Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nikt nie chce go na siłe wysyłać do niemiec, ale irytuje mnie wasze podejście :shake: Równie dobrze Pryszczyk może uciec z samochodu i wpaść pod auto podczas podróży np. do Bytomia, więc dziwi mnie takie stawianie sprawy.
A będziecie mogły spać spokojnie jak np. Pryszczyk odejdzie w schronisku, zachoruje lub zostanie zagryziony :roll: Wiem, że póki co jest w boksie z samymi staruszkami, które nic mu nie robią, ale różnie w życiu bywa. Schronisko to nie hotel pięcio gwiazdkowy i trzymanie w nim psa na siłę to nie jest najlepsze rozwiązanie.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asia_Klero napisał(a):
I tak jak juz pisałam taki ,,wyjazd"przydałby sie wielu innym psiakom w srednim wieku,ktore spedzily pol zycia w schronisku o ile nie prawie całe np.Pako,Kajtek,Dino...;/Albo Twoj Tobi,ktory w schronisku umiera i nie daje sobie rady...


Jeżeli tylko byłaby taka możliwość i domek byłby sprawdzony, to na pewno nie odbierałabym Tobisiowi szansy... :roll: (mimo tego że on też mógłby źle znieść podróż). Zresztą nikt nie mówi, że podróż musi trwać 12 godz... Trasę można rozłożyć na kilka odcinków...

Posted

a mnie irytuje Wasze podejście... już raz wysłaliśmy psa do fundacji w POLSCE (!) która była sprawdzona (!) i pies zaginął bez śladu- do teraz nie wiemy co się z nim dzieje... skąd mamy wiedzieć że teraz też tak nie będzie? po co narażać psa na tak długą podróż (nawet podzieloną na odcinki) i stres z nią związany jeśli się nagle okaże po miesiącu że psa nie ma i nikt nie wie co się z nim stało? może ktoś w końcu odpowie na pytanie Mysi co to za fundacja? to by może rozwiało jakieś wątpliwości... BTW podejrzewam że podczas podróży do Bytomia nie miałby jak zwiać bo wątpię żeby ktoś robił przerwy podczas 15-minutowej podróży :eviltong:
tak masz rację- wtedy też nie będę mogła przez jakiś czas spokojnie zasnąć ale przynajmniej będę wiedziała na pewno co się z nim stało- nie będę miała wątpliwości czy na pewno jest tak jak powiedzieli jacyś obcy ludzie... tak jak to było w przypadku naszego Rokitnickiego Kulfona (a podkreślam że fundacja do której pojechał była sprawdzona- wcześniej wysłaliśmy tam Preścia i psiak znalazł dom)... tamta sprawa mnie, Asię i wiele innych osób czegoś nauczyła i nie chcemy po raz kolejny ryzykować...

Posted

Wszyscy jesteśmy tu po to żeby psu pomóc, a nie zaszkodzić, więc wydaje mi się, że nasza wymiana zdań jest zbędna... Skupmy się zatem na szukaniu Przyszczykowi domu. Jak nie w Niemczech to w Polsce... ;)

Posted

Wielka dyskusja właściwie o niczym :roll: Nie ma w Niemczech dla niego żadnego domku, więc nie wiem po co dyskutować? Nie ma też domku w Polsce. Po trzecie "gdybanie" tu jest zupełnie bez sensu - co by było gdyby umarł w drodze (właściwie dlaczego miał by umrzeć w drodze? - jest stary, trochę niekontaktujący, ale co miało by mu się stac w drodze?). Jeśli domek był by pewny i sprawdzony to czemu nie?
Dziewczyny wiem, że jesteście przewrażliwione i nie ma Wam co się dziwić, ale według mnie czy Polska czy zagranica to żadna róznica, może kojarzycie historię Ozziego? Był w Polsce, był na miejscu, a skończył bardzo tragicznie... Pewnych rzeczy nie możemy przewidzieć.... A czasami możemy zmarnowac jedyną szansę. Póki co Pryszczykiem nie ma żadnego zainteresowania. Myslę, że własnie w przypadkach takich psiaków jak on musimy być otwarci na wszelkie pomysły i próby znalezienia domu, bo takim psiakom najgorzej jest znaleźc dom, a najbardziej go potrzebują.

Posted

Dziewczyny nigdy nie wiadomo jak zrobi sie dobrze.Dla Pryszcza każda zmiana otoczenia będzie strsująca, ale to jest jedyna szansa na normalne życie dla niego.Też troszke przeraża mnie taka długa droga, ale jeżeli znalazł by sie za granicą ktoś chcący dać dom Pryszczykowi, ktos kto zaakceptuje go takim jakim jest i bedzie chciał mu zaoferować miłość i spokój na reszte jego ży cia to uważam, że powinnyśmy z tego skorzystać.Popatrzcie jak długo on już czeka, zainteresowania nim nie ma w ogóle, on nie jest psem który szuka kontaktu z człowiekiem, który przychodzi sie poprzytulać, pobawic, a ludzie takich psiaków własnie szukają.Musimy też pamiętać o tym, że jeżeli odrzucimy jakiś domek to drugi może się już nie trafić.Poprostu potencjalny nowy domek musi być na prawdę porządnie sprawdzony, musimy mieć pewność że będzie się miał tam dobrze.Jemu już naprawdę dużo życia nie zostało i dobrze by było gdyby nie musiał go spędzać w schronisku.Pati dziekujemy za zdjęcia Pryszczyka zaraz umieszcze je w pierwszym poscie.

Posted

Przepraszam ale wole wiedziec co sie z nim dzieje a nie wysylac w ciemno!Dziwne ze dziesiatki takich psow jak on ,,znajduja domy w niemczech"nawet nie wiadomo jak to dziala...ale robcie sobie co chcecie skoro wiecie lepiej-powodzenia...ale tyle psiakow czeka od 2000roku w schronisku i nic a wy starego Pryszcza chcecie zabic...powodzenia..A co do spacerkow Pryszczyk chodzi z nami na regularne spacerki:)

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Dobra ja juz nie dyskutuje...zrobicie co chcecie ale dla mnie jest to ogromnie nie powazne bo 12godzinna droga w nowe miejsce zaibje go poprostu;/


nikt nie mówi o 12 godzinach drogi :roll:
Zresztą jakiej drogi jak i tak żadnego domku nie ma.
Asiu i nie pisz w ten sposób, że ktoś chce Pryszcza zabić, bo myslę, że każdy tutaj chce dla niego jak najlepiej. Nikt tez nie chce go wysyłać w nieznane. Jedno jest pewne, że póki co nikt Pryszczykiem się nie interesuje i każda możliwośc pomocy mu trzeba wziążź pod uwagę.
Piszesz o innych psach, które są tak długo w schronisku, myslę, że na tą chwilę najbardziej potrzebujący z nich jest Pryszczyk i to na nim tzeba się skupić. Tak naprawde to według mnie zmiana nie będzie dla niego tak szokujaca jak dla psa, ktory w schronisku jest od młodości, bo taki pies niestety, ale schronisko może traktować jak swój dom. Pryszcz zanim trafił do schroniska napewno pare latek mieszkał w domku i kiedy trafiłby do mieszkania znów to przypuszczam, że byłby zestresowany, ale szybko odetchnął by z ulgą, że ma nareszcie święty spokój....

Posted

Myszko to pisałaś;,,Jesli chodzi o wyjazd. Bardzo boję się wszelkich adopcji psiaków, które w schronisku są długo, tymbardziej jeśli to miało by być daleko i tymbardziej kiedy psiak jest taki jak Pryszczyk :-( Pryszcz nie szuka kontaktu z ludźmi, on ma swój świat, na spacerze nie pilnuje się człowieka, trzeba pilnować jego... znalazłam domy dla 5 psiaków, które w schronisku były podobnie długo, jednak wszystkie z nich były młodsze i garneły się do ludzi. Tylko z jednym z tych psiaków nie było większych problemów... Reszta bardzo przeżywała zmiane otoczenia, jeden uciekł (chociaz dom wydawał się najwspanialszy pod słońcem) i do dziś nie wiadomo co się z nim stało. Dlatego musicie zrozumieć nasze obawy." Tak jak Sara pisała trzeba wiedziec dokladnie gdzie i do kogo psa sie wysyla...nie tak..;/Teraz nagle wszyscy sie nim interesuja,wychodza na spacery....a tyle lat siedzi sam..:(Nie bede sie tutaj z wami klocic zrobicie tak jak bedziecie chcialy...tylko najpierw trzeba sie zdecydowac czego sie chce...
Wiec bede odwiedzała watek Pryszczyka ale nie bede nic pisała skoro wiecie lepiej i wogole jestem tu zbedna...mam nadzieje ze na spacerach z Pryszczem nie bede zbedna;/ehh nie wazne...powodzenia

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Myszko to pisałaś


pisałam, ale nie napisałam, ze jestem zdecydowanie na "nie" tylko przedstawiłam moje obawy, ale nie dotyczą one domku za granica, a ogólnie, nawet Kraków w tej mojej wypowiedzi byłby odległy, bo nie na miejscu czyli w Zabrzu, czy gdzies zaraz obok..... Pisałam o adopcjach psów, które w schronisku były długo, że były na początku problemy, ale to chyba jest oczywiste :roll: Pamiętaj, ze największe obawy miałam z Oskarkiem, bo on przeciez w schronisku spędził prawie 8 lat i w ogóle ne chciał utrzymywac z nami kontaktu, był wystraszony, miał nas gdzieś, a był jedynym z tych adoptowanych psiaków, który bez problemu zdomowił się w nowym miejscu.
Jeszcze raz musze to sprostować, PRZEDSTAWIAŁAM MOJE OBAWY, ALE NIE DOTYCZĄ ONE TYLKO JEDNEGO PRYSZCZYKA, A WSZYSTKICH PSIAKÓW JAKIMI SIĘ ZAJMUJĘ, Jednak takie obawy nie moga przekreślac szansy na lepsze zycie tych zwierząt. Wiadomo, że nigdy nie wydaje się psa w nieznanne.

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Wiec bede odwiedzała watek Pryszczyka ale nie bede nic pisała skoro wiecie lepiej i wogole jestem tu zbedna...mam nadzieje ze na spacerach z Pryszczem nie bede zbedna;/ehh nie wazne...powodzenia


Asiu nie zachowuj się jak obrażony pięciolatek tylko dlatego, że ktoś ma odmienne zdanie :roll: Jak już pisałyśmy z Mysią, nikt nie chce Pryszczykowi zaszkodzić i każdy z nas chce dla niego jak najlepiej, więc wybacz, ale nie rozumię Twojej postawy... :shake:

Posted

dzisiaj Pryszczuś był na spacerku- jak zwykle w swoim własnym świecie... ale doszłyśmy do wniosku że jakby miał z człowiekiem taki prawdziwy kontakt, tak na co dzień to pewnie stałby się bardziej kontaktowy... ale jak na razie nikt nie chce mu dać tej szansy... :(

Posted

sara_rokitnica napisał(a):
dzisiaj Pryszczuś był na spacerku- jak zwykle w swoim własnym świecie... ale doszłyśmy do wniosku że jakby miał z człowiekiem taki prawdziwy kontakt, tak na co dzień to pewnie stałby się bardziej kontaktowy... ale jak na razie nikt nie chce mu dać tej szansy... :(


Timba kiedyś mial zachowania bardzo podobne do Pryszcza, wydawała nam się Timbak ma swój świat, gdzie nikt więcej mu nie jest potrzebny. Jednak okazało, ze kiedy miał stały kontakt z człowiekim, kiedy trafił w lepsze warunki, że to przewspani ały i kontaktowy psiak.Pryszcz napewno też taki jest, gdzieś w głębi siebie....

Posted

Ja najlepiej wiem po moim psiaku jak z zamkniętego w sobie robi sie kontaktowy,kochający i wierny psiak...On też przez pewien czas nie zwracał na nikogo uwagi,nawet na mnie,zył swoim światem,aż w końcu popatrzył na mnie i wszystko miało sie ku lepszemu...Wierze, że pryszczyk też otworzy się....

Posted

Pryszczyk to wspaniały psiaczek, on po prostu potrzebuje więcej zainteresowania, miłości i możliwości przebywania u boku swojego pana.Czy ktos kiedys da mu szanse pokazać jakim jest wspaniałym psiakiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...