mru Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 wiesz pewnie im chodzi o mięso z polskiej ziemi bo jak wiadomo kebaby robi się z tureckich baranów... a hamburgery z amerykańskich cows z Alabama State anyway, im chyba chodzi o klientelę o niskiej świadomości, Charly :P i małym rozumie, więc się nie kłopocz ;) wiesz u nas wystarczą takie właśnie hasła, że "dość chemii" i "polska ziemia" i już każden jeden leci ;) [quote name='Charly'] A może oni mysla, ze fastfood to MC Donalds....:hmmmm: tak no, bo oni wolno swoje kebaby robią :):) no na razie pan wet uspokoił mnie, że te wyniki amoniaku nie są AŻ TAK wysokie :roll: ponoć wysokie to od 100... Gacek ma brać leki i jeść tego Royala przez kilka miesięcy, a potem badanie powtórzymy szukałam czegos o wątrobowej diecie a tu proszę jacy eksperci! ;) http://www.dogomania.pl/forum/f1026/dieta-watrobowa-105088/#post10125212 hihi oceniając wetów to ten pan przynajmniej: a) poświęcił nam sporo czasu, mimo że już późno było b) tłumaczył o co chodzi DOKŁADNIE (wiele już wiedziałam z netu, ale rzadko spotykam sie z tym, że wet sam z siebie tłumaczy coś i zachęca do zadawania pytań) c) zlecił badania dodatkowe! poprzednia pani wet nie wspomniała o USG np., o moczu też nie no i na biochemii nie było glukozy ani elektrolitów... a w sumie czemu nie zrobić, jak można? d) zbadał układ nerwowy jakby, czyli reakcje na różne bodźce (brrr to było dość masakrycze hihi ale i got the point) e) nie robił tiu tiu tiu do Gacka tylko rzeczowo zajął się chorobą f) no i nie mówił od progu, że wie o co chodzi, nie stawiał teorii, tylko zlecił badania minus? sporo zapłaciłam. bo 82 złote, ale w sumie wzięłam też tabletki na odrobaczenie ;) Quote
Charly Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='mru']wiesz pewnie im chodzi o mięso z polskiej ziemi bo jak wiadomo kebaby robi się z tureckich baranów... a hamburgery z amerykańskich cows z Alabama State anyway, im chyba chodzi o klientelę o niskiej świadomości, Charly :P i małym rozumie, więc się nie kłopocz ;) wiesz u nas wystarczą takie właśnie hasła, że "dość chemii" i "polska ziemia" i już każden jeden leci ;) tak no, bo oni wolno swoje kebaby robią :):) no na razie pan wet uspokoił mnie, że te wyniki amoniaku nie są AŻ TAK wysokie :roll: ponoć wysokie to od 100... Gacek ma brać leki i jeść tego Royala przez kilka miesięcy, a potem badanie powtórzymy szukałam czegos o wątrobowej diecie a tu proszę jacy eksperci! ;) http://www.dogomania.pl/forum/f1026/dieta-watrobowa-105088/#post10125212 hihi oceniając wetów to ten pan przynajmniej: a) poświęcił nam sporo czasu, mimo że już późno było b) tłumaczył o co chodzi DOKŁADNIE (wiele już wiedziałam z netu, ale rzadko spotykam sie z tym, że wet sam z siebie tłumaczy coś i zachęca do zadawania pytań) c) zlecił badania dodatkowe! poprzednia pani wet nie wspomniała o USG np., o moczu też nie no i na biochemii nie było glukozy ani elektrolitów... a w sumie czemu nie zrobić, jak można? d) zbadał układ nerwowy jakby, czyli reakcje na różne bodźce (brrr to było dość masakrycze hihi ale i got the point) e) nie robił tiu tiu tiu do Gacka tylko rzeczowo zajął się chorobą f) no i nie mówił od progu, że wie o co chodzi, nie stawiał teorii, tylko zlecił badania minus? sporo zapłaciłam. bo 82 złote, ale w sumie wzięłam też tabletki na odrobaczenie ;) aaaaa I see:fadein: hihihi mru- ta dieta wątrobowa- broń Cię Boże się do niej stosowac heheheh;). Potem będzie na mnie hihihi. A poważnie takie małe tłumaczonko to jest, ale wiesz.... Bardzo się cieszę, ze jak widać wet powaznie podszedł do sprawy. W takim razie nie pozostaje nic innego jak karmić odpowiednio i co-- chyba uważac coby się chłopak nie przemęczał - co? Quote
mru Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 przyda mi się to tłumaczonko :) ja się USG boję :roll::roll::roll: no i że będzie atak kolejny :( bo wtedy trzeba dac luminal... (jak pies ma ataki częściej niż co 2 m-ce to się daje, Gacek miał na razie tylko dwa i chorą watrobę więc go oszczędzono) a wiadomo... to kolejne obciążenie organizmu... no i tego się nie przerywa już... eehh... Quote
Charly Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 czemu się boisz USG? że tam coś wyjdzie? w ogóle z tym USG to Mru dwóch wetów trzeba. nie każdy lekarz umie czytać. u nas było tak, ze jeden widział coś ,czego w ogole w okreslonym miejscu być nie powinno. Inny widział wodobrzusze w miejscu gdzie ktoś inny nowotwora. Hanna Rupczyńska wypowiadała się kiedyś na wątku Filipka na temat wetów i ich umiejętności czytania USG- oczywiscie nie chce tutaj nikomu urągać- tylko wiesz- lepiej dwie opinie. Quote
mru Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 a to ja pójdę do tego, co mi beka polecała czytłam nawet na szczurzym forum o nim w samych superlatywach :D Quote
Charly Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 to też z miejsca polecam:lol: jeśli się wet i na szczurkach zna to musi być gość:loveu: Quote
mru Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Gacus dobrze :) jest dzielny, radosny i w ogóle nie wie o co chodzi ;) Jeży też lepiej tylko przytyć nie chce w ogóle :shake: super się kula, muszę mu fote wtedy strzelić bardzo trudno będzie nam się rozstać (szczególnie, że przecież kleszcze znów go obejdą i mogą zabić... jako, że to jeszcze młodziak) Quote
Charly Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 a nie można go jeszcze trochę zatrzymac?:oops: Quote
agata51 Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Jeży nie tyje, bo puszeczki to jednak nie to samo co tłuste rosóweczki i mysie noworodki. Dajcie mu żyć jeżym życiem. A kleszcze to chyba chleb powszedni leśnych ludzi. Przepraszam - zwierzy. Przepraszam - jeży. Jeży, idź w las i módl się, żebyś Betki na swej drodze nie spotkał. Do spółki z Mixerem polują na jeżów- skurczybyki - Betka tropi, wystawia czy jak to zwał, Mixer aportuje. Bezkrwawo. Jednakowoż oduczam. Quote
mru Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 nie puszki a royal pooperacyjny :eviltong: taki na niedozywienie specjalny ;) i ja mu chce oddać jego jeże życie! tylko to łatwo mówić jak się go nie widziało słaniającego się na środku ulicy :roll: pewnie starsze osobniki są bardziej odporne na kleszcze anyway, Jeży lepiej :) nawet fuka jak cos nie tego chociaż staramy się go nie dotykać, nie stresować wciska się wkażdy kąt i trzeba mu barykady stawiać ;) a jak się go bierze na ręce, żeby go zanieść do klatki, to sie kula, robi skośne oczka i mówi - nie mówić polski! Quote
sleepingbyday Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 mru, a kogo ci beka polecała? ja z zamkniętymi oczyma, ręką na sercu i palcem w doopie polecam dr marcińskiego. nic nie robi, tylko obrazki czyta. jest świetny! przyjmuje w kilku miejscach w tygodniu, min na umińskiego (gocław) i na powstańców. jest superowy. w sumie to z gackiem dziwna sprawa - bo tak z nagła zaczęłą się akcja, zmęczenie, osłabienie... czy dieta wątrobowa to załatwi, zwł. jak wyniki tak nieznacznie podniesione to nie jest problem. to jak i u ludzi, nieco ponad normę to norma, 2x norma, to zaczyna sie kiszka. ale gadam głupoty, zoska by bankowo dostała dietę watrobową przy najniklejszym podejzreniu, ze jest takowa potrzebna...:roll: słuchaj,a on serce ma ok? nie pamiętam, zeby miał ekg czy usg serca robione, może przeoczyłam? a jeż boski - cudowny ryjek ma! a w ogóle widze, ze się zakumplowaliście? powiedz, z takim jeżem jest kontakt? przyzwyczaja sie do ludzia, kumpluje się? Quote
mru Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 sleepingbyday napisał(a):mru, a kogo ci beka polecała? ja z zamkniętymi oczyma, ręką na sercu i palcem w doopie polecam dr marcińskiego. nic nie robi, tylko obrazki czyta. jest świetny! przyjmuje w kilku miejscach w tygodniu, min na umińskiego (gocław) i na powstańców. jest superowy. słuchaj,a on serce ma ok? nie pamiętam, zeby miał ekg czy usg serca robione, może przeoczyłam? właśnie jego :) wybieramy sie w tym tygodniu na USG a. i wet mówił, że serce na pewno nie :roll: sleepingbyday napisał(a): w sumie to z gackiem dziwna sprawa - bo tak z nagła zaczęłą się akcja, zmęczenie, osłabienie... czy dieta wątrobowa to załatwi, zwł. jak wyniki tak nieznacznie podniesione to nie jest problem. to jak i u ludzi, nieco ponad normę to norma, 2x norma, to zaczyna sie kiszka. ale gadam głupoty, zoska by bankowo dostała dietę watrobową przy najniklejszym podejzreniu, ze jest takowa potrzebna...:roll: sleepin ja też nie wiem :( nie wiem, czy ta watroba to na pewno przyczyna ataków :( ale padaczka to nie choroba sama w sobie jakby tylko czegos objaw więc jakaś przyczyna musi być wyszło na razie to coś z wątrobą - ale może nie mieć związku zupełnie :roll: a że z wątroba nie ma żartów (cały czas mam w amięci Beksę M@da...:shake:) to dieta konieczna, jak mówisz sleepingbyday napisał(a): a jeż boski - cudowny ryjek ma! a w ogóle widze, ze się zakumplowaliście? powiedz, z takim jeżem jest kontakt? przyzwyczaja sie do ludzia, kumpluje się? niestety podobno tak :roll:, tak mi BIANKA mówiła :eviltong: prawda jest taka, że Jeży sie nas nie bał nigdy, bo one się za bardzo w ogóle nie boją, a po drugie był tak słaby, że nie miał siły się bać ale fuka na nas :evil_lol: co mnie cieszy kontakt nie wiem na ile z takim Jeżym, ale jakis jest - BIANKA mówiła, że chodził kedyś za nią jeden jak pies :razz::p Quote
Becia66 Posted June 16, 2009 Author Posted June 16, 2009 Gacuniu trzymamy nieustannie kciuki za twoje zdrowie i za szczęsliwy powrót Jeżego na łono natury......:thumbs:....a kleszczom mówimy precz !!! :x Quote
sleepingbyday Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 kurde, może on do ciebie fuka: "fuukam cię, fuukam cię" :cool3:? może to miłość. ale ryja ma cudnego, jak jakis mrówkojad niedokończony. słuchaj,a ten twój tezet to jest szkoleniowiec czy behawiorysta? tak pytam po lekturze wątku "behawiorysta czy szkoleniowiec" :p zreszta ostatnio zastanawiam sie nad zosią, czy by jej się terapeuta jakowys nie przydał....:cool1: Quote
mru Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 eh ale jak on się kula, ten mój Jeży to ja bym mu mogła wszystko dać :roll: minę taką ma, że tylko brać i ... czekaj, muszę się ustosunkować do wątku :P poczytać, co tam mówią bo dla mnie behawiorysta to ktoś, kto zna się na zachowaniach zwierząt a Paweł szkoli psy, jest jakby szkoleniowcem prowadzi grupy i szkolenia indywidualne skończył takie studia psie nawet :eviltong: (na sggw coś) ale czekaj, ide popatrzec i zaraz zrobię edit :P dobra, wątku nie widze hihi :P anyway, nie wiem czego szukasz, ja tam miałam do czynienia z behawiorystą, wiesz przy Dymku i zawiodłam się jak porównałam to potem z zajęciami, jakie prowadzi Paweł (hihi nie tylko takimi osobistymi ze mną ale w ogóle, z każdym jednym ;) ja z nim bywam na zajęciach - dużo sie przy tym uczę, a tez przydaję się jako wiesz pozorant hihi) bo ta pani przyjechała, poobserwowała (robiła foty psom...) zjadła cistka, wypiła herbatę, ale całe zajęcie odbywały się w domu nic nam nie pokazała w sumie tylko mówiła no i zapisała z marszu psu psychotropy kazała ćwiczyć tylko wołanie (imie) i siadanie :P hahaha zostawanie też kazała, ale nie POKOAZŁA jak JAK się to robi dowiedziałam się wczoraj dopiero ;P Paweł zajmuje sie wszelkimi psimi problemami - wącznie z agresją itd. wiesz, zarówno problemami (patrz sówj podpis hihih) jak i szkoleniem - posłuszeństwem itd. :) z Gackiem robimy chodzenie przy nodze teraz :D siadanie i zostawanie jej ależ jemu to radoche sprawia :):):) Zośka by była tak samo fajna do pracy jak Gacior, am sure of it Quote
sleepingbyday Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 to jest ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f30/behawiorysta-zoopsycholog-136108/ potwierdzasz jak na razie moje zdanie, wypływające zresztą z lektury watku, no, ale nie było za barzdo behawiorystów, co by sie bronili :diabloti:. ja ciem chcem zobaczyć jako pozoranta!!!! :eviltong: zośka by się nadawała (patrz mój podpis :roll:), tylko wiesz, czego się obawiam? że ja nie dostoję. mało cierpliwa jestem i nerwowa. ale jak sie na nia patrzę, to wiem, ze coś jest bardzo nie halo, za dużo fobii :-(. więc pewnie się zbiorę w sobię i napadne twojego tezeta, ale kase to pewnie dopiero w sierpniu będę miała. choć moze i dobrze, klienci na wakacjach, to będzie miał czas :diabloti:. jak się ćwiczy zostawanie? Quote
mru Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 bo generalnie bahawiorysta może zdiagnozować problem (zna mechanizmy) ale nie pokaże Ci, co robić :) może ... odesłac Cię do szkoleniowca! to teoria a w praktyce jednak jesli jest sie szkoleniowcem to czemu miałoby się nie znać mechanizmów? dla mnie jedno przenikać powinno drugie... wiadomo, że czasem problem jest głebszy i trzeba odesłać do psiego psychologa ale z reguły to sa sprawy dominacyjno-posłuszeństwowe ;) a behawioryści sie nie bronią ;) bo z reguły nie interesuje ich to - i tak więcej zarabiają :razz: za mniej roboty ja np. prz Dymku wezwałam behawioryste z niewiedzy - myślałam, że to to samo co szkoleniowiec i że - co najważniejsze dla mnie - pokaże mi w praktyce i naturalnych sytuacjach co robić i jak do szkolenia wystarczy być konsekwentnym plus słuchać i patrzeć ;) czyli jesli nie nie rozpływasz nad psem, to dasz rade :) czyli... dasz ! w wakacje właśnie mniej klientów to na pewno Tezet sie ucieszy :):cool3: zostawania można uczyć tak, że jak pies sam z siebie zostaje to mu gadać zostań zostań zostań i nagradzać póki zostaje (mowie o fazie 1, że na kro odchodzisz tylko) ALE lepiej mieć psa na smyczy, przytrzymywać z tyłu, żeby się nie mógł ruszyć i mówimy zostań i odsuwamy sie na odległośc tej ręki, co psa trzyma i nagradzamy żeby skojarzył :) oczywiście zaczynamy od małych kroczków :) Quote
Becia66 Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 sleepingbyday napisał(a): jak gacul? też jestem ciekawa......wszystko w porządku póki co ? :roll: Quote
Charly Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 mru w ogóle odkąd jest pozorantem swojego szkoleniowca to tylko pozuje i pozuje i mało jej jakoś jest...:eviltong: Quote
mru Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 o nie, Charly! ja ciagle jestem :) a Ty mi nie odpisujesz na gadu :eviltong: no Gacek ok :) jakby było inaczej to bym przecież napisała :) nic, zupełnie zero objawów :) cieszy się jak dziecko, ma na wszystko apetyt :cool3: jak zwykle :evil_lol: PS: jutro ma mnie CTR zjeść... a teraz słodka sesja... kulamy się czyli nie mówić polski! no ale ile można... już się nie boję, co tam masz? hmm to chyba jest... Quote
mru Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 ... aparat! a ty co mnie trzymasz i zadowolony? łapy precz od mojej dupy, to ja z nią mieszkam! już dość tego... puszczaj! ale żem się zeźlił... Quote
Becia66 Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 jaki on rozkoszny....:loveu:...byłam wczoraj ok. północy z moimi psami na spacerku i widziałam przechodzące przez jezdnię aż 4 jeże- 2 duże i dwa malutkie i serce strach ścisnął że je coś rozjedzie.. Stałam póki nie przejdą bezpiecznie bo w przeciwnym razie byłaby ,, interwencja'' na jezdni.....:eviltong: Dobrze że Gacuch wesoły jak zawsze.....:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.