Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O mnie sie nie martw o mnie sie nie martw ja sobie rade dam;)

nie ma monopolu nikt na nic.

Najwazniejsze, ze Zbyszko ma juz watek-dzieki Rybci- oraz banerek-dzieki KWL

I szuka domu !!!

Posted

Chacko jeżeli twierdzisz, że Rybcia nie pomaga biednym psom to się mylisz... poczytaj założone przez nią wątki. W ostatnich miesiącach wiele psów dzięki temu, że założyła im wątki, a inni pomagali robić ogłoszenia znalazło piękne domy. To, że nie chciała podjąć się adopcji takiego agresora to nie znaczy że nie pomaga psom i ich nie kocha... po prostu to jest bardzo trudny "przypadek". Nie widziałaś tego psa... na sam jego widok przechodzą mnie ciarki, a jakbym spotkała go bez krat to nie chcę myśleć co by było... :roll: W tym schronisku pracownicy raczej nie będą Zbyszka prowadzić na jakąś tresurę... ani nie pozwolą nikomu do niego wejść... (z resztą kto by się odważył) :roll: Dlatego twierdzimy, że w tym przypadku jesteśmy bezsilne... i uważamy, że lepiej byłoby gdyby już się nie męczył w tym bardzo ciasnym dla niego boksie...:-(

Posted

czy ktos kto bywa w schronisku moze poprosic kierownictwo o wykonanie telefonu do bylego wlasciciela?pies byl u niego kupe czasu wiec wg mnie bez sensu jest gdybanie nad psem,skoro nie trafil z ulicy trzeba sie dowiedziec u zrodla o zachowanie psa jego nawyki etc.

Posted

Vitka napisał(a):
Chacko jeżeli twierdzisz, że Rybcia nie pomaga biednym psom to się mylisz... poczytaj założone przez nią wątki. W ostatnich miesiącach wiele psów dzięki temu, że założyła im wątki, a inni pomagali robić ogłoszenia znalazło piękne domy. To, że nie chciała podjąć się adopcji takiego agresora to nie znaczy że nie pomaga psom i ich nie kocha... po prostu to jest bardzo trudny "przypadek". Nie widziałaś tego psa... na sam jego widok przechodzą mnie ciarki, a jakbym spotkała go bez krat to nie chcę myśleć co by było... :roll: W tym schronisku pracownicy raczej nie będą Zbyszka prowadzić na jakąś tresurę... ani nie pozwolą nikomu do niego wejść... (z resztą kto by się odważył) :roll: Dlatego twierdzimy, że w tym przypadku jesteśmy bezsilne... i uważamy, że lepiej byłoby gdyby już się nie męczył w tym bardzo ciasnym dla niego boksie...:-(

Może po tym poście będzie to proste, zrozumiałe?

Posted

Kostek napisał(a):
czy ktos kto bywa w schronisku moze poprosic kierownictwo o wykonanie telefonu do bylego wlasciciela?pies byl u niego kupe czasu wiec wg mnie bez sensu jest gdybanie nad psem,skoro nie trafil z ulicy trzeba sie dowiedziec u zrodla o zachowanie psa jego nawyki etc.

To nie "Ci" ludzie, żeby się zajmowali takimi rzeczami. Uwierz mi.
A nam nie podadzą, bo " ochrona danych osobowych ". :roll:

Posted

Kostek napisał(a):
czy ktos kto bywa w schronisku moze poprosic kierownictwo o wykonanie telefonu do bylego wlasciciela?pies byl u niego kupe czasu wiec wg mnie bez sensu jest gdybanie nad psem,skoro nie trafil z ulicy trzeba sie dowiedziec u zrodla o zachowanie psa jego nawyki etc.


mogę to zrobic. ale watpie w wykonalnosc. nie bedzie zadnego numeru. i na pewno dowiem sie, ze jednak nie od wlasciciela

Posted

Kostek to jest raczej niemożliwe... ponieważ nikt nie udzieli takiej informacji. Przynajmniej dotychczas nikt z pracowników za bardzo nie chciał współpracować...

Posted

Vitka napisał(a):
Kostek to jest raczej niemożliwe... ponieważ nikt nie udzieli takiej informacji. Przynajmniej dotychczas nikt z pracowników za bardzo nie chciał współpracować...

Brak mi słów:( Przez brak informacji i chetnych ludzi pracujących w schronach pies ma iść za TM? Bez szansy na życie???Raju:shake: Kiedy te realia się zmienią:(Piszecie że agresywny, bo gryzie kraty. Weźcie pod uwagę że pies przechodzi traumę i jego zachowanie wynika właśnie z tego. Psy nie gryzą bo są złe, tylko dlatego że się boją... Trzeba szukać pomocy, może u hodowców tej rasy?. Mam nadzieję że znawcy się nad nim ulitują!

Posted

a ktoras z dziewczyn nie moze uzyc uroku osobistego?trzeba jakos zakrecic szkoda psa i nie wiadomo mimo wszystko czy ktos zaryzykuje wyprowadzic go z boksu-tak gdyby byly chociaz czastkowe informacje byloby duzo duzo prosciej...

a gdyby powiedziec ze jest chetny ale chcialby wiedziec cos wiecej o psie?nie mam zielonego pojecia jak jest w schronisku gdzie przebywa misiek ale naprawde serce sie kraje jak czytam co piszecie o jego zachowaniu

Posted

[quote name='KWL']
Wiem jakie wrażenie może robić 80kg kudłatego psa szalejące przy kracie.
Nie dziwię się że osoby nie znające specyfiki rasy i nie rozumiejące dlaczego pies może się tak zachowywać boją się go, podejrzewają agresywny charakter. Ale:
- Sąsiaduje przez kraty z agresywnym rotkiem. Nie może usunąć go stamtąd, obcy wyzywający pies na terenie - stres.
- Mały box z którego nie może obserwować terenu, stres.
- Obcy ludzie, którzy reagują strachem na jego widok, stres. Zwróćcie uwagę że spokojnie zachowuje się przy osobie która nie okazuje strachu, że pewność siebie tego faceta uspokaja psa. To może wskazywać na to że pies oczekuje oparcia w człowieku. Może też wskazywać na to że pod tą agresją jest strach psa który jest potwornie zagubiony w tych warunkach.
Jeśli znajdzie się w innym miejscu gdzie będzie mógł żyć zgodnie ze swoją naturą może się okazać zupełnie normalnym a nawet miłym psem.


Pozwoliłam sobie na wytłuszczenie istotnych w tym przypadku fragmentów.
Dodam jeszcze, że większość dużych psów, które nie mają spolegliwego charakteru, pozbawiona możliwości ruchu, zwłaszcza zamknięta w niedużym kojcu (w tym również boksie hotelowym) ma wszelkie prawo do opisanych w tym wątku zachowań !!!

Jedyną możliwością sprawdzenia faktycznego charakteru i zachowań tego psa jest wyprowadzenie (wypuszczenie) go z kojca !!!
Jeśli nie da rady tego zrobić - nie będzie możliwa taka ocena !!!

I jako przerywnik - spotkałam się ostatnio z sytuacją, gdy pozostawiony w hotelu ogromny owczarek zachowywał się podobnie. Prawie niemożliwe stało się wyprowadzanie go na spacery. Nie wpuszczał do środka pracownika !
Toczył pianę z pyska, strasznie szczekał i gryzł pręty, gdy ktokolwiek pojawiał się przed boksem. Parówki ode mnie nie chciał...za 1 razem, 2 razem, 3 razem...ale za 4 razem już wziął... Chociaż nadal miłośnie na mnie nie patrzył...
W obecności właściciela, na smyczy zachowywał się poprawnie.
Pracownika hotelu pogryzł... Chociaż facet się nie bał... Było to podczas próby zapięcia smyczy i wyprowadzenia na spacer...
To prawda, że mocno bym musiała upaść na głowę, by wejść do tego psa...
Ale czy po jakimś czasie, on sam wypuszczony nie zmienił by zachowań, tego nie wiem...

Posted

Tekst do ogłoszeń :

Hektor to wspaniały, silny, zdrowy i dobrze zbudowany owczarek kaukazki.
Jak każdy przedstawiciel tej rasy jest odporny, niewymagający i lubi przebywać na wolnym powietrzu.
Na swoim terenie nie toleruje żadnych obcych. To doskonały stróż i jako taki nie ma większej potrzeby wychodzenia na spacer.
Hektor miał kiedyś swojego człowieka, za którym zapewne tęsknił nieskończenie.
Pan kupując szczeniaka nie miał pojęcia o rasie. Chciał by kaukaz mieszkał w bloku. - Nie udało się zmienic natury. Kto cierpi ? - pies. Czym zawinił ?...
Ten pies nie został stworzony do życia w zamkniętej klatce 2m x 3m toteż bardzo źle znosi pobyt w schronisku.
Hetor nie nadaje się na towarzysza dla każdego.
Człowiek, który pragnie by ten pies był jego przyjacielem musi miec silny charakter, byc konsekwentny ale wyrozumiały.

Podaruj mu spokój i miłość a odwdzięczy się całym swoim psim sercem !



Mam nadzieję, że wszystkim obecnym na tym wątku chodzi wyłącznie o dobro psa.

Posted

Bardzo dziekuje. Swietny tekst. Moze jeszcze dopisac, ze on musi/powinnien przebywac na wolnym powietrzu. Poprosze KWL o zmiane imienia na banerku.

I ciesze sie ze ma nowe imie. I to takie piekne.

Tez mam nadzieje, ze kazdemu chodzi o dobro psa. nie o racje.
Nie chce nikomu niczego udawadniac. chce dac temu psu szanse.
Wiec Rybcia Vitka i Pralinka nie czujcie sie osobiscie dotkniete, ze ja sobie pozwolilam na to.Dziekuje.

Posted

Charly jesli tylko czegos sie dowiesz daj znac,trzymam kciuki

pewnie sie okaze ze psiak jest ok do naszego azylu z hotelu przyjechal psiak z latka agresora okazalo sie ze niedomowienie rzucilo cien na tak fajnego ciapka,oby z Hektorkiem bylo tak samo...

Posted

[quote name='chacko']a gzie maja sie meldowac?

Hektora biore na siebie. Ale nie bardzo wiem jak rozmawiac o kaukazie z potencjalnymi chetnymi. Ja bede teraz jak najczesciej gosciem w schronie. bede sie pytac i rozmawiac. wszystko to bede pisala tutaj.

Mam pytanie do KWL: czy Ty moglbys byc kontaktem w sprawie tego psa? a ja bede ciebie na pw i tutaj na watku informowac o wszystkim co wiem? Jesli nie..to ja moge sama byc kontaktem....postaram sie..


gg:8820431
[email protected]
785-132-983

Posted

Hmm.. Może rzeczywiście, jeśli KWL by się zgodził, kontakt podawać do niego? On ma doświadczenie w adopcjach, znajduje świetne domy, a pozatym jest fanem tej rasy, więc coś o niej wie..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...