snuszak Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 :-(:-(:-( ja nadal czekam, mam jeszcze wiare w ludzi ale oni tak czesto zawodza Quote
sacred PIRANHA Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 zadzwon.......powaznie...zapytaj po prostu,powiedz ze chcesz wiedziec czy pan sie nie rozmyslil bo tesknisz za jego telefonami:D Quote
majqa Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Śmiej się śmiej Brązowa.:evil_lol: Pan dzwonił przed momentem. Przepraszał za milczenie - małe, domowe zawirowanie, to i dobrze, że, jak pisałam, nie wydzwaniałam do niego. Przyjeżdża w środę. Quote
emilia2280 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Ha- Majqa, Ty to masz noooosa normalnie. Do srody pozostané jak skala jednak - poczekamy, zobaczymy. Quote
majqa Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Ja tam do skały nie porównam się, stoicki spokój mi się naruszył ale cierpliwości na szczęście nie brak. Quote
majqa Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Emiluś, przypominam, że z Twoich pieniążków zostało 41,11zł. Jestem już po rozmowie z doktorem, dokładam do tego ile trzeba i za 50zł +- z małym hakiem, kupuję (w tym tygodniu) butlę jakiegoś paskudztwa antypchelnego, równie skutecznego jak frontline ale przystępniejszego cenowo. Rozliczenie wrzucę na wątek charci. Dokończenie sprawy spanielki. Jestem po rozmowie z doktorem. Ponad sprawozdanie TZ wniosła ona niewiele nowego. Pęcherz zajmował niemal całą jamę brzuszną, cały wypełniony moczem. Nacieki nowotworowe rozsiane do oporu, sam nowotwór monstrualnych rozmiarów. Chcąc pozbyć się go należało usuwać praktycznie wszystko, jak leci, co zostało objęte nowotworem, tylko jak pies miałby wtedy żyć lub usuwać co się da, zaszyć psa i czekać na kolejny atak nowotworu (rozrost). Doktor powiedział, że dawno nie widział tak wielkiej masy nowotworowej.:-( Quote
majqa Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Odbór suni przeniesiony z środy na czwartek.:roll: Quote
Wola Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 przenoszony i przenoszony... ale na taki dobry kąt warto zaczekać ;) Quote
snuszak Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 czy sunia juz pojechala do domu? nic nie piszecie Quote
majqa Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Nie pisałam, bo sprawa jest w zawieszeni do nd. Do Pani Eli zadzwonili ludzie z okolic Łodzi przekonani w iluś procentach, że może to być ich sunia. Jeśli okaże się inaczej nic nie będzie stało na przeszkodzie by sunię zaadoptował zainteresowany nią Pan, zwłaszcza, że miał okazję poznać ją w czwartek i przypadła mu do gustu. Quote
snuszak Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 to dobrze :) ale co to za ludzie skoro ich pies zostal przywiazany do drzewa :angryy: Quote
Ambra Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 też mi się to nie podoba!!!! co beda zmyslac ze suka została skradziona? juz niejednokrotnie tak było! nawet z chartem i dogiem przywiazanym w lesie! (pametacie - wł. mowil ze skradziono a dog miał 40 kg niedowagi ) Majga - pilnuj tego ! to mi smierdzi! i to oddalanie adopcji też - albo jedzie albo nie! tez mi sie o nie podoba.... ja mam namiar na panią z wawy chetna - rozmawiala tez z o. Elą.. jakby cos jednak nie tfu tfui tfu Quote
sacred PIRANHA Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 a ja chcialam zauwazyc,ze kazdy przypadek trzeba sprawdzic w miare obiektywnie... nie nastawiajcie sie ostro od razu do tej pani, ktora twierdzi ze to jej pies...niech to udowodni po prostu...bez zbednej krytyki w jej strone...nikt nie wie jak to bylo... moj pies zwial, znalazlam goi u innego goscia na podworku w kojcu...facet najpierw twierdzil ze to jego pies a potem ze sie wloczyl juz dlugo i go przygarnal i teraz jest juz jego...a to bylo dokladnie po dobie od ucieczki...tylko, ze moj pies byl bardzo chory...ma powazne braki w siersci, rany wygladajace jak po wielu pogryzieniach, niedowage...teraz jest zdrowy ale na piewrszy rzut oka pies wyglada rzeczywiscie jakby sie wloczyl i to baaaaardzo dlugo,albo przynajmniej byl w domu totalnie zaniedbywany...tazke spokojnie,niech pani udowodni ze to jej sunia...sa sposoby na prawne udowodnienie nawet jak pies nie ma czipa ani tatuazu:) Quote
snuszak Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 szczerze to ciekawa jestem zakonczenia byleby bylo dobre dla Bony Quote
majqa Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 U Pani Eli byli Państwo ale niestety to nie ich sunia, o szczegóły nie dopytywałam (nie są dla mnie istotne, poza faktem, że sunia nie reagowała na Państwa, nie zdradzała oznak, że ich zna). Póki co porcja info skrótem. Pan nadal jest zainteresowany sunią. Pozostaje kwestia wyjaśnienia, czy żona Pana wyraża zgodę na adopcję. Tu pojawił się istotny znak zapytania ale Pani Ela wzięła sprawę w swoje ręce i zamierza to wyjaśnić raz a dobrze. Na ten moment daruję sobie wchodzenie w szczegóły. Sytuacja jak dla mnie zrobiła się męcząca i liczę, że rozstrzygnie się na dniach, co nie oznacza, że zostawiłam Panią Elę samą sobie. Uwolniłam się natomiast od późnych wieczornych telefonów Pana. "Spowiedź" obcych mi osób po 22.00, z taką częstotliwością jaka miała miejsce, nie jest moją pasją, godzina 23.00 i 23.30 w piątek przesądziła sprawę. Quote
snuszak Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Majga ale jesli sunia pojedzie do domu to bedzie bardzo duza Twoja w tym zasługa bo dzielna z Ciebie dziewczyna! to odpoczywaj w takim razie ale jak tylko bedziesz cos wiedziec to daj znac. Quote
majqa Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='snuszkak'](...) to odpoczywaj w takim razie(...) Ja się szybko regeneruję ;). Zmęczona byłam wyłącznie koniecznością wiszenia na słuchawce i to niczym nie uzasadnioną, bo na etapie 3-4 telefonów zostało powiedziane i wyjaśnione dla mnie wszystko. Każda kolejna rozmowa z Panem nie wnosiła nic nowego, a stanowiła zapowiedź następnej. Tylko...po co??? :roll: Bardzo mi zależy na tym by sprawa rozwiązała się pozytywnie zarówno ze względu na suńkę jak i dla spokoju Pani Eli, czyli by doszło do adopcji za obopólną oprobatą Państwa. Z Panią Elą jestem na bieżąco w kontakcie więc nie będziecie oderwani od źródła "charciowej wiedzy".:evil_lol: Snuszkak, dziękuję za ciepłe słowa.:loveu: Quote
Folen Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 A ja mam pytanie - skończyło się allegro Bony, mam je wznawiać czy już nie? Quote
majqa Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Folen napisał(a):A ja mam pytanie - skończyło się allegro Bony, mam je wznawiać czy już nie? Jeśli mogę Cię poprosić to pozostaw to w aukcjach, nie wykasowuj póki sprawa się nie rozstrzygnie. Quote
KWL Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Mamy pięknego chartowatego do natychmiastowej adopcji grozi mu łańcuch !!! Były jakieś domki chętne tutaj jak pamiętam. http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109663 Proszę zajrzyjcie tam. Quote
majqa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Znam ten wątek KWL. Kontaktem Pani Ela podzieli się bez żadnego "ale", tylko niech się raz wreszcie rozwiąże sprawa tej charci. Ja odetchnę gdy już dojdzie do adopcji. Quote
snuszak Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 majga my tez gleboko odetchniemy, swoja droga dopiero teraz ujawnila sie sprawa zonki ktora musi zgodzic sie na adoopcje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.