Margo05 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Mam nadzieję, że Hektorowi się uda i jeszcze będzie miał swoje miejsce na ziemi. Pomóc nie jestem w stanie, ale trzymam kciuki. Bardzo, bardzo mocno. Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Bardzo dziekuje. Tak masz racje. Ogloszenia typu "wyciskacza lez" tu nie na miejscu. Ogloszenie bedzie realne i suche jak sam pies:diabloti: Klimat: Kaukaz;) Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Kasie, bardzo dziękujemy za opinie i sugestie :-) Widzę że los Hektora leży ci na sercu (tak jak i mnie). Narobiło się nam tych kaukaskich ostatnio coś sporawo... I dlaczego mi Grandę z podpisu wycina ? Czy to ma jakis związek z przyjazdme TZ-ta do... ??? Quote
Kasie Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Ale za co tu dziękować, wszyscy w tej samej "firmie" robimy ;) Tak, martwię się tym przypadkiem, jak i innymi. Podczytuję i chciałabym pomóc jak tylko potrafię. Quote
kordonia Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Moge dac ogloszenia na elblaskiej stronce z ogloszeniami, ze zdjeciami, w dziale Flora i fauna, Nieruchomosci, działki. Tylko jeszcze poczekam na Charly- moze przyniesie lepsze zdjecia ze schroniska. Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 :loveu::loveu: Kochani:loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 juz pisze co i jak. troche to zajmie. musze sie spieszyc, bo pies chce wyjsc i kochana i niezawodna Kordonia bedzie przeprowadzac akcje kot pt:"ratuj matke i jej dzieciaki" na moim podworku. wiec pisze szybciutko Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Pies ma na imie Alan. Na to imie takze reaguje. Alana przyprowadzila pani do schroniska na smyczy. Pani mniejszej statury niz ja (ja to: 165 cm. 60 kg wagi:oops::roll::evil_lol:) Pies mieszkał w bloku. Pani nie miala czasu na spacery. Oraz pies podobno ugryzl jej dziecko. Nie wypowiadam sie na temat ugryzienie wiecej niz to, ze jesli ten pies chcialby ugrysc...to.....:cool1: Alan to piekny, duzy, kochanym mis. Mis- ale kaukaz: wierny,oddany calym soba. W schronisku spotkałam trzech pracownikow. Kobiete i dwoch panów. Uprzejmi pogodni. Jest zakaz oprowadzania psów na smyczy, ale panowie pracownicy weszli psu do klatki, abym mogla robic zdjecia (beda pozniej, ale chyba nie bardzo wyszly:oops:) Alan wspaniale robi siad. Alan podaje pieknie lapie. Alan stawia obie olbrzymie łapy na ramionach czlowieka i lize go po twarzy. Alan skacze z radosci, kiedy pracownicy do niego wchodza. Alan nie chce ich wypuscic. Alan merda ogonem i bardzo sie cieszy. Kiedy podejde blizej do krat-ukazuje sie w calej swojej krasie i ryczy na mnie. Takze kiedy podejde do krat rottka. Wtedy Alan takze ryczy. Pracownicy zaproponowali mi abym przychodzila regularniej do schroniska ze smakolykami. Stawala spokojnie obok niego. I predzej czy pozniej i mnie zaakceptuje. Wtedy i mnie poda lape i polize. Ja dziekuje. Nie potrzebuje az takiej wylewnosci. Ale poniewaz kochana ciocia Chacko przysle paczke az z Niemiec:loveu:dla Alana, to bede smacznie wprowadzac go na lepsza droge zycia Wedlug mojej oraz pracownikow opini Alan nie powinnien byc samotny. Nie nadaje sie tylko do strozowania. Potrzebuje stada, ktore bedzie mogl chronic. Kontaktu z czlowiekiem. To bardzo wazne.. On sie bardzo tuli bardzo. Potrzebuje domu z duzym terenem. Wielkim ogrodem (nie ogrodek z grzadkami) działka itp. Powiadam Wam:cool3:, gdybym miala dom i teren ja biłabym sie o niego. Jest cudny. Cudny, pelen milosci i oddania. No i wytresowany. Siada i podaje grzecznie lapke:-o:-o:lol: Zdjecia beda pozniej. Nie wiem jakiej jakosci. ale teraz bede go odwiedzac. w koncu przestanie na mnie ryczec i beda z bliska zdjatka:multi::multi: Jestem tak bardzo szczesliwa, ze opisac tego nie moge. Rybciu prosze zmien tytul. "bardzo agresywny kaukaz" jest naprawde bezpodstawne. Quote
Edi100 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='Charly']Pies ma na imie Alan. Na to imie takze reaguje. Alana przyprowadzila pani do schroniska na smyczy. Pani mniejszej statury niz ja (ja to: 165 cm. 60 kg wagi:oops::roll::evil_lol:) Pies mieszkał w bloku. Pani nie miala czasu na spacery. Oraz pies podobno ugryzl jej dziecko. Nie wypowiadam sie na temat ugryzienie wiecej niz to, ze jesli ten pies chcialby ugrysc...to.....:cool1: Alan to piekny, duzy, kochanym mis. Mis- ale kaukaz: wierny,oddany calym soba. W schronisku spotkałam trzech pracownikow. Kobiete i dwoch panów. Uprzejmi pogodni. Jest zakaz oprowadzania psów na smyczy, ale panowie pracownicy weszli psu do klatki, abym mogla robic zdjecia (beda pozniej, ale chyba nie bardzo wyszly:oops:) Alan wspaniale robi siad. Alan podaje pieknie lapie. Alan stawia obie olbrzymie łapy na ramionach czlowieka i lize go po twarzy. Alan skacze z radosci, kiedy pracownicy do niego wchodza. Alan nie chce ich wypuscic. Alan merda ogonem i bardzo sie cieszy. Kiedy podejde blizej do krat-ukazuje sie w calej swojej krasie i ryczy na mnie. Takze kiedy podejde do krat rottka. Wtedy Alan takze ryczy. Pracownicy zaproponowali mi abym przychodzila regularniej do schroniska ze smakolykami. Stawala spokojnie obok niego. I predzej czy pozniej i mnie zaakceptuje. Wtedy i mnie poda lape i polize. Ja dziekuje. Nie potrzebuje az takiej wylewnosci. Ale poniewaz kochana ciocia Chacko przysle paczke az z Niemiec:loveu:dla Alana, to bede smacznie wprowadzac go na lepsza droge zycia Wedlug mojej oraz pracownikow opini Alan nie powinnien byc samotny. Nie nadaje sie tylko do strozowania. Potrzebuje stada, ktore bedzie mogl chronic. Kontaktu z czlowiekiem. To bardzo wazne.. On sie bardzo tuli bardzo. Potrzebuje domu z duzym terenem. Wielkim ogrodem (nie ogrodek z grzadkami) działka itp. Powiadam Wam:cool3:, gdybym miala dom i teren ja biłabym sie o niego. Jest cudny. Cudny, pelen milosci i oddania. No i wytresowany. Siada i podaje grzecznie lapke:-o:-o:lol: Zdjecia beda pozniej. Nie wiem jakiej jakosci. ale teraz bede go odwiedzac. w koncu przestanie na mnie ryczec i beda z bliska zdjatka:multi::multi: Jestem tak bardzo szczesliwa, ze opisac tego nie moge. Rybciu prosze zmien tytul. "bardzo agresywny kaukaz" jest naprawde bezpodstawne.[/quote Wspaniałe wieści! Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Kasie dokladnie o tym myslalam w drodze do schronu:evil_lol:. Poprosze pracownika o zrobienie zdjecia. dzis poprosilam o wejscie do klatki. Jutro lub pojutrze o zdjecie. Sa mili i przyjazni. ale slyszalam rozne historie i nie chce za bardzo im dyktowac ani mieszac w pracy. Poczekam pare dni i poprosze zeby zrobili jemu zdjecie. Bardzo zalezy mi na dobrej wspolpracy z tymi ludzmi. Quote
Vitka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Jeżeli tak to życzę powodzenia! Nie spodziewałam się takiej współpracy ze strony pracowników... ;) Chociaż ostatnio jak brałam kota to również byli dość mili.;) Quote
Pralinka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Jeśli chodzi o pracowników, to zalezy od zmiany. Ale spora część z nich to mili goście ;) Ja również życzę powodzenia w szukaniu odpowiedzialnego i doświadczonego domu! Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Charly napisał(a): Alan wspaniale robi siad. Alan podaje pieknie lapie. Alan stawia obie olbrzymie łapy na ramionach czlowieka i lize go po twarzy. Alan skacze z radosci, kiedy pracownicy do niego wchodza. Alan nie chce ich wypuscic. Alan merda ogonem i bardzo sie cieszy. I to ma być agresywny pies do uśpienia... Ludzie czasami warto sprawdzić a nie opierać się na powierzchownych przesłankach, zastanowić się dlaczego... To jest bardzo jak na kaukaza kontaktowy pies. Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 To znaczy baner przerobić na Alana czy poczekać na nowe foty ? Quote
Margo05 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Super :multi::multi::multi: Alan, piesku, szczeknij głośno po domek :) Niech Cie usłyszy i zabierze szybciutko :loveu: Quote
Rybc!a Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Charly napisał(a): ps. Rybcia czy Ty posiadasz jakies wiadomosci na temat kiedy jest pani kierowniczka a kiedy jej nie ma? We wtorki i czawartki jest na pewno, od 12 do 14 czy 15. :roll: basia0607 napisał(a): O tym psie powinni wypowiedzieć się znawcy rasy a nie dziewczyny mające w domu pieski do czesania!!! Basiu, ty też masz w domu pieski do czesania, a się wypowiadasz na temat Alana. :roll: KWL napisał(a):I to ma być agresywny pies do uśpienia... Ludzie czasami warto sprawdzić a nie opierać się na powierzchownych przesłankach, zastanowić się dlaczego... To jest bardzo jak na kaukaza kontaktowy pies. Słuchajcie, Charly opisała tylko dobre cechy psa. Ja wam nagram, jak on się zachowuje wobec obcych. Może wtedy zrozumiecie moje lęki. :roll: Quote
Vitka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Zobaczymy po jakim czasie przyzwyczai się do Charly;) Quote
Edi100 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Psie zachowanie wobez róznych obcych osób, nie swiadczy o jego usposobieniu. Moje psy, łagodne i kochane a niech podejdzie ktos obcy...Foka zje rekę w całości albo odgryzie łydkę. Quote
Charly Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Rybciu..to własnie jest kaukaz. Dobry do swoich, wrogi i nieprzekupny do obcych. taki jest, taki ma byc. A ten kaukaz jak napisał KWL jest wyjatkowo kontaktowy. wyjatkowy słodziak do swoich. Wyjatkowo wrogi wobec obcych. Dla odpowiedniego czlowieka z odpowiednim terenem...pies marzenie. Ja jestem zaskoczona. Nie wierzylam w miano agresywnej besti. Ale nie spodziewałam sie takiego miska. Zeby nie bylo nieporozumien. Misiek podawal lapki. ja podeszlam do krat i misiek w momencie zmienil sie w lwa. Rybciu zrozum: TO JEST KAUKAZ I TAKI MA BYC. Zostal wychodowany wlasnie wedlug tego wzoru. On jest poprawny. Moze za bardzo wylewny;) Rybciu KWL i Kasie sa bardzo opanowani- poznac prawdziwych milosnikow kaukazów;) ale ja nie. I pozwole sobie zapytac, czy masz osobista awersje do tego psa lub do mnie i czy on za to musi placic? czy nadal nie zrozumialas natury tej rasy? w czym problem? Piszesz, ze ja opisałam tylko dobre cechy psa. Ten pies nie jest zly lub dobry. jest normalnym kaukazem. w normie rasy. Ale jesli juz tak uwazasz, to czemu Ty te "dobre cechy" pominelas? czemu zrobilas z niego krwiozerczego psychola? Nie lubisz go, bo nie wystawia noska i łapek do Ciebie przez kraty? Czy dlatego zatailas jego "dobre cechy"? A moze wcale o nich nie wiedzialas? Wiem ,ze jestes bardzo zajeta i nie masz czasu dla kazdego psa. Doskonale to rozumiem. Wiem ile robisz dla psow. Tylko wtedy nie wypowiadaj sie na temat psa, ktoremu nie poswiecilas czasu. A przede wszystkim nie spalaj go. Psy maja dobre i zle dni. Dni kiedy sa poddenerwowane i dni lepsze. Tak jak my tez. Maja ku temu prawo. Za adopcja Alana przemawia jednak fakt, ze niezaleznie od dnia, pracownik zawsze moze do niego wejsc. Pies jest zawsze taki sam. Nieagresywny do swoich. Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Rybc!a napisał(a):Basiu, ty też masz w domu pieski do czesania, a się wypowiadasz na temat Alana. :roll: Ale nie uważa najwyraźniej że pies może być tylko mały miły i puchaty :-) Rybc!a napisał(a):Słuchajcie, Charly opisała tylko dobre cechy psa. Ja wam nagram, jak on się zachowuje wobec obcych. Może wtedy zrozumiecie moje lęki. :roll: Rybciu kochana, on sie zachowuje wobec obcych jak zestresowany kaukaz w ciasnym boksie. I to się mieści w normie dla tej rasy. Czy zdarzyło ci się chcieć czegoś do granic rozpaczy i nie móc tego zrobić ? Zaciskać pięści i płakać z bezsilności ? Kopać na oślep aby rozładować bolesne emocje ? Ja mam niedaleko do takiego jednego który wyłazi z siebie przy płocie ile razy widzi mojego Lucka na spacerze (widocznie z racji gabarytów traktuje Lucia jak potencjalne zagrożenie). Wiem jak ktoś nie przyzwyczajony to efekt jest dość drastyczny. Sam staram się tamtędy nie chodzić, nie prowokować. Ale to nie znaczy że ten pies za płotem nie jest oddany swojemu panu i stadu. Quote
Valeur248 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 KWL napisał(a):Ale nie uważa najwyraźniej że pies może być tylko mały miły i puchaty :-) Wątpię, czy Rybcia tak uważa:roll: Z iloma psami już sie zetknęła?:roll: I pewnie nie każdy był mały i puchaty;) Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 A i Lucek wprawdzie nie jest Kaukazem, ale jest całkiem spory. Troszkę mniejszy ale podobnej postury i czarny. Pare osób na dogo zna go osobiście i może potwierdzić że z bliska to słodziak nieprawdopodobny. Ale na swoim terenie jak widzi za siatką coś co mu się nie podoba (psa czy człowieka) to potrafi i walnąć z całej siły w siatę przednimi łapami, i drzeć mordę i zęby pokazywać. Zaręczam Ci będąc po drugiej stronie byłabyś przekonana że Cię zje. Edit: I przypomniało mi się takie coś takiego: Idzie sobie pańcia prze moją działką. Lucek podbiega i warczy i szczeka, pancia nic. Na to Lucek w tył zwrot, rozbieg i łubudu w siatke, siatka hukneła na słupkach pancia podskoczyła i momentalnie na drugą stronę ulicy. Quote
KWL Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Valeur248 napisał(a):Wątpię, czy Rybcia tak uważa:roll: Z iloma psami już sie zetknęła?:roll: I pewnie nie każdy był mały i puchaty;) Nie napisałem że pije do Rybci :-P To w kontekscie ogólnym o tym że Basia się wypowiada mając w domu tylko kajtki jak mniemam. A Basia jak wiem miała już do czynienia z realnym kaukazem :-) Ja znam troszkę Rybcię - mieliśmy już "wspólne" psy na dogo. Wiem że jest mądrą i wrażliwą dziewczyną. A ten przypadek pomyłki wynika chyba z tego że nie doceniła odmienności tej rasy. Chociaż tak naprawdę o. kaukaski nie jest takim wielki odstępstwem od innych psów. Tylko podobne rasy są jeszcze żadsze. Przede wszystkim to pies powiedziałbym bardzo ciągle bliski swojej natury, z niewielkimi naleciałośiami cywilizacji ludzkiej. Rybciu proszę usuń to bardzo agresywny z tytułu, bo ludzie jak widzą owczarek kaukaski to już połowie stają włosy dęba a jak jeszce przy tym obok bardzo agresywny to jak ktoś to przypadkiem zobaczy to jeszcze na zawał padnie. Wiadomo ze nie jest to pies dla każdego i tego się będziemy twardo trzymać. Jak się znajdzie chętny domek i nie będzie naszym zdaniem dostatecznie mądry i rozważny dla Alana zawsze mogę zaproponować takiego Michałka czy Ciasteczko. Quote
Valeur248 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 To ja już sie pogubiłam...:oops: Jest szansa na to, że on znajdzie domek, czy raczej :shake:?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.