Jump to content
Dogomania

CHARCICA------- przywiązana drutem w lesie--------już w domu


Recommended Posts

  • Replies 282
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Śmiej się śmiej Brązowa.:evil_lol:
Pan dzwonił przed momentem. Przepraszał za milczenie - małe, domowe zawirowanie, to i dobrze, że, jak pisałam, nie wydzwaniałam do niego.
Przyjeżdża w środę.

Posted

Emiluś, przypominam, że z Twoich pieniążków zostało 41,11zł. Jestem już po rozmowie z doktorem, dokładam do tego ile trzeba i za 50zł +- z małym hakiem, kupuję (w tym tygodniu) butlę jakiegoś paskudztwa antypchelnego, równie skutecznego jak frontline ale przystępniejszego cenowo. Rozliczenie wrzucę na wątek charci.

Dokończenie sprawy spanielki. Jestem po rozmowie z doktorem. Ponad sprawozdanie TZ wniosła ona niewiele nowego. Pęcherz zajmował niemal całą jamę brzuszną, cały wypełniony moczem. Nacieki nowotworowe rozsiane do oporu, sam nowotwór monstrualnych rozmiarów. Chcąc pozbyć się go należało usuwać praktycznie wszystko, jak leci, co zostało objęte nowotworem, tylko jak pies miałby wtedy żyć lub usuwać co się da, zaszyć psa i czekać na kolejny atak nowotworu (rozrost). Doktor powiedział, że dawno nie widział tak wielkiej masy nowotworowej.:-(

Posted

Nie pisałam, bo sprawa jest w zawieszeni do nd. Do Pani Eli zadzwonili ludzie z okolic Łodzi przekonani w iluś procentach, że może to być ich sunia. Jeśli okaże się inaczej nic nie będzie stało na przeszkodzie by sunię zaadoptował zainteresowany nią Pan, zwłaszcza, że miał okazję poznać ją w czwartek i przypadła mu do gustu.

Posted

też mi się to nie podoba!!!! co beda zmyslac ze suka została skradziona? juz niejednokrotnie tak było! nawet z chartem i dogiem przywiazanym w lesie! (pametacie - wł. mowil ze skradziono a dog miał 40 kg niedowagi )

Majga - pilnuj tego ! to mi smierdzi! i to oddalanie adopcji też - albo jedzie albo nie! tez mi sie o nie podoba....

ja mam namiar na panią z wawy chetna - rozmawiala tez z o. Elą.. jakby cos jednak nie tfu tfui tfu

Posted

a ja chcialam zauwazyc,ze kazdy przypadek trzeba sprawdzic w miare obiektywnie...
nie nastawiajcie sie ostro od razu do tej pani, ktora twierdzi ze to jej pies...niech to udowodni po prostu...bez zbednej krytyki w jej strone...nikt nie wie jak to bylo...
moj pies zwial, znalazlam goi u innego goscia na podworku w kojcu...facet najpierw twierdzil ze to jego pies a potem ze sie wloczyl juz dlugo i go przygarnal i teraz jest juz jego...a to bylo dokladnie po dobie od ucieczki...tylko, ze moj pies byl bardzo chory...ma powazne braki w siersci, rany wygladajace jak po wielu pogryzieniach, niedowage...teraz jest zdrowy ale na piewrszy rzut oka pies wyglada rzeczywiscie jakby sie wloczyl i to baaaaardzo dlugo,albo przynajmniej byl w domu totalnie zaniedbywany...tazke spokojnie,niech pani udowodni ze to jej sunia...sa sposoby na prawne udowodnienie nawet jak pies nie ma czipa ani tatuazu:)

Posted

U Pani Eli byli Państwo ale niestety to nie ich sunia, o szczegóły nie dopytywałam (nie są dla mnie istotne, poza faktem, że sunia nie reagowała na Państwa, nie zdradzała oznak, że ich zna).

Póki co porcja info skrótem. Pan nadal jest zainteresowany sunią. Pozostaje kwestia wyjaśnienia, czy żona Pana wyraża zgodę na adopcję.
Tu pojawił się istotny znak zapytania ale Pani Ela wzięła sprawę w swoje ręce i zamierza to wyjaśnić raz a dobrze. Na ten moment daruję sobie wchodzenie w szczegóły. Sytuacja jak dla mnie zrobiła się męcząca i liczę, że rozstrzygnie się na dniach, co nie oznacza, że zostawiłam Panią Elę samą sobie. Uwolniłam się natomiast od późnych wieczornych telefonów Pana. "Spowiedź" obcych mi osób po 22.00, z taką częstotliwością jaka miała miejsce, nie jest moją pasją, godzina 23.00 i 23.30 w piątek przesądziła sprawę.

Posted

Majga ale jesli sunia pojedzie do domu to bedzie bardzo duza Twoja w tym zasługa bo dzielna z Ciebie dziewczyna! to odpoczywaj w takim razie ale jak tylko bedziesz cos wiedziec to daj znac.

Posted

[quote name='snuszkak'](...) to odpoczywaj w takim razie(...) Ja się szybko regeneruję ;). Zmęczona byłam wyłącznie koniecznością wiszenia na słuchawce i to niczym nie uzasadnioną, bo na etapie 3-4 telefonów zostało powiedziane i wyjaśnione dla mnie wszystko. Każda kolejna rozmowa z Panem nie wnosiła nic nowego,
a stanowiła zapowiedź następnej. Tylko...po co??? :roll:
Bardzo mi zależy na tym by sprawa rozwiązała się pozytywnie zarówno ze względu na suńkę jak i dla spokoju Pani Eli, czyli by doszło do adopcji za obopólną oprobatą Państwa. Z Panią Elą jestem na bieżąco w kontakcie więc nie będziecie oderwani od źródła "charciowej wiedzy".:evil_lol:
Snuszkak, dziękuję za ciepłe słowa.:loveu:

Posted

Folen napisał(a):
A ja mam pytanie - skończyło się allegro Bony, mam je wznawiać czy już nie?

Jeśli mogę Cię poprosić to pozostaw to w aukcjach, nie wykasowuj póki sprawa się nie rozstrzygnie.

Posted

Znam ten wątek KWL. Kontaktem Pani Ela podzieli się bez żadnego "ale", tylko niech się raz wreszcie rozwiąże sprawa tej charci. Ja odetchnę gdy już dojdzie do adopcji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...