Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Charly, zapytaj pracownika czy mógłby go wyprowadzić. Zobaczycie jak pies reaguje poza kojcem. Macie jakieś miejsce do spacerów? Moze nawet zejście z tej skarpy? Popatrz jak sie zachowuje poza kojcem. Czy jest zainteresowany trawą, zapachami na ziemi czy tylko sie rzuca na wszystko co wokoło. Na smyczy na pewno będzie ciągnął, trzeba uważać. Pracownik schroniska zresztą wie.
Po prostu zobaczcie jak sie zachowuje poza kojcem, gdy nieco sie zmieni teren. Nie powinien wówczas byc zainteresowany ludźmi ale bardziej nowym terenem. Nie powinien rzucać się na kraty i nie dać się odciągnąć jak będzie poza kojcem.
To chyba tyle co mogłabym poradzić teraz, tak na odległość, i przy tej ilości informacji oraz z realiami schroniskowymi.

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chacko napisał(a):
no to dobze ze schron inaczej mysli....

dziewczyny to wy nazywacie to pomos dla psa???uspienie???


Tak, w niektórych sytuacjach to jest właśnie pomoc dla psa. Bo jeśli pies jest nieprzewidywalny, duży pies, silny, to nie należy ryzykować. Człowiek go skrzywdził, źle wychował, to przez nas jest taki a nie inny. Ale jeśli miałabym mieć nieprzewidywalnego kaukaza którego zamykam na całe życie w kojcu 2x3 metry to wybiorę uśpienie go, żeby pies sie nie męczył.

Posted

jestem ciekawa czy on zgodzilby sie wyprowadzic tego psa. hm..
raczej watpie, nie tylko z powodow psa, ale niestety wolontariusze tam niechetnie widziani. ale zapytam. tylko ja bede obserwowac to z budynku:cool1:


troszke sie takiego wyprowadzenia obawiam. ten kaukaz jesli zechce poniesie za soba pracownika i cale schronisko. On jest naprawde wielki.

Posted

Taki spacer faktycznie jest trochę ryzykowny. I może dać tylko minimalne wskazówki. Obiektywnie można coś się dowiedzieć poza schronem raczej. Myślę włąśnie kto w waszej okolicy mógłby mieć odpowiednie warunki...muszę trochę podzwonić i popisać maili...

Posted

Taki wielki pies z silnym charakterem przywyka do człowieka dopiero po kilku miesiącach wtedy temu komuś zaufa całkowicie, ale musi to byc znawca dużych ras nie koniecznie kaukazów.
Wszysko wokół, cała sytuacja w jakiej się znajduje , jest nie takie jak powinno być wg kaukaza - stąd ta agresja.

Posted

[quote name='chacko']

jestem pewna ze ten pies tylko czasu i milosci potrzebuje, nie bedzie napewno psem domowym, ale jak znajdzie czlowieka kturemu bedzie ufal...bedzie dom bronic zyciem!!! a na dwoze w ocieplanej budzie moze sobie mieszkac!

Popieram całkowicie. Trzeba mu robić jak najwięcej ogłoszeń, żeby miłośnicy rasy w całym kraju dowiedzieli się o nim.

Posted

Nie ma co liczyć na to, ze ktoś go weźmie na smycz i wyprowadzi, czy cokolwiek w tym stylu.
To nbajbardziej nierealna rzecz w naszym schronisku.
Jedyna sznasa dla tego psa, to zdecydowany, chętny dom.
I w tym jest szansa.
Ale czy nzajdzie sie ktoś, kto go weźmie "w ciemno" po tym co zobaczy w schronisku?

Natomiast rozumiem, co Rybcia ma na myśli- pies zalega w schronisku od bardzo dawna, nie ma na nniego chetnych. ktokolwiek by był zainteresowany, odchodzi zniechęcony zachowaniem psa i dodatkwoo jeszcze słowami pracowników, którzy opowiadaja o nim jako o psie-mordercy.
W zwiazku z tym taki pies siedzi w maleńkiej klateczce i zwyczajnie się męczy. Powstaje błędne koło, w którym sednem jest wielkie cierpienie tego psa.
Jeśli tak ma wyglądać jego zycie, jeśli żaden dom sie nie zgłosi, to ja też jestem za jego uśpieniem.

Posted

No pewnie, ze tak, spróbowac trzeba koniecznie.
Są róznei ludzie z róznymi preferencjami.
Moze sie uda.

Aha, i jeszcze jedno- nasze tutaj rozważania na temat uśpienia to tylko rozmowa na forum- nie ma to wpływu na decyzje zarządu schroniska. To tylko luźne dywagacje na temat, co by było lepsze.

Posted

Łatwiej by to wszystko szło gdyby nie to że mamy praktycznie dwa schroniska w likwidacji i jesteśmy zapsieni do granic możliwośći. To z kolei ogranicza mozliwości działania.
Czyli szukamy doświadczonego domu z kojcem, i wyciągamy psa ze schronu mając świadomość że być może będziemy musieli go jednak uśpić (chociaż prawdopodobieństwo tego nie jest IMHO wielkie).

Posted

nie zdaza juz do schroniska dzis. pójde jutro. ale jak pisałam i Kordonia tez spacer nie wchodzi niestety w grę. pomijając fakt, ze jest niebezpieczny po prostu. Wynik takiego spaceru zalezu przy tym psie tylko od niego.

takze to raczej odpada.niestety.
problemem jest jak pisze Kordonia schronisko. nie rozumiem jak mozna takie rzeczy o tym psie opowiadac. wyraznie akceptuje jednego pracownika. wiec taki straszny nie jest. jest po prostu kaukazem.

ale moze sie okazac tak jak mowi Rybcia ze bedzie inaczej. wtedy tak..wtedy trzeba go bedzie uspic.

Ale jak najbardziej potrzebuje ogloszen. Rybciu prosze zmien tytul, ze szukamy domu, terenu, kojca. napisz ze kaukaz. A to ze bardzo agresywyny, prosze umiesc w swoim poscie ok?. nie wiemy czy jest bardzo agresywny, czy po prostu jest "prawdziwym" kaukazem.


Bardzo prosze o pomoc w ogloszeniach. Jesli Rybcia ma wiecej zdjec to je pewnie wstawi. jesli nie to ja mu zrobie nowe.
I bardzo prosze nie odchodzcie z tego watku. Potrzebna jest pomoc.Ja nie znam sie na kaukazach. Boje sie go. Ale mysle ze moze ktos sie zna i byc moze jest w stanie w sposob odpowiedzialnyn dac temu psu szanse. Ten kaukaz jest w moich oczach wspaniały.

dom wiadomo. bez innych zwierzat. na dworze. teren do strozowania. najlepiej jednoosobowy.

Posted

Owczarkami kaukaskimi ostatnio zajmuję się też ja. Więc oczywiście mozecie liczyć na moją pomoc, i zapewne na opinię i wskazówki Kasie która już kilka kaukaskich miała u siebie.
Wiem jakie wrażenie może robić 80kg kudłatego psa szalejące przy kracie. Wiem jak wyglada kaukaz widzący innego psa koło swojej posesji (mam kilka w swojej okolicy).
Nie dziwię się że osoby nie znające specyfiki rasy i nie rozumiejące dlaczego pies może się tak zachowywać boją się go, podejrzewają agresywny charakter. Ale:
- Owczarek kaukaski w dzień raczej wypoczywa jest aktywny nocą, schronisko zmusza go do zmiany trybu życia, stres. Szczekające psy go drażnią, nie dają wypocząć.
- Sąsiaduje przez kraty z agresywnym rotkiem. Nie może usunąć go stamtąd, obcy wyzywający pies na terenie - stres.
- Mały box z którego nie może obserwować terenu, stres.
- Obcy ludzie, którzy reagują strachem na jego widok, stres. Zwróccię uwagę że spokojnie zachowuje się przy osobie która nie okazuje strachu, że pewność siebie tego faceta uspokaja psa. To może wskazywać na to że pies oczekuje oparcia w człowieku. Może też wskazywać na to że pod tą agresją jest strach psa który jest potwornie zagubiony w tych warunkach.
Jeśli znajdzie się w innym miejscu gdzie będzie mógł żyć zgodnie ze swoją naturą może się okazać zupełnie normalnym a nawet miłym psem.

Posted

dziekuje za te słowa. Dla tego psa.

Ja sie bardzo go boje. Ale mimo wszystko nie okreslilabym go jako psychola agresora. Jego reakcja na pracownika. Jego glos to panika, przerazenie, wscieklosc, zagubienie). To moze smiesznie brzmiec, ale on krzyczy.

Prosze o pomoc w ogloszeniach


ps. Kordonia wyslalam Tobie pw na temat kotki i jej dzieci. jest lepiej chyba niz myslalam:)

Posted

Kiedyś w schronisku niedaleko Lubartowa przebywał piękny kaukaz, również ogromnie agresywny. Tylko jeden pracownik dokarmiał go, jednak i on parę razy oberwał od psa. Po roku przyjechali człowiek (znajomy kogoś ze schroniska) z klatką podobna jak do przewożenie świń i zabrali go. Miał służyć jako reproduktor.:angryy: Pies nie sprawdził się bo atakował nawet suki z cieczką. Facet postanowił go zatrzymać bo był naprawdę piękny. Za namowa weta wykastrował go.Pies zamieszkał w kojcu. W nocy biega po podwórku ale na dzień musi byc zamykany bo nikt nie mógłby wyjśc z domu.Toleruje tylko tego faceta.
Mam nadzieję że i ten znajdzie dom.
A może jakby go wykasrtować:cool3:

Posted

moze tak. ja sie nie znam. ale to jest pomysl. tylko problem stanowi ten wlasnie schron. wspolpraca taka raczej miernawa jest.
dziewczyny niech sie wypowiedza czy taka sugestia ma w ogole sens. Jesli tak podejde tam i zapytam

Posted

Nie sądzę aby w tych warunkach miało to sens. Natychmiast nie pomoże (efekty są po 3-6 miesiącach ), zabieg dodatkowo zestresuje psa. A jego stan jest raczej mał związany z poziomem hormonów. Więc dopiero po zabraniu ze schronu.

Posted

Zrobię banerek :-)
Jak chcecie poczytać dla odmiany o miłym miśku to wejdzcie na wątek z mojego prawego banerka o owczarku kaukaskim Nero.

Posted

Schronisko nie kastruje psów.
Nie wchodzi we współpracę z ludźmi, którzy chcą psom pomagać.
Jedyne, co można zrobić dla zwierzat ze schroniska, to je stamtąd zabrać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...