzie jechać?

edit:
Eliza będzie jechała w ostatni weekend listopada. Majaa pisała,że regularnie co niedziele ktoś od nich jeździ do Poznania. to znacznie bliżej do Wro niż z Częstochowy. Jeszcze spytam Trini, ale od nich z Pracy to raczej do Krakowa jeżeli już

Posted

Jesli nikt nie bedzie jechal w tamta strone to ja moge zawiezc Taszke do czestochowy :D

Ale wspaniale wiadomosci!!! :multi::multi::multi:

To teraz jeszcze Birma...

Posted

Erko to cudowna wiadomość:loveu:
Taszka śliczna sunka, tak długo czekała:multi:
Linssi jak byś potrzebowała towarzysza podróży to pisz, ale tylko w weekend:roll:
Oj smutno bedzie u p. Ani bez Taszki:-( Kto bedzie sie jej rozpychał na kanapie:evil_lol:

Posted

Pani wolałaby podjechać do Częstochowy niz do Krakowa . Eliza-sk jedzie dopiero za dwa tyg. , juz ja pytałam.
Linssi, jeżeli mogłabyś , to w weekend?
Martwi mnie tylko to, że zapowiadaja duże opady śniegu właśnie na weekend.

Posted

erka napisał(a):
Przedwczoraj zabrałysmy już tą sunię czarną spod hotelu w Cedzynie i jutro będzie sterylizowana. Był to ostatni dzwonek, bo sunia dzisiaj dostała cieczke, ale wet zgodził sie jeszcze zrobic sterylke.


Erko, przy takiej sterylce jest 80% zagrożenie "pokastracyjnego nei trzymania moczu", ze względu na buzujące hormony.

Posted

Mar.gajko, ale nie było wyjścia, sunia musiałaby wrócić pod hotel w lesie pod Kielcami, a tam stado wiejskich psów by sobie na niej używało. A skończyło by sie tym,że ktos w końcu wezwałby schron i w nim wylądowałyby wszystkie psaki łącznie ze szczeniakami, a to dla nich wszystkich smierć , więc z dwojga złego....

Posted

Zapomniałam napisać, że dzisiaj przywitał mnie na podwórku w pracy rasowy wyrzeł. Ewidentnie wyrzucony:angryy:, wpycha się do każdego podjeżdzjacego samochodu.
Psiak młody , ok roku.
NIE MA CO Z NIM ZROBIĆ!

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...