beka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Trzustka rozwalona, watroba tez w kiepskim stanie ale pracujemy. Beatko rozmawiałyśmy ale na razie pomysłów brak.. Quote
gigi-44 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 beka napisał(a):Bardzo dziękuje Gigi 44 za karme Hillsa którą właśnie dostał Boni. U nqas bez zmian. w zasadzie rutyna. W sobotę spróbuje go zważyć to zobaczymy czy przytył choć troszkę. No problem, cieszę się że choć tak mogłem pomóc.:lol: Mam nadzieję że Boni szybko wróci do zdrówka :multi: Quote
szajbus Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Ja tez mam nadziję, ze przy odpowiedniej diecie i systematycznym braniu leków psinka szybko nabierze ciałka. Jednak to są ogromne wydatki i dlatego nadal prosimy o wsparcie finansowe dla psinki! Quote
Aska25 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Jak zobaczylam psa w dniu wyjazdu (myslalam, ze dziewczyny juz nie zdaza) to ryczalam jak glupia. Poszlam z nim na spacer, powolutku... Wywalilam jedzenia kt mial w misce :( Ten widok na zawsze w pamieci. Szkielet i mega balon zamiast brzucha. Patrzyl tymi oczkami ... U Ciebie dojdzie do siebie. Mysle, ze Boni to bedzie niezly przystojniak ;) Przypominam o onkowatej suni z kalpnietym uszkiem z zakola bud, bo ona tez je za 2, ma wydety brzuch i chuda jest. Moze udaloby sie kolejna bide uratowac ... Quote
ewatonieja Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 asiu nie było jej dzisiaj przy budzie a bONI MOZE BYC Z NIM JUZ TYLKO LEPIEJ Quote
beka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Ania i Kaber odebrałam przesyłkę. Dziękuję leki bardzo potrzebne. Dziś złapałam próbke kału,jutro drugą i pojutrze łapiemy trzecią. Sprawdzimy co Boniego gryzie..... Jak daje mu jedzenie które pochłania zanim nasypie do miski, to patrzy na mnie z takim smutkiem i wyrzutem dlaczego tak mało... Za to na otarcie łez dostaje codziennie czerstwą bułeczke (p. dr pozwoliła). Quote
gigi-44 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Oj jaka cisza cały boży dzionek nikogo nie było? Quote
beka Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 No to doigrałam sie. Boni dziabnął mnie dziś w palca. Ale czego się można spodziewac jak pies jej non stop głodny?? Byliśmy na spacerze, spacer sie udał, chciałm wziąć próbke kału. Wyjmuję sprzet, wyciągam z torebki foliowej, torebka szelści. Boni sie odwraca i caap. Biedulek jest strasznie głodny....:( Pewnie biedak mysłał że ma tam cos do jedzonka.. Quote
szajbus Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Mocno cię dziabnął??? A ja tradycyjnie poproszę o pomoc finansowa dla Boni! Quote
ewatonieja Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Boni gryzoniu wstętny łapciuchu! rąk sie nie je! moje Rutce tez czesto to powtarzam;) Quote
Ania i Kajber Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Pozdrowienia dla Beki i głaski dla Boniego. Quote
ewatonieja Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Boni potrzebuje wsparcia by móc życ normalnie Quote
szajbus Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Boni sie przypomina - on czeka na pomoc każdego dnia. Bez niej cierpi niemiłosiernie! Quote
beka Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 U nas na razie bez zmian, Mamy swój rytm dnia. Sniadanko , objadek spacerk kolacja... i tak dzień za dniem. Wyniki kału jeszcze nie dotarły. Pewnie bedą jutro. zobaczymy kogo jeszcze dokarmiam.... Quote
szajbus Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 No , zobaczymy czy Boni nie ma jakiś sublokatorów. W razie co co trzeba będzie od nich pobierać za czynsz, niech se nie myślą dranie jedne! Boni , sliczny piesio czeka na wsparcie i kochajacy domek stały Quote
Ania i Kajber Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Skoro Bonus je, chetnie i kilka razy dziennie to na pewno dojdzie do siebie i wkrotce przytyje.Pozdrawiamy. Quote
szajbus Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Przypominamy, ze Boni czeka na wsparcie i na domek! Quote
beka Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Boni nie ma współlokatorów. Ale w labolatoriu sami z siebie zwrócili uwagę na liczne cząsteczki tłuszczu obene w kale... Kiepsko z ta trzustką. Quote
szajbus Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Z jednej strony dobrze, bo nie trzeba eksmitować niechcianych lokatorów. Z drugiej martwi mnie ta trzustka. Ale to dopiero początek leczenia i odpowiedniej diety. Mam nadzieję, ze będzie coraz lepiej. Przypominamy o wsparciu dla Boni oraz o tym, ze nadal szukamy mu stałego domeczku Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 A dziwisz się Beka ze on ciagle glodny , ogry maja warstwy ( patrz ja ) a ten biedak nawet sobie nie moze nic zgromadzic :( Niestety leczenie trzustki jest długotrwałe i skomplikowane jak równiez czesto na całe zycie. Ale i tak Boni wygrał los na loterii :) Quote
black_cat Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 HOpsaj do góry, niech wkoncu znajdzie sie dom Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.