Asia_Klero Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Dona20zna szczegoly to wszystko z Toba dogadamy:):) Quote
pucka69 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 a pomyślałyście o tym co będzie jak pies na panią warknie albo źle łypnie okiem i ona każe sie z nim zabierać? przyjedziecie po niego ze śląska i zabierzecie go do schronu z powrotem? nie rozumiem czemu - nie możecie poczekać aż pani wróci, wysłać kogoś z wizyta przedadopcyjną i potem z nim jechać? skoro i tak jedziecie pociągiem? Quote
togaa Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Pucka 69! Twoje argumenty trafią na materię twardszą niż beton! A pies wcześniej niż póżniej wylądauje w schronie na Paluchu!!!!!!!!!!!!!!!!! I współwinnymi będą wszystkie osoby które wysłały kasę na przejazd! Cóż z tego że w dobrych intencjach? Czasem trzeba pomyśleć,na co i KOMU wpłaca się pieniądze....!!!!! Quote
Asia_Klero Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Nie zycze sobie zebys zniechecala ludzi,ktorzy chca pomagac i nie zycze sobie zebys podwazala moj autorytet.Pryszcz jest spokojnym psiakiem i kwestie agresji co do nowej wlascicielki mozna wykluczyc..Z reszta pani zdaje sobie sprawe,ze moga z nim byc problemy i sie z tym liczy...nie ma sie o co martwic..Pryszczyk aktualnie lezy obok mojego krzesła,a jutro jedziemy do warszawy o 6:) Quote
Hotel KADIF Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Ponieważ dyskusja na wątku zmierza zupełnie nie w tą stronę niż powinna postanowiłam się wypowiedzieć.:eviltong: Pryszcz przez 5 dni zamieszka u mnie na tymczasie awaryjnym. Odbieram go jutro ok. południa od dziewczyn w Warszawie. Pani u której ma zamieszkać dzwoniła do mnie dzisiaj w kwestii przekazania psiaka. Po rozmowie telefonicznej wnioskuję, że jest bardzo wrażliwą osobą, o dobrym sercu, która bardzo chce pomóc Pryszczowi niezależnie od jego wieku czy ew. wad. Jest doświadczonym psiarzem, ponieważ psy i koty miała "od zawsze". Dokarmia również okoliczne bezdomne zwierzęta. Wydała mi się osoba bardzo odpowiedzialną. Pani wraca z wczasów dopiero o 6 rano w poniedziałek i pomimo wielu godzin podróży pociągiem zadeklarowała, że przyjedzie do mnie po psa. Niestety ja w poniedziałek pracuję, w związku z tym umówiłyśmy się na odbiór psiaka we wtorek. Po prostu zawiozę go do Warszawy a Pani go przejmie. Mnie ten jeden dzień nie zbawi a ci "biedni" i wymęczeni ludzie nie będą się po długiej podróży tłuc do mnie po psiaka. Pryszcz zamieszka w Sochaczewie, pod Warszawą. W sochaczewskim schronie są super wolontariuszki (Ziutka, Luka1, assiam), którym w pełni można zaufać jeśli chodzi o wizytę poadopcyjną. A więc dajmy już spokój i nie kłóćmy się, bo dogomania nie temu służy!! ;) Quote
togaa Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Dzieki DIF za wyjasnienie...! Nie Twój to był obowiazek,tym bardziej - dziekuję... A na autorytet i szacunek /jak tu się niektórzy domagają/ trzeba sobie zapracować. Na pewno nie arogancją i tupetem! Quote
Hotel KADIF Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Prysio (pozwolicie, że tak go będę nazywała, od Pryszcza w końcu :diabloti:) jest już u mnie. :loveu: Podróż zniósł baaardzo dobrze, tylko jak odjeżdżaliśmy spod dworca drapał w szybę i piszczał za dziewczynami. Ale po chwili się uspokoił i leżał grzeczniutko całą drogę. Oto Prysio u mnie: pierwsze chwile :loveu: zapoznanie z Pinezką:loveu: Quote
Mysia_ Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 widzę, że Pryszczyk w stolicy ;) A Ciebie togaa proszę napisz do mnie PW (nie bedziemy zaśmiecać niepotrzebnie wątku), skoro uważasz, że u nas w Zabrzu tak źle się dzieje i rozdajemy psy na lewo i prawo. Bardzo nie lubie bezpodstawnego oczerniania ludzi i pracy "mojego" schroniska, o którym tak naprawde nie masz pojęcia. Rozejrzyj się w koło jak schroniska wydają psy na łancuch, ogródki działkowe czy poprostu do rozmanażania. Tego w naszym schronisku nie spotkasz i ręczę własną głową, że dziewczyny nie pozwoliłyby, żeby jakiemukolwiek psiakowi stała się krzywda. Czekam na Twoje PW, no i oczywiście zapraszam do tego strasznego schroniska w Zabrzu. Quote
Hotel KADIF Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 :loveu::loveu::loveu: Prysio jest bardzo spokojniutki. Na razie umieściłam go w kojcu mojego Rudego, którego nie ma na zdjęciach, bo jest dominantem i atakuje inne psy. Tak właśnie się stało z Prysiem. Rudy o mało go nie pożarł przez siatkę. W związku z tym Prysiek zajął kojec a Rudy jest do wtorku ..."bezdomny" :evil_lol:. Odnoszę wrażenie, że pies nie słyszy! Albo udaje... ;) Nie reaguje na wołania i gwizdy. Może jest po prostu zaaferowany nową sytuacją i zmianami jakie nastąpiły w jego życiu! Będę na bieżąco zdawała relacje z jego pobytu u mnie i będę wklejać zdjęcia! :p Quote
Kamila_s Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 no ale piekne zdjecia!!!! a Prusio to isnty model..moze i nie slyszy,ale pozowac to u mnie:-);) Quote
Mysia_ Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 mi się wydaje, że on słyszy to co chce słyszeć :eviltong: Strasznie mi z charakteru przypomina Timbusia..... Quote
Hotel KADIF Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Mysia_ napisał(a):mi się wydaje, że on słyszy to co chce słyszeć :eviltong: Strasznie mi z charakteru przypomina Timbusia..... O to..to.. to właśnie!!! :evil_lol: Słyszy to co chce słyszeć!! :roll: Quote
togaa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Mysia! pw napiszę póżniej. Nadinterpretujesz moje wypowiedzi. Uważałam tylko i uważam że bez wstępnej wizyty przedadopcyjnej psa się nie wydaje. Właśnie dlatego,że dogo. to nie schronisko! Quote
Mysia_ Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 togaa napisał(a): Uważałam tylko i uważam że bez wstępnej wizyty przedadopcyjnej psa się nie wydaje. A ja uważam, że w czasie wizyty przedadopcyjnej nie można stwierdzić wiele więcej niż przez telefon. Wielokrotnie przekonaliśmy się tutaj na dogo, że wizyta przedadopcyjna nie daje nam żadnej pewności i dużo wazniejsze są wizyty poadopcyjne i stały kontakt z nowym właścicielem psiaka. Czekamy na wiesci jak tam Pryszczyk ;) Quote
Asia_Klero Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Prszczuś już przedwczoraj byl u mnie w domku i byl bardzo grzeczny..spał mi w łóżku i nie załatwiał się w domu...w pociagu grzeczniutko sobie spał i nie bylo z nim jakichkolwiek problemow...przytulal sie do nas i chcial byc ciagle głaskany..bardzo się cieszę,że trafił do DIF(dziekuję!)no i że będzie miał wspaniały dom!:) Quote
Asia_Klero Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Nie zamierzam się kłócić tylko wyjasnie pare rzeczy..,,A może bardziej chodzi o wakacyjną wycieczkę do stolicy a nie o dobro Pryszcza ???" Toga a wiec ustosunkuje sie do twojej wypowiedzi-Pociag wyjezdzal o 6rano z centrum zabrza wiec z dona20wstałysmy przed4rano..Pryszczyk spal u mnie w domu od poprzedniego dnia...jechałysmy pociagiem osobowym z przesiadka ok.5godzin w upale(w pociagu gdzie siedzialysmy nie dalo sie otworzyc okna):shake:po przekazaniu pryszcza musialysmy czekac na kolejny pociag osobow ok.6godzin...okazalo się,że nasz cudowny pociag ma 80min. opoznienia..jak w koncu wsiadlysmy po prawie 2godzinnym spoznieniu do pociagu okazalo sie,ze jest tak zapchany,że nie ma gdzie usiasc wiec siedzialysmy w przejsciu na ziemi znoszac towarzystwo starych pijakow i przeciag....:cool1:wrocilam do domu ok2w nocy..i abolutnie nie napisałam tego tutaj,żeby napisac jak bylo zle,bo bylam calkowicie przygotowana na taki dzien ! ciesze się,że moglam zawiezc Pryszcza osobiscie ale to tak na przyszlosc Toga zanim sie napisze jakies zdanie trzeba troche pomyslec...:roll: ,,I możesz sobie na mnie dziecko z Zabrza używać:multi: !",,to nie w Zabrzu!!! Tu wydaje sie psy bez sprawdzenia...!!!!!"obrazanie i oczernianie innych i organizacji publicznej...ale sama sobie odpowiedzialas na swoje slowa ,,NA na autorytet i szacunek /jak tu się niektórzy domagają/ trzeba sobie zapracować. Na pewno nie arogancją i tupetem!" Skoro piszesz w ten sposob i tak stawiasz sprawe na szacunek sobie nie pracujesz:pNo i DIF strescila w 1watku dokladnie wszystko to o czym juz pisalam wczesniej:cool3:ciesze sie,że Pryszcz w koncu bedzie szczesliwy!:loveu:zasluguje na to:razz: Quote
dona20 Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Dif jeszcze raz chciałam Ci podziekować za pomoc, jesteś na prawdę wspaniałą osobą.Zdjęcia sliczne, widzę że Pryszczykowi się u Ciebie podoba.Tak jak napisała Asia Pryszczyk byl bardzo grzeczny i nie sprawiał nam kompletnie żadnych problemów. Nie stresował się drogą, powiedziałabym nawet, że był wszystkim zainteresowany i podekscytowany.Bardzo zabolało mnie i nie podobało mi się to co napisały tu co poniekture osoby, ja bardzo kocham tego psiaka i na pewno nie chciałabym i niedopusciłabym do tego żeby stała mu się jakakolwiek krzywda.Na transport z dogomani dostalysmy pieniązki tylko od Joli od Jadzi(jeszcze raz Jolu Bardzo dziekuje za pomoc i zaufanie), reszte dalam ja, Asia, nasza wolontariuszka Madzia i Myszka. Nie będe komentować tego co tutaj zostało napisane na mnie i Asie, bo uważam że to nie ma sensu. Najważniejsze jest to że Pryszczyk w koncu będzie miał normalne i godne życie.Każdy tutaj na tym wątku czekał na to żeby Pryszczykowi w koncu sie poszczęscilo, żeby znalazł domek, więc jak w końcu tak się stało to powinnismy sie tym cieszyc, a nie wprowadzać zamęt i nieprzyjemną atmosferę. PRYSZCZUŚ ZA 3 DNI BEDZIE W NOWYM DOMKU!!!! Tutaj w końcu mógł sobie w ciszy i spokoju pospać:) Parę zdjęc z podrózy.Popatrzcie jaki był grzeczny:loveu: Quote
Mysia_ Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Dona20 napisz mi ile pieniążków przelać Ci i czekam na numer konta na PW ;) Quote
Hotel KADIF Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Prysio spokojnie przespał noc w kojcu, ale niestety o 6 rano zrobił nam pobudkę wyciem :diabloti:. Ponieważ nie mieszkamy sami poleciałam rozczochrana i w podomeczce po psiaka, coby go zamknąć w wiatrołapie. Rzuciłam kocyk na podłogę i fruuu do wyrka. Już przysypiałam......Auuuuuu Auuuu!! I tyle z naszego spania, bo dzieciaki jakby tylko na to czekały :shake:. A on chciał po prostu siku. Zauważyłam, że wyje a właściwie zawodząco szczeka, bo chce wyjść. Po załatwieniu potrzeb różnych był spokój! Fajny jest psinek!! Oto zdjęcia z dzisiaj: :loveu::loveu::loveu: Quote
Hotel KADIF Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Ponieważ jest burza i pada deszcz Prysiek jest chwilowo w domku: :loveu::loveu::loveu: tutaj nie patrzcie na ścianę jest do remontu i malowania:oops::diabloti: Bardzo trudno było zrobić mu zdjęcie bo krążył wokół mnie i nie cierpi aparatu fotograficznego! Jutro kolejne zdjęcia i relacja :loveu:!! Quote
jola od jadzi Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Oj, dziewczyny, nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że udało się Wam załatwić dom dla Pryszczyka,że Pryszczykowi się udało(cholera, to imię wybitnie mi nie pasuje do niego) bo w którymś momencie zwątpiłam... Zaglądałam na ten wątek od początku,przypadł mi do serca ten Wasz Pryszczyk(bo taki zapomniany, niemłody, ponoć mało urodziwy-co okazało się nieprawdą,no i bez szans...Sama mam takie właśnie psy w domu i pewnie to spowodowało, że Pryszcz był mi bliski. Cieszę się,że mogłam mu pomóc choć w taki sposób i życzę długich lat spokojnego życia u boku swojej ukochanej Pani.Pozdrawiam Was wszystkie i wielkie podziękowanie ode mnie dla DIF!:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.