kinga Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 samoglow napisał(a): naprawde powiedziala, ze nas zaprosi, powaga?! MNIE. :p ... dlatego, że pytałam TYLKO o siebie :oops: Quote
samoglow Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 kinga napisał(a):MNIE. :p ... dlatego, że pytałam TYLKO o siebie :oops: I nieladnie, ze tak tylko o sobie pomyslalas...:-( Quote
mar.gajko Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Karina bardzo dyplomatycznie milczy. Na temety wszelakie milczy. Quote
samoglow Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Dobry ma, wydajny, sliczny, nietani :diabloti: Quote
kinga Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 no to ja jeszcze zaoffuję ;). ...bo powrocie od kol. Kariny dzieliłam sie w domu bogatymi wrazeniami, przeżyciami, przykładami, etc. a ze byłam, tak się zlożyło, u Kariny - to przez dobrych parę dni mój mąż ciągle słyszał słowo: Karina - odmieniane we wszelkich przypadkach, w odniesieniu do każdego niemal tematu. a po jakimś czasie, już zupełnie zapomniawszy o miłym weekendzie, zamyśliłam się, patrząc na naszą zapiaszczoną i zakłaczoną podłogę, i doszłam - na głos - do wniosku - że jakiś dobry odkurzacz by nam się przydał. na co mój maż spojrzał na mnie bardzo uważnie i bardzo wolno zapytał: - A KARINA JAKI MA? :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Ty, to on dowcipny ten twój mąż. No, nie pomyśłałabym. Lekarz i dowcipny, hmmm. Quote
samoglow Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 [quote name='kinga']no to ja jeszcze zaoffuję ;). ...bo powrocie od kol. Kariny dzieliłam sie w domu bogatymi wrazeniami, przeżyciami, przykładami, etc. a ze byłam, tak się zlożyło, u Kariny - to przez dobrych parę dni mój mąż ciągle słyszał słowo: Karina - odmieniane we wszelkich przypadkach, w odniesieniu do każdego niemal tematu. a po jakimś czasie, już zupełnie zapomniawszy o miłym weekendzie, zamyśliłam się, patrząc na naszą zapiaszczoną i zakłaczoną podłogę, i doszłam - na głos - do wniosku - że jakiś dobry odkurzacz by nam się przydał. na co mój maż spojrzał na mnie bardzo uważnie i bardzo wolno zapytał: - A KARINA JAKI MA? :evil_lol: Piekny ma, wydajny, nowoczesny, nietani :diabloti: Quote
karina1002 Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Więc odpowiem na powyższe :mad: : 1. Nasti jest ciągle do adopcji z wielu powodów ale jednym głównym jest taki, że u mnie wcale nie ma tak dobrze jakbym chciała, bo ona straasznie kocha ludzi i wolałabym żeby miała tego kogoś do kochania ciągle a nie tylko przez kilka minut dziennie. 2. Dom nie jest stary choć już jest zniszczony i nadaje się do rewmontu :diabloti: 3. Odkurzacze mam dwa: jeden zwykły do codziennego odkurzania i jeden do mycia podłóg. 4. Zaproszenie dotyczy wszystkich (no może nie całego dogo :p). Quote
samoglow Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 karina1002 napisał(a): 4. Zaproszenie dotyczy wszystkich (no może nie całego dogo :p). Bardzo, ale to bardzo serdecznie dziekuje :lol::lol::lol: Quote
Guest monia3a Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Coś Nasti długo czeka :shake: pewnie zostanie dożywotnią tymczasowiczką ;) Quote
maarit Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Nasti-myślałam że Ty już w domku:shake: Quote
Guest monia3a Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Niestety jak to dziś powiedziała Karina przez ten cały czas telefon w jej sprawie zadzwonił tylko dwa razy :shake: Quote
samoglow Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Hej, Karinko odezwij sie czasem na forum ! :lol: Wesolych Swiat i wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Was wszystkich :lol: Quote
mar.gajko Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 I ja też, tez Wesołych Świąt życzę. Wszystkim zwierzakom i ludziom. Quote
karina1002 Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Oj, ładne te szczeniaki, jakieś takie goldenowate :) Jesli chodzi o Nasti, to opanowała do perfekcji uciekanie z kojca. Jak TZ coś wymyśli w weekend z kojcem i wsadzi ją do kojca, to jeden dzień przesiedzi dumająć jakby tu wyjść, i na drugi dzień wita nas przy drzwiach, machając z wielką radością ogonkiem na nasz widok. TZ w tym momencie jest mniej szczęsliwy :evil_lol: Ja udaję, że też jestem zła, a w duchu sie cieszę, bo nie lubię jak siedzi w kojcu :eviltong: Coś na pewno trzeba będzie wymyśleć z ogrodzeniem na wiosnę, że kóz nie atakowała :razz: Quote
karina1002 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 Wiecie co, chyba Nasti trzeba przenieść do innego działu bo ona już się tak przyzwyczaiła, że nie ma co jej szukać domu. Poza tym dwa miesiące temu jak uciekła na łąki, to wróciła po nocy z kawałkiem wnyka na łapie (musiał ktoś ją rano odciąć). Dopiero co się wygoiło - wszystko jest w porządku. Na początku nie wyglądało dobrze - baliśmy się, że trzeba będzie amputować łapę, ale że na to zawsze jest czas :p, poczekaliśmy i łapa "doszła do siebie". W tym momencie wychodzi, że jeszcze jedna łapa została "nieuszkodzona" :diabloti:. I komu ja "sprzedam" psa, który ma bez przejść tylko jedną łapę i głowę (choć nad tym też bym się głęboko zastanowiła :evil_lol:)??? W międzyczasie Nasti dużo się nauczyła. Ponieważ mieszka już w domu (teraz na dzień zostawiamy w kojcu, bo ona jednak lubi patrzec na świat) do perfekcji opanowała: - wchodzenie na kanapy :p - zabawy z psami - proszenie o jedzenie - proszenie o głaski - załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na podwórku (choć czasami jej się przytrafi zrobić sioo w domu) Niestety nie opanowała: - chodzenia na smyczy :roll: - zostawiania kotów w spokoju :evil_lol: Jest bardzo radosnym psem, a postępy jakie poczyniła w socjalizacji po prostu zwalają z nóg. Jak na początku nie jadła smakołyków, bo nie wiedziała co to jest, nie bawiła się z psami, bo nie umiała, nie bawiła się z ludźmi, bo też nie wiedziała co to takiego, tak teraz sama prosi o wszystko. Czasami jest aż za bardzo namolna w proszeniu o głaski, a jak zaczyna się bawić z Marleyem w domu, to wydaje takie odgłosy i w takim natężeniu, że nie słychać telewizora :evil_lol:. Tak więc Nasti zostanie u mnie, bo już i tak rok czasu jest u mnie na DT :-o Quote
kinga Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Camara napisał(a):Prawo zasiedzenia zadziałało :cool3: he he, bo się - Karina - za słabo przyjaźniłaś z Camarą :diabloti: ...i nie usłyszałaś od niej TEGO, co ja ostatnio :roll: - na temat mojego tymczasu... :oops: gratulacje :loveu: Quote
karina1002 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 kinga napisał(a):he he, bo się - Karina - za słabo przyjaźniłaś z Camarą :diabloti: ...i nie usłyszałaś od niej TEGO, co ja ostatnio :roll: - na temat mojego tymczasu... :oops: gratulacje :loveu: Już se wyobrażam, ale mogłabyś mi w tajemnicy poowtórzyć :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.