Charly Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 ja zaprosiłam kaukazowate panie i panow na pw na wątek. ale zadnego z nich nie ma teraz na dogo. pewnie ujarzmiaja gdzies kaukazy w knieji:) na pewno zawitaja tu jutro i cosik powiedza. dobrąnoc Quote
chacko Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 dodam ze muj dobek byl tresowany na walki psow,byl meczony przez faceta... 4 szkoly dla psow nie daly sobie z nim rady...5 dopiero mi pomogla!!! Quote
Charly Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 no własnie. tylko raczej jest tak, ze pies trenowany na walki psow przed czlowiekiem ma respekt. A ten kaukaz, hehe...On wie jaki jest wielki i silny. z drugiej strony jak pomysle, w jaki sposob Twoj pies byl trenowany Chacko i w jakich warunkach trzymany...to tez respekt, ze go wzielas. on jest naprawde wspaniały. Olbrzym. powinnien gdzies latac owce po udach szczypac i ryczec na wilki a nie na biedna zafascynowana Charly:placz: Quote
Charly Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 chacko...zobacz jakiego fajnego stworka znalazlam:evil_lol: Quote
chacko Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 dlatego mowie ze prawie kazdy pies moze sie zmienic....:angryy::angryy::angryy::angryy:szkoda ze znowu tak dalekko mieszkam, bo bym go sprawdzila...bym chodzila tam codziennie i sie nim zajmowala...:angryy::angryy::angryy::angryy: jestem pewna ze ten pies tylko czasu i milosci potrzebuje, nie bedzie napewno psem domowym, ale jak znajdzie czlowieka kturemu bedzie ufal...bedzie dom bronic zyciem!!! a na dwoze w ocieplanej budzie moze sobie mieszkac! Quote
GameBoy Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 z kaukazem to nie jest takie proste, jezeli to "prawdziwy" kazio Quote
chacko Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 :mad::mad:jak idzie tak szybko o uspaniu pisac, jak zaden fachowiec go jeszcze nie sprawdzil:mad::mad::mad: tak jest najlatwiej..... Quote
chacko Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 nie mowie ze latwo ale sprobowac idzie....mi tez kazdy mowil ze muj dobek mnie jedna noc zagryzie...daj go uspac...on nie bedzie nigdy normalny...i co tylko mnie wycaluje i jakos zyje dalej!!!! Quote
Rybc!a Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Charly napisał(a): tylko raz. Ty uderzalas w kraty dwoch malych myszek -mieszanek pinczerkow, sarenek, czy jak im tam, bo darly sie na calego. na kaukaza ten pan wystarczy krzyknal. Czego ja sie chce dowiedziec w schronisku? czegos wiecej o tym psie. to wszystko. No właśnie, Charly. Byłaś tam tylko raz, a ja psa widuję od kilku miesięcy. Teraz mówisz że krzyknął, a wcześniej, że przyjaźnie powiedział. Oni muszą się tam na niego naprawdę porządnie wydrzeć, kopnąć w kraty, żeby się uspokoił, a to i tak nie daje skutku, gdy zbliża się ktoś nieznajomy. Charly napisał(a):interesuje mnie np. czy kazdy pracownik ma do niego ten sam stosunek i na odwrot. ten akurat, ktory tam był zapewnial mnie ze ten pies jest tylko i wylacznie jednego pana. W sumie to cecha kaukazów. dlatego bede go odwiedzac i obserwowac. nie wejde do klatki ani tez nie wrzuce nikogo tam;) Nie, nie każdy pracownik ma do niego taki stosunek. Połowa z nich nawet nie wchodzi do jego boksu. Do klatki wejść by ci nie pozwolili, zresztą wątpię by ktoś się na to odważył. Obserwowanie go nie jest zbyt dobrą cechą, bo pies w furii kaleczy sam siebie..:roll: chacko napisał(a):uspic???:crazyeye::crazyeye: byl juz jakis fachowiec co to potwierdzil ze on taki zostanie??? chacko napisał(a):dlatego mowie ze prawie kazdy pies moze sie zmienic....:angryy::angryy::angryy::angryy:szkoda ze znowu tak dalekko mieszkam, bo bym go sprawdzila...bym chodzila tam codziennie i sie nim zajmowala...:angryy::angryy::angryy::angryy: chacko napisał(a)::mad::mad:jak idzie tak szybko o uspaniu pisac, jak zaden fachowiec go jeszcze nie sprawdzil:mad::mad::mad: tak jest najlatwiej..... Chacko, po pierwsze, nasze schronisko nie ma w zasięgu swojej ręki fachowca, tresera, czy Bóg wie kogo jeszcze. Skąd mam go wziąć? Za co zapłacić? I na jakiej podstawie miałby ocenić psa, skoro nie można wyjąć go z klatki? (wcale się nie dziwię). Zajmować byś się nie mogła, bo nie ma tu wolontariatu. Pozatym nikt nie przydzieliłby ci takiego psa do opieki. Tak, najłatwiej jest napisać o uśpieniu psa, w tym przypadku. I będę się tego trzymać. Jeśli uważasz, że musi go obejrzeć fachowiec, to proszę, ściągnij go do schroniska, zapłać za niego. Bo schronisko ma takie coś naprawdę w doopie. Dla nich nie gra różnicy , czy boks zajmie agresywny kaukaz, czy potulny pinczerek. I nie obchodzą ich również adopcje. Quote
chacko Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 to czemu ciebie ten pies tam perzkadza???? tak jak tylko sie pies problematyczny znajdzie, to najlepjej dac go uspac!!!! u nas sa ludzie co sprawdzaja takie psy,i cwicza! a nawet ty jak tam tak czesto jestes moglas bys sie nim zajac....chetnie ci bede pisala jak masz podhodzic do tej sprawy!!! ale wiem za duzy problem ten pies!:angryy::angryy::angryy: Quote
Kasie Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Chyba sie trochę zamieszania zrobiło na tym wątku. To ze pracownik może wejść do boksu, nakarmić psa, posprzątać czy nawet go wyprowadzić, to całkiem nieźle wygląda. Ponieważ na chwilę obecna właśnie ten pracownik go zna, jego bym zapytała o opinie, co on sądzi o oddaniu tego psa. Z tego co przeczytałam, mówił, ze oddałby go komuś odpowiedzialnemu. Nie można pracować z kaukazem jeśli się go ktoś obawia, pokaże mu to. I wszelkiie "dobre rady" co powinien robić, na nic się zdają jeśli ktoś sie boi psa. Nie dziwie się, to są olbrzymie psy. I mogą być niebezpieczne. Poprosiłabym pracownika żeby go wyprowadził, jeśli istnieje taka możliwość. Najlepiej poza miejsce gdzie widac inne psy. Kaukazy czesto nie tolerują innych psów, i ich obecność może je "nakręcać, zwłaszcza jeśli nie był wychowany z innymi psami. Zrobiłabym mu kilka zdjęć bez krat, na smyczy. I spróbowała szukać domu do pilnowania: budowa, teren firmy. Absolutnie nie dom z dziećmi. Ogłoszenia gdzieś na forach budowlanych jako psa z silnym instynktem pilnującym, dla doświadczonej osoby. Natomiast jeśli pies przejawia agresje i do pracownika, zdarzyło mu sie go zaatakować, nawet jeśli z reguły go toleruje, to nie ryzykowałabym adopcji, pomyślałabym o uśpieniu. Na jednej ze stron hodowli kaukazów jest taka opinia, ze kaukaz atakuje raz: zawsze skutecznie. Quote
KWL Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Nie jestem wprawdzie specem, ale fanem rasy jak najbardziej. I z moich doświadczeń wynika że ten pies się zachowuje zgodnie z tym co wiem. Owczarek kaukaski zamknięty w małym boksie reaguje agresją. Moim zdaniem to może być trudny pies ale moim zdaniem adopcyjny. Jeśli prawdą jest że jest przewidywalny to wymaga odpowiedzialnego opiekuna znającego rasę. A przede wszystkim jemu potrzebny jest duży kojec i teren do pilnowania, ten pies musi pracować. Quote
chacko Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 narescie przysli osoby co mysla jak ja....ze czeba pierw sie psem zajac a nie o uspieniu myslec! nie znam tej rasy ale wiem ze prawie kazdy pies moze charakter zmienic znowu na dobre!!! Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Rybcia wiesz co mnie dziwi? dziwi mnie ze piszesz "bałam sie tej adopcji" Jakiej adopcji? czemu Ty sie boisz? powiedzialam, zrobie zdjecia, zaloze watek, zajme sie nim. Nie. Ty sama:roll: Teraz piszesz, ze Ciebie nie stac na behawioryste. A czemu Ciebie? Pisał kto ,ze to Ty masz płacic? Ja rozumiem juz raz pisałas ze to "Twoje" schronisko i " Twoje" psy, ale bez przesady. A co do pracownika. Raz spokojnie go uciszył. Raz krzyknął. Nie walił w kraty. Nie przecze, ze Ty widzialas inna sytuacje. Ale co to mowi. Pamietasz jak walnełas w prety sarenek, bo sie nie chcialy uciszyc? Nie porownuje sarenek do kaukaza, ale nie mozna patrzec na wszystkie psy przez jeden pryzmat. Bo nie jest miły, bo nie wyciaga łapek i nie liże po palcach... Czytałam, ze dziewczyny dawały mu ciasteczka. I kaukaz nic. Mnie to nie dziwi. To nie pudel. Dumny, wielki pies stoi w malym boksie i ludziki o cienkich glosikach wrzucaja mu ciastka do boksu stojac metr przed nim. Tez bym piane biła i rzucała się na prety. Byc moze ten pies i nie jest adopcyjny, ale to takze nie jest pies jak kazdy inny. Jak pisałam nie znam sie na kaukazach. Widzialam 2 u znajomych. Zachowywaly sie dokladnie w ten sposob. Do wlascicieli byly zupelnie inne. Wiesz Rybcia dlaczego mysle nad tym psem. Bo "uczestniczyłam" kiedys troche w adopcji Fily. Fila Braziliero z lini CAFIB. Wlasciciel wyjezdzal...Fila musiala isc. Znajoma sie tym zajmowała. Ja tez probowalam uczestniczyc w tym. Podchodzilam do Fili, dawałam ciasteczka i mowilam milym glosikiem. Znajoma w koncu poprosila mnie zebym sobie darowala. Ze ta Fila z mojego powodu dostanie zawału. Fila dostała srodki uspokajajace. Dostała kaganiec i została przewieziona do nowego wlasciciela, ktory postanowil dac jej szanse. 2 tygodnie docierali sie wzajemnie. Fila za kratami na poczatku przez tydzien. W koncu sie dotarli. Zdaje sobie sprawe, ze kaukaz to nie Fila i mało jest miłosników tej rasy. ale nie moge pogodzic sie z tym "wyrokiem" tylko dlatego, bo kaukaz nie pasuje w schemat reszty slodkich schroniskowych kundelkow. Quote
Kasie Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Powoli. Kazdy ma z Was trochę racji. Nie zaczynajmy od tego, ze kaukaza można zmienić, można z nim pracować, nauczyć komend, uczynić z niego posłusznego psa itd. To nie te psy. Jak napisał KWL, on musi pracować: mieć kojec, budę i miejsce którego będzie pilnował. Zawsze warto spróbować ogłosić go. Na szczęście ludzie nie tylko szukają psów-maskotek. A czy to tak istotne jak go pracownik uciszał? I jak pies zareagował? Za każdym razem była inna sytuacja. Zresztą to tylko polemizowanie. Ja uważam, ze wart spróbować. Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Dzieki za opinie. Tak własnie pracownik mówił. Mówił, ze pies jest przewidywalny. Wszedl do niego, nakarmil. Powiedzial takze, ze jest adopcyjny, ale tylko w odpowiednie warunki. Stwierdzil takze, ze wieksza agresje przejawia do kobiet niz mezczyzn. Ze ten pies musi isc na duzy teren do mezczyzny. To wszystko. czy taki sie znajdzie to inna sprawa. Czy wypowiedzi pracownika do konca sa rzetelne..to tez inna sprawa. Quote
KWL Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Witaj Kasie Poprzedni post pisaliśmy równolegle :-) Ja jeśli bym wydawał tego psa bardzo dokładnie sprawdził bym dom i do umowy adopcyjnej dodał dodatkowe oświadczenie adoptującego że wie co to jest pies rasy owczarek kaukaski i zdaje sobie sprawę do czego pies jest zdolny. W Milanówku był kaukaz na oko 100% w typie ras, zachowywał się podobnie, szalał szczekał. Poszedł do domu z ogrodem do faceta który już miał kaukaza i jest OK. Znalazł się nawet amator na innego psa który już był na obserwacji bo zaatakował człowieka. On jest w tej chwili niewybiegany, i wściekły że nie może zrobić porządku z tą całą bandą psów i ludzi pałętających się po "jego" terenie. Jeśli ten egzemplarz ma na dokładkę mocniejszy nż średni dla rasy instynkt terytorialny to ma stres jak stąd do Pekinu. Quote
chacko Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 jak widziesz rybcia nie kazdy popiera twuj pomysl z uspaniem :mad:nie jestem sama co mowi ze pies moze sie zmienic! Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 ten pies nie tyle ze sie zmieni ile po prostu nie nadaje sie do schronu. ale jak sprawdzic czy on jest jaki jest bo jest kaukazem, czy bo jest niebezpiecznym, psycholem? ja dzis najpozniej jutro pojade do schroniska. o co mam pytac? tzn. wiem juz, bo widzialam, ze pracownik do neigo wchodzil. Pies nie uciekal przed nim. nie bal sie. stal normalnie i czekal na jedzenie. w miedzyczasie probowal zagrysc rotka przez prety. Tam nawet nie ma sciany. tylko prety ich dzielą. boks dalej dwie male sarenki rycza w nieboglosy. ach. wiec o co mam dokladnie pytac? Quote
KWL Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 To dość proste. Trzeba go zabrać ze schronu. Potrzebny jest posesja z dużym kojcem i terenem bez innych psów. Z pomocą pracownika schronu wyprowadzić i zawieść na teren (może dać też coś na uspokojenie). Spokojnie socjalizować przez tydzień dwa z człowiekiem. Jeśli w takich warunkach, bez nakręcających bodźców będzie nadal szalał to znaczy że jednak ma jakiś problem. I wtedy zgodziłbym się z Rybcią. Jednak najpierw trzeba dać mu szansę na pokazanie że wszystko z nim w porządku. Tak więc chyba poszukujemy DT z kojcem. Chociaż moim zdaniem na 98% to jednak schron go nakręca. A może w schronie można go przeniść do jakiegoś boxu na uboczu ? Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 on jest na uboczu. juz nic bardziej na uboczu nie ma chyba. z prawej juz tylko spad jest (tzn. skarpa taka) a po lewej ma psy. pogadam dzis jeszcze raz z pracownikami. moze bedzie kierowniczka tez. Quote
chacko Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 pilnuj go charly przed osobami co go chca dac uspic!!!!:mad::mad::mad: nikomu tam narazie nie przeszkadza.... Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 chacko- dziewczyny po prostu twierdza, ze on nie jest adopcyjny. ale decyzje o uspaniu podejmuje ktos zupelnie inny. a mnie pracownik wyraznie powiedzial, ze pies jest adopcyjny. ale odda go tylko w odpowiedzialne rece i tylko jesli bedzie mial co robic w nowym domu, duzy teren itd. Quote
chacko Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 no to dobze ze schron inaczej mysli.... dziewczyny to wy nazywacie to pomos dla psa???uspienie??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.