Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no to ja jeszcze zaoffuję ;).

...bo powrocie od kol. Kariny dzieliłam sie w domu bogatymi wrazeniami, przeżyciami, przykładami, etc.
a ze byłam, tak się zlożyło, u Kariny - to przez dobrych parę dni mój mąż ciągle słyszał słowo: Karina - odmieniane we wszelkich przypadkach, w odniesieniu do każdego niemal tematu.

a po jakimś czasie, już zupełnie zapomniawszy o miłym weekendzie, zamyśliłam się, patrząc na naszą zapiaszczoną i zakłaczoną podłogę, i doszłam - na głos - do wniosku - że jakiś dobry odkurzacz by nam się przydał.

na co mój maż spojrzał na mnie bardzo uważnie i bardzo wolno zapytał:

- A KARINA JAKI MA?

:evil_lol:

Posted

[quote name='kinga']no to ja jeszcze zaoffuję ;).

...bo powrocie od kol. Kariny dzieliłam sie w domu bogatymi wrazeniami, przeżyciami, przykładami, etc.
a ze byłam, tak się zlożyło, u Kariny - to przez dobrych parę dni mój mąż ciągle słyszał słowo: Karina - odmieniane we wszelkich przypadkach, w odniesieniu do każdego niemal tematu.

a po jakimś czasie, już zupełnie zapomniawszy o miłym weekendzie, zamyśliłam się, patrząc na naszą zapiaszczoną i zakłaczoną podłogę, i doszłam - na głos - do wniosku - że jakiś dobry odkurzacz by nam się przydał.

na co mój maż spojrzał na mnie bardzo uważnie i bardzo wolno zapytał:

- A KARINA JAKI MA?

:evil_lol:

Piekny ma, wydajny, nowoczesny, nietani :diabloti:

Posted

Więc odpowiem na powyższe :mad: :

1. Nasti jest ciągle do adopcji z wielu powodów ale jednym głównym jest taki, że u mnie wcale nie ma tak dobrze jakbym chciała, bo ona straasznie kocha ludzi i wolałabym żeby miała tego kogoś do kochania ciągle a nie tylko przez kilka minut dziennie.

2. Dom nie jest stary choć już jest zniszczony i nadaje się do rewmontu :diabloti:

3. Odkurzacze mam dwa: jeden zwykły do codziennego odkurzania i jeden do mycia podłóg.

4. Zaproszenie dotyczy wszystkich (no może nie całego dogo :p).

  • 4 weeks later...
  • 4 weeks later...
Guest monia3a
Posted

Coś Nasti długo czeka :shake: pewnie zostanie dożywotnią tymczasowiczką ;)

Guest monia3a
Posted

Niestety jak to dziś powiedziała Karina przez ten cały czas telefon w jej sprawie zadzwonił tylko dwa razy :shake:

  • 1 month later...
Posted

Oj, ładne te szczeniaki, jakieś takie goldenowate :)

Jesli chodzi o Nasti, to opanowała do perfekcji uciekanie z kojca.

Jak TZ coś wymyśli w weekend z kojcem i wsadzi ją do kojca, to jeden dzień przesiedzi dumająć jakby tu wyjść, i na drugi dzień wita nas przy drzwiach, machając z wielką radością ogonkiem na nasz widok.

TZ w tym momencie jest mniej szczęsliwy :evil_lol:

Ja udaję, że też jestem zła, a w duchu sie cieszę, bo nie lubię jak siedzi w kojcu :eviltong:

Coś na pewno trzeba będzie wymyśleć z ogrodzeniem na wiosnę, że kóz nie atakowała :razz:

  • 3 months later...
Posted

Wiecie co, chyba Nasti trzeba przenieść do innego działu bo ona już się tak przyzwyczaiła, że nie ma co jej szukać domu.

Poza tym dwa miesiące temu jak uciekła na łąki, to wróciła po nocy z kawałkiem wnyka na łapie (musiał ktoś ją rano odciąć).
Dopiero co się wygoiło - wszystko jest w porządku. Na początku nie wyglądało dobrze - baliśmy się, że trzeba będzie amputować łapę, ale że na to zawsze jest czas :p, poczekaliśmy i łapa "doszła do siebie".

W tym momencie wychodzi, że jeszcze jedna łapa została "nieuszkodzona" :diabloti:.

I komu ja "sprzedam" psa, który ma bez przejść tylko jedną łapę i głowę (choć nad tym też bym się głęboko zastanowiła :evil_lol:)???

W międzyczasie Nasti dużo się nauczyła.

Ponieważ mieszka już w domu (teraz na dzień zostawiamy w kojcu, bo ona jednak lubi patrzec na świat) do perfekcji opanowała:

- wchodzenie na kanapy :p

- zabawy z psami

- proszenie o jedzenie

- proszenie o głaski

- załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na podwórku (choć czasami jej się przytrafi zrobić sioo w domu)


Niestety nie opanowała:

- chodzenia na smyczy :roll:

- zostawiania kotów w spokoju :evil_lol:

Jest bardzo radosnym psem, a postępy jakie poczyniła w socjalizacji po prostu zwalają z nóg. Jak na początku nie jadła smakołyków, bo nie wiedziała co to jest, nie bawiła się z psami, bo nie umiała, nie bawiła się z ludźmi, bo też nie wiedziała co to takiego, tak teraz sama prosi o wszystko.
Czasami jest aż za bardzo namolna w proszeniu o głaski, a jak zaczyna się bawić z Marleyem w domu, to wydaje takie odgłosy i w takim natężeniu, że nie słychać telewizora :evil_lol:.

Tak więc Nasti zostanie u mnie, bo już i tak rok czasu jest u mnie na DT :-o

Posted

Camara napisał(a):
Prawo zasiedzenia zadziałało :cool3:


he he, bo się - Karina - za słabo przyjaźniłaś z Camarą :diabloti:

...i nie usłyszałaś od niej TEGO, co ja ostatnio :roll: - na temat mojego tymczasu... :oops:

gratulacje :loveu:

Posted

kinga napisał(a):
he he, bo się - Karina - za słabo przyjaźniłaś z Camarą :diabloti:

...i nie usłyszałaś od niej TEGO, co ja ostatnio :roll: - na temat mojego tymczasu... :oops:

gratulacje :loveu:



Już se wyobrażam, ale mogłabyś mi w tajemnicy poowtórzyć :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...