Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Burcia ma cieczkę i z probami spacerów musimy poczekać. :p
jak jest cieplo, wygrzewa sie na słoneczku ale czasem ma zły nastrój i wtedy chowa sie w budzie. Pewniej czuje sie wieczorem, jak zapada ciemnośc ale wtedy tez mozliwości spacerowe niewielkie.
Szukam szelek dla niej , rozmiar jak na owczarka niemieckiego - moze ktos ma na zbyciu.
obrozę mozna jej sciągnąć łatwo przez głowę a spodziewm sie oporu z jej strony.

Posted

no jak teraz ma cieczke, to jeszcze ze dwa miechy trzeba poczekac....chyba ze sytuacja pilna

no i ze tak zapytam... czy ona ma warunki zeby dojść do siebie przez te 10 dni? :razz:

Posted

Na tym właśnie polegał problem. Można było załatwić talon na bezpłatną sterylkę......ale wtedy nie było Krysi na miejscu u suni. A ja nie zdobędę się na sterylizację psa, który po zabiegu, ma zostać sam.

Bryzie spadła po operacji jakaś tam opaska i gdyby nie natychmiastowa interwencja suka by sie wykrwawiła. Takie historie sie zdarzają.
Nie bez powodu w pewnym znanym mi schornisku było wiele, bardzo rzekłabym wiele śmierci posterylkowych.

Posted

hm...

a czy ktoś z Was lub Waszych znajomych ma domek z ogrodem/kojcem i byłby w stanie przez te 10 dni przetrzymac sunie???

bo w mieszkaniu to raczej długo by sie musiała odnajdywać jesli mieszka w kojcu czy budzie...w każdym razie na zewnątrz

Posted

Burcia mieszka w kojcu ale jest czysta dziewczynką - załatwia sie w dalekim kaciku, koło budy jest zawsze czysto.
Już trochę starciła podszerstek - probuje ja czesac ale jeden podejrzany ruch ręki i zmyka do budy.
Z drugiej strony Bura wyładniała - nie przypomina tej szarej, zesztywniałej suki z pierwszych dni, sierść ma z rudym podszerstkiem , gęstą i miła w dotyku.

Posted

to, że jest czysta, to oczywiście plus tylko boję się, że zanim by się przyzwyczaila do mieszkania, szumu miasta, dużej ilosci ludzi i trzymania potrzeb, to troche czasu by upłynęło... oczywiscie byłby to czas opłacony jej stresem, wiec myślę, ze rekonwalescencja w mieszkaniu nie jest dobrym pomysłem....

chyba, ze Krysiu uważasz inaczej, bo w koncu to Ty ją znasz :razz:

Posted

czyli plan jest taki, że szukamy dt z kojcem na czas rekonwalescencji.

Jak wygląda sytuacja z kasą na sterylkę?
kiedy mniej więcej cieczka się kończy?

Posted

Myślę, ze gdybym się postarała to mogłabym załatwić talon na sterylkę suni.
Tylko tak jak mówię, potrzebny ktoś do doglądania małej.

Posted

czyli już jeden wydatek mniej (tfu, tfu jak dobrze pójdzie)

czyli czekamy na koniec sterylki i szukamy dt z kojcem...jak ona się dogaduje z innymi zwierzętami?

czy mógłby ktoś zrobić banerek z prośbą o dt na 10 dni?

Posted

Szukam szelek dla niej , rozmiar jak na owczarka niemieckiego - moze ktos ma na zbyciu.
obrozę mozna jej sciągnąć łatwo przez głowę a spodziewm sie oporu z jej strony.[/quote]


Krysiam,potrzebujesz nadal szelki?
kupilam dzisiaj takie na nia ,moge wyslac za tydzien jak bede w polsce ,

  • 1 month later...
Posted

Boże drogi, dopiero dziś trafiłam na ten wątek dzięki PW
Śliczna sunia :loveu: Tylko faktycznie z socjalizacją ciężko, jak mała nie ma nikogo na stałe przy sobie.
Podniosę chociaż...

  • 2 weeks later...
Posted

W ostatnia niedziele Bura zapakowałam w szelki - wcale sie nie broniła.
Szelki kupiłam duże , takie na owczarjka niemieckiego lub boksera a Burcia ledwo sie dopięła - chyba ja trochę zapasłam :oops:
Potem smignęla do budy a ja musiałam wracac do domu. W sobote zaczynamy trudną sztuke spacerowania.

Posted

Krysiam napisał(a):
W ostatnia niedziele Bura zapakowałam w szelki - wcale sie nie broniła.
Szelki kupiłam duże , takie na owczarjka niemieckiego lub boksera a Burcia ledwo sie dopięła - chyba ja trochę zapasłam :oops:
Potem smignęla do budy a ja musiałam wracac do domu. W sobote zaczynamy trudną sztuke spacerowania.


Super, jest postęp:-)

Posted

Sunię ubrałam w szelki, zapięłam smycz i rozpoczęliśmy próbę spaceru.
Nie doszłam nawet do furtki kojca - Burcia połozyła sie i odmówiła współpracy.
Prosiłam, glaskałam a ona nic. Ale nie okazała ani sladu agresji, żadnego warczenia, nic - sama słodycz, tylko nioe chciała ruszyc z miejsca.
Zrobiłam kilka zdjęć -






i na tym spacer szkończyłysmy.
Ona bardzo potrzebuje towarzystwa czlowieka - i chciałaby, i sie boi.
Marnuje sie w tym kojcu, czekając nie wiadomo na co :sad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...