szajbus Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ciekawe jak teraz? Czy nadal wymiotuje i czy mu brzuszek opadł? Te wzdęcia to pewnie od kiełbachy i tej kaszy! Quote
Aska25 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Wiecie co, nie chce nic mowic, ale psy niektore wygladaja strasznie, maja wzdete brzuchy,rozwolnienie prawie wszystkie. Mam jeszcze 1 onkowatego na oku, kt opisze na ogolnym łodzkim Quote
ANETTTA Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 powodzenia psiaku ...na DT bedzie przynajmniej dieta odpowiednia :shake: Quote
beka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Bonton - Boni jest u mnie. Mieszkanie z Samanta nie wypaliło. Trudno, ale przyjęcie było bez entuzjazmu a on w takim stanie :(, ze balam sie go zostawić. Mieszka w Kojcu ale to może i lepiej przyjamniej bede widziala co z niego wypływa. Jest apatyczny, zrezygnowany. Miałam psy w różnym stanie, z różnych schroniska, ale Boni jest zdecydowanie w najgorszym stanie. I żeby nie było że wieszam psy na schronie itp.. Pies miał zrobione badania w schronie: krew , kał. Ma niewydolnośc trzustki to pewne, i osłabiona wątrobę. Brzuch wzdęty, pełno gazów... Leczenie na razie bez zman: Kreon przed posiłkiem (bedzie dostawąl 2 razy dziennie) plus esentiale i wit B Za tydzien do kontroli. Jak sie nie poprawi zrobie usg ale narazie przy takiej rewolucji w jelitach to i tak nic nie byłoby widać. Załatwił sie przy mnie dwa razy (napewno chciałao mu się u weta ale wytrzymała grzecznie całą wizytę.). Qupy nie ładne, płynne .. W kojcu załatwił mnie jak Tuśka. Włożył lepek między pręty...i nie mógl wyjąć. Juz je zabezpieczyłam. Nie wiem jak udawalo Wam się dawać mu leki, bo ja musialam sie nieżle nagimnastykować. Niestety nie chcial jeść. Za to dużo pił. Zobaczymy jak bedzie rano. Quote
szajbus Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Biedna psina! Jesli to niewydolność trzustki to leki będzie brał do końca życia Quote
ocelot Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Boni pieseczku teraz juz będzie tylko lepiej. Cioteczka beka nie da Ci zginąć. Quote
Bożka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 :-oBeka, na pewno otoczysz go dobrą opieką i zrobisz wszystko żeby wyzdrowiał. Dziękujemy Tobie za to. Bonton bądź grzeczny i wracaj szybko do zdrowia. Quote
Ania i Kajber Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Przepraszam,nie chcę się wymądrzc, bo piszę pierwszy raz, ale b.ważne jest podawanie Kreonu (2x10.000 lub 1x 20.000) albo Lipancrea (2x 8.000 lub 1x 16.000)- koniecznie bezpośrednio przed jedzeniem ( niektórzy veci mowią za 20 min. przed, inni,ze można wlożyc do jedzenia),gdyz jest to uzupelnienie o niwytwarzane przez trzustke enzymy,konieczne do trawienia-raczej nie ma sensu dawac pomiedzy podsilkami.Na watrobe hepatil lub silimarol lub essentiale ( podobno najlepsze)-tez daje do miski.Przy wzdeciach i gazach daje 2-3 espumisany. Mam ON-KA od Sieminskich z Kosodrzewiny ,a znajomy ON-KĘ z Marmurowej-oba trzustkowce-u ON-kow to czeste.ON-KA zaraz powzięciu ze schroniska przeszla antybiotykoterapie w kierunku przewodu pokarmowego-po 3 zastrzykach bylo O.K. Karmę na poczatku dawałam RC vet dla trzustkowców,a teraz zwykly RC MAXI ADULT i gotowane tez, byle bez kaszy i nietlusto. Oby Bentona szybko przybywalo. Quote
Aska25 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ciesze sie ze wszystko dobrze. Onek dzisiaj byl masakrycznie spuchniety. Wczoraj bylo lepiej, ale dzisiaj byla TV w schronisku i wsypali wszystkim psom suchej karmy cale miski, a ja myslalam ze onka nie ma wiec nie sprawdzilam :-( Wkleje tutaj bo widze ze podobny przypadek. Dzisiaj go wypatrzylam, tez onkopodobny i tez chudy, ale nie tak bardzo jak ten. Nic o nim nie wiem bo dzisiaj nie mozna bylo sprawdzic. Quote
beka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Kreon dałam mu bezposrednio przed jedzeniem, ale i taknie chciał jeść. A jaki antybiotyk bral Twój piesek? Jeżeli ktoś chce wpomoc Boniemu dojść do zdrowia to pieniąki prosimy włacać tu: FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-303 Dąbrowa Górnicza ul. Kasprzaka 62 m21 tel: (032)7494490; 0 722 394 983 Numer KRS: 0000285182 REGON: 240699505 NIP: 6292374672 Numer konta bankowego: 66 1560 0013 2367 0569 2079 0002 Tytuł wpłaty : Owczarek w Potrzebie (dla Boniego) Quote
Reno2001 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Mam nadzieję, ze Boni wyjdzie z tego, bo jak go wczoraj zobaczyłyśmy to...:shake:. W samochodzie zwymiotował tylko dlatego, że musiał podskoczyc do bagażnika. W jego stanie, przy tym brzuchu to pewnie wszystko mu się w jelitach ruszyło i...raz a za pomoment po ujechaniu 30m drugi raz. Pewnie dobrze, że zwymiotował, bo po takim menu to tylko to mógł zrobic. W samochodzie był spokojny. Gazował nas ostro, ale nic dziwnego. W imieniu Boniego i Fundacji prosze o wsparcie finansowe. Pies jest po prostu przepiekny i widac, ze bardzo mądry. Jemu trzeba pomóc!!! Asiu25-wiem, ze przejmujesz się losem psów i bardzo chcesz pomagac, ale czasami zanim podniesie sie alarm warto się upewnic, że jest o co. Pies był zabrany o ustalonym czasie. Wszystkie zainteresowane osoby wiedziały, ze pies wychodzi na 1000% i pozostawały w kontakcie telefonicznym. Nikt z nas nie mówił jednak, że będziemy go wyciągały rano. Quote
ewatonieja Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 BIEDNY bONI ,ALE NA SZCZESCIE JEST JUZ POD NAJLEPSZA OPIEKą LEKARZE PODAWALI MU LEKI NIE MY NA ZDJECIU ASIU MASZ MONę PODALAM NAMIARY NA FUNDACJE I NA BEKE NA STRONIE SCHRONISKA Quote
beka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Boni zdjadł dziś śniadanie z apetytem. Dostał ryż z piersią z kurczaka i marchewką. Po wczorajszym marudzeniu przy jedzeniu ani śladu. Dostał leki przed jedzeniem. Po południu druga porcja i spacerek. Wieczorem sie odezwę. Dziękuje Ani, Ewie i Oli za zabranie Bontonka i przywiezienie do mnie :) Quote
beka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Nadal wzdęty ale troszke mniej. Czy on byl ostatnio odrobaczany? Quote
Reno2001 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Tego to ja nie wiem. Spróbuje się dowiedziec. Quote
szajbus Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Teraz jak będzie na odpowiedniej diecie to szybciej wróci do normy. Byc może dlatego, ze był chory ktoś sie go pozbył. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Beka, kilka niezłych artykułów o trzustce napisała doktor Gójska w Zyciu weterynaryjnym. Przyjmowała swojego czasu w Multiwecie na Gagarina. Zadzwon i dowiedz sie czy jeszcze przyjmuje. Daj znac.. Moim zdaniem tego psa nalezy podłaczyc do kroplówki najlepiej z cefaleksyna lub / i z wlewem dozylnym z metronidazolu. Musi byc na niskotłuszczowej i niskobiałkowej diecie ( ryz ma dużo białka ). Odpowiadajac na pytanie telefoniczne : Amylaza ( prawidl 380-1600) , ASPAT, ALAT i lipaza. Quote
beka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 dr. Gójska jest na zwolnieniu. Bedzie w Niedzielę.. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jak mozesz to podjedz do niej z psem , niestety w niedziele mam szkole do 20,00 wiec nie dam rady Cie zawiezc. Quote
Niewiasta_21 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Trzymam kciuki za tego biedaka,oby udało mu sie pomóc. Quote
beka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 W niedzięle niestety nie ma zapisow a ponieważ było dużo telefonów spodziewaja sie duzej frekwencji.. W tyg mozna sie umowic na godzinę.... Kupiłam już hillsa Quote
Bożka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Beka, jak psinka. Czy trochę lepiej się czuje ? Czekamy na wiadomości Quote
beka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Byłam z Bonim na spacerku. Chodziliśmy 40 minut. Powolutku, nie spiesznie, ale rozgladal się interesowały go zapachy i odgłosy. W kojcu miłam 3 niepodzianki ... Mam wrażenie, ze juz nie było tego tłuszczu na wierzchu. Hillsa pochłonoł w mgnieniu oka. Podzieliłam porcje na dwie części, jedna dostał od razu a drugą po spacerku. Kojec nie podoba mu się zbytnio i jak odchodzę to popiskuje..:( Duzo pije i dużo siusia. Jutro chcę go poraktować Fiprexem bo u nasz strasznie dużo kleszczy . Chyba mu nie zaszkodzi?? Quote
Reno2001 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 beka napisał(a): ... Mam wrażenie, ze juz nie było tego tłuszczu na wierzchu... Ja dzis sprzatałam kontener, w którym jechał Boni i nadziwic sie nie mogłam, bo to co z siebie wyrzucił tłuste było do granic wytrzymałości . Beko, jeszcze raz wielkie dzieki, ze go wzięłaś do siebie, bo w schronisku on nie miałby najmniejszych szans Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.